Czy jest ktoś,komu po Chińczyku się NIE poprawiło?

21.05.05, 17:13
Nad wizytą u Chińczyka zastanawiam sie już od dawna. Ale ponieważ bedziemy
jechać z W-wy i przede wszystkim dlatego, ze mam dosyć eksperymentowania na
własnym dziecku (nie chodzi mi nawet o jakieś specyficzne kuracje, po prostu
codzienna loteria: a może to spróbujemy, a może tamto?), wolałabym mieć
jasność sytuacji. Stąd moje pytanie: czy u któregoś dziecka zalecenia
Chińczyka nie dały efektów? Takich długoterminowych, nie po 1 tyg. stosowania.

Oczywiście wiem, że jesli nie spróbuję na własnej (Mai) skórze, to się nie
dowiem, ale mimo wszystko proszę mamy, żeby się wypowiedziały.
    • dominikams Re: Czy jest ktoś,komu po Chińczyku się NIE popra 24.05.05, 20:19
      No i jak dziewczyny, naprawdę wszystkim lepiej? (to zbyt piękne, zeby było
      prawdziwe ;D)
      • kado1 Re: Czy jest ktoś,komu po Chińczyku się NIE popra 24.05.05, 21:21
        U nas w porządku, chociaż mleko kozie na razie nie przeszło, ale reakcja była
        słaba, więc mam nadzieję, że kiedyś przejdzie. Lepiej zdecydowanie, można
        powiedzieć zupełnie dobrze, ajem wszystko prawie, odżyłamsmile A Maja na razie bez
        ziółek.
        pozdrawiam
        Kasia
    • aga_piet Re: Czy jest ktoś,komu po Chińczyku się NIE popra 24.05.05, 21:15
      Dominiko, czy chodzi Ci o TEGO konkretnego Chińczyka - polecanego przez izado?
      Bo:
      1. W Wa-wie na pewno jest kilka gabinetów medycyny chińskiej.
      2. Nam INNY Chińczyk, a raczej Mongoł pomógł, ale tylko doraźnie, syn miał
      poprawę tylko podczas zażywania ziół (ok. 2 mies.), potem wszystko wróciło do
      normy (a raczej nie-normy). Syn miał wówczas 1,5 roku, a jego AZS był
      umiarkowany (głównie zgięcia).
      Kiedy miał 4 lata i AZS mocno zaawansowany - chińskie zioła brane przez ok PÓŁ
      ROKU nie pomogły.

      Swoją drogą ciekawa jestem doświadczeń mam z INNYMI CHIŃCZYKAMI.
      Pozdrawiam
      Aga
      • dominikams Re: Czy jest ktoś,komu po Chińczyku się NIE popra 25.05.05, 21:17
        aga_piet napisała:

        > Dominiko, czy chodzi Ci o TEGO konkretnego Chińczyka - polecanego przez izado?

        Tak, chodzi właśnie o niego.


        > Bo:
        > 1. W Wa-wie na pewno jest kilka gabinetów medycyny chińskiej.

        No wiem, ale wolałabym taki sprawdzony - tzn. z potwierdzonymi efektami wśród
        pacjentów, a póki co same pozytywy słyszę o tym jednym lekarzu.

        > 2. Nam INNY Chińczyk, a raczej Mongoł pomógł, ale tylko doraźnie, syn miał
        > poprawę tylko podczas zażywania ziół (ok. 2 mies.), potem wszystko wróciło do
        > normy (a raczej nie-normy). Syn miał wówczas 1,5 roku, a jego AZS był
        > umiarkowany (głównie zgięcia).
        > Kiedy miał 4 lata i AZS mocno zaawansowany - chińskie zioła brane przez ok PÓŁ
        > ROKU nie pomogły.

        A inne zalecenia? Bo jak słyszę, podstawą jest odpowiednia (notabene
        kontrowersyjna dla mam alergików) dieta...
        >
        > Swoją drogą ciekawa jestem doświadczeń mam z INNYMI CHIŃCZYKAMI.

        Ja też. Zapraszam do dzielenia się informacjami, jeśli miałyście takie
        doświadczenia.

        > Pozdrawiam
        > Aga

        Ja również pozdrawiam
Pełna wersja