Podawanie wziewów przez tube - Problem!!!

26.09.05, 09:09
Dziewczyny, potrzebuje wsparcia i pocieszenia. A i rady beda mile widziane.
Mój synek ma 22 miesiace i zdiagnozowana astme. Od 3 miesiecy bylismy na
inhalacjach Pulmicortem. W zeszlym tygodniu Pani doktor nakazala zmniejszenie
dawki leku i przejscie na Flixotide (1 wziew 1 x dzienie) i podawanie przez
tube. Problem polega na tym, ze zadnym sposobem synek nie daje sobie tego
zaaplikowac. Przy inhalacjach nie bylo tego problemu. Siedzial spokojnie i
ogldadal Teletubisie. Tuby sie boi. Wyrywa sie i placze. Trzymam go mocno i
podaje na sile, ale on w tym czasie strasznie placze i nie mam pewnosci czy
lek dociera tam gdzie powiniem przy takich krotkich, urywanych oddechach.
Blagam pomóżcie, bo nie mam pojęcia co robić. Strasznie sie boje, ze lek jest
podawany nieprawidlowo i za chwile doczekam sie pogorszenia. Dziewczyny, co
mam robic??? Marysia.
    • pasik Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 26.09.05, 09:44
      To niech się nią najpierw pobawi, rozkręć ją razem z nim, daj mu może umyć.
      Pokaż że misiu może tez potrzebuje wziewów?
      Poćwiczcie oddychanie bez leku.
      Tubę musi zaakceptować.
      My mieliśmy tubę od ok 3 roku zycia i na początku(wiadomo) były problemy ale
      wspólnym wysiłkiem przezwycięzyliśmy je.

      Pamiętaj po każdych wziewach przemywaj buzię, spróbuj np:dawać wodę z cytryną
      • pibrokmarys Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 26.09.05, 09:55
        Pasik, dziekuje. Wiem, ze musi... ale boje sie, ze pare dni to moze potrwac. No
        i jednak bez walki moze sie nie obejsc... powiedz, czy Twoim zdaniem lek
        podawany tak na sile (niestety na razie nie udaje sie inaczej), dociera tam
        gdzie powinien???
        • pasik Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 26.09.05, 13:33
          pibrokmarys napisała:

          > Pasik, dziekuje. Wiem, ze musi... ale boje sie, ze pare dni to moze potrwac. No
          nie ma za co, moje dzieciątko patrzy teraz na tubę z uśmiechem.
          Staram się zawsze zagadywać..tylko bez żadnych nagród typu:
          jak ładnie połkniesz powietrze do dostaniesz cukierka.

          > i jednak bez walki moze sie nie obejsc... powiedz, czy Twoim zdaniem lek
          > podawany tak na sile (niestety na razie nie udaje sie inaczej), dociera tam
          > gdzie powinien???

          Myślę ze w jakimś stopniu areozol dotrze, napewno mniej ale zawsze coś.
          Przede wszystkim zabawiaj..i spróbuj namówić aby dziecko złapało powietrze do
          buzi i trzymało (zawsze liczymy do 10)
          Precyzja przyjdzie z czasem, mam nadzieję ze jednak niebędzie takiej potrzeby i
          obędzie się bez wziewów.
    • bea_bak1 Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 26.09.05, 14:47
      W tematyce podawania wziewów moje dziecko jest nowicjuszem. Kupiliśmy tubę ale
      to sa wyrzucone pieniądze. Magdzie (23 mce) alplikujemy Flixiodate i Berodual
      tak jak dorosłemu, czyli bezpośrednio na wdechu do buzi. Próby z tuba
      zakończyły się płaczem - same spróbujcie a się przekonacie że areochamber to
      jakaś porażka. Pokazaliśmy małej co ma robić i juz po krzyku. POdajemy jej leki
      od ponad tygodnia.
      W naszym przypadku rezygnacja z tuby okazała sie 'hitem'. Dziecko zdaniem Pani
      lekarz (widziała mała jak podawałam jej lek) dostaje wystarczającą ilość
      lekarstwa.
      Powodzenia, może to jest właśnie sposób.
      Beata
      • pasik Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 26.09.05, 15:54
        bea_bak1 napisała:

        > W tematyce podawania wziewów moje dziecko jest nowicjuszem. Kupiliśmy tubę ale
        > to sa wyrzucone pieniądze. Magdzie (23 mce) alplikujemy Flixiodate i Berodual
        > tak jak dorosłemu, czyli bezpośrednio na wdechu do buzi.
        Próby z tuba

        uważaj bo możesz wyrządzić więcej szkody niż pozytku...
        Chyba wiesz po co dla małych dzieci wymyślono tuby?

        cytsmirktosowanie inhalatorków ciśnieniowych MDI, zwłaszcza u dzieci powinno
        odbywać się zawsze w połączeniu ze spejserem, dzięki którym istnieje możliwość
        pobierania aerozolu w czasie kilku spokojnych głębokich wdechów.

        > zakończyły się płaczem - same spróbujcie a się przekonacie że areochamber to
        > jakaś porażka. Pokazaliśmy małej co ma robić i juz po krzyku. POdajemy jej
        leki od ponad tygodnia.
        > W naszym przypadku rezygnacja z tuby okazała sie 'hitem'. Dziecko zdaniem Pani
        > lekarz (widziała mała jak podawałam jej lek) dostaje wystarczającą ilość
        > lekarstwa.
        Dziwię się że lekarka zareagowała w taki sposób...jakiej specjalności jest
        lekarz, mam nadzieję że nie pulmunolog.

        Obserwuj dokladnie jamę ustną i przełyk - fundujesz o wiele większą możliwość
        grzybice jamy ustnej.

        www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2000/05/11.php
        poczytaj, ważne !!!
        oraz:
        www.securanova.com.pl/opinie.html?pr2=47
        pozdrawiam.Pasik
        • bea_bak1 Re: do PASIK 27.09.05, 12:29
          SAma miałam obawy czy rzeczywiście dziecku można podawać leki bez areochambera,
          ale nasz lekarz - alergolog-pulmonolog 2stopnia wyjaśniła nam, że jeśłi dziecko
          potrafi w miare dobrze zsynchronizować wdech i wydech, to można zerezygnować z
          tuby. W przypadku naszej Magdy, która codziennie widzi swojego tatę a mojego
          męża jak bierze leki wziewne (p/alergiczne) tak właśnie się dzieje.Mała
          rzeczywiście załapała technike 'wziewu'. Co do grzybicy, to po tubie, jak i po
          wziewe, tez po Flixodite dziecko musi wypłukać buzię/umyć zęby. Mimo to już
          pobrałam magdzie wymaz do analizy, tak na wszelki wypadek.
          TAk jak napisałam staram sie do każdej rzeczy: leczenia dziecka, żywienia itp
          zebrać jak najwiecej wiedzy. Również w powyższym przypadku.

          Życzę zdrowia dla Malucha
          Beata
          • pasik Re: do PASIK 27.09.05, 14:42
            bea_bak1 napisała:

            > SAma miałam obawy czy rzeczywiście dziecku można podawać leki bez areochambera
            > ale nasz lekarz - alergolog-pulmonolog 2stopnia wyjaśniła nam, że jeśłi dziecko
            >
            > potrafi w miare dobrze zsynchronizować wdech i wydech, to można zerezygnować z
            >
            > tuby. W przypadku naszej Magdy, która codziennie widzi swojego tatę a mojego
            > męża jak bierze leki wziewne (p/alergiczne) tak właśnie się dzieje.Mała
            > rzeczywiście załapała technike 'wziewu'.
            Widziałam jak mój ojciec męczył się własnie z taką grzybicą włąsnie bez
            stosowania tuby...może to wychodzi dopiero po dłuższym okresie brania wziewów.


            Z jednej strony podziwiam bo nie ryzykowałabym uzywania leku bez tuby.
            Jedyne co uzasadnia wasze korzystanie to umiejętność techniki wziewu, a poza tym..
            cyt:
            Tuba w codziennej praktyce może wydawać się nieporęczna i niepotrzebna. Jednak
            warto ją stosować, ponieważ na jej ściankach osadzają się duże cząstki leku,
            które dzięki temu nie wywierają niekorzystnego wpływu na śluzówki i na cały
            organizm. W razie braku tuby istnieje konieczność przepłukania ust wodą po
            każdym zastosowaniu wziewnego leku sterydowego.

            cyt:
            Do najczęściej obserwowanych objawów ubocznych przy stosowaniu GKSw należą:

            * objawy miejscowe
            o kandydoza błon śluzowych jamy ustnej i pleśniawki - szczególnie, gdy
            lek podawany jest w dużej dawce dobowej i często tzn. np. 3-4, zamiast 1-2 razy
            dziennie
            o podrażnienie gardła i kaszel - prawdopodobnie jako efekt uboczny
            drażniącego działania freonów i w wielu przypadkach ustępuje po zmianie formy
            preparatu na postać proszkową
            o chrypka (dysfonia) - spowodowana jest miopatią posterydową i
            ustępuje po kilku dniach zaprzestania podawania leku
            * objawy ogólnoustrojowe, związane z hamowaniem nadnerczy są zależne od
            dawki dobowej oraz czasu podawania leku; większość badań wskazuje, że dawki
            poniżej 400 µg/dobę (budezonidu) są u dzieci bezpieczne.

            Aby zapobiec ewentualnym skutkom ubocznym przewlekłej glikortykosteroidoterapii
            należy stosować najmniejszą dawkę skuteczną klinicznie i podawać ją przez
            spejser z jednoczesnym płukaniem ust po każdej inhalacji z ewakuacją plwociny na
            zewnątrz

            Tabela 6. Sposoby podawania leków wziewnych u dzieci w różnych grupach wiekowych
            (15)
            Wiek dziecka Podawanie systematyczne
            # poniżej 4 r.ż. pMDI + spejser z maseczką
            # nebulizator pneumatyczny
            --------------------------------------------------
            # 4 - 6 r.ż. pMDI i spejser z ustnikiem
            # nebulizator pneumatyczny
            -----------------------------------------------------
            # powyżej 6 r. ż. wielodawkowy inhalator proszkowy
            # inhalator ciśnieniowy aktywowany wdechem
            # pMDI + spejser z ustnikiem
            ------------------------------------
            autor: prof. dr hab. med. Ryszard Kurzawa

            Nie chcę ci źle życzyć, ale ja tego nie wymyśliłam.
            Wszystkie informacje możesz znaleźć na wielu forach medycznych.
            Naprawdę nie wiesz ile Twoje dziecko razy w życiu przyjmie takie
            leki...wprowadzenie niektórych urządzeń pomaga uchronić maly organizm przed
            skutkami ubocznymi.

            Mam 6 letniego chłopca. lekarze proponują teraz przejście na inhalator
            proszkowy..zrezygnowałam nadal uzywamy tuby oraz od niedawna inhalatora
            pneumatycznego(może pomyśl o tym) Wtedy nie musisz uderzać w sterydy a inhalować
            nop:solą fizjologiczną. To urządzenie nie wymaga takiego zgrania oddechowego


            > TAk jak napisałam staram sie do każdej rzeczy: leczenia dziecka, żywienia itp
            > zebrać jak najwiecej wiedzy. Również w powyższym przypadku.

            powodzenia

            pozdr.Pasik
    • famousamous Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 26.09.05, 15:18
      cześć dziewczyny,
      mam taki sam problem, flixotide powinnam podawać od dwóch tygodni (przepisano
      nam po zapaleniu płuc - podejrzenie o astmę). Mały nie chce słyszeć ani o tubie
      ani o bezpośredniej aplikacji, mam wtrażenie że te zabiegi kojarzą mu się z
      inhalacjami w szpitalu. Nie wiem co robić(:
      Aneta
    • utila1 Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 26.09.05, 15:31
      Witaj,

      Mój Synek też kiedyś dostawał leki podawane przez tubę - miał wtedy ok. roczku.
      Podawałam Mu te leki podczas gdy spał - wtedy mogłam dokładnie przyłożyć tubę
      do buzii i byłam pewna, że wszystko wleciało tam gdzie trzeba i ile trzeba.
      Może spróbuj w czasie snu - to naprawdę bardzo wygodne i bezstresowe.

      Utila
    • chwilka9 Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 27.09.05, 10:51
      Mój synek miał ok.roku jak zaczęłam podawać leki przez tubę. Nie zawsze chciał
      ale dawałam mu do zabawy i jakos się przyzwyczaił. Teraz ma 3 latka i czasami
      sam się upomina. A co do płaczu to jak mu robili w poradni alergologicznej
      inhalacje i płakał to pani powiedziała że nawet lepiej wciągnie lek, dlatego
      nigdy sie nie przejmowałam jego płaczem. Jak nie chciał to na siłę. To dla jego
      dobra.
    • annakamila Re: Podawanie wziewów przez tube - Problem!!! 27.09.05, 12:18
      Spokojnie!
      Mysle ze kluczem jest tu podejscie rodzica, a najlepiej na poczatku obojga.
      My zrobilismy tak. Wyjelismy z pudelka tube i zaczelismy z mezem bawic sie nia
      jak samolotem. Tuba wydawala dzwieki samolotu i oczywiscie corka bardzo chciala
      ja rowniez miec w raczce. Potem kolejna zabawa w podnoszenie raczki (tak jak
      mis na obrazku). Sama musisz byc przy tym spokojna, bys umiala zazartowac,
      wymyslic jakas opowiesc (wiem ze to trudne,mnie drzaly rece na poczatku).
      Potem spokojnie pobawcie sie w oddychanie bez lekarstwa. Najpierw ty, potem
      tata, babcia...., ulubiony mis lub lalka, a potem maluch ktory oczywiscie
      bedzie zainteresowany. Z moim dzieckiem nic nie przechodzi na sile. Na poczatku
      troche nam tego wziewu uciekalo ale przeciez nie od razu Krakow zbudowano.
      Potem nauczylam mala ze tylko ona moze trzymac tube i byla troche dumna ze to
      ona a nie ja. Spokojnie, spokojnie, nauczy sie i twoje dziecko.
      Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja