Cholera, wyszedł

29.04.05, 10:31
nam pozytywny test Elisa. Czym tę zarazę, lambdię, się wybija. Żeby można
było podać rocznemu dziecku. Babcie opiekujące się dzieckiem prawie
codziennie też trzeba przeleczyć, prawda?
P.S.
A tak się strałam by małej nie zaraźic.MOże podczas porodu....
B.
    • patyska Re: Cholera, wyszedł 29.04.05, 10:36
      przykro mi sad(( leczyc sie musza wszyscy. znajdz bardzo dobrego lekarza, zeby
      nie zaszkodzil malej. i trzymaj sie jego wytycznych, bedzie dobrze. i spieszcie
      sie - wiesz, co sie stalo sigvaris i jej malenstwu sad(( u nas wynik ujemny, ale
      kto tam ich wie...
      powodzenia Beciu!
      • sigvaris Re: Cholera, wyszedł 29.04.05, 17:27
        Beciu, wybór jest słaby: metronidazol, furazonidol, macmiror (ten chyba tylko
        dla dorosłych). U nas nie ma, ale we Francji można nabyć jeszcze Flejel (nie
        wiem czy tak sie pisze, czyta sie Flażel). Ale bardzo mi zaprzyjaźniony lekarz
        powiedział o Flajelu, że niby opinie obiegowe są takie, że jest skuteczniejszy
        od metronizadolu - a to nic innego jak metronidazol...
        Jak ja się dowiedziałam, to po pierwszej chwili załamania - ucieszyłam się.
        Uświadomiłam sobie, że jest światło w tunelu i wiele cierpień mojego dziecka
        się skończy. Trochę to trwa, ale już jesteśmy na przepustce i już jest
        zdecydowana poprawa. Poza tym reakcja na leczenie pasożytów zdarza się rzadko.
        Za to zdarza się tylko wtedy, jak leczenie jest trafione. To mnie też pociesza.
        No gdzieś tych jasnych stron trzeba się trzymać.
        Powodzenia! Jesteś bliżej niż dalej.
    • dominikams Re: Cholera, wyszedł 29.04.05, 18:19
      Ale jak to starałaś się małej nie zarazić? Wiedziałaś, że masz lamblie?

      Leczyć też można homeopatycznie. Moja starsza córka właśnie dostała leki,
      zobaczymy. Jak po tym nie przejdzie, dopiero będziemy zastanawiać się, co
      zastosować. Metronidazol odrzuciłam, przynajmniej na razie
      • beciaw2 Re: Cholera, wyszedł 02.05.05, 09:11
        W ciąży miałam biegunki, zrobili mi badanie mikroskopowe kału, wyszła mi
        glista ludzka i lamblie!!!!! Podobno to pamiątka po moim 3 miesięcznym
        wolontariacie w przedszkolu. Glistę wybili mi od razu, podobno lek na to
        dziadostwo nie wchłania się z przewodu pokarmowego do krwii i mój ginekolog
        zdecydował że nie zaszkodzi maleństwu. Lambli nik nie zdecydował się leczyć u
        kobiety w ciąży, za duże zagrożenie dla płodu. Dostałam metronidazol 3 dni po
        urodzeniu małej (zakaz karmienia przez całą terapię i 2 doby po zakończeniu-
        mała dostawała ten dziadowski Nan1 po którym się uczuliła ale to już odrębna
        historia.)
        Co homeopatycznego zabija lamblie? Można kupić ten lek normalnie w aptece? Do
        homeopaty to ja mam straaasznie daleko, niestety.
        B.
        • agnieszka3613 Re: Cholera, wyszedł 02.05.05, 10:53
          A może po prostu wejdź na forum homeopatia i tam się zapytaj. Może akurat coś
          doradzą, bo są tam bardzo miłe i mądre mamy i nie tylko.
          Agnieszka
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
        • julamimi Re: Cholera, wyszedł 04.05.05, 09:23
          beciaw2 napisała:

          > Co homeopatycznego zabija lamblie? Można kupić ten lek normalnie w aptece? Do
          > homeopaty to ja mam straaasznie daleko, niestety.

          pewnie to juz nieaktualne... homeodose 18 - bylo o tym na forum homeopatia; nie
          pamietam dawkowania (leczenie trwa laaaadnych pare tygodni), ale na homeopatii
          na pewno znajdziesz
          pozdr
Pełna wersja