pasmo30
09.01.06, 02:00
Witam. Oczekuję pomocy na forum bo nie bardzo już wiem gdzie jej szukać. Moja
córeczka ma 14miesięcy. Wygląda na to, że jest alergikiem, ale jak na razie
nie udaje mi się określić na co jest uczulona. Ma też AZS i tu jest
największy problem. Pierwszą wysypkę dostała kiedy miała 3 tyg. Od tego czasu
byłam na diecie. Wyeliminowałam wszystkie najczęściej uczulające pokarmy.
Skóra była raz lepsza, raz gorsza, ale patrząc z perspektywy czasu nie było
tak źle. Karmiłam dziecko piersią przez rok. Problemy nasiliły się kiedy
zaczęłam wprowadzać do diety dziecka nowe produkty. Pierwsza próba była w 5
miesiącu, po 2 tyg. przerwa. Dietę córki zaczęłam rozszerzać ponownie w 7
mies. życia. W zasadzie cały czas było raz lepiej, raz gorzej. Nie potrafiłam
określić co wywołuje pogorszenie stanu skóry. Po odstawieniu od piersi
sytuacja znacznie się pogorszyła. Najgorsze ma rączki. Cały czas suche,
czerwone, szorstkie, z ropnymi pęcherzykami. Dziecko drapie się do krwi.
Kiepsko sypia i jest wiecznie rozdrażniona. Rączki wyglądają lepiej dopiero
po kuracji sterydami (5-7dni i to silnymi). Ale spokój trwa zaledwie 3 dni.
Na policzkach też często pojawiają się czerwone suche plamy (jakby liszaje),
na całym ciele także, choć rzadziej. Na początku dziecko dostawało Bebilon
Pepti (poza piersią), a od dwóch miesięcy Nutramigen. W zasadzie nie choruje,
choć miała już 3 razy katar. Co prawda towarzyszyło jemu zaczerwienione
gardło, ale nic poza tym. Katar ustępował po 10dniach. Zauważyłam, że w tym
okresie jej skóra była w okropnym stanie. Mała jest kąpana w Oilatum lub
Balneum, ostatnio używam kosmetyków SVR Topialyse (żel do mycia i mleczko).
Poza tym wypróbowałam już Diperobase, maść cholesterolową, Alantan Plus,
Exomaega itd. Od 5 mies. życia dostaje Ketotifen, a od dwóch miesięcy jest na
Zyrtecu, Fenistilu i kapsułkach z ogórecznika (Topialyse). Podstawowe wyniki
(krew z rozmazem i mocz) ma dobre. Nie ma żadnych problemów żołądkowych
(nigdy nie wymiotowała, nie ulewała, nie miała biegunek, zaparć czy bólów
brzucha), poza niewielkimi kolkami w pierwszych 3 miesiącach życia. To czy
zrobić jej jeszcze te badania na pasożyty itp? Wynik IgE całkowite to 82, a
więc nie tak strasznie. Panel mieszany nie wykazał żadnych reakcji
alergicznych (poza niewielką na pyłek brzozy). Ostatnio mała miała katar,
który się skończył, ale pozostały sińce pod oczami. Miewa też czasami
zapalenie spojówek, które ustępuje dość szybko, bo po 2-3 dniach. Nie wiem za
bardzo co mam dalej robić. Lekarze mówią, że pewnie dziecko z tego wyrośnie.
Ale przecież ona się męczy, nie może spać, jest wiecznie zdenerwowana. Poza
tym ile mogę ją smarować tymi sterydami. Chyba nie ma dobrych lekarzy, albo
ja trafiam ciągle do niewłaściwych. Wydaje mi się, że co tydzień jest gorzej.
Nie chce wydawać pieniędzy na kolejne testy i kłuć dziecka (każde pobranie
krwi u niej zajmuje co najmniej pół godz.) skoro tak naprawdę błądzę po
omacku i nie wiem co dalej robić.