mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inną ale

19.11.05, 22:01
Witajcie.
Jestem mamą 4 mies. chłopczyka, który od 1,5 mies. ma wysypkę na policzkach,
uszach i za uszami. Wysypka zaczyna się odczerwonych krostek, które zmieniają
się później w takie czerwone suche placki, na uszach łuszczy się skóra.
Najpierw każdy z 4 lek., którzy badali synka twierdził, że to nie alergia
(alergolog, dermatolog, pediatra, pediatra). Wczoraj jednak pani dr.
(pediatra) stwierdziła, że to skaza białkowa ("bo na co innego może mieć
alergię takie małe dziecko, które jest tylko na piersi"), ale skierowania do
alergologa zołza dać nie chciała. Bardzo zależało jej na wciśnięciu mi
recepty na Bebilon Pepti, ale się nie udało bo mi strasznie zależy na jak
najdłuższym karmieniu piersią. Oczywiście bardzo zależy mi na wykryciu
tego "dziada", który powoduje wysypkę u mojego synka dlatego też w
poniedziałek tak na wszelki wypadek zaczniemy robić badania na pasożyty.
Pozostaje jeszcze opcja jakiejś alergi. Tutaj właśnie zaczynają się dla mnie
trudności.

Od 6 tyg. nie jem: czekolady, kakao, miodu, ryb, cytrusów, nic co zawiera
mleko (czytam na etykietach czy zawiera masło, mleko, mleko w proszku,
maślankę serwatkę- nie wiem czy z tą serwatką to słusznie?). Wysypka jak była
tak jest. Co dalej? Na forum czytałam trochę o skazie białkowej i z tych
postów wynika, że stosunkowo łatwo ją wykryć, wystarczy wykluczyć niektóre
pokarmy zawierające mleko, często mamy, które karmią piersią mogą jeść np.
masło lub jogurty bez szkody dla dziecka. Ja nie jem nic co zawiera mleko i
wysypka nadal jest (czy nie powinno być już poprawy), czy powinnam poszukać
innych pokarmów mogących powodować zmiany na skórze, czy wykluczyć teraz
wołowinę i cielęcinę? Mam zamiar nie jeść też wędlin ze sklepu a jedynie
takie wiejskie, swojskie ze znanego mi źródła. Lekarka powiedziała mi, że
powinnam z mięs jeść tylko indyka i królika, dlaczego nie mogę jeść np.
wieprzowiny? Co z chlebem, czy mogę jeść taki zwykły lub razowy, czy one nie
zawierają mleka, bo szczerze mówiąc nie wiem?

Co powinnam wykluczyć w następnej kolejności z pokarmów, które mogą uczulać?
Co właściwie mam jeść żeby mój organizm dostawał wszystko czego potrzebuje i
żeby mój symek zdrowo rósł. Jak komponować posiłki bo bez nabiału czuję się
mocno ograniczona? Jeśli coś wykluczę z mojej diety to jak długo powinnam
czekać na reakcję organizmu synka w postaci zaniku wysypki?

Czy mogę znów zacząć jeść np. miód lub ryby, których od dłuższego czasu nie
jem, a wysypka nadal jest, więc to chyba nie one uczulają?

A może zastosować inną taktyk ę tzn. jeść tylko np. indyka, marchewkę i
ziemniaki i zobaczyć czy wtedy zmiany na buźce znikną? Póżniej dopiero zacząć
jeść inne pokarmy kolejno w odstępach czasowych. Czy długo musiałabym czekać
na efekt? Czy taka dieta miałaby sens, czy ja się na niej nie wykończę?

Drogie Mamy jaką taktykę Wy zastosowałyście i jak znalazłyście winowajcę?

Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiecie na moje pytania (przepraszam, że ich
tak dużo, ale w tej materii jestem zielona) za co z góry bardzo
dziękuję.
    • zaga25 Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 19.11.05, 22:42
      Na początek życzę powodzenia. Ja nie wytrzymałam diety. Moja znajoma jednak
      dała radę. Odstawiła wszystko i żyła tylko ryżem, ziemniakami i jabłkiem no i
      oczywiście miłością do dziecka. Zmiany ustąpiły po 3 tygodniach całkowicie.
      Winowajcą była - z tych mniej standardowych- marchewka i gruszka. Ale u każdego
      dziecka jest inaczej. Moje dziecko przez długi czas było uczulone na ziemniaki.
    • ada1106 Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 20.11.05, 09:53
      witaj,
      u mojego synka bylo podobnie jak skonczyl 6 tygodni, Teraz ma 5 miesiecy
      +tydzien. Ja odstawilam wszystkie podejrzane produkty, co w pkraktyce oznaczalo
      zywienie sie ryzem, burakami (gotowanymi w domu), chlebem (pieczonym w domu-
      tylko na zakwasie, do chleba czesto dodaje sie serwatki}, jablkami prazonymi
      osobiscie. Jak malemu wszystko zeszlo probowalam rozszerzyc diete, ale kiepsko
      to idzie. Teraz dodatkowo jem dzem z czerwonych pozeczek i kasze gryczana, olej
      slonecznikowy brokuly i marchew. Cala reszta uczula, do tego jestem
      wegetarianka takze miesa tez odpada. Wytrzymalam te 4.5 miesiaca ale jest dosyc
      ciezko. W naszym przypadku soja i kozie przetwory tez uczulaja.
      Nam alergolog przepisla masc robiona z witaminami A i E (na wypadek wyjatkowej
      suchosci skory), poza tym caly czas natluszczam skore dziecka mleczkiem
      hipoalergicznym Nivea i codziennie kapie w oliatum + 2x w tygodniu w krochmalu.
      Zycze powodzenia i wytrwlosci.
      • kwiatkowska Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 20.11.05, 21:35
        No to jak widzisz powyzej..dieta i jeszcze raz dieta. Moj syenk miał 4 tygodnie
        jak cały był zsypany, najbardziej buzia i skora głowy, koszmar....odstawiłam
        prawie wszystko, jadłam bułki, ryz, zmieniaki, indyk....smarowalam małego
        mascią z cholesterolem i vit E, po 4 tygodniach mały był gładki, potem troche
        chorował i oczywiscie zsypało go po lekach ale juz nie "odsypało". Przestałam
        jesc ziemniaki. Poszłam do alergologa.Nic odkrywczego sie nie dowiedziłam, poza
        tym, ze do natłuszczania skorki polecił Mustela Stelatopia (genialne mleczko,
        polecam), zasugerował picie przeze mnie mleka Bebilon pepti i wskazanie
        mararyny bez serwatki. Postanowilam nie jesc pieczywa. Po tygodniu
        mały "wyzdrowiał". I tak do konca 6 miesiaca karmiłam tylko piersia i ostroznie
        probowałam cos wprowadzac do mojej diety. Jadłam ryz, ziemniaki,
        indyka,gruszki, do smarowania margaryna Nova, oliwa z oliwek, słaba
        herbata,mleko Bebilon pepti, cukier. Mały był gładziutki, a ja przyjmowałam
        witaminy i wapno. Dzis Pawełek ma 10 miesiecy, ma prawie gładka skorke, pod
        kolankami ma bardzo brzydko, ale smaruje elidelem, zaczeło sie tam "psuc" jak
        zaczełam jemu wprowadzac nowe pokarmy. Ja nadal karmie piersia, i nadal na
        diecie, do jadłospisu dołozyłam tylko dyniesmile. Probuje na małym, jak jego nie
        uczuli to jemy razemsmile. Czasem pojawia sie dziwnie szorstka skorka na buzi,
        wydaje mi sie ze po czyms nowym co wprowadziłam, ale mam watpliwosci. I taka
        to zabawa. Probuje i czekam i pewnie jeszcze tak długo....Zycze powodzenia i
        wytrwałosci, a diete emilinacyjan mozna zniesc jak widzi sie rezultaty w
        postaci ładniejszej skorki dziecka.
    • iks_75 Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 20.11.05, 22:32
      A nie podejrzewasz jajek??? Często uczulają. Ja osobiście nie jestem
      zwolenniczką drakońskiej diety składającej się z 3-5 składników, dlatego
      próbuję w inny sposób: odstawiam najpierw to co najczęściej uczula, najpierw
      odstwiłam calutki nabiał, potem jajka i wszystko co jajka zawiera. Nie
      potrafię, tak jak inne dziewczyny, jeść kilku rzeczy na krzyż całymi
      tygodniami, ponieważ moim zdaniem mój organizm potrzebuje również wszystkich
      skłądników odżywczych. Wapń można łykać, ale dobrze by było, gdyby inne
      składniki odżywcze, sole mineralne czy witaminy dostarczały posiłki, a nie
      tabletki. To jest moje zdanie i nie każdy musi się z tym zgodzić.
      • kwiatkowska Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 21.11.05, 08:44
        u mojego dziecka wyłaczenie nabiału i jajek nie przyniosło efektów.....uczulała
        go potwornie marchewka...choc teoretycznie nalezy do tych hypoalergicznych, nie
        ma jednej reguły, kazdy przypadek jest inny , ja wyeliminowam wszystko, mały
        był gładziutki i zaczełam wprowadzac nowe rzeczy i sprawdzac co uczulasmile Tylko
        zmian pod kolankami nie da sie wywliminowac..w moim przypadku....no chyba ze
        mały byłby cały czas na cycu heh ale to juz niemozliwe bo 10 miesiecy skonczy
        za chwilesmile
    • agusiaa1_mama_ignasia Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 21.11.05, 19:21
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

      Mam też prośbę, moża któraś z mam mogłaby konkretniej odpowiedzieć na zadane
      wcześniej przeze mnie pytania? W głowie mam straszny mętlik, tym bardziej, że
      wysypka właściwie zniknęła. Napiszę jeszcze raz jak to było z pojawieniem się
      tej wysypki.

      Właściwie odkąd Ignaś się urodził jadłam wszystko a dziecko nie miało żadnych
      problemów z brzuszkiem. Kiedy miał 2,5 mies. wysypało go po raz pierwszy,
      wysypka wyglądała tak jak opisałam wcześniej. Dostaliśmy maść ze sterydami i
      wszystko zniknęło po 3-krotnym posmarowaniu. Po jakiś 2 tyg. wysypka znów się
      pojawiła, znów sterydy, znów poprawa. Kiedy buźka była już ładna dostaliśmy od
      pediatry receptę na zyrtec, który synek dostawał w bardzo małej ilości przez 2
      tyg. Następnego dnia po odstawieni zyrtecu zaczęła się wysypka, kttóra z dnia
      na dzień się nasilała (od niedzieli do soboty). Wczoraj (niedziela- tak więc
      tydzień później) buźka i uszy wróciły do swojego zwykłego koloru, a dzisiaj
      wyglądają jeszcze lepiej, jedynie kiedy się dotknie policzków czuć, że są
      jeszcze trochę szorstkie. Czy to możliwe żeby przy alergii pokarmowej wysypka
      samoistnie zniknęła, jeśli moja dieta wygląda od 6 tyg. tak samo, czy wysypka
      może się pojawiać i znikać jeśli wciąż jem to samo a potencjalny alergen nadal
      jest w diecie? Dodam, że nie używałam maści ani innych leków, które miałyby
      wpływ na zniknięcie wysypki. Twarzyczke natłuszczałam Lipobase. 2 dni temu
      odstawiłam dziecku wszystkie kosmetyki tj. oliwkę Bubchen, krem Bambino i Nivea
      na każdą pogodę. Czy możliwe jest to, że wysypka była spowodowana , którymś z
      tych kosmetyków i zniknęła już następnego dnia po odstawieni go? Jeszcze jedna
      rzecz, nawet jeśli bużka była dość zaogniona i czerwona to na dworze robiła się
      ładna i biała (mróz, wiatr, słońce), czy zawsze tak jest?
      • isma Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 21.11.05, 19:40
        Zniany TYLKO na twarzy moga byc efektem alergii kontaktowej, np. na proszek, w
        ktorym prana jest posciel (poduszka), albo na material ubran rodzicow (moja
        corka jako niemowle miala znacznie gorszy ten policzek, ktorym przytulala sie
        do mojego ramienia, noszona na biodrze, zawsze lewym).
        Przy wykluczeniu mleka powinna byc wykluczona takze cielecina, to te same
        bialka.
      • iks_75 Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 21.11.05, 22:04
        Nie mogę odpowiedziec na wszytskie twoje pytania, bo nie znam odpowiedzi. Mogę
        jedynie napisać ci, że u nas (skaza - uczulenie na nabiał i jajka) zaogniona
        buzia po wyjściu na dwór też robi się jasna jakby nic jej nie było. Nie wiem
        dlaczego tak się dzieje. Zauważyłam też, że gdy buzia jest zaogniona to przy
        pocieraniu robi się bardziej czerwona tzn gdy dziecko pociera o kocyk czy
        pieluszkę. Gdy nie jest zaogniona to nie robi się czerwona przy pocieraniu,
        więc pewnie pojawiającej wysypce nie służy kontakt z czymkolwiek innym.
      • kwiatkowska Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 22.11.05, 09:04
        witam, z ta znikajacą samoistnie wysypka to chyba nie bardzo, zawsze musi byc
        jakas przyczyna, a jak nic nie zmieniasz w diecie to trzeba szukac alergenu
        gdzie indziej, byc moze to te kosmetyki. Ja nigdy nie mam pewnoscii chyba to
        jest chcarakterystyczne dla alergii, jak nawet wydaje mi sie ze zsypało synka
        po wprowadzeniu nowego pokarmu to znowu dochodzi pies w domu i juz sama nie
        wiem co to, bo wysypka nie znika a ja juz dawno tego pokarmu nie podaje, dodam
        ze u synka znika wysypka mniej wiecej po tygodniu, ale mamy alergie pokarmowa
        (tak mi sie wydeje ze na razie tylko pokarmowa). Trzeba obserwowac i
        obserwowac, sprobuj jeszcze raz posmarowac tymi kremami co odstawiłas, moze sie
        pojawi znow i bedziesz bardziej pewna ze to te kosmetyki. A na dworze buska
        mojego synak zawsze jest gładziutka, tak juz widac jestsmile
        • mamaoli_65 Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 22.11.05, 11:22
          Witam.Podpowiem Ci,abyś spróbowała sprawdzić witaminy które napewno podajesz.W
          składnikach pomocniczych są substancje uczulające,być może tu znajdziesz
          winnego.
    • aloiram_m Re: mamy karmiące piersią dzieci ze skazą lub inn 23.11.05, 11:52
      mój synek miał taką samą wysypkę na buźce, jak opisujesz. Pediatra kazała mi
      odstawić nabiał i wszystkie jego pochodne, natłuszczać skórę Diprobasą. Po
      półtora tygodnia wysypka prawie znikła i pojawiła sie ponownie, gdy zjadłam
      produkt zawierający jajko. Teraz po 3 tygodniach diety bez nabiału, jajek,
      wolowiny i cielęciny buźka wygląda znowu ładnie.
      Dziwię się trochę lekarzom, że od razu przepisała maść ze sterydami i zyrtek.
      Mi najpierw kazano pzrejść na dietę, i gdyby ta nei przyniosła efektów mieliśmy
      sie zastanawaić nad lekami. Szkoda faszerować takie maluchy lekami sad
Pełna wersja