czerwone plamy głównie na twarzy

03.09.05, 21:42
Witam wszystkie mamuśki
Czy któreś z Waszych pociech miało może to, co mój 5- miesięczny Kuba ma
obecnie? Mianowicie czerwone placki na twarzy przechodzące w sączące się
ogniste zmiany, potem zasychały i albo łagodniały albo na nowo czerwieniały.
Problem trwa już b. długo i stosujemy obecnie już 4 kurację - dwa kremy
(Fucidin i Pimafucort), do tego Zyrtec w kroplach. Lekarze nie wiedzą czy to
uczulenie czy liszajec. Jak to poznać i jak zlikwidować?
    • kate1002 Re: czerwone plamy głównie na twarzy 04.09.05, 14:08
      a moze to alergia np. na mleko?
      • askuda Re: czerwone plamy głównie na twarzy 04.09.05, 19:48
        No właśnie być może - nie da się wykluczyć. Jest na piersi- ja prawie w ogóle
        nie piję mleka i nie jem przetworów, a od tyg w ogóle. Jak wygląda u Waszych
        dzieci alergia na mleko??
        • magdab1979 Re: czerwone plamy głównie na twarzy 05.09.05, 00:03
          ulewa pokarm, ma lużniejsze kupki, czasem zielone, wysypką na policzkach i pod
          brodą. łagodzi objawy zyrtek, maść cholesterolowa i zynkowa. a na skórę
          generalnie pomaga kąpiel w przegotowanej wodzie z płynem oliatum. tylk kąpiel
          musi trwać dłużej niż 15 min.

          moja córcia jest moim Słońcem
          • aliklo Re: czerwone plamy głównie na twarzy 19.09.05, 20:59
            u mojej Asi też podejżewam alergie na mleko, a co jest normalnym ulewaniem?,
            czy dziecko bez alergi wogule nie ulewa czy ulewa mało?
    • aniabaw Re: czerwone plamy głównie na twarzy 19.09.05, 12:15
      U nas są identyczne objawy, narazie zmieniliśmy mleko na Bebilon Pepti i
      odstawiliśmy wszystkie owoce za wyjątkiem jabłuszek
    • aniabaw Re: czerwone plamy głównie na twarzy 08.10.05, 00:38
      Cześć
      Wiem co powoduje te paskudne plamy i potem strupki u mojego Szymonka, ale po
      kolei.
      Mój synek miał takie same objawy jak Twój Kuba, wyeliminowałam owoce, kaszki,
      zmieniłam mleko na Pepti oraz sama zaczęłam kontrolować co jem ( jeszcze
      dokarmiam piersią, w nocy ). Plamki powoli znikały ale od czasu do czasu jedna
      lub dwie się pojawiały. Kiedy już przestały sie pojawiać zaczęłam eksperymenty,
      wróciłam na bebilon zwykły, później na mleko krowie - bingo skaza białkowa
      wyeliminowana - brak plamek u Szymka, wprowadziłam kaszki - brak reakcji. Po
      kilku dniach sukcesu pojawiły się dwie plamki na czole Szymka, zaczęłam
      analizować poprzedni dzień, no i wpadłam na co mój synek jest uczulony, dzień
      wczesniej miałam straszną handrę i zjadłam kilka kostek czekolady, mój nastrój
      się poprawił ale moje dziecko znów się męczyło. Kiedy chrostki przybledły znów
      zjadłam dwie kosteczki i znów na czole Szymka pojawiły się plamki.Teraz jestem
      w 95% pewna że moje dziecko nie toleruje czekolady a szczegułowiej nie toleruje
      kiedy ja te czekoladę zjem i go nakarmię piersią.
      Nigdy bym się nie domyśliła że właśnie to może być przyczyną tych plam, gdyż
      karmię piersią tylko w nocy i naprawdę odrobinkę.
Pełna wersja