Zaczerwieniona skora w zgieciach.Co to jest?

18.05.05, 19:52
Moj synek ma 5,5 miesiaca. Dzisiaj po kapieli zauwazylam zaczerwieniona skore
w zgieciach, tj. pod kolanami, pachami, lokciami i na podbrzuszu. Dwa dni
temu uzylam pierwszy raz lotionu do mycia i nic nie bylo. Dzisiaj
zastosowalam go ponownie i... czerwona skora. Czy to uczulenie na ten plyn?
Czy moze na cos innego? Moze ktoras z Was to przechodzila ze swoim dzieckiem?
Prosze napiszcie, co to moze byc?
Synek oprocz marchewki i soku marchewkowego ( w minimalnych ilosciach -
niestety) pije tylko moje mleko. Z gory dziekuje za zainteresowanie sie moim
problemem.
Pozdrawiam,
jalawenda
    • ladiwa Re: Zaczerwieniona skora w zgieciach.Co to jest? 18.05.05, 22:07
      Wiesz często jest tak, że jak sprawdzasz nową rzecz - czy to kosmetyk, czy coś
      nowego w diecie, to nie wystarczy jeden dzień. Najczęściej dzidziuś uczula się
      na jakąś rzecz przy kolejnym kontakcie z substancją, więc mogła to być reakcja
      na nowy kosmetyk. A od dawna podajesz tą marchew, troszkę chyba za wcześnie,
      skoro karmisz piersią? U nas w tym wieku marchew silnie uczulała synka. Czy
      wcześniej były już problemy ze skórą u maluszka?
      • beciaw2 Re: Zaczerwieniona skora w zgieciach.Co to jest? 19.05.05, 07:57
        Jeśli zaczerwienienie występuje tylko w zgięciach to może to odparzenie. Nie
        wpadajmy w przesadę, nie wszystko co innego na skórze to alergia. Spróbuj
        przesypywać odrobiną mąki ziemniaczanej i nie przegrzewać dziecka.
      • jalawenda do ladiwa 19.05.05, 09:44
        Marchew zaczelam podawac dwa tygodnie temu. Musialam zaczac wczesniej, bo moj
        synek to niejadek. Slabo przybiera na piersi, butelki za nic w swiecie nie chce
        a jedzenie lyzeczka to tez duzy problem. Na poczatku cala marchew wypluwal.
        Teraz jest odrobine lepiej i chyba zalapal do czego sluzy lyzeczka. Po tej
        marchewce mial tylko kupki pomaranczowe i nic wiecej. Wogole do tej pory nie
        mialam z nim problemow skornych. W mojej rodzinie nie ma zadnych alergii,
        dlatego niespecjalnie sie jej obawialam. No ale teraz jestem trroche
        przestraszona, bo iostrzeniec i bratanica meza maja jakies tam alergie. Czyzby
        ona grozila mojemu dziecku?
        Dziekuje za odpowiedz.
        pozdrawiam,
        jalawenda
        • shani79 Re: do ladiwa 19.05.05, 14:06
          U mnie w rodzinie nikt nie mial alergi,a tu nagle moja coreczka,zaczelo sie od
          plam na twarzy,pozniej przeszlo na zgiecia,rece,pod kolanami,ucho tak jakby
          poszarpane,okazalo sie ze atopowe zalanie skory.Z czasem widze z czego
          dostaje .Wypiore w innym proszku ciuchy-skora dziecka zmienia sie dopiero po
          kilku dniachsad
        • ladiwa Re: do ladiwa 19.05.05, 14:40
          Wiesz, często jest tak, że alergia ujawnia się dopiero w trakcie wprowadzania
          pokarmów stałych, do diety dziecka. Równie dobrze mogły nałożyć się te dwie
          rzeczy. Może najpierw spróbuj wrócić do poprzednich kosmetyków (skoro było
          lepiej), jeżeli to nie pomoże, trzeba będzie się zastanowić nad tą marchwią.
          Pozdrawiam
Pełna wersja