wintersen
29.11.05, 09:11
Moj synek strasznie niespokojnie spi, zaczyna się ok. godz. 3 i tak do rana.
W ciągu dnia jest spokojny i grzeczny.
Za to w nocy wierci się, płacze, potem zasypia.. chwilę później to samo. Nie
jest to spowodowane głodem, pragnieniem. Próbowałam sypiać w niższej
temperaturze, nic z tego, potem w cieplejszej. Tez bez zmian. Łózeczko stoi
na lekkim podniesieniu - myslalam ze to refluks. Nic, zadnej poprawy.
Robiłam wszystkie badania, łacznie z pasożytami (w dobrym laboratorium).
Wszystko w najlepszym porządku.
Jedynie ma zaczerwieniony rowek między posladkami. Zrobiłam badanie na
owsiki, ale Sigvaris pisała ze rzadko ma się tyle szczęscia zeby wynik był
miarodajny na podstawie trzech próbek.
Moze to go swędzi i nie moze spać? Moze są jakieś robaki uaktywniające się w
nocy - a chyba tak jest z owsikami.
Czy 10 miesięczne dziecko mozna "odrobaczyć" na wszelki wypadek? Jak jest ze
skutkami ubocznymi takich środków?
Serdecznie proszę o pomoc. Padam z niewyspania.