Trochę się pogubiłam 8-/

14.12.05, 15:37
Kochane mamy! Pomóżcie, bo już sama się pogubiłam. Dawno temu obiło mi się o
uszy, że alergik nie może jeść ryb. Wtedy nie wiedziałam, że moje dziecko
będzie alergikiem, więc nie przywiązywałam do tego uwagi.
Gdy byliśmy ostatnio u alergolog to zapytałam o ryby, no bo święta idą. Pani
doktor powiedziała, że ryby słodkowodne jak najbardziej - morskie broń Boże.
Jak zapytałam dlaczego nie na odwrót, to powiedziała, że jod bardzo często
uczula. Więc jak to jest dokładnie? Co o tym sądzicie? Będę wdzięczna za
odpowiedzi!
    • adrianna_roman Re: Trochę się pogubiłam 8-/ 14.12.05, 15:41
      Mam jeszcze pytanie czy dajecie swoim dzieciom jakieś inne mięso niż indyk,
      jagnię czy królik? Jeśli tak to jakie? Co z kaczką albo baraniną?
      • shamsa Re: Trochę się pogubiłam 8-/ 14.12.05, 16:11
        alergik moze jesc wszystko, na co nie jest uczulony. w przypadku popularnych
        alergenow warto zrobic prowokacje pod kontrola
    • nowajulka Re: Trochę się pogubiłam 8-/ 15.12.05, 00:21
      Ja bym nie dawała.............kiedy przeyjechałam pewnego razu z synem na
      pogotowie lekarz objechał mnie, że wogóle zaczęłam dawać ryby....mały miał
      wtedy 3 latka..........podobno alergicy nie powinni ich jeść do 5 r.ż.........

      Mój syn intuicyjnie chyba nie lubił ryb..........mimo tego czasami dawałam mu
      paluszki rybne (wtedy nie zdawałamsobie sprawy jakie to świństwo) lub mintaja
      czy kergulenę........jednak dopiero nad morzem okazało się, że jest uczulony na
      ryby.............potwierdziła to ryba zjedzona w przedszkolu........ryby są
      bardzo silnym alergenem.............z alergii na nie często się wogóle nie
      wyrasta............ale można być uczulonym na ryby słodkowodne lub
      morskie.....albo jedynie na poszczególne rodzaje........i uwaga dziewczyny na
      tran.........
    • kruffa Re: Trochę się pogubiłam 8-/ 15.12.05, 06:06
      Tak jak napisała Shamsa - wszystko zależy od tego czy dziecko reaguje na ryby.
      Ja zrobiłam prowokację jak mała miała 2 lata (za zgodą alergolog). Okazało sie,
      ze może je jeść i bardzo lubi. Zaczęliśmy akurat od morskich, bo mała miała
      jechac nad morze. Tak wiec ryby je, a marchewki nie może.
      Tutaj nie ma reguł, a jedyną regułą jest stan dziecka (dziecko musi mieć już
      bogatą dietę) i reakcja organizmu.
      Teoretycznie można zacząć od słodkowodnych, bo te mniej statystycznie mniej
      uczulają.
      Jedyne czego nam zabroniono testowac to łosos i karmazyn.

      Kruffa
Pełna wersja