problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedzenia

03.10.05, 11:05
Witam
Mam 7 miesięcznego synka, od dwóch miesięcy usiłuję wprowadzić mu
jakiekolwiek stałe pokarmy i nic. Co mu podam - wysypuje go. Prawdopodobnie
to alergia pokarmowa, ale czy to możliwe że na wszystko ??? Nie wiem co
robić, synek jest na Bebilon Amino, który doskonale toleruje, ale na tym
koniec. Próbowałam mu podawać i takie wynalazki jak sinl;ac, kleik ryżowy,
kukurydziany ( z gotowych), herbatki, ale też jabłuszko, gruszkę,
ziemniaczka, jagnięcinę, indyka, kaszę jaglaną, płatki jaglane, tapiokę,
beneflorę i na to wszystko reaguje wysypką. Za każdym razem wysypuje go
inaczej, tzn. raz w zgięciach łokci, raz na karku, raz na przedramionkach,
raz na brzuszku. Chyba ani razu miejsce się nie powtórzyło, za to
zdecydowanie z każdym nowym posiłkiem coraz silniej. Aaaa, soczki też
próbowałam z tym samym rezultatem. I Vibovit i wodę z fruktozą. Przeciez to
chyba niemożliwe aby na wszystko tak reagował..... Co do badań to nie
wychodzi aby był alergikiem, 2 razy grzyby i pasożyty i też ujemnie.
Czy ktoś miał już taką sytuację ?????
W posiewie kupy wyszedł gronkowiec, ale koagulazo-ujemny (cokolwiek by to
znaczyło) tzw. naskórkowy i laborantka powiedziała, że to może być. Były
oczywiście e. coli i enteroccocus czyli jakieś ziarenkowce. Te dwie ostatnie
wychodzą mu też w moczu ale w ilości 400 sztuk na podawaną przez nich miarę.
Czy to może mieć coś wspólnego ?
Będę szalenie wdzięczna za podzielenie się wiedzą praktyczną, bo nie wiem czy
już się załamać czy jescze trochę poczekać...
Ja badania zbieram bo w tym tygodniu idę do alergologa, ale być może czegoś
jeszcze nie zrobiłam...
Pozdrawiam i czekam na pomoc
    • kruffa Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 13:25
      Sorry, ale coś tu nie gra. 7 miesięcy i tyle rzeczy udało ci przetestować?
      Wg schematu wprowadzania nowości alergikowi - szczególnie tak małemu powinno ci
      to zająć jakieś 3,5 miesiąca - czyli zaczynałaś po 3 m-cu?
      Jak wprowadzałaś te nowości? Jak wyglądały te zmiany?

      Kruffa
      • izabela59 Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 17:47
        Zaczynałam po 5-tym miesiącu. Do tego momentu nie wiedziałam, że mój syn może
        być alergikiem toteż nie brałam pod uwagę żadnego schematu małego alergika.
        Może i szybko, ale też bardzo szybko go wysypuje, w zasadzie wystarczy kilka
        godzin( w przypadku jagnięciny) do najdalej dwóch dni podawania "czegoś"
        (gruszka, sinlac). Następnie po kilku dniach schodziło wszystko więc zaczynałam
        kolejną rzecz. Kilka dni to maksymalnie tydzień (dwa dni podawania, cztery,
        pięć schodzenia, czasami krostki schodzą szybciej). Tak poradziła mi
        pediatrzyca - wprowadzać nowy produkt, kiedy już wyraźnie widać, że
        dotychczasowe krostki znikają. Dodam że wprowadzałm po 1 produkcie - żadnych
        mieszanek dwu czy trzy składnikowych.A jak te zmiany wyglądają?
        Ano są to krosteczki pojawiające się w różnych miejscach, czasem tworzące taką
        gęstą pokrzywkę, że wyglądają jak czerwone plamy. Skóra synka jest dość sucha,
        ale nie mocno, wystarcza jej Exomega i jest o.k. Zaczyna się od krosteczek pod
        oczkami, potem gdzieś na górnej części tułowia (nigdy nóżki i plecki z
        wyłączeniem karku)i obojętnie gdzie wysypka rozwinie się najszerzej czy są to
        ramionka, wewnętrzne zgięcie łokcia, przedramionka, kark czy brzuszek, synek
        zawsze zaczyna się drapać po karku. Nie zauważyłam nawet przy silnie czerwonych
        plamach na ramionkach aby drapał się gdzieś indziej.
        Jeśli źle wprowadzam to gdzie robię błędy i dlaczego ?
        Dziękuję i pozdrawiam.
        • atopik Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 18:08
          Jak długo dziecku podajesz bebilon Amino ? Dlaczego Amino, innej mieszanki nie
          udało sie tobie wprowadzić ?
          • izabela59 Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 18:39
            Bebilon Amino chyba od 4-tego miesiąca, do tej pory synek był na Bebilonie
            niskolaktozowym, bo najmniej po nim płakał (wcześniej krótko na pepti 1).
            Zdażało się, najpierw płakał z głodu a potem z bólu, to chyba były bardzo silne
            kolki już podczas jedzenia (czasem przez nie niedojadał) bo pomógł Lefax -
            niemiecki środek na kolki. Lefax bierze do tej pory, niedawno próbowałam
            odstawić, ale wtedy popłakiwał, również w nocy. Ale do rzeczy - Bebilon
            niskolaktozowy jest do 4 miesiąca, więc po tym czasie zapytałam pediatrzycę co
            dalej a ona poradziła mi Bebilon pepti 2. Niestety po 1 dniu Mały był cały w
            krostkach - do tej pory krosteczki wychodziły mu raz na 2 tygodnie, na buźce i
            po kilku dniach znikały. Zaniosłam dziecko do lekarki, ona stwierdziła, że to
            pewnie od większej ilości laktozy w Pepti 2 i wtedy próbowałyśmy Nutramigen, po
            którym strasznie strzelające kupy, śluzowate, rozwolnieniowe i płacz. Zresztą
            synek jakby cały czas był głodny. Po 4 dniach sama znalazłam Amino i
            zaproponowałam lekarce, że przejdziemy na to mleko. I zaczął je dobrze
            tolerować. O dziwo po zmianie mleka z niskolaktozowego na amino zniknął
            utrzynmujący się wcześniej non stop stan podgorączkowy 37,3. Jak wcześniej
            informowałam lekarkę o temperaturce stwietrdziła, że widocznie taka jego uroda.
            Dodam, że synek bardzo dobrze się rozwija i prawidłowo przybiera, jak kończył 6
            miesięcy ważył 8100, teraz, po miesiącu nie wiem, bo jak wspomniałam dopiero
            się wybieram do lekarza pediatry i alergologa.
            Pozdrawiam
            • kruffa Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 19:00
              Prze wszystkim poszukaj innej lekarki, a najlepiej dobrego alergologa, bo ta nie
              ma pojęcia o alergii. Może szybciej zaszkodzić niż pomóc.
              Jeśli dziecko dobrze przybiera to ja bym zostawiła je na 2-3 tygodnie na samym
              BA, żeby dać się ogranizmowi zregenerować, a potem próbować wpowadzać warzywa -
              np. kalarepkę, cukinię, kabaczka, kasze gryczaną, jaglaną. Nowość wprowadza się
              przez 7 dni i obserwuje dziecko. Jesli nie ma niepokojących objawów testujesz
              kolejny produkt. Jesli dziecko okaże sie uczulone, robimy przerwę 7-10 dni i
              próbujemy kolejny produkt.
              Owoce alergikowi wprowadza się po 8 m-cu, a soki jeszcze później. O herbatkach
              nie ma mowy w ogóle.
              Musisz obserwować synka, bo nie każda zmiana może być spowodowana przez pokarm -
              znam to akurat z doświadczenia. Na początku myślałam, że córka była uczulona na
              wszytsko, a z czasem doszłam do wniosku, że zbyt pochopnie wyciągałam wnioski.
              Owszem, była uczulona na wiele pokarmów, bardzo wiele, ale nie na wszytsko.

              Kruffa
              • izabela59 Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 19:33
                Po co się robi te przerwy ? Czy to możliwe aby jeden produkt "siał" na skórze
                dwa razy i to w odstępie kilkudniowym ?
                Na co Twoja córeczka jako pierwszy produkt okazała się nieuczulona?
                Pozdrawiam
                • kruffa Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 19:48
                  Przerwy robi się po to aby organizm oczyścił się z alergenu. Pamiętam, że przy
                  nieudanej próbie wprowadzenia czegoś do mojej diety (gdy karmiłam) alergolog
                  kazała mi czekać 14 dni, aby mój i córki organizm się oczyścił.
                  Z tego co pamiętam "przeszły" kasza jaglana i wieprzowina (ale tą miałam od
                  znajomych ze wsi), oliwa z oliwek. Pamiętaj, że tutaj nie ma reguł. Jedno
                  dziecko uczuli co innego niż inne. Są tylko ogólne zasady dotyczące kolejności
                  wprowadzania.

                  Kruffa
                  • izabela59 Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 21:12
                    Dziękuję, spróbuję raz jeszcze za jakiś tydzień i zacznę od cukinii, akurat mam
                    taką z domowego ogródka. Mam nadzieję, ze alergolog do której się wybieram,
                    jest dobra. I że to nie jest uczulenie na wszystko....
                    Pozdrawiam
            • nowajulka Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 03.10.05, 21:40
              To chyba wina mleka.........pamietam, jak syn, który jest uczulony na mleko i
              laktozę reagował kaszlem na inne pokarmy, które mu wprowadzałam.zachodziłam w
              glowę o co w tym chodzi.kiedy odstawilam mleko kaszel zniknał.........wcześniej
              pojawial ie nie tylko po zjedzeniu nabialu, ale także po rzeczach w których
              mleka nie było np cukierek, owoce, niektore warzywa......
          • jaskag Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 04.10.05, 23:44
            A próbowałaś mleko sojowe? Wiem, zaraz zostanę zlinczowana za propagowanie
            podstępnej soi, ale... Mój 6 miesięczny Antek jest bardzo silnym alergikiem - z
            mega nietolerancją białka krowiego - nie tolerował ani Nutramigenu, ani Bebilonu
            Amino, a świetnie się rozwija na Humanie SL - dzisiaj był na kontroli i lekarka
            nie mogła się nadziwić jak bardzo służy mu soja - dodam, ze Mały nic innego na
            razie nie je. Od jutra zaczynamy pierwsze warzywo.
            Ale do rzeczy. Bebilon Amino to czyste aminokwasy i z tego co wiem, wychodzi się
            z niego bardzo powoli, bo żołądek maluszka na Amino jest "wyłączony" z
            trawienia, dlatego kiepsko sobie radzi z nowym pokarmem - a już na pewno nie da
            rady z mięsem tak od razu. Mój gastrolog mówił, ze z amino wychodzi się
            stopniowo czyli: najpierw trzeba go zastąpić inną mieszanką (oczywiście
            bezmleczna), a dopiero jak to się powiedzie i żołądek zacznie trawić pomyśleć o
            innych pokarmach.
            Inaczej nie ma cudów, organizm sobie nie poradzi z nowościami. Poza tym Bebilon
            Amino nie jest dobry na dłuższą metę, bo nie pozwala dojrzewać układowi
            trawiennemu, dlatego ja bym zrobiła test sojowy: na początek dać łyżeczę mleka
            (np. Humany SL - bardzo polecam, bo dodatkowo jest bez laktozy i zamiast
            sacharozy jest na glukozie). Jak nic się nie wydarzy to następnego dnia np. 100
            ml. A potem np. 200 ml. Złe objawy to: wysypka, wymioty, sluz w kupie!
            Gdyby się powiodło, to przez następne dni stopniowo zwiększać ilość sojowego i
            rezygnować z Amino, az do całkowitej zamiany mieszanek. Po kilku dniach mozna
            zacząć testy z innym jedzenie, np. zacząć od dyni, brokułów. Owoce póżniej, jak
            wypalą warzywa. Jeśli owoce to tylko gotowane na początek.
            Trzymam kciuki!
            jaska
            Niektórzy lekarze przy tak silnych alergiach wprowadzają pokarmy po mieszance w
            osłonie leków antyhistaminowych, np. radzą dawać przez dwa tygodnie 1/4 tabletki
            Zyrtecu (zamiast w syropie lub w kroplach, które zawierają mnóstwo barwników lub
            konserwantów). Może warto pogadac z lekarzem
            • izabela59 Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 07.10.05, 09:09
              do jaskag

              Dziękuję, nie miałam o ttym pojęcia. Oczywiście, że będę rozmawiać z lekarzem.
              Spróbuję humany. Tego o Amino jesteś pewna ?
              pozdraweiam
              • kruffa Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 07.10.05, 10:58
                Niektóre dzieci sa bardzo długo na amino i jest ok. Na twoim miejscu nie
                kombinowałabym przy tak małym dziecku i takich problemach z wprowadzeniem
                nowości, tym bardziej że soja zbyt często uczula( mi w ciązy jeśc jej nie
                wolno - profilaktycznie). Na dodatek skoro wiesz, że BA twoje dziecko dobrze
                toleruje to bez sensu jest zmieniac mleko.

                Kruffa
              • jaskag Re: problem z wprowadzeniem czegokolwiek do jedze 08.10.05, 21:00
                O Amino nasłuchałam się tyle od różnych lekarzy, że jak wprowadziłam je małemu
                to żyłam w strasznym stresie i cały czas kombinowałam, czy nie można jednak od
                niego uciec w coś innego. Kilku lekarzy, do których mam zaufanie potwierdziło,
                że jeśli nie ma wyjścia to, cóż nie ma tragedii musi być Amino, ale tylko w
                ostateczności, bo to nic dobrego. Kruffa pisze, że niektóre dzieci są długo na
                tym mleku i nic się nie dzieje. Ja nie mówię, ze coś się dzieję, ja podkreślam,
                ze to jest leczniczy preparat, gdzie wszystko rozbite jest na najdrobniejsze
                cząsteczki i nie rozwija układu trawiennego, a to moim zdaniem wystarczający
                powód, zeby sie Amino strzec, jeśli jest inna opcja. Leżałam 10 dni na
                gastrologii i sporo się naoglądałam i wiem, ze czasami trzeba dawać jeszcze
                gorsze świństwa, ale przeraża mnie fakt, że niektóre mamy sięgają po Bebilon
                Amino, jak po jedną z dostępnych w aptece mieszanek, a to nie jest jedna z
                mieszanek to lek.
                jaska
                jeszcze raz napiszę o soi - owszem jest silnym alergenem, ale nie u każdego
                dlatego zanim się sięga po armatę trzeba próbować negocjacji. Polecam, każdy
                jest inny - nie ma jednego schematu
Pełna wersja