konwalijka1
30.03.06, 08:43
Historia chorób moich córeczke już się tu pojawiła - i za Waszą radą zrobiłam
komplet badań.
U mojej starszej córeczki (4 lata) wyszła lamblia, a u młodszej (9 m-cy) nie -
będę powtarzać wyniki badań(jutro wyniki). Pasożyty nie wyszły - ale ona ma
tyle z opisanych tu objawów, że mam wrażenie, że poza lambią jest coś jeszcze.
Wymaz z gardła wykazał streptococuus pneumoniae++, ale dwóch lekarzy pediatrów
powiedziało, że oni nie będą tego leczyć, bo to ma każdy. A laborantka
powiedziała, że jak na takie małe dziecko to jest tych bakterii za dużo. Jutro
będziemy mieli nasze wymazy z gardła i małej.
W związku z tym wszystkim chciałabym najpierw zrobić odrobaczenie wszystkich.
I tu pytanie - czy mogę odrobaczać takie małe dzieko - jakby na wszelki
wypadek (ona też bardzo choruje) i czy mogę leczyć siebie i nie przestać
karmić przy tych robalach, bo przy leczeniu lamblii wiem, że karmienie odpada.
Zroumiałam, że muszę ją zabrać z przedszkola - ale ona tak tęskni do dzieci,
że serce mi się kraje (mieszkamy tu sami, bez rodziny). Muszę ją zabrać już w
trakcie leczenia prawda i zapisanie do innego przedszkola dopóki nie wyleczę
lambii nie wchodzi w grę prawda?
Potem po tym miesiącu chcę się zająć lamblią - i znowu czy leczyć 9więcio
miesięczne dziecko na lambię, jeśli nie zostanie wykryta?
Strasznie mi szkoda tego karmienia - boję się, że jej się pogorszy na innym
mleku (myślę o nutramigenie), ale leczenie trzeba zacząć jak najszybciej, bo
strasza czuje się coraz gorzej, że robienie badań po kilka razy wydaje mi się
stratą czasu. a znowu nie będę jej mogła karmić sama poddając się leczeniu.
Poza tym, jeśli chodzi o oskrzela to mała gorzej reaguje, bo od razu ma świsty
(dostała już 4 antybiotyki po pogorszeniu stanu - na infekcję), a starsza nie
ma tych świstów i wystraczają jej inhalacje. ALe jeśli chodzi o objawy
dodatkowe - marudzenie, senność, płacz podczas snu, słodycze, sińce pod
oczami, wymioty, zmienne nastroje, biegunki itp - to ze starszą jest dużo
gorzej niż z mała, która jeśli nie ząbkuje i nie choruje dobrze wygląda, jest
wesoła, nie wymiotuje itp. NIe wiem co o tym myśleć.
Acha, na koniec chciałabym wziąć te antybiotyki potrzebne do wybicia tego
pierwotniaka, a potem zaszczepić na pneumokoki. Potem uodparnianie ( ja
starszą cały czas uodparniam, ale młodszą nie wiem czym - lekarze i aptekarki
nie mają pomysłu)
Przepraszam, że tak chaotycznie, ale nie spałam prawie całą noc, bo starsza
włanie miała gorszy czas,a chcę jak najszybciej zacząć leczenie.
A może skoro na pewno u straszej jest lambia, a nie wiadomo czy pasożyty, to
przeleczyć wszystkich na lambię, i dalej badać pasożyty i jak wyjdą to wtedy
dopiero się za nie wziąć? Normalnie gubię się w tych domysłach co lepiej
zrobić... - szkoda mi zwłaszcza tej małej leczyć niepotrzebnie, a znowu jak
nie przeleczymy to może się okazać, że coś było i będzie jeszcze gorzej, skoro
najpierw trzeba wyleczyć pasożyty, a potem dopiero lambię.
Pomóżcie - proszę...
Pozdrawiam ciepło
konwalijka