bylismy nad morzem...

08.08.05, 12:31
bylismy, wrocilismy i:
1. tam, gdzie morska woda miala okazje stykac sie ze skora (kostki i dlonie)
tam skora jest zdrowa, reszta lepiej, ale bez rewelacji; szkoda, ze moje
dziecie boi sie wejsc do morza.
2. proba jablkowa i bananowosloikowa z dodatkiem kwasu cytrynowego zakonczyla
sie krwia w kupie sad
3. noce nad morzem przespane, "drapaka" slaba. po powrocie znow nocne ataki.
czyzby dom?
4. w zeszlym roku, w czerwcu morze "pomoglo" bardziej niz teraz. no ale
dluzej bylismy. trzeba sie z tym pogodzic, ze 4 tygodnie nad morzem to
minimum dla alergika
5. a inni nadmorscy wczasowicze? jak tam?
    • kerstink Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 12:33
      > tam skora jest zdrowa, reszta lepiej, ale bez rewelacji; szkoda, ze moje
      > dziecie boi sie wejsc do morza.

      A nie wzieliscie dmuchany basenik na plazy ? Robilismy tak gdy dzieci byly
      mniejsze, woda cieplejsza, bardziej przytulne miejsce a nie taka ogromna woda.
      K.
      • patyska Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 13:13
        mielismy basenik! wink to w nim udalo sie moczyc raczki i stopki wink
    • kruffa Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 12:44
      Zastanawiałam się co u Was słychać.
      Mała cały czas się wczasuje - zaczęła własnie 4 tydzień. Skóra ideał. Nawet
      kark się wygoił tak, że naczyniaka nie widać. Przez pierwsze 2 tygodnie trochę
      się drapała, bo zapomnieliśmy zabrać pokrowace, ale potem niania dowiozła i już
      było po kłopocie. Wcina ryby co drugi dzień.
      Ogólnie tak jej służy, że nawet o rodziców nie pyta smile))

      Kruffa
      • patyska Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 13:15
        no to bomba! big_grinDD u nas tez wszystko sie wygoilo procz nog - podobno choroba
        wychodzi przez nogi wink kolanka i okolice nienajlepiej nadal sad Jeremiemu nic
        nie szkodzilo, nawet plecha na scianach w osrodku wczasowym ha ha ha! tylko te
        przeklete jablka i banany, co mnie cholera podkusilo...
      • patyska i jeszcze jedno... 08.08.05, 13:17
        ...spostrzezenie: kazdy wyjazd poprawia stan skory, nie wazne dokad, byle
        wyjechac i wracamy w lepszym stanie - moze immunologia sie "prostuje" w obliczu
        roznych brudow etc. wink
    • julamimi Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 12:53
      julka tez byla nad morzem, 3 tygodnie
      - pierwszy tydzien - upaly, plaza, slonce, woda
      ewidentne pogorszenie skory (pod kolanami, bo wlasciwie tylko tam ma zmiany);
      przypuszczam, ze zaszkodzilo mechaniczne draznienie piaskiem
      - drugi tydzien - pogoda umiarkowana, nieplazowa
      skora lepsza, prawie wygojona; mala zlapala zapalenie oskrzeli
      - trzeci tydzien - pogoda umiarkowana, nieplazowa; koszmarne odparzenie sisi i
      okolic jako skutek antybiotyku z 2-ego tygodnia
      skora pod kolanami znow nieladna sad

      po powrocie do warszawy skora sie wyraznie pogorszyla. Wiec wyjazd z Wwy wydaje
      sie pomagac, ale to raczej nie samo morze pomaga (piasek wrecz szkodzil), tylko
      czyste powietrze?

      Ale co ciekawe. To odparzenie poantybiotykowe prawdopodobnie ma podloze
      grzybicze, pediatra kazala smarowac clotrimazolem. Juz w trakcie smarowania
      skora na pupie (ta smarowana i leczona z 'odparzenia') wygladala identycznie
      jak te zmiany pod kolanami. 2 dermatologow wykluczylo grzybicze podloze zmian u
      julki. Nadal smaruje mala clotrimazolem, zmiany na sisi juz wlasciwie ustapily,
      pod kolanami tez jest ok.

      Czyli u nas niestety to ta paskudna candida to wszystko powoduje sad

      pozdr
    • kaylii Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 13:00
      my byliśmy tylko tydzień czasu, więc żadnych rewelacji w wygojeniu skóry.
      Ale za to synek(12 m-cy) był dużo grzeczniejszy i radośniejszy.
    • idylla4 Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 14:23
      Zauwazyłam pewną zależność, a mianowicie im mała więcej siedzi w domu, to ma
      gorszą skórę, bardziej suchą. A im więcej jeździmy to ma ładniejszą. Niestety u
      mnie w domu jest pełno chemii, mam mieszkanie w budynku razem z hurtownią
      elektryczną, gdzie jest dużo przewodów, jakiś gum, plastiku itp. Coraz bardziej
      się przekonuje, że to może byc przyczyna alergii u mojej córki, że ta cała
      chemia osłabia jej układ odpornościowy.

      Dziewczyny, napiszcie co o tym myślicie.

      dziękuję i pozdrawiam
    • beciaw2 Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 15:03
      Witaj Patysko
      Ciebie nie było a u nas Cropoz zaczął działać i przeszło:amarantus,
      brzoskwinia, morela, siemie lniane i olej lniany a teraz testujemy żyto. Jeśli
      przejdzie będziemy piec chleb!
      Babilon amino niestety nie, mięso nie, żółtko nie. Niestety, ale i tak jestem
      zadwolona.
      Całuski dla Ciebie i Jeremiaszka
      P.s.
      Pupa Małego bez pieluch lepsza?
    • ladiwa Re: bylismy nad morzem... 08.08.05, 19:38
      My byliśmy 2,5 tygodnia, skóra małego po powrocie idealna. Pzed wyjazdem też
      była niezła, ale nieco przesuszona. Synka nie mogłam wręcz wyciągnąć z wody,
      udawało się dopiero gdy miał sine usta. Mieliśmy tylko jeden incydent z
      kukurydzą w kolbie - myślałam, że przejdzie, ale niestety była po niej biegunka
      ze śluzem i niestrawione ziarna. Jesteśmy już drugi tydzień po powrocie, a
      piękna skóra utrzymuje się nadal. W zeszłym roku morski klimat i woda sprzyjały
      małemu podobnie jak w tym roku, a gładka skóra utrzymywała się jeszcze przez 2
      miesiące, dla nas to LEKARSTWO!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja