jaskag
09.02.06, 22:47
dzisiaj zrobiłam coś tak głuiego, ze szkoda gadać, piszę, żeby przestrzec
przed podobnymi błędami,
mój Antek (10m), który do tej pory je tylko indyka, dynię, kaszę jaglaną i
gryczaną plus sinlac miał się ostatnio tak dobrze, ze dałam się namówić
jednemu lekarzowi i schrzaniłam, tak idiotka ze mnie, szkoda gadać,
od 2 tygodni nic nie wprowadzałam mu do diety, a dziś z grubej rury dałam
małemu łyżeczkę marchewki Gerbera (lekarka mówiła, zebym spróbowała - minęło 3
miesiące od ostatniej marchewkowej prowokacji itd), a ponieważ cieżko mi, bo
nie mam żadnych słoików, więc marchew bardzo by mi ułatwiła życie, ale
widocznie nie ma być za łatwo

(
efekt: wysypka od stóp do głów, a skóra małego wyglądała już prawie idealnie,
pluję sobie w brodę, ze sięgnęłam po to g., ale trudno,
pytanie, czy maznać go sterydem, czy czekać, aż samo zejdzie, ale istnieje
duże ryzyko, ze to rozdrapie, bo strasznie się ociera o wszystko

((
i ile taka wysypka schodzi? - nie są to liszaje jak dotychczas, tylko masa krostek
jaska