Alergia, a przedszkole.

05.11.05, 17:41
Mam pytanie, czy podsyłacie dzici z alergią do przedszkola? Moje dziecko
chodziło dotychczas, choć bardzo wiele opuszczało (właściwie było po 2-4 dni w
miesiącu w przedszkolu), bo ciągle chorowało. To, że dziecko choruje jak
chodzi do przeszkola - to norma, ale mój chorował o wiele więcej niż inne
dzieci. Teraz w testach wyszło, że ma alergię m.in. na mleko (i na wiele
innych rzeczy). Nie wiem, czy takie dzieci w ogóle chodzą do przedszkola? Bo
raz, że ma obniżoną odporność przez alergię (idzie do przedszkola tylko po to,
żeby się zarazić), no i kłopot z posiłkami w przedszkolu, bo nie może dostać
mleka, ani, żadnych jego przetworów i produktów zawierających jakiekolwiek
ilości mleka. Ale tak odciąć dziecko od kontaktu z rówieśnikami? Czy wy swoje
dzieci z alergią posyłacie do przedszkola?
    • szirin2 Re: Alergia, a przedszkole. 05.11.05, 22:18
      napiszcie, proszę.
    • lena99 Re: Alergia, a przedszkole. 05.11.05, 22:46
      Witaj,

      Moje dziecko chodzi do przedszkola, ale społecznego. Jedyne państwowe dla
      alergików jest na drugim końcu miastasad a do innych możesz zapisać, ale musisz
      przynosić własne posiłki.
      W przedszkolu synka jest b. wielu alergików, mniej więcej połowa. Są specjalne
      potrawy dla dzieci z różnymi alergiami. Oczywiście na początku było kilka
      wpadek jedzeniowych (np. kanapka z żółtym serem, bo przecież ser to nie
      mlekosmile), ale napisałam na kartce czego synek nie może jeść, kartka została
      powieszona w kuchni i wszystko się ułożyło.
      Co do częstego chorowania, to u nas akurat nie było tak tragicznie. Ale latem
      przed rozpoczęciem przedszkola synek brał lek homeopatyczny na wzmocnienie
      odporności. W tym roku był już 3 razy chory, ale znowu nasza homeopatka
      zadziałała, i na razie jest ok (odpukać).
      Pozdrawiam, Lena
    • kruffa Re: Alergia, a przedszkole. 06.11.05, 09:06
      Większość alergików chodzi do przedszkola. W większości nie ma problemów z
      przestrzeganiem diety, sa też specjalne przedszkola dla alergików.
      Zdarzają się jednak dzieci, które nie powinny chodzić do przedszkola, bo mają za
      słabą odporność - tak twierdzi nasza alergholog sad

      Kruffa
      • portoo Re: Alergia, a przedszkole. 06.11.05, 10:55
        Moja córka chodzi na 4 godz od 9 do 13. zabiera ze sobą drugie śniadanie. Po
        pierwsze ma takie ograniczenia, że w zasadzie musiałabym dawać codziennie
        wszystkie posiłki, poza tym ma AZS i zbyt długie przebywanie w przedszkolu za
        bardzo przesusza jej skórę. Tam zawsze mają za ciepło i jakby nie było więcej
        kurzu niż w domu. W przedszkolu nie piorą wykładzin dywanowych, firany pewnie
        raz na rok, w wakacje, zabawki i regały też nieźle zbierają kurz, no i kwiatki w
        dużej ilości... sad
        Próbowałam dawać córkę na więcej godzin i miała robione posiłki oddzielnie, ale
        teraz wiem że nie jesteś nigdy do końca pewna czy dziecko czegś niedozwolonego
        nie dostało. Dla kucharki kawałek serka to "nic takiego przecież" a dla alergika
        bardzo dużo
    • szirin2 Re: Alergia, a przedszkole. 06.11.05, 16:08
      Nam zaproponowano przygotowywanie specjalnych posiłków dla alergika (a raczej
      unikanie tych szkodliwych produktów), mam wypisać na kartce, co może jeść, a co
      nie. To, że nie mam pewności, czy to będzie aż tak restrykcyjnie przestrzegane,
      to nic, ale to, że chodzi tam masa chorych dzieci (z kaszlami, katarami), a moje
      dziecko przez tą alergię i obniżoną odporność od razu łapie wszelkie choroby.
      • nowajulka Re: Alergia, a przedszkole. 06.11.05, 20:10
        Uważam, że dziecko alergiczne nie jest dzieckiem uposledzonym...tak jak inne
        maluchy musi mieć kontakt z dziecmi............z pewnoscią trzeba wzmocnic mu
        czyms odporność, a co do chorób, to pierwszy rok i tak musi swoje
        odchorowac..nie poslesz teraz do przedszkola, to będzie chorować w
        zerówce.........a jedzenie możesz zanosić swoje........i napisac w kuchni i
        opiekunkom, co maluch może, a czego nie może jeśc...ja zostawiam Lolkowi nawet
        kawałki upieczonych własnoręcznie ciastek...........tak na wszelki
        wypadek....gdyby dzieci też dostały ciastka........
        Ja do tej pory także sie roztkliwiałam nad synkiem...........prawda jes taka,
        że w ten sposób łatwo jest popaść w paranoje, dziecko ma alergię, jest biedne,
        chore itp........mały wtedy faktycznie tak się czuje........jak
        obcy........inny niż wszystkie dzieci.....a to nie jest dobra
        droga.......najłatwiej wytłumaczyć sobie, że alergia to jest po prostu inny
        sposób na zycie.............dzięki temu nasze dzieci bedą nieskażone chemią
        zawartą w chipsach czy cukierach i coca coli.........wiem, że trudno jest
        posłać malca do placówki, ale prędzej czy później i tak to tego dojdzie.......
    • nowajulka Re: Alergia, a przedszkole. 06.11.05, 20:02
      Ja posyłam........jedzenie, często łącznie z boaidem dostarczam
      sama.....zanoszę także picie........do tej pory mały chorował co dwa tygodnie,
      ale z prespektywy czasu widze, że tak naprawdę tylko raz był chory.....reszta,
      to jednodniowa gorączka po zjedzeniu uczulającego produtku..........podaje
      regularnie probiotyki......mam wrażenie, że podniosły mu odporność..........
    • kerstink Re: Alergia, a przedszkole. 07.11.05, 08:01
      Moje dzieci tez chodza. Mamy szczescie, ze trafilismy na przedszkole, gdzie
      specjalnie gotuja dla dzieci na diecie. Nawet tam uwzgledniaja, ze dzieci z
      roznych wyznan niektorych rzeczy nie jedza.

      K.
    • kasia_piet Re: Alergia, a przedszkole. 07.11.05, 12:42
      Wyslalam dzieci do przedszkola dla alergikow, mimo ze daleko od domu. Trudno,
      dojezdzalismy. Nie wierze, ze w zwyklym przedszkolu dopilnuja jedzenia dla alergika.
    • joanjanus Re: Alergia, a przedszkole. 07.11.05, 13:10
      Ja co prawda mam jeszcze trochę czasu bo dziecko ma dopiero 1,5 roku, ale już
      teraz boję się,tego, co będzie.
      Poza standardowymi alergenami typu białko mleka krowiego, Mały uczulony jest na
      takie rzeczy jak jabłka, banany, brzoskwinie, maliny (i im podobne), kukurydzę
      itp. Ma też alergię wziewną (roztocza, pierze, wełna zwierzątka)i bardzo
      nasilony AZS. Wiem, że przy samej pokarmówce, można to jakoś rozwiązać, ale w
      naszym przypadku może się to okazać niewykonalne.
      Bardzo boję się, żeby nie okazało się, iż nawet przedszkole dla alergików
      odpada. Nie chciałabym musieć dziecku ograniczać kontaktów z rówieśnikami.
    • setia Re: Alergia, a przedszkole. 07.11.05, 13:37
      ja tez zastanawialam sie nad poslaniem corki w przyszlym roku do przedszkola,
      co prawda prywatnego i na kilka godzin dziennie, bo widzę ze mala naprawde
      potrzebuje kontaktow z rowiesnikami. rozwazam tylko i wylacznie przynoszenie
      wlasnego jedzenia, pomimo zapewnien, ze sa przygotowani rowniez do karmienia
      alergikow. niestety wiedza dietetykow przedszkolnych na temat alergii jest dosc
      ograniczona (nie tylko przedszkolnych, bo i szpitalnych, gdzie moja mala jako
      alergik dostawala do jedzenia manna na rosolkach Knorra i buleczki z margaryna).
      z drugiej strony nie chce zeby mala poczula sie jak odmieniec jedzac wciaz cos
      innego niz pozostale dzieci. nie wiem tez jak uniknac ewentualnego
      poczestowania jej przez ktores z dzieci cukierkiem czy czekoladka. te dylematy
      spedzaja mi sen z powiek
      zaczelam sie juz nawet zatanwiac czy nie otworzyc wlasnego przedszkola, nie
      tylko dla alergikow, ale ze zdrowa, hypoalergiczna kuchnia, wpajajaca zdrowe
      zasady zywienia. niestety nie mam przygotowania pedagogicznegosad coz jednak
      stoi na przeszkodzie, zeby sie przekwalifikowacwink
Pełna wersja