agata_100
04.10.05, 23:44
Kolejny raz zwracam się do Was z prośbą o porady. Moja córeczka ma 15
miesięcy i co raz gorszą skórę. Za Waszą radą wycofałam jej cały nabiał i
wszystko co może zawierać białko mleka krowiego. Rano i wieczorem dostaje
pepti. Ograniczyłam jedzenie do podstawowych produktów typu: indyk,
cielęcina, królik, marchewka, pietruszka, ziemniak, kalafior, brokuły. Z
owoców- jabłko, gruszka, winogron, brzoskwinia i morela - wszystko
słoiczkowe. Pije tylko wodę i herbatkę koperkową. A skóra co raz gorsza. Na
plecach i brzuszku ma plamy, w kolorze lekko opalonego brązu, przypiominające
drobną kaszkę. Byłam u 3 dermatologów: jeden kazał smarować bepanhenem, drugi
svr-em serią thopialise, trzeci maścią robioną ze sterydem, że farmaceuta
zdębiał, że to dla dziecka (oczywiście nie podałam). W zeszły czwartek
malutką znowy wysypało coś nowego, były to drobne krostki, czerwone, na całym
ciele(plecy, brzuch, ręce do łokcia, nogi do kolan, pupa). Po dwóch dniach te
krostki wyglądały jak drobne strupki. Lekarz pediatra zapisał cutivate i
smarowałam ją od niedzieli do dziś raz dziennie na wieczór. I właściwie nic.
Stare plamy nawet nie drgnęły, a krostki jakby ciut.Wyczytałam na forum,że
cutivate to silny steryd i trochę mnie to niepokoi. Zrobiłam badania na
pasożyty i posiew kału, ale czekam na wyniki. 13 października mam wizytę u
nowego alergologa. Już sama nie wiem co dalej. Zazwyczaj jak córeczka miała
jakąś ostrą wysypkę to posmarowana sterydem już przy drugim razie wyglądała
lepiej, a tu nic. Uodparnia się czy co? Zapomnialam dodać, że te plamy
strasznie ją swędzą, szczególnie nocą, budzi się, płacze i drapie okrótnie po
brzuszku. Krostki chyba nie, bo nie obseruję u niej chęci drapania np. nóg
czy rąk. Proszę podpowiedzcie co mogę zrobić, jak jej pomóc? Szukałam
polecanych lekarzy tutaj na forum, ale dwóch do których trafiłam jakoś kula w
płot. Zrobić testy, jeżeli tak to jakie, inni specjaliści, ale jacy. Jestem
załamana, serce mi pęka jak ona usiłuje rozdrapać skórę do krwi. Proszę
pomóżcie
Agata