swędzenie w nocy?

29.11.05, 09:11
Moj synek strasznie niespokojnie spi, zaczyna się ok. godz. 3 i tak do rana.
W ciągu dnia jest spokojny i grzeczny.
Za to w nocy wierci się, płacze, potem zasypia.. chwilę później to samo. Nie
jest to spowodowane głodem, pragnieniem. Próbowałam sypiać w niższej
temperaturze, nic z tego, potem w cieplejszej. Tez bez zmian. Łózeczko stoi
na lekkim podniesieniu - myslalam ze to refluks. Nic, zadnej poprawy.
Robiłam wszystkie badania, łacznie z pasożytami (w dobrym laboratorium).
Wszystko w najlepszym porządku.
Jedynie ma zaczerwieniony rowek między posladkami. Zrobiłam badanie na
owsiki, ale Sigvaris pisała ze rzadko ma się tyle szczęscia zeby wynik był
miarodajny na podstawie trzech próbek.
Moze to go swędzi i nie moze spać? Moze są jakieś robaki uaktywniające się w
nocy - a chyba tak jest z owsikami.
Czy 10 miesięczne dziecko mozna "odrobaczyć" na wszelki wypadek? Jak jest ze
skutkami ubocznymi takich środków?
Serdecznie proszę o pomoc. Padam z niewyspania.
    • wintersen Re: swędzenie w nocy? 29.11.05, 09:45
      Oj, przepraszam, napisałam posta zanim przejrzalam tematy w wyszukiwarce, a tam
      sporo odpowiedzi na moje pytania.
      Jestem trochę w rozterce - candida +, jakie wyszły w badaniu kału synka miały
      być, według naszego lekarza - stanem normalnym, ktorego się nie leczy.
      Tutaj przeczytałam ze niektórzy uwazają ze to juz przerost.
      Jak dlugo mam nie podawać owoców i soków, bo rozumiem ze dla 10 miesięczniaka
      to najlepszy sposób na candida? Gdzieś wyczytałam ze trzy tygodnie? Czy jakieś
      warzywa też musze wykluczyć? Jakieś słodkie? Czyli marchew? A co z dynią? Syn
      pije bebilon pepti, je wszystkie dozwolone w jego wieku warzywa i owoce.
      I jeszcze ostanie pytanie - vermox jest od drugiego roku zycia. Czy są jakieś
      specyfiki na robaki dla 10 miesięcznego dziecka?
      Jak widać lekarzom nie za bardzo mozna ufać, dlatego będę wdzięczna za Wasze
      rady i podzielienie się doświadczeniem.
      Z góry dziękuję za pomoc.
      • kerstink Re: swędzenie w nocy? 29.11.05, 09:49
        Nasza dieta p.grzybicza:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=31256451&a=32438768
        Na Candide stosujemy diete, homeopatie w przypadku dzieci i lisc oliwny w
        przypadku doroslych. Tylko corka ma Candida++, reszta Candida+.
        Co do lekow nie wiem. Pierwsza dawka (profilaktyczna) byla Pyrantelum, druga
        Vermox - ale wszystko pod okiem lekarza.
        K.
        • sigvaris Re: swędzenie w nocy? 29.11.05, 10:35
          U tak małego dziecka odrobaczenie (nawet profilaktyczne) powinno być pod okiem
          lekarza. Już po drugim roku życia jest inaczej, ale teraz nie da rady.
          Dziecko jest "za małe".
          Jest na to metoda (jeśli klasyczni lekarze nie widzą problemu) - na forum
          homeopatia zapytaj o homeopatę - dobrego w swoim regionie. Jest taki preparat
          homeopatyczny Cina, na odrobaczanie, są leki na candidę w takim przeroście.
          Jednak dawkowanie i sposób podawania powinien określić taki lekarz.
          U tak małych dzieci leki homeopatyczne często są skuteczne. U Nona_n
          poskutkowało nawet na lamblię (mam nadzieję, że nie przekręciłam nicka). Jednak
          jeśli się zdecydujecie, to dla dorosłych powinniście zastosowac równolegle leki
          klasyczne (Vermox,Zentel) - Nona_n też leczyła dorosłych klasycznie (u nich
          była lamblia więc dostali inne leki).
          Jest też strona sanum (leki izopatyczne) - www.sanum.pl, na tej stronie jest
          wykaz lekarzy izopatów (taka metoda podobna do homeopatii) - tam też możesz
          poszukać kogoś, kto lokalnie będzie Wam mogł pomóc (jest wykaz lekarzy z całej
          Polski).
          Ja Martę leczyłam lekami sanum z grzybicy, jednak nie wiem, czy mają coś na
          robaki w sanum, chyba nie. Robaki leczyłam profilaktycznie klasycznymi lekami
          (Pyrantelum), ale pod okiem lekarza (miała wtedy 6,5 msc)...
    • wintersen Re: swędzenie w nocy? 30.11.05, 10:08
      Bardzo dziękuję, Dziewczyny, za pomoc.
      Znalazłam juz dobrego (chyba) homeopatę, idziemy w poniedzialek.
      Posty nony_n przeczytalam, faktycznie "wybiła" lamblie homeopatią, to moze i u
      nas poskutkuje... Oby!!
      Dzięki serdeczne raz jeszcze.
Pełna wersja