test na lamblie a leki antyhistaminowe

03.03.06, 19:33
Czy podawanie Ketotifenu może wpłynąć ujemnie na wynik testu na lamblie?
Zrobiłam dziecku badania, bo już nie mam siły walczyć z objawami alergii,
pomyślałam że ma może w sobie jakieś robactwo, a testy wyszły ujemnie:
żadnych pasożytów i lamblii. Czy przetrzymanie próbki kału przez 12 godz w
lodówce ma wpływ na wynik? Poradźcie proszę.
    • nowajulka Re: test na lamblie a leki antyhistaminowe 03.03.06, 21:04
      Jeden laborant sugerowal, że kał na lamblie powinno się oddać max do 2 godzin
      od pobrania materiału...........ale z drugiej strony w tym samym labie zbiera
      sie próbki cały tydzien, aby potem, raz w tygodniu hurtem wykonać
      badanie..........sama nie wiem jak to jest..........
      • ata_11 gdzie robilyscie te badania? 03.03.06, 21:06
        w warszawie?jak tak prosze o namiary i ceny
        • sigvaris Re: gdzie robilyscie te badania? 03.03.06, 22:27
          W Wa-wie poszukaj namiaru na dr Kamirską, która robi te badania. Hasło Kamirska
          i znajdziesz telefon.
    • sigvaris Re: test na lamblie a leki antyhistaminowe 03.03.06, 22:29
      Nie 12 h nie ma wpływu na wynik zwłaszcza w lodówce. Niestey nie znam składu
      Ketotifenu ale jeśli to lek o silnym działaniu na organizm jak antybiotyki czy
      sterydy - to wynik może być sfałszowany jego obecnością w organiźmie.
    • sigvaris Re: skrót. 03.03.06, 22:34
      Kiedy badanie może nie wyjść:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=37842021&a=37843141
    • mama_emilki1 Re: test na lamblie a leki antyhistaminowe 03.03.06, 23:05
      Mieszkam w Nowej Soli, jak na razie korzystałam z usług przyszpitalnego
      labolatorium w Nowej Soli. Nie wiem jak jest tu z wykrywalnością lamblii, nie
      pytałam, a badanie robiłam dopiero raz. Z tego co przeczytałam, badanie trzeba
      wielokrotnie powtórzyć, żeby mieć pewność, że badanie jest wiarygodne.

      Ketotifen to lek, który obniża skłonność organizmu do reakcji alergicznej. Nie
      należy do antybiotyków, a to czy jest silny czy nie - tego nie wiem.

      Dla mnie testy na lambie to już ostatnia deska ratunku. Moje dziecko miało
      plamy na ciele nawet po nutramigenie, a jak zaczęłam wprowadzać nowe pokarmy,
      to już zupełnie stałam się bezradna. Praktycznie po każdym występowały plamki,
      wysypka, sucha skórka. Najgorsze jest to, że te plamy raz się pokazywały,
      później znikały (nawet jak nie przerywałam podawania tych produktów, które
      rzekomo uczulają).
      Dzisiaj jestem kompletnie załamana. Moja córka złapała jakieś przeziębienie, a
      to pogorszyło jeszcze stan jej skórki. Jest cała w plamach, skórę na nogach ma
      jak sahara, wyprysk na pleckach i biegunkę.
      Nie wiem co mam robić, czy wrócić do podawania samego nutramigenu i znów zacząć
      wprowadzać pokarmy? Już sama nie wiem, może coś przeoczyłam. Dodam, że córka ma
      8 miesięcy.

      Załamana mama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja