agajezyk
19.03.06, 11:51
Witam serdecznie. Mam 3 letnie dziecko, od września w przedszkolu. Nie
chrował 2 lata (karmiłam piersią)Jak poszedł do przedszkola to się zaczęło.
antybiotyk za antybiotykiem, okropność. na początku nawet pomagało, ale od
grudnia całkowity zastój. Non stop mokry kaszel i katar . Lekarka zapisywała
inhalacje budesonitem, jak tydzień nie przechodziło to antybiotyk, ale dalej
nie przechodziło. Przy tym zero gorączki, nic!Była prywatnie u alergologa i
laryngologa nic nie znaleźli , z tym, ze alergolog powiedział, ze Aleks jest
za mały na testy. Zaczęłam szukac pomocy w internecie. Znalazłam Twoje posty
o robalach. Zrobiłam badanie kału na robaki, grzyby i pleśnie oraz lamblie,
wszystkie prywatnie. Nic nie wyszło. Robaki robiłam trzy razy-nic nie
wyszło.Moja lekarka mnie wyśmiała, powiedziała, ze pasżyty dają kłopoty z
przewodu pokarmowego a nie kaszel. Zgłupiałam doszczętnie. Aleks cały czas
kaszle.Tydzień temu pediatra stwierdziła, że znów kaszelek zszedł mu na
oskrzela i dała antybiotyk. Wściekłam się okropnie. Jakie oskrzela? Po raz
kolejny? Bez gorączki?Dziecko czuje się wspaniale, lata jak szatan tylko
kaszle i z nosa lecą glutki. Poszłam prywatnie w piątek do innego pediatry.
On spojrzał na Małego i mówi, ze Aleks ma robaki. Jak to? Wyczytał to oczu.
Lekarz wypytał mnie czy śpi niespokojnie (tak, strasznie się rzuca), gada
przez sen (opowiada całe historie), czasem brzydko mu pachnie z buzi (czuję
czasem aceton), a poza tym stwierdził, że Aleks ma sińce pod oczami (ma, to
prawda, myśłałam, ze taka jego uroda) i ogólnie wygląda na to, ze ma robaki.
Przepisał Zentel. Oczywiście stwierdził, ze oskrzela czyste. Niestety podczas
badania znalazł szmery w serduszku. Musimy iść na usg do kardiologa, bo
według niego to może byc ubytek międzykomorowy. Szok. Nikt, nigdy w życiu nic
Małemu nie znalazł w sercu. Jak Aleks się urodził specjalnie pojechałam do
moich rodziców i poszłam z mamą do mojej cioci pediatry, która Go gruntownie
osłuchała. I nic wtedy nie było z sercem. Czytam na forach kardiologicznych,
że takie szmery to stwierdza sie dośc szybko tak do miesiąca życia. Mój Aleks
skończy 3 lata w czerwcu...
I tu Sigvaris moje pytanie-czy możliwe są te szmery przy robakach?Nie wiem
może to głupie co piszę ale przecież one sie moga wszędzie zagnieździć. jak
TY myślisz. Proszę napisz, ja wariuję, a wizyta u kardiloga dopiero za
tydzień.
Acha Aleks wziął (My też) w piątek Zyntal, w sobotę nad ranem dostał
gigantycznej biegunki, potem koło południa wymiotował tak chlustająco, w nocy
z soboty na niedzielę też troszkę zwymiotował. Czy to normalne. Mało teraz je
i nadal kaszle. Mam wrażenie, ze troszke mniej, ale jednak coś go dusi. Jak
długo on się będzie oczyszczał po tych robakach? Jak poznam, ze już padły?
Acha i dziś w nocy zgrzytał zębami. Nigdy wcześniej tego nie było. Sigvaris
pisałaś, ze ten Zyntal trzeba powtarzać? Kiedy znów mam podać, bo lekarz nic
takiego nie mówił. Acha i kiedy to generalne sprzątanie z wyparzaniem zabawek
itp. Już czy po tej trzeciej dawce? Tak myślę, ze chyba teraz ale już sama
nie wiem.
Jeżeli mogłabyś poświęcić mi chwilę czasu bardzo Ci dziękuję.
Agnieszka