victta
02.08.05, 21:18
Witam
Dawno tu nie zaglądałam,ponieważ u nas zdecydowane polepszenie-nareszcie po
miesiącach bezskutecznej walki,diety eliminacyjnej,wypróbowaniu róznych
mazideł itp.
Piszę ten post, ponieważ czuję się zobowiązana wobec wszystkich ,którzy na tym
forum wsparli mnie radą , dobrym słowem,doświadczeniem i tym samym chciałabym
również przysłużyć się innym.Mam nadzieję,że być może moje przemyślenia komuś
się przydadzą.
Po drugie piszę ten post do mam, które nie wiedzą co dziecko uczula, które
mają wrażenie ,że objawy alergii żyją własnym życiem i które nie potrafią nad
tym zapanować. Ja jestem jedną z takich mam. Przeszłam katorżniczą dietę
eliminacyjną,która nie przyniosła prawie żadnych efektów.
Moje wnioski:
1. Bardzo mało osób jest alergikami natychmiastowymi,które nawet po
"powąchaniu" alergenu dostają objawów. Reszta to alergicy u których objawy są
opóźnione, a to czy wystąpią zależy od ilości alergenu.Jest to proporcja 2 do
8. Czyli na 10 piszących tu mam dwie mają pierwszy przypadek.
2. Dieta eliminacyjna TAK,ale tylko dla pierwszego przypadku. Dla innych jest
to BARDZO SZKODLIWE.Nie dostarczając organizmowi dziecka potrzebnych
składników ,dietą eliminacyjną rozkrecamy alergię.
Mamy zastanówcie się zatem jakiego typu dziecko jest alergikiem,zeby mu nie
zaszkodzić. Nie pisałbym tak ,gdybym nie przerobiła tego sama.Będąc na
burakach,kaszy i wieprzowinie skóra mojego dziecka wyglądała koszmarnie. Teraz
gdy jem dużo,dużo więcej skóra jest jak aksamit. Sama nie mogę się nadziwić.
Mamy których dzieci są alergikami pisza posty typu: czy marchew może
uczulać?,co jeszcze wyeliminowąć?A może to dynia?: itd.itp. Odpowiadają im
mamy,których dzieci są alergikami natychmiastowymi,zgodnie zresztą ze swoim
własnym doswiadczeniem i zaczyna się błędne koło. Nie tędy droga.Jedzenie musi
być lekarstwem!!!!
I tylko tak postępując i odpowiednio się odżywiając można z tego wyjść.
Pozdrawiam
Victta