Pojawia się i znika

25.05.05, 22:28
Mój 5-mies synek ma wysypkę na policzkach, "dekolcie" i ramionach. Orzeczenie
lekarskie brzmi: skaza białkowa. Jemy Nutramigen, bardzo ostrożnie wprowadzamy
nowe pokarmy (od dłuzszego czasu nic nowego), a skaza jednego dnia się
pojawia, drugiego znika niemal zupełnie. Nie mogę się doszukać w tym żadnej
prawidłowości. Zaczynam wątpić, że to alergia pokarmowa. Jak wygląda uczulenie
na np. proszki do prania, czy wysypka występuje na całym ciele, czy może
pojawiać się tylko w pewnych miejscach? Proszę o radę wszystkich, którzy
spotkali się z podobnym zjawiskiem i doszli do jakichś budujących wniosków.
    • tomgorczynski Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 00:02
      Tu pewnie każdy - przpraszam każda z mam poda cos innego bo każdy tropi w inny
      sposób. My np kupowaliśmy tylko baweniane ubrabka, prane tylko w wodzie,
      wyrywałem szwy i nitki - mysląc że to sztuczne , len albo coś tam innego - w
      każdym razie że niby uczula, wycinałem guziki i metalowe 'klipsy' - sądząc że
      powleczone sa niklem albo chromem albo jeszcze jakimimś innymi metalami. Tak
      więc tropienie to podtawa aż popada się w paranoje - jak ja bo myśląc że
      wszystko uczula szukałem alergii kontaktowej. Przeszłość
      • sigvaris Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 00:31
        A ja jak czytam pojawia się i znika... To pytam, czy pasożyty coś .. były
        badane..? Czy nie? Czy znasz temat? Bo one dają: pojawia sie i znika. Żadnej
        prawidłowości. Jest ich trzy grupy:
        - robaki (przy braniu wszystkiego do buzi, nic i nikt nie zaradzi - i
        zapomnijmy o słowie higiena)
        - pierwotniaki - no muchy roznoszą. Więc zapomnijmy nawet o tekście: brak
        higieny. Jednak dziecko się nie uodporni.
        - grzyby. Czytaj złapane przy kuracji antybiotykowej.
        Kończę, bo może to już wszystko wiesz.
        • ane_ta Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 15:21
          Hmm...
          Mój mały ma 5 m-cy, jak dotąd nie chorował, więc antybiotyki odpadają. Jeśli
          chodzi o branie brudnych rzeczy do buzi to też wydaje mi się mało prawdopodobne
          (obym się nie myliła) bo problemy zaczęły się gdy miał 5 tyg. , a wtedy to
          jeszcze nie pchał wszystkiego do paszczy, a jeśli już to to co sama mu podałam,
          więc raczej czyste rzeczy. Much wtedy (w lutym) też jeszcze nie było. Ale napisz
          coś więcej o objawach uczuleniowych na robaki i inne podobne świństwa.
          Dzięki.
      • ane_ta Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 15:31
        No i doszukaliście się przyczyny? Ja nie panikuję, bo póki co wysypka nie jest
        duża, ale dobrze byłoby znaleźć przyczynę, bo nigdy nie wiadomo jak to się dalej
        rozwinie. Moja siostra (lekarka!) wogóle nie przejmowała się skazą u swojej
        córeczki - a wyglądało to gorzej niż u nas - samo przeszło gdy mała skończyła rok.
        Ja jednak drążę temat, bo nie chcę żyć w ciąglej niepewności, czy kolejne
        wprowadzane produkty nie będą szkodzić mojemu dziecku. Aktualnie staram się
        dociec czy to na pewno pokarmówka, stąd moje pytanie o to jak uczulają detergenty?
        Dzięki.
        • me_mme Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 15:47
          Spróbuj prać swoje ubrania w jakimś proszku dla dzieci, Dzidziuś albo Cypisek.
          A objawy zakażenia pasożytami są takie same jak objawy alergii, czyli
          podwyższone kwasochłonne w rozmazie krwi, swędząca wysypka, czerwone plamy na
          ciałku czy słabe przybywanie na wadze. Jedynym sposobem wykluczenia bądź
          potwierdzenia obecności pasożytów to badanie kału.
    • kruffa Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 08:21
      Może pojawiać się i lekko ustępować.
      A w czym pierzesz swoje i dziecka rzeczy?

      Kruffa
      • ane_ta Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 15:10
        Dzięki za zainteresowanie moim problemem. Piorę w proszku Lovela, ale piorę w
        nim od początku, a wysypka pojawiła się w 5-ym tyg. życia. Poza tym mały nie ma
        ani jednej krosteczki na nóżkach, pupie, pleckach, czy brzuszku, tylko policzki,
        bródka, ramionka i "dekolt". I dlatego pytam czy to w ogóle może być uczulenie
        na detergenty, czy z dużym prawdopodobieństwem mogę wykluczyc taką ewentualność.
        Swoje rzeczy piorę w Vizirze lub Persilu, ale sypię niedużo proszku i staram się
        dobrze płukać.
        • kruffa Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 21:03
          Twoje ubrania, pościel i wszystko z czym styka się dziecko powinno być prane w
          tym samym proszku co ubranka dziecka.
          Najrościej jest wogóle przejśc tylko na proszek dla dzieci - wtedy odpada
          głowienie się w czym coś było prane.

          Kruffa
        • kruffa Re: Pojawia się i znika 26.05.05, 21:04
          Aha - to że dajesz niedużo proszku i dobrze płuczesz nie ma znaczenia.

          Kruffa
    • tygrysek30 Re: Pojawia sie˛ i znika 31.05.05, 15:57
      A czy to nie sa poprostu potowki? U mojego malego wyskakuja krosteczki w miejscach
      intensywnego pocenia sie na twarzy i ramionach , szyi. Pomaga kapiel w azulanie. Przecieranie
      twarzy po kazdym intensywnym placzu z potu. Czeste wycieranie raczek.
    • dana35 Re: Pojawia się i znika 01.06.05, 17:58
      Poobserwuj czy nie jest to uzależnione od pogody. Chłodniej i/lub po deszczu -
      wysypka znika, ciepło wysypka pojawia się. Tak jest u mojej córki, co prawda
      objawy pojawiły się ok. 1 roku życia, ale 6 miesięcy zajęło mi zauważenie
      zależności od pogody. Ma podejrzenie pyłkowicy objawiającej się wysypkami.
    • mamasynka2 Re: Pojawia się i znika 03.06.05, 09:56
      Witaj!!
      mam to samo....od 2,5 miesiaca mojego synka wysypuje...potem znika i znow
      wysypuje.ma wysypke na policzkach , ramionach, brzuszku, mial na nozkach i
      raczkach.jedynie na policzku zostaje....nawilzam narazie.lekarz powiedzial ze
      to minie samo, maly sie nie drapie, kupki ma w przadku, sypia dosc dobrze jak
      na 3 miesieczne teraz dziecko.wszystko piore w proszku dla dzieci bo zdarza mu
      sie np.spac z nami w lozku....nie sadze ze to pokarmowa, raczej jakies pylki-
      przez ierwsze 3 tgodnie zycia nic nie mial, zaczelo sie pod koniec marca-czyli
      juz co nieco zacznalo pylic...choc w sumie sama nie wiem.podaje mu jedzenie
      hypoalergiczne, karmilam piersia miesiac, potem dokarmiany byl, a teraz juz
      tylko butelka...co rano zanim na niego spojrze bardzo sie boje...
      • sta.ania Re: Pojawia się i znika 03.06.05, 11:33
        mieliśmy takie same objawy - od 6-tego tyg życia, wszystko sprawdzałam bez
        skutku, "wysypka" wędrowała po całym ciele na stałe była tylko na twarzy. Teraz
        mały ma 8 msc-y i jest ok! Nic nie zmieniłam "w kontakcie", natomiast
        przestałam karmić piersią i tak chyba łączę te dwie rzeczy.
        • mamasynka2 Re: Pojawia się i znika 06.06.05, 09:03
          no własnie, dzis po wysypce nie ma sladu a 3 dni temu byla na calym brzuszku i
          raczkach, no i pliczku.co prawda skora pozostala lekko szorstka ale nie luszczy
          sie ani nie jest zaczerwieniona.mam pytanie-poniewaz u nas tez na stale trzyma
          sie plamka na policzku-smarowalas czyms Twoje dziecko?ta plamka u nas jest
          szorstka, luszczy sie i brzydko wyglada.probowalam balneum ale nie pomaga...
      • ane_ta Re: Pojawia się i znika 04.06.05, 22:40
        No to mamy do czynienia z bliżej niezidentyfikowanym świństwem. Dzieki wszystkim
        za sugestie. Przeanalizuję wszystko raz jeszcze.
    • sigvaris Re: Pojawia się i znika 05.06.05, 23:31
      Przepraszam, że nie odpowiedziałam, na Twój post, ale nie byłam mailowa w żaden
      sposób przez ostatnie dni.

      O objawach jakie dają pasożyty można by napisać książkę. I często te objawy są
      sprzeczne u różnych osobników (nawet w jednej rodzinie). Masz tu gotowca o
      objawach w wyszukiwarce na tym forum.

      Ale jedno powinnam napisać. Pomimo tego, ze przebadałam się pod każdym kątem w
      ciąży, nawet miałam amniopunkcję (igła w brzuch, pobranie płynu owodniowego..)
      i inne wyszukane badania. Nikt nie sprawdził mnie pod kątem lamblii. To ja
      zaraziłam moje dziecko ... I pierwsze objawy ujawniły się jak miało 3 miesiące.
      Były to objawy "neurologiczne" i "alergiczne". Konsekwetnie nikt nie zbadał nas
      nigdy na pasożyty. Konsekwentnie, nawet po stwierdzeniu lamblii, mówiono nam,
      że dziecko jest za małe....
      Ale jak zadałam pytanie za małe na co? Na to, żeby złapać COŚ od rodziców,
      dziadków? To już jakoś stwierdzenia "za małe" się skończyły lekarzom
      (zwłaszcza, że całą historię ciąży i badań mam zachowaną chronologicznie w
      segregatorze. Badań pod tym kątem nie ma!Żaden z lekarzy nie zlecił...)

      Uwaga, choć już o tym pisałam. Jedynym zdrowym stworzeniem bez pasożyta w
      postaci pierwotniaka (lamblii) i innych pasożytów był nasz kot. Weterynarze
      przeleczyli go pro-forma na wszystko, jak im powiedziałąm o mojej ciąży. Jak
      Marta juz miała 6 miesięcy i przebadaliśmy wszystkich... tylko nasz 10-letni
      kot był wolny od pasożytów!!!
      Niw dziw się, że jak słyszę za młode... To nie wierzę. O tym, że moje
      dziecko "jest za młode" na pasożyty słyszałam nawet od lekarzy (tylko na żywo,
      nie przez internet), którzy pisują tu na forach, jako eksperci.... Słyszałam i
      nie tylko. Mam to nawet na piśmie w tej całej historii "choroby" mojego
      dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja