ogromne IgE przy srednich objawach?

20.05.05, 14:05
okazalo sie, ze Jeremi ma 20-krotnie przekroczone normy - wynik: IgE
calkowite 448. no i nie wiem o co chodzi, bo objawy nie naleza do silnych,
jedyne procz zmian klasycznych dla azs to suche "blaszki" w nosku i to tez
nie caly czas. macie jakis pomysl?
    • sta.ania Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 20.05.05, 15:38
      Właśnie w tym rzecz, pisałam wczoraj, nie rozumiem IGE Jasia, który ma ige 500
      a objawów prawie żadnych! Będę rozmawiała z naszym lekarzem w niedzielę
      (aktualnie przebywa na konferencji poświęconej azs) i ciekawa jestem jak on to
      zinterpretuje.
      Wcześniej badałaś ige? Jakie były wyniki przy jakim stanie skóry?
      Pzdr ania
      • setia Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 20.05.05, 16:12
        a moze sa jakies objawy, ktorych nie zauwazacie?
        ostatnio moja pediatra zabronila mi podawac dziecku mleko twierdzac, ze alergia
        u mojej malej przechodzi w forme ukryta (coklowiek to znaczywink i ujawnic sie
        moze za pare lat sad fakt, osatnio lapie dziwne infekcjesad
    • sigvaris Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 20.05.05, 17:54
      niedawno to pisałam, ale może nie trafiłyście na ten post.
      Zanim odkryłam dzięki chorobie małej, co nam dolega, miałam robione IgE -
      wyszło ok. 300-stu. Zrobiono mi podstawowe testy wyszło wtedy uczulenie na
      komosę i bylicę.
      Byłam (od 5 lat) od wiosny na Zyrtecu, Cromogenie (wziewnie).
      Po przeleczeniu na pasożyty - zawzięłam się. Wyrzuciłam Cromogen. Zyrtecu nie
      wykupiłam. Wiosna pełną gębą - a ja NIC! Normalnie miałabym kaszel i zapalenie
      krtani. No dusiło by mnie.. I to nieźle.
      A tu spokój. NIC!Aż mi się wierzyć nie chce. Bałam się pisać wcześniej...Ale
      tak jest.
    • sigvaris Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 20.05.05, 17:56
      A zapomniałam dodać, że poza dwoma okresami (teraz wiosną i okolice początku
      sierpnia) - moja "alergia" była prawie niewidoczna.
    • sta.ania Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 21.05.05, 11:01
      przy okazji wszelkich badań zrobiono Jasiowi również lamblie - ale nie jest to
      dla mnie wiarygodny wynik, pobrano tylko raz i oczywiście ujemny, to samo u
      mojej córci, w przyszłym tyg robię badanie jak poleciła sigvaris, zobaczymy, ja
      też jestem alergiczna,cóż też się przebadam, DO sigvaris: czy Ty miałaś jakieś
      objawy skórne? (rzeczywiście nie trafiłam na twój post)
      • lizbetka Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 21.05.05, 14:05
        Sigvaris ja mam pyatnie - skoro najprawdopodobniej objawy alergii wziewnej
        powodowały u Ciebie pasożyty to dlaczego nie miałaś ich cały czas / objawów / a
        tylko wtedy gdy pylą rośliny ?
        Lizbetka
        • sigvaris Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 22.05.05, 12:58
          Lizbetko,
          Kruffa kiedys napisala na tym forum, ze kazdy z nas ma jakas alergie na cos.
          Jak wyczytalam o pasozytach to one mieszkajac sobie w czlowieku wydzielaja
          odchody - tylko ze te odchody to dla czlowieka silne toksyny. Toksyny
          zatruwaja caly organizm (nawet krew). Organizm walczy na slepo z wrogiem,
          ktorego ma wszedzie.. Taka walka oslabia organizm i wtedy.. byle chrypka
          prowadzi do zapalenia krtani, a byle uczulenie do silnej alergii. Byc moze tak
          bylo wlasnie u mnie.

          Owszem uczulona jestem dalej na komose i bylice. Ale bez pasozytow moj organizm
          radzi sobie z tym. Nie musze mu pomagac Zyrteciem czy innym lekiem. Czuje nawet
          w tej chwili suchosc w gardle, ale to nie powoduje ani dusznosci, ani kaszlu i
          kaszlu i godzin kaszlu..

          Przy pasozytach mialam inne objawy. Np. ciaza tak oslabila mi moj oslabiony juz
          organizm, ze mialam biegunki od 6 miesiaca ciazy. Po porodzie nic sie na mnie
          nie goilo przez 5 tygodni.. To byl HORROR. W koncu wyladowalam w szpitalu (jak
          Marta miala 6 tygodni) i lezalam tam 3,5 tygodnia z goraczka 40 st. i takimi
          bolami brzucha, ze podejrzewano u mnie wrzodziejace zapalenie jelita grubego.
          Wtedy oczywiscie nie wiedzialam o pasozytach... Pasozyty tak oslabialy moj
          organizm, ze "lapalam" wszystko. W szpitalu np. natychmiast "zlapalam"
          zapalenie pluc.

          Czyli tak ja rozumiem, oglupiony toksynami organiz w danym momencie zamiast
          walczyc z "glupim" czyms ignoruje zewnetrzne zagrozenie, bo zbyt zajety jest
          wojna wewnetrzna. Dlatego np. objawy skorne bardzo nasilone, moga byc
          spotegowane "pasazerami na gape":
          a) lamblia (pierwotniak)
          b) grzyby (candida taka sama co wywoluje plesniawki, ale jak dostanie sie do
          ukladu pokarmowego i go licznie zasiedli jest wtedy niebezpiecznym pasozytem)
          c) robaki (owsiki, glista)

          A,b,c pisze tu jako hasla ktore mozna doczytac przez wyszukiwarke na tym forum.
          Albo pytajcie dalej, choc dobrze poczytac opinii na ten temat wielu mam dzieki
          wyszukiwarce.

          Jest kilka takich postow:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=22389268
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=22185371
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=23550354



          • tomgorczynski Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 23.05.05, 02:04
            Ciężko stwirdzić co jest pasożytem tak naprawdę a co nie. W przewodzie
            pokarmowym pasażerowie na gapę zabierają zawsze pożywienie które ma służyć nam.
            Przy braku jakichkolwiek zmian w postaci rozwolnienia, utraty wagi, zmeczenia,
            drżenia miięśni nie ma sensu zadręcząc się pytaniem "Mam to czy też nie".
            Człowiek będzie zawsze siedliskiem i bakterii i grzybów i pasożytów - jedynie
            ich wzmożona ilość da efekt w postaci choroby a tak żyjemy nieświadomi tego co
            żyje w nas.
      • sigvaris Re: ogromne IgE przy srednich objawach? 22.05.05, 12:38
        Nie nie mialam objawow skornych... poza jakims takim tradzikiem (co wydawalo
        sie dziwne, bo jestem ot... po trzydziesce kawalek), ale nie wiem jak ten
        tradzik traktowac?
        Od przeleczenia na pasozyty zanika... ale to tez moze za krotko zeby sie
        chwalic. No chwalic to sie moge na pewno ta wiosna bez Zyrtecu i Cromogenu. Bo
        to juz bezprzeczne.
        Sta.ania jesli nie nie jestes pewna badan kalu zdecyduj sie na morfologie z
        rozmazem. Z krwi nie wyjdzie jaki to pasozyt, ale wyjdzie ze jakis jest! Tu na
        forum julamimi ma doswiadczenie w czytaniu wynikow tego badania. Niezaleznie
        mozesz szukac laboratorium, ktore umie szukac pasozytow. Albo popytaj na tym
        forum, moze sa mamy mieszkajace gdzies w okolicy, ktore znalazly dobre
        laboratorium. Albo metoda tez forumowa pytaj w laboratorium: czy mieli chorego
        na lamblie? jak czesto im sie zdarza lambioza? jak czest znajduja inne pasozyty?

        W CZD w laboratorium nie mieli przez 13lat chorego na lamblie. To kuriozum. Ten
        pierwotniak terytorialnie zamieszkuje Polske... i brak chorych dyskwalifikuje
        laboratorium, ktore tak twierdzi...

        I zawsze mozesz pytac/drazyc na forum smile))
Pełna wersja