jaskag
26.12.05, 18:51
pisałam już gdzieś, że dzień przed wigilią odebrałam panel pokarmowy Antka
(8,5 m), który mnie dobił i uświadomił dlaczego od dwóch miesięcy mały miał
taką skórę i zaczęły się śluzowate kupy (miałyście racje - mleko sojowe z
czasem go uczuliło). Soja wyszła mu w 3 klasie, więc tragedia - dodam, ze od 6
miesięcy on nic innego nie je tylko humanę SL na okrągło.
Wcześniej po Nutramigenie było koszmarnie, po bebilonie amino też, po pepti
wodniste kupy (nietolerancja laktozy). Soja nas kilka miesięcy temu uratowała,
w święta musieliśmy się z nią pożegnać. Zostaliśmy sami, bez lekarzy (wiadomo
są święta nie wypadało dzwonić). Dodam, ze przez ostatnie miesiące podjęłam
kilka prób z innymi pokarmami: próbowałam marchwii, dyni, indyka, kleiku
kukurydzianego i ryżowego i brokuła. Niestety mały był zawsze w tak złym
stanie - skóra, kaszel, kupy, ze nigdy nie byłam pewna czy jest gorzej po
prowokacji, czy ak samo źle.
Aż nagle mój mały, który do piątku jadł tylko mleko sojowe doczekał kolejnej
rewolucji i zmiany.
Nie wiem, czy zrobiłam słusznie i nie wiem, co robić dalej, dlatego pomóżcie.
Z panelu pokarmowego wyszło, ze soja, mleko krowie, kazeina, zółto i białko
jajka, mąka pszenna i żytnia i orzechy są w 3 klasie.
A marchew, jabłko, ziemniak, seler, pomidor, i brzoskwinia 2 klasie. Krab w 1,
a dorsz wcale nie uczula (bo ja go nigdy nie jadłam).
Dodam, że mały miał niskie IgE całkowite bo 18, dlatego długo zwlekałam z
panelem pokarmowym z rwi, bo 3 miesiące temu robiłam tylko soje i było 0, a tu
nagle takie wyniki (oczywiście panel był metodą luminescencyjną,a nie paskową)
polecam te testy, chociaż wcale po nich nie jest milepiej, ale do rzeczy.
Musiałam odstawić soję maly był głodny, a ja nie wiedziałam co robić więc
sięgnęłam po Sinlac (niestety ryżu w panelu pokarmowym nie ma)
o dziwo Antek bardzo chętnie go zaakceptował - już trzeci dzień je sinlac
zamiast sojowego.
Lekarz kazał zrezygnować w tej sytuacji z monodiety i wprowadzić zupy i dania
(tylko z czego), oczywiście dodał, ze po jednym produkcie na kilka dni, i
jeszcze, ze jak będę go karmiła tylko sinlaciem to szybko się na niego uczuli
(za dużo białka)
niestety wszystkie te wskazówki wzajemnie się wykluczają, więc działałam
intuicyjnie, niekoniecznie rozsądnie.
Wczoraj próbowałam dać dynię z oliwą z oliwek (nie chciał jeść), dałam chrupki
kukurydziane, zeby ominąć chociaż jeden sinlac, alei tak musiałam mu go dać.
Dzisiaj dałam najpierw brokuła z oliwą z oliwek, a potem do takiego słoiczka
dodałam łyżkę indyka - o dziwo zjadł 2/3 takiego dania.
Od 3 dni podaję też Antkowi po pół saszetki dziennie Cropozu G.
oczywiście dwa razy dziennie inhalacje sterydowe i dwie połówki tabletki zaditenu.
Obserwacje: do dzisiaj skóra była jakby mniej zaogniona, a teraz jest
nieciekawa (ryż w sinlacu, czy indyk, brokuły, a może chrupki kukurydziane,
albo Cropoz - paranoja, zupełnie nie wiem, od czego)
ale za to: nie boli go od trzech dni brzuch, dzisiaj pierwszy raz od 10 dni
kupa bez śluzu - normalna papkowata plastelina i nawet bardziej żółtawa niż
zielona,
mniej kaszle, katar prawie znikł, lepiej śpi.
Tylko co ja mam mu dawać do jedzenia? Czy moze jeśc 5-6 razy dziennie sinlac?
z czego robic zupy, co dawać do picia, co dawać na obiad?
Jutro dorobię testy na ryż, kukurydzę, indyka, może dynię i gruszkę - jak
starczy surowicy.
ale co dawać teraz? tym bardziej, ze słoiki prawie odpadają, bo tam zawsze
albo marchew, bo ziemniak, albo jabłko.
wiem, ze cukinia jest niezła, ale kupiłam dzisiaj taką w delikatesach i
udusiłam - smak czysta chemia ze strachu sięgnąłam więc po brokuła ze słoika
Gerbera - wyjątkowe okropieństwo, ale czy brokuł z ryneczku będzie
bezpieczniejszy o tej porze roku?
już nie mam siły, tracę nadzieję, ze to się kiedyś kończy
nie dość, ze czeka mnie dieta bezmleczna, bezjajeczna, bezglutenowa to jeszcze
odpda mi ziemniak, marchew, jabłko, seler, pomidor i brzoskwinia - tyle
przynajmniej wiem, na 100 procent, aż boję się myślec, co będzie w następnych
testach.
co ja zrobię, jak okaże się, ze ryż, kukurydza i ndyk też uczula Antka?
moja lekarka uwaźa że testy wyjdą mu na wszystko dlatego coś mu trzeba dawać
jeśc - ale ja czuję w sobie sprzeciw na dawanie mu tego co mu wyszło w
testach, dlatego chętniej sięgam po produkty nie odkryte.
co byście zrobiły na moim miejscu,
czy komuś pomógł Cropoz G
chyba zwariuję
jaska