mamawrock
11.03.06, 21:58
Sluchajcie,
podczas 10 dniowej kuracji (lamblie) dziecko bylo na diecie bezmlecznej,
bezcukrowej + zero surowych warzyw i owocow.
Zgodnie z zaleceniem lekarza do zwyklej diety wrocilysmy zaraz po zakonczeniu
leczenia...
Moze bylo to zle zalecenie?
Juz pierszego dnia wieczorem coreczka zaczela mi mocno kaszlec, kaszle juz 2
dzien. W ciagu tych dwoch dni jadla ser zolty, maslo itp. Podalam tez
lacidofil i witaminy.
Mam przeczucie, ze popelnilam blad powracajac tak szybko do normalnego
jedzenia. Od jutra eliminuje wiec mlekopochodne produkty i zobaczymy, czy
bedzie poprawa. No ale co dalej? Jesli to chwilowa nietolerancja to jak dlugo
moze potrwac? Kiedy mozemy ponownie sprobowac wrocic do serow, masla,
jogurtow?
Boje sie, ze taka eliminacja nabialu doprowadzi do jakis brakow w
organizmie... np. wapnia? Czym to kompensowac? Kto wie?
Pozdrowienia!