marki0
12.03.06, 23:04
czy macie podobny przypadek. Wsparła bym sie nieco. Jako dziecko reagował
zapaścią na choćby kroplę Pepti Bebilonu i Nutramigenu. Ma wszystkie objawy
typowego alergika i marsz postepuje/dochodzi alergia wziewna-jesteśmy po
kolejnych testach, mamy pocątek astmy. Jedziemy na singularze pulmicorcie
berodualu zyrtecu, clartinie, wapnie itp/. Jedyne jego mleczko to cycuś przez
18m-cy. A potem spróbowaliśmy sojowe i tak jedziemy na tej soi na szczęście go
raczej nie uczula. Mówię raczej bo tego nigdy do końca nie wiadomo, gdyż nigdy
nie był bez wysypki. Odporność jednak jak na alergika ma nie taka złą. Chodził
i do żłobka i do przedszkola. Podanie kawałka wielkosci małego paznokcie
żółtego sera też skończyło się zapaścią. Zresztą co tu dużo mówić. wystarczy
go posmarować jednym z ww mlek, margaryną z dodatkiem masła aby natychmiast
wysypało go w tym miejscu to samo dotyczy buiałka jaj. Teraz to już sami sobie
go testujemy. Testy pokarmowe sa nam zbedne bo sami sobie je wykonujemy we
włwsnym zakresie. nasz alergolog sie już śmieje że jesteśmy samowystarczalni.
Może odezwie się jakaś mam majaca podobny przypadek i powie jak sobie
radzicie. Czy uzupełniacie jakos ten wapń. Bo nam lekarz nie polecał, jedynie
podawać często wapno. A może komuś jakoś niekonwencjonalnie udało sie uleczyć
tak beznadziejny przypadek? Nie wiem, może ręce Nowaka? Jest to trudne bo ten
nabiał jest w baaardzo wielu produktach gotowych. Większość ciasteczek, ciast,
pączków, pierogów piekę sama. Kupnego nie jadł jeszcze nigdy w życiu!Wsród
znajomych czuję się jak na bezludnej wyspie. Wszyscy mają zdrowe dzieci. Nawet
nasz alergolog nie ma podobnego pacjenta i mówi że kiedyś Czarka opisze w
jednej ze swoich publikacji. Może ktoś chętny do poplotkowania w tym temacie,
bo tu na forum widze że nie jestem sama. Pozdrawiam mamy "beznabiałowców"