Wyszły nam lamblie i dostaliśmy Metronidazol...

17.03.06, 12:37
i niestety dopiero teraz weszłam na forum i zaczęłam czytać. I ręce mi
opadły. A dałam już jedną dawkę. Jak rozumiem z Waszych wypowiedzi nie
powinnam tego dziecku dawać prawda? Dziecko ma 3 lata.
Co powinnam najpierw zrobić? Powtórzyć badanie? Bo z tego co wyczytałam to
wynik może być równie dobrze błędny tak? Czy może być fałszywie dodatni czy
jeśli jest już dodatni to na pewno ta lamblia jest?
Opis mam taki : "Metodą immunoenzymatyczną /ELISa/ wykryto antygen Giardia
lamblia". Kał dziecka oddałam 24 lutego a wiem że laboratorium zabiera raz w
tygodniu z lecznicy i był zabrany 28 lutego, wynik jest z 1 marca.
Laboratorium BAKTER ul. Targowa
Proszę poradźcie co powinnam zrobić. Powtórzyć badanie i dopiero wtedy
zgłoscić się do lekarza M? Bardzo proszę o namiar na tego lekarza i jakieś
szczegóły na priva carolix@acn.waw.pl
Może napiszę wogóle dlaczego zrobiłam to badanie.
Bartek od niemowlaka ma zmiany skórne, do tego alergie na mleko, potwierdzoną
testamiz krwii alergię na olche, brzoze, leszczyne (poziom niski), trawy,
żyto (poziom wysoki) i pies (niski). Jest na claritinie. Jest dzieckiem
wyjątkowo żywym, pobudliwym. We wrześniu poszeł do przedszkola. I od tego
czasu w zasadzie co tydzien- dwa jest chory. Teraz również - kaszel, katar.
Zrezygnowałam z pracy, żeby się nim zajmować. I postanowiłam go szczegółowo
przebadać. Stąd to badanie.
Bardzo proszę o Waszą rade.
Pozdrawiam

Monika
    • dziunia_f Re: Wyszły nam lamblie i dostaliśmy Metronidazol. 17.03.06, 13:11
      Witaj! Jesli chodzi o badanie, to raczej te lamblie syn ma. Czasem badania
      wychodza falszywie negatywne ze wzgledu na zle i zbyt dlugie przechowywanie
      probki kalu, na to, ze akurat w badanej kupie nie znalazly sie lamblie. Skoro u
      Was je wykryto, to po prostu sa.
      Teraz leczenie. Zlecono synkowi lek najciezszego kalibru. Zaczyna sie zwykle od
      lagodniejszych srodkow (Furazolidon u dzieci, Macmiror u doroslych), aby
      metronidazol zostawic sobie w razie niepowodzenia kuracji.
      Na poczatek przestudiuj ten watek, szczegolnie posty autorstwa Sigvaris,
      zalecenia podczas kuracji, o leczeniu wszystkich z otoczenia dziecka, o
      porzadkach.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
      • carolix Re: Wyszły nam lamblie i dostaliśmy Metronidazol. 17.03.06, 15:55
        Dzięki bardzo za odpowiedź. Czyli musze sie zapisać do innego pediatry.
        Zastanawiam się tylko czy nie powinnam zrobić jeszcze jakichś innych badań.
        Poprosiłam męża o wydrukowanie tych wątków - teraz nie bardzo mam możliwość
        czytać.
        Najbardziej się martwię, że już dałam tą jedną dawkę crying(((((( Czy nie popełnię
        większego błedu teraz odstawiając? Czy nie spowoduje, że się uodporni i gdy
        trzeba będzie jednak zastosować w ostateczności ten Metronidazol to już nie
        zadziała?
        Proszę doradźcie
    • sigvaris Re: Wyszły nam lamblie i dostaliśmy Metronidazol. 17.03.06, 16:00
      CZy Ty i mąż (lub inne jeszce mieszkające z dzieckiem osoby) macie jakieś
      leczenie?
      • carolix Re: Wyszły nam lamblie i dostaliśmy Metronidazol. 17.03.06, 16:03
        Nie oczywiście nic nam nie zlecono. Chcę iść jutro do internisty i poprosić,
        żeby nam coś przepisał. Co to powinno być?
        • ona-25 Re: Wyszły nam lamblie i dostaliśmy Metronidazol. 17.03.06, 16:55
          Macmiror dla doroslych.
          • sigvaris Re: ona-25 18.03.06, 00:04
            A dlaczego ona-25 Wam radzi ten lek (i słusznie), zerknijcie do wątku (sama
            końcówka wypowiedzi lekarza):
            www.dobradieta.pl/porady.php?akcja=pokaz&numer=137
    • carolix Re: Wyszły nam lamblie i dostaliśmy Metronidazol. 17.03.06, 17:34
      Proszę doradźcie co zrobić, bo powinnam niedługo dać drugą dawkę tego
      Metronidazolu. Co będzie gorsze? Odstawienie jeśli już jedną podałam czy
      dawanie dalej. Bardzo proszę o pomoc bo kompletnie nie wiem co robić po tym co
      tu wyczytałam i dalej czytam.
      Z góry dzieki
      • anna.zbikowska1 do carolix 17.03.06, 18:33
        zobacz na priv
        • sigvaris Re: do carolix - o anna.zbikowska1 17.03.06, 23:12
          Nie wiem kto to jest anna.zbikowska1, ale ta osoba ma na swoim koncie 0 postów
          na jakimkolwiek forum. Wrzuć w wyszukiwarkę i sama zobacz.
          Już Patyska zauważyła jakąś dziwną "metodologię" komunikowania sie z
          forumowiczkami w swoi poście "coś tu śmierdzi". Przepraszam, że nie odpisałam
          na maila, zaraz to naprawię.
          • anna.zbikowska1 do sigvaris 18.03.06, 10:52
            Jeżeli ktoś ma zeo postów to nie może mieć swojego zdania?
            Czy myślisz że możesz doradzać w podawaniu leków - chyba za bardzo wczuwasz się
            w swoją rolę.
            Lekarze mają oodmienne sposoby leczenia pasożytów , więc skoncentruj swoją
            uwagę na doradzniu lab. lub poleceniu lekarza a nie wchodzeniu w jego
            kompetencje i mieszaniu ludziom w głowach.
            • sigvaris Re: do sigvaris 18.03.06, 11:07
              Aniu, jeśli masz swoja opinię na jakis temat - pisz na forum.
              Nie jestem przeciwna temu co sądzisz, ba nawet nie wiem co sądzisz na dany
              temat.
              Na forum zdarzają sie różne sytuacje i często takie posty jak Twój (pisanie na
              priva i 0 postów - w parze) - oznacza osobę, która podszywa się pod
              tzw. "dobrą matkę".
              Sama dostawałam takie posty z cichą reklamą leków, paraleków lub innymi
              ofertami np. zakupów w internecie leków które nie są dopuszczone do sprzedaży w
              Polsce. Ba nawet sugerowano mi żeby polecać je dalej.
              Zanim więc przepuścisz atak na mnie, dopuśc taką opcję pod rozwage, że moja
              reakcja nie dotyczy Twoich porad i Ciebie, a jedynie ostrzeżenia że dokładnie
              takimi metodami posługują się przedstawiciele różnych firm handlowych.
              Niekoniecznie mający dobre intencje....
              Czy teraz moja reakcja jest jasna w intencjach?
              • anna.zbikowska1 Re: do sigvaris 18.03.06, 12:33
                Dzięki, Sigvaris mam nadzieję na lepsze kontaky.
                pozdrawiam ania
            • agnieszka3613 Re: do sigvaris 18.03.06, 12:12
              Następna.....kobiety, co się z wami dzieje???
              Piszesz o lekach. To są jedyne takie leki, które mogą coś zdziałać w takich
              przypadkach. I co? Sigvaris nakazuje Tobie albo komukolwiek innemu je brać,
              dała Ci na nie recepte, czy wykupiła je z własnej kieszeni?? Przeciez wiadomo,
              że każda myśląca matka pójdzie do lekarza po radę. Nikt w ciemno nie będzie
              eksperymentował na dzieciach. Agata tylko radzi tak jak umie i na tyle na ile
              jej pozwala jej doświadczenie, niemałe zresztą.
              A lekarze.....tak, tak mają odmienne sposoby leczenia, m.in. jednej osoby w
              rodzinie a o porządkach to żaden się nie zająknie nawet więc daruj sobie takie
              opinie. I wiem co pisze, niestety.
              Agnieszka
        • sigvaris Re: do carolix - zasady leczenia z lambiozy 17.03.06, 23:16
          Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
          zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
          Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
          pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
          stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

          1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

          2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
          domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
          dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

          3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
          otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
          przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
          Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
          Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
          nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
          spłukiwanie wszystkiego.
          Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
          Wymiatanie ciemnych kątów.
          Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
          nie daje..

          Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
          leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
          Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.



          I na koniec skrót o lamblii co do leków:
          - pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
          terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
          kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
          laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
          przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
          powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
          Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Testy Elisa częściej NIE
          wychodzą niż wychodzą. Lamblia wydala jak pozostałe pasożyty toksyny, to dużo
          gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak taką decyzje powinien podjąć lekarz.
          Leki, które stosuje się przy leczeniu lamblii:

          - Furazolidon u dzieci
          - Macmiror - u dorosłych
          - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
          warunkach.

          Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
          go podawać poniżej 12 roku życia.


Pełna wersja