oneway9
08.11.05, 16:18
dorzucam swoje bo czesto tu zagladam i widze ze wciaz dominuja tu typowe
problemy i rady, a tych znam niestety podtekst - wielkie koncerny i ich sila
czyt. modyfikowane mleka,testy /testery, alergolodzy itd; ja sprobowalam za
rada babc koziego mleka choc lekarka tez mi mowila kopytne, zwierzece itd,
ale same sprobujcie to po prostu jest mleko a nie zawiesina chemii;
rozcieczam je lekko woda i tyle i nic sie nie dzieje, choc na poczatku bardzo
bylam ostrozna; jednoczesnie posluchalam pani, ktora tez juz jest babcia,
ktora widzac jakie kupuje masci i slyszac moja rozmowe w aptece powiedziala
mi jak ratowala kiedys swoje dziecko (cale w strupkach) kapielami w naparze
ze slomy owsianej .. no tu bylam sceptyczna, ale zastanowilo mnie/
skojarzylam to z wetrynaryjnymi zaleceniami (no prawda, ze dziwacznsc!!) ze
zwierzetom wrazliwym czyli koniom i psom w budzie mozna tylko 'scielic'
wlasnie ta sloma bo nie gromadza sie w niej grzyby,bakterie itp. wiec
zdobylam te slome (nie bylo latwo) i zaczelam gotowac i dolewac do wanienki
do kapieli; i tak jak przy wszystkich naturalnych sposobach nie od razu ale
po tygodniu mielismy gladziutka skorke!! czyli zanim siegniecie (a na pewno
juz siegnelyscie bo czegoz sie nie robi zeby pomoc malenstwku) po ciezka
chemie, elocom i inne) sprobujcie, to jest tanie nikt na tym nie zarabia, a
na pewno nie zaszkodzi. w te dni kiedy musialam umyc glowke nie robilam
naparu i teraz tez juz sloma lezy sobie w garazu, a moje dziecko je kaszke na
mleku, moze nie tanszym (nie mam kozy)ale na pewno naturalnym, a jak
poszperacie w internecie to znajdziecie inf ze kozie mleko ma wlasciwosci
odczulajace. moja lekarka dalej kreci nosem, ale twierdzi: no skoro nie
szkodzi to moze pani stosowac...