Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę!

10.06.05, 13:07
Witam. Jestem mamą 2 i 1/2 rocznego Dantego.
Od kilku lat mamy w domu kota i psa, które były już u nas jeszcze przed
urodzeniem naszego synka. Do tej chwili nie było u niego żadnych symptomów
uczulenia na sierść, co mnie bardzo cieszyło. Pół roku temu wyjechaliśmy za
granicę, a nasze zwierzaki musiały spędzić 6 miesięcy w kwarantannie. Wróciły
do nas w nieszczęśliwym momencie, kiedy to naszemu synkowi wychodził jeden z
brakujących ząbków, był osłabiony, przyplątał mu się jeszcze katar. Po tym
jak one się pojawiły w domu, to zaczął dziwnie (szczekająco) kaszlec -
głównie w nocy i rano. Trwa to już ponad dwa tygodnie. Byliśmy u lekarza, ale
została postawiona diagnoza, że to wirus. Obawiam się, że to jednak alergia.
Miszkamy obecnie w domu, w którym są wykładziny, za trzy tygodnie
przeprowadzamy się do nowego gdzie będą tylko drewniane podłogi. Mam
nadzieję, że to coś pomoże. Proszę o poradę. Czy ktoś miał podobny przypadek,
że dziecko uczuliło się po pewnym czasie. Powinnam dodać, że mój synek w
pierwszych miesiącach swojego życia miał zdiagnozowane uczulenie na białko
krowie, ale na szczęście z tego wyrósł.
    • izia30 Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 10.06.05, 13:26
      ten szczekajacy kaszel to mi bardziej wyglada na zapalenie krtani i oskrzeli,
      moze idz do laryngologa lub do innego pediatry?
    • beba2 Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 10.06.05, 14:23
      Ojojoj, to chyba jednak uczulenie na zwierzaki. My mieliśmy podobnie.
      Najpierw mieszkaliśmy u teściów gdzie był kot i nic się nie działo ( młody
      mieszkał tem przezrok od urodzenia). Jak sie wyprowadziliśmy i zaczęliśmy tam
      bywac sporadycznie,to młody zaczyął nam świszczeć i kaszleć. No i dorobiliśmy
      się alergii na kota.
      Podobno jeśli po zetknięciu z alergenem następuje przerwa, to po kolejnym
      spotkaniu alergia moze się ujawnić lub nasilić.
      • tamara30 Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 10.06.05, 17:30
        Ale moze tez organizm sie przyzwyczaic z powrotem do alergenu skoro mial stycznosc
        wczesniej. Nie poddawaj sie za szybko. Czytalam, gdzies ze alergolodzy nie sa
        juz tak rygorystycznie nastawieni do "likwidacji" wszystkiego co uczula alergika
        z jego otoczenia. Stwierdzono iz usuwajac alergen uczulajacy z otoczenia robimy
        miejsce dla nastepnego alergenu. Przeciez wiadomo iz nie uda sie usunac
        wszystkiego. Sama mam corke 4latka 8 miesiecy oraz psa/ma 6 lat/ i nic sie nie
        dzialo- do 4 lat Oli, kiedy poszla do przedszkola. Pozniej pojawil sie kaszel,
        diagnoza wirus -antybiotyk i tak przez 2 miesiace. W miedzyczasie robilismy
        remont mieszkania. Skierowanie na testy i nic nie wykazaly ale Ola dostaje
        Allertec zapobiegawczo. Pani Doktor stwierdzila Ola ma predyspozycje do alergii
        jesli w jej otoczeniu pojawi sie duze stezenie alergenu - jakiego nie wiemy.
        Testy trzeba przeprowadzic listopad - luty Dziewczyny na tym forum pisaly , ze
        testy skorne nie zawsze sa 100%. Pozniej zaczynaja sie pylenia. Ani razu nie
        uslyszalam ze mam sie pozbyc psa. Przyznam sie, ze martwi mnie los twoich
        zwierzakow bo moze sie okazac, ze to nie ich wina. Ja mam kwiatki/ splukuje je
        raz w tygodniu woda, zaslony i firanki zmieniam co miesiac, posciel co 2-3
        tygodnie, kurze scieram co drugi dzien, codziennie zmywam podlogi, nie
        przesadzam ze sterylnoscia, a psina akurat teraz liniejesmile i nic sie nie dzieje
        tzn. Ola nie kaszle. Acha jesli ma obrzek blony sluzowej nosa moze to tez byc
        powodem kaszlu, bo probuje oddychac przepona, wszelka flegma, slina,czy tez
        katar utrudnia oddychanie przepona. Tak miala ostatnio Ola, leki podane a dalej
        kaszel. Pomogl Otrivin - aerozol do nosa m.in. przy alergii stosowany. Jesli
        jednak zdecydujesz sie na oddanie zwierzat zapewnij im dobre domy, nie poglebiaj
        ich rozpaczy, bo one tez maja swoje uczucia a schroniska eeh szkoda gadac.
        Sprobuj pierw profilaktyki, byle do listopada a pozniej zrob testy. Mozesz tez
        wydzielic czesc domu niedostepna dla zwierzat np. pokoj syna, sypialnia.
        Poszukaj informacji na stronach pism dla dzieci i nie tylko. Pozdrawiam
        • jermaldan Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 10.06.05, 17:46
          Dzięki za rady. Nie martw się o ich loswink, mam świra na punkcie zwierzaków.
          Zbierałabym wszystkie z ulicy. Te, które mamy zostały przez nas przygarnięte.
          Bardzo je kochamy. Mój synek pomimo młodego wieku potrafi się z nimi cudownie
          bawić. To będzie naprawdę ostatczność, a w razie czego dla psiaka mam
          potencjalnych wspaniałych właścicieli, ale tak łatwo się nie poddam. Nie
          wyobrażam sobie życia bez nich. W najbliższych dniach wybieram się do lekarza i
          zobaczymy czy to rzeczywiście alergia, a nawet jeśli, to zrobimy wszystko, aby
          nasz synek był zdrowy, a zwierzaki dalej z nami. Wiem, że bardzo przeżyłyby
          rozstanie, a ostatnio przeszły już półroczną kwarantannę. Jeszcze raz dziękuję
          za wsparciesmile
          • moni73 Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 13.06.05, 09:07
            U nas bylo nieco inaczej bo nie mielismy wczesniej kota ( jak syn sie urodzil).
            Miewal z kotami kontakt u siostry i w wieku 5 lat mial robione testy alergiczne
            i nie wykazaly uczulenia na kota czy psa . Przyjelismy kota 2 miesiace temu.
            Mlody kaszlal szczekajac juz wczesniej- od okolo miesiaca. Kaszel nie ustepowal
            wcale. Oczywiscie wielokrotnie bylismy u pediatry. Do tego 3 letnia corka
            zaczela miec objawy alergi ( lzawiace oczka i katar). Wiec zrobilismy obojgu
            testy - Corka na kota nie jest uczulaona a "jedynie" na trawy. Syn zas ma silna
            alergie na kota i mase innych rzeczy ( tez psa) Nie mial jej wczesniej ( poza
            roztoczem kurzu) . Pytalam lekarza ( jest pulmunologiem rowniez) co mam robic-
            kategorycznie pozbyc sie zwierzaka bo jak stwierdzila Mateusz reaguje kaszlem
            ktory moze spowodowac obturacje oskrzeli i mlody zacznie sie dusic sad A swoje
            przeszlismy z jego oskrzelami jak byl mlodszy - byl o astme podejrzany. On
            dodatkowo ma silne uczulenie na kurz a wiadomo ze kot na sobie przenosi kurz (
            moj peleta sie po wszystkich katach). Lekarka stwierdzila, ze owszem moze byc
            tak ze po dlugim kontakcie z kotem organizm sie przyzwyczai ale nie ma zadnej
            gwarancji ze mu sie nie pogorszy i wycienczony uklad immunologiczny nie zacznie
            reagowac alergia na kolejne rzeczy... Dowodem ze tak moze byc jest fakt ze 2
            lata temu mial uczulenie ( sredniego stopnia ) tylko na kurz. Teraz po 2 latach
            doszlo mu kolejnych kilka alergenow a wspomniana alergia na kurz wzmogla sie
            bardzo. Dla mnie to trudny temat, pokochalismy kotka. Wciaz jest z nami ( przed
            tygodniem robilam im testy ) Ale podjelismy decyzje i szukamy dla kociaka domu :
            (
            • jermaldan Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 15.06.05, 00:28
              Moni73 dziekuje za wpis. Wspolczuje, ze musicie oddac kota. Boje sie, ze mnie
              to tez moze w przyszlosci spotkac. Biedne te Twoje dzieciaczki. My dzisiaj
              bylismy u lekarza rodzinnego (to nasza druga wizyta). Konsultacja trwala 3
              minuty, nie dostalismy ani skierowanie do specjalisty ani konkretnej diagnozy.
              Osluchal tylko jego klatke piersiowa i stwierdzil, ze nic tam nie ma. Dodam, ze
              miszkamy teraz w Anglii i moje dotychczasowe kontakty z tutejsza sluzba zdrowia
              sa raczej przykre. Moj synek juz nie budzi sie w nocy, teraz dla odmiany
              okropnie kaszle tuz po przebudzeniu. Wieczorem ma zatkany nosek. Poczekam
              jeszcze tydzien i udam sie do innego specjalisty.
              • tamara30 Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 16.06.05, 13:18
                Wiesz ja mam to samo, Olka zlapala zapalenie gardla 2 tyg. temu i dostala
                Duracef w zawiesinie. Tydzien w domu a teraz w przedszkolu smile ale problem znow
                jest bo wszystko czyste tzn. klatka piersiowa i oskrzela, a Ona mi rano
                odkaszluje z flegma. Jakos lekarka nie wie z tym zrobic, bo wg. niej jest ok.
                Mam pytanie czy Twoj synek ma katar czy tylko wrazenie zatkanego nosa? Bo Olka
                nie ma kataru a nos "zatkany" na noc wiec "psikam" jej aerozolem OTRIVIN 0,05% i
                pomaga jest stosowany przy alergii m.in. Moze Maly ma obrzek alergiczny noska i
                stad ten "zatkany nos"? OTRIVIN 0,05% moze byc stosowany przez niemowleta i
                dzieci do 6. roku zycia :1 dawka z aerozolu do kazdego otworu nosowego raz lub
                dwa razy dziennie( co 8-10 godzin): nie podawac wiecej niz 3 dawki dziennie do
                kazdego otworu nosowego. Przepisalam wiernie z pojemnika smile Producent NOvartis
                Consumer Health SA Nyon, Szwajcaria / jest tez stosowany przy katarze
                zmniejsza obrzek i ulatwia oddychanie/ Ja coraz czescie lapie sie na tym, ze Ola
                spi z otwarta buzia, i oddycha przepona. gdzies tam gromadzi sie slina, i jakas
                wydzielina, ktora odktusza rano lub w nocy stad ten kaszel sporadyczny
                narazie. Wybieram sie do Mamy wiec pojde na konsultacje do innej lekarki/ mi
                pomogla wiec Olce tez cos zaradzi/. Najwyzej postawi mnie do pionu smile) ze wpadam
                w paranoje. Ale wszystko mi wytlumaczy !!! Ostatnio zdrowa dziewczyna pojechala
                do Tesciow i tam przeszlysmy dopiero. Zajrzyj na maila gazetowego. Pozdrawiam A
                tak na marginesie to 6 miesiecy kwarantanny to chyba przesada, no ale co kraj to
                prawo inne.
                • jermaldan Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 17.06.05, 16:22
                  Jestem na jutro umówiona z laryngologiem dziecięcym w polskiej przychodni.
                  Rozmawiałam z nim przez telefon. Zdziwił się, że mojemu synkowi przepisano lek
                  sterydowy. Rozmowa była bardzo konkretna. Nareszcie ktoś mnie wysłuchał i
                  zadawał pytania. Czuję się już lepiej. Mam nadzieję, że jutro dowiem się czegoś
                  więcej i, że moje dziecię w niedługim czsie wyzdrowieje. Jutro napiszę, co on
                  mi powiedział. tamara30 przepraszam - wiesz za co. Mój synek nie ma kataru, a
                  jedynie zatkany nosek, ale chyba nie tak bardzo, bo mu to nie przeszkadza.
                  Słyszę tylko wieczorem różnice w jego głosie. Nie podaje mu teraz kropli.
                  Dostawał Otrivin dwa tygodnie temu, jak miał katar.
    • amb25 Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 15.06.05, 09:59
      moje siostry kiedy były male miały jakąś alergię na papużki faliste - i tez
      uczulily sie po pewnym czasie. u nich alergia objawiała sie częstymi
      zapaleniami oskrzeli. Prawie caly czas były na zastrzykach. kiedy oddaliśmy
      papugi chorby mineły jak ręką odjął.
      • jermaldan Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 15.06.05, 12:32
        Na szczęscie u mojego synka nie ma nic na oskrzelach. Właściwie nie dostaje
        żadnych konkretnych lekarstw. Lekarze twierdzą to wirus. Na początku mieliśmy
        podawać syrop wykrztuśny, a teraz robimy mu inhalacje preparatem, który nazywa
        się Salbutamol.
        • atopik Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 16.06.05, 14:58
          Moim zdaniem podawany wziewny steryd to bardzo konkretny i ukierunkowany lek.
          Czy te oskrzela są aby napewno czyste ? A wykluczono zapalenie płuc ?
          ___
          Radość jest tu i teraz.
          Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...
          • jermaldan Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 16.06.05, 23:59
            Jedynym objawem u mojego synka jest kaszel występujący głównie rano (nazwałabym
            to 'atakiem'),czasami w nocy, wieczorem ma trochę zapchany nosek. Nie ma
            gorączki, nie wyczuwam rownież zmiany w jego zachowaniu, a jest bardzo
            radosnym, żywym dzieckiem. To powiedziałam lekarzowi. On go tylko osłuchał
            stetoskopem i stwierdził, ze oskrzela i płuca ma czyste. Na początku kaszel był
            szczekający, teraz jest raczej wilgotny. Wnioskuję, że muszę się udać do
            innego, kolejnego piediatry.
            • atopik Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 17.06.05, 09:45
              Jak mówią: "Kto pyta nie błądzi" - bedąc na twoim miejscu chętnie poznałabym
              zdanie innego lekarza i szukałabym raczej jakiegoś specjalisty np alergologa
              pulmonologa. Jestem pewnie przewrażliwiona, ale przez ostatnie pół roku moją 4
              letną siostrzenicę ( podobno alergia wziewna)leczono na takie ataki kaszlu.
              Podawano jej na zmianę wykrztuśne syropy z antybiotykami i sterydami wziewnymi.
              Lekarka cały czas twierdziła, że osłuchowo oskrzela i płuca były czyste. Po
              sześciu miesiącach skończyło się zapaleniem płuc (rtg), i dwutygodniową dożylną
              kuracją farmakologiczną, a dziecko musiało przez cały czas mieć założony
              wenflon. Lepiej więc od razu poszukać dobrego specjalisty, aby jak najszybciej
              postawić właściwa diagnozę i zacząc skuteczne leczenie.
              pozdrawiam
              • jermaldan Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 17.06.05, 19:07
                Tez tak uważamwink Sterydu nie podaję, a jutro mam wizytę u laryngologa
                dziecięcego. Zobaczymy co on powie, co doradzi.
    • pasik Re: Kaszel a zwierzęta w domu. Proszę o radę! 17.06.05, 10:13
      Weżcie pod uwagę ze dziecko może reagować na różne rasy psów.
      Moje podczas zabawy lub bliskiego przebywania z naszym małym kundelkiem
      nie reaguje w żaden sposób.
      Jesli odwiedzę naszych znajomych , którzy mają dalmatyńczyka,a inni dwa huskie
      niestety pojawia się kaszel i lejący się katar.
      Kiedyś mieliśmy nawet mały krwotok po takiej wizycie.

      pozdr.Pasik
Pełna wersja