dermatolog w Instytucie w W-wie

24.03.06, 09:24
Witajcie drogie mamy, wczoraj byłam u pani dermatolog Lidii R. w IMID w W-wie
na Kasprzaka i pani doktor stwierdziła niż wysypka ( łokcie, z tyłu kolan a
także cały brzuszek i plecki, suche, czerwone, miejsami liszejowate, na
szyjce i czółku w brwiach - delikatna wysypka) to nie alergia pokarmowa tylko
ŁZS. Trochę mnie to ucieszyło, przyszłam do domu i zaczęłam czytać na forum i
doszłam do wniosku iż w Instytucie kazde dziecko ma rozpoznanie ŁZS.
Zastanawiam się czy doktor poznała się na wysypce i czy to nie alergia a
diagnoza ta iż może rutyna. Inaczej się leczy ŁZS ( podobno nie trzeba diety-
tak powiedz. pani dermatolog) a AZS to alergia i trzeba dietę wprowadzić.
Dodam iż mała ma 7 miesięcy i się nie drapie( i znów nie wiem podobno
konieczny objaw aby rozpoznać AZS). Chciałabym dobrze leczyć małą aby jej
pomóc i nie zaszkodzić. Jak rozpoznać co to jest.Problemy się zaczęły jak
mała miała 3 miesiące wtedy szorstkie czerwone policzki więc odstawiłam mleko
i przetwory i wszystko wróciło do normy. A teraz 3 tygodnie temu pojawiła się
ta wysypka. Dodam iż dermatolog przepisała maść cholesterolowo- cynkową. Może
wiecie co powoduje Łzs słyszałam iż drożdzaki czy to możliwe, że dziecko ma
także candidę. Dziękuje za pomoc. Pozdrawiam
    • jewgrafka Re: dermatolog w Instytucie w W-wie 27.03.06, 13:29
      Jestem przykładem, że w Instutucie rzeczywiscie każdemu rozpoznają ŁZS, nawet
      jesli dziecko go nie ma. Moj syn ma AZS ale diagnoza wymienionej przez Ciebie
      Pani doktor, była ŁZS, pomimo, że syn reagował na moją dietę i drapał się jak
      oszalały. Nie wiem z czego to wynika, może rzeczywiście rutyna...? Na szczęście
      oba zapalenia leczy sie podobnie, czyli zwalcza sie objawy, srodki do walki sa
      nawet te same. Niepokojace jest tylko to, ze jesli dziecko ma w rzeczywistosci
      AZS, to sugestia pani doktor, ze nie musisz uwazac na diete, moze dziecku
      bardzo zaszkodzic. Ale poniewaz objawy skorne bywaja identyczne, to moze Twoje
      dziecko ma ŁZS, przy AZS swiad jest nieodlaczny, szczegolnie wieczorem.
      Ignorancja fachowcow przeraza, ale nie martwilabym sie, lecz jak ŁZS (i AZS),
      ale tez NA WSZELKI WYPADEK zachowuj diete, a przede wszystkim obserwuj dziecko,
      jak reaguje po podaniu poszczegolnych pokarmow. W ten sposob sama znajdziesz
      odpowiedz, czy to AZS czy ŁZS (Mała może sie nie drapać ale np ocierać o
      prześcieradlo, dzieciaki roznie kombinują zeby sobie ulzyc). Ja bylam u kilku
      fachowcow, każdy mial swoja teorie i w koncu sama doszlam do tego, ze Ci,
      którzy zdiagnozowali AZS mieli racje.
      Do pani dr Lidii R. mam sporo zastrzezen, przede wszystkim NIE SLUCHA co
      rodzice maja do powiedzenia na temat objawów i reakcji, obserwacji dziecka,
      wywiad jej nie interesuje (!), rzuca spojrzenie na dziecko i juz "wie" wszystko
      z calkowita pewnoscia nie podlegajaca dyskusji. Wizyta u takiego lekarza jest u
      nas zawsze pierwszą i ostatnią, staram się o takich, którzy łaskawie rozwiewają
      moje wątpliwośći, jeśli je mam i zanim postawią diagnozę, przeprowadzają
      szczególowy wywiad.
      • dorismam Re: dermatolog w Instytucie w W-wie 27.03.06, 13:58
        Nie polecam tej Pani dr. Tez miałam z nia kontakt i zalecenia takie same jak
        zawsze, ale ja juz byłam mądrzejsza i jej nie słuchałam tylko zmieniłam
        dermatologa. A jakie ma ciekawe "odkrycia naukowe" apropo smarowania dzieci
        wysokimi filtrami mineralnymi w upały letnie. Od filtra powyzej 40 UVA/UVB
        skóra dziecka może się poparzyć - nie od promieni słonecznych ale od filtra,
        własnie. Ona zaleca smarowanie filtrem o faktorze max. 12-15 w najwieksze
        upały.
    • puza1 Re: dermatolog w Instytucie w W-wie 27.03.06, 14:01
      I ja jestem przykładem nietrafnego rozpoznania ŁZS przez tę panią. Też na
      poczartku się ucieszyłam. Jejuy jeść normalnie można :o))) !!!!! Ale to nie
      była prawda!!!! Nie słuchała co mam do powiedzenia, była zła jak chciałam jej
      coś powiedzieć. Właśnie - jedno spojrzenie i wiedziała!!!!!
      U nas nie trafiła.
      Puza
    • jaha_mama_magdy Re: dermatolog w Instytucie w W-wie 27.03.06, 14:25
      Tez u niej bylam i wrocilam zbulwersowana. Opowiadalam co za plamy ma dziecko
      na ciele i co na to inny lekarz, na co pani dr powiedziala ze to absolutnie nie
      sa plamy alergiczne , (mimo ze pojawialy sie po zjedzeniu alergenu),a lekarz
      ktory mi to powiedzial na pewno sie nie znal i nie byl dermatologiem (mimo ze
      mowilam ze byl, z reszta pracowal wczesniej w instytucie). Dala jakas masc i
      juz. Wiecej nie pojde, ale szkoda mi bylo na prywatnego i tak przy okazji
      alergologa zaszlam...
Pełna wersja