jermaldan
10.06.05, 13:07
Witam. Jestem mamą 2 i 1/2 rocznego Dantego.
Od kilku lat mamy w domu kota i psa, które były już u nas jeszcze przed
urodzeniem naszego synka. Do tej chwili nie było u niego żadnych symptomów
uczulenia na sierść, co mnie bardzo cieszyło. Pół roku temu wyjechaliśmy za
granicę, a nasze zwierzaki musiały spędzić 6 miesięcy w kwarantannie. Wróciły
do nas w nieszczęśliwym momencie, kiedy to naszemu synkowi wychodził jeden z
brakujących ząbków, był osłabiony, przyplątał mu się jeszcze katar. Po tym
jak one się pojawiły w domu, to zaczął dziwnie (szczekająco) kaszlec -
głównie w nocy i rano. Trwa to już ponad dwa tygodnie. Byliśmy u lekarza, ale
została postawiona diagnoza, że to wirus. Obawiam się, że to jednak alergia.
Miszkamy obecnie w domu, w którym są wykładziny, za trzy tygodnie
przeprowadzamy się do nowego gdzie będą tylko drewniane podłogi. Mam
nadzieję, że to coś pomoże. Proszę o poradę. Czy ktoś miał podobny przypadek,
że dziecko uczuliło się po pewnym czasie. Powinnam dodać, że mój synek w
pierwszych miesiącach swojego życia miał zdiagnozowane uczulenie na białko
krowie, ale na szczęście z tego wyrósł.