anita_bm
30.01.06, 07:25
Moja Julka od piątku dostaje zastrzyki - angina. Wczoraj po południu
wystąpiła reakcja alergiczna (krosty na brzuszku, pleckach, buźce, szyi),
więc na pewno trzeba będzie odstawić lek. Bardzo martwi mnie jednak to, że
mała stała się strasznie nerwowa (ale nie cały czas). Dziś o 4:00 nad ranem
wpadła w taką histerię... Szok! Dostała połówkę Luminalu i czekam, co będzie
dalej. Oczywiście idziemy dziś do lekarza, żeby zdecydować, co dalej.
Już w sobotę po południu mała, gdy obudziła się, płakała, wczoraj od rana do
około 13:00 też (z przerwami oczywiście), ale Ona ciągle wspomina panią,
która robi Jej zastrzyki, więc mysleliśmy, że to tylko strach przed Nią. Po
wczorajszej wysypce i dzisiejszym zachowaniu jestem pewna, że to ten lek...
Czy któraś z mam była w podobniej sytuacji? Jeżeli tak, to czy po odstawieniu
leku, objawy od razu ustąpiły (nie chodzi mi o wysypkę), czy dopiero po
jakims czasie?