Dodaj do ulubionych

Przestrzegam przed radami Nowajulki!!!

20.04.06, 23:25
Z całą mocą przestrzegam przed radami tej forumowiczki.
Uważam, że ta osoba, nie wiem z jakich powodów, wprowadza w błąd swoich rozmowców.
Biorę pod uwagę, że wynika to z jej niewiedzy, a nie złośliwości, ale apeluję,
aby porady tej osoby traktować ostrożnie i je dokładnie weryfikować.

Będę podnosić ten wątek.

ps. Nowajulko, to nie jest wymierzone w Ciebie jako osobę, tylko w to, co
mówisz tutaj. Oczywiście nie wszystko, ale niestety to, co stanowi większość
spektakularną Twojej aktywności.
Obserwuj wątek
      • dziunia_f Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 11:22
        "Nie zgadzam się z Tobą. Nam noni pomogło. Ale to nie znaczy, że każdemu musi."

        Ja sie zastanawiam nad jednym... Czy kiedys zycie brutalnie nie zweryfikuje
        Twych pogladow, jak stalo sie to z polecanym i stosowanym przez Ciebie srebrem.
        I czy nagle Noni nie wywola u Twojego dziecka skutkow ubocznych. Oby nie. Ale
        zawsze taka ewentualnosc istnieje, ze komus zaszkodzi, a chyba nie chcialabys
        byc odpowiedzialna za szok anafilaktyczny jakiegos dziecka po podaniu noni
        (jako ze np. jest uczulone na cytrusy). Stad apele o ostroznosc w polecaniu
        takich specyfikow. Tylko tyle-ostroznosc i zasada ograniczonego zaufania w
        stosunku do wszelkich "cudownych" specyfikow. Alergiczne dzieci, to dzieci,
        ktorym wszelkie "nowinki" nalezy ograniczenie serwowac, z najwyzsza
        ostroznoscia i rozwaga. O pewnych rzeczach wg mnie nie mozna pisac na forum,
        biorac pod uwage to, ze czasem ktos z przypadku, w akcie desperacji moze tu
        trafic i podejmowac decyzje bez konsultacji z lekarzem. A to, przyznaj sama,
        zawsze jest ryzykowne. Naprawde Nowajulka, jak sledze czasem rozne fora
        pediatryczne, to wlos jezy mi sie na glowie jak matki eksperymentuja na swych
        dzieciach. To po prostu jest niebezpieczne i tyle.
    • patyska Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 09:08
      nowajulka nie zawsze zle prawi, ale rzeczywiscie jest niekonsekwentna (raz pisze, ze walczy, raz, ze
      dziecko ma zdrowe). poleca rozne specyfiki i metody jako pewniki, choc wczesniej pisze, ze im
      zaszkodzily (np. srebro koloidalne o ile dobrze pamietam). kazda osoba przy zdrowych zmyslach i
      przecietnym ilorazie inteligencji wszystko dokladnie "zbada" zanim napali sie na to, co wypisuje
      nowajulka. zakladam, ze wszystkie mamy tutaj sa inteligentne i madre zyciowo, wiec moze nie robmy
      na razie z nowejjulki potwora wink ja caly czas mam nadzieje, ze ona w koncu zrozumie, ze nie napadamy
      na nia, tylko probujemy walczyc z glupotami jakie dosc czesto wypisuje.
      • nowajulka Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 10:44
        Patyska - ja pisałam o srebrze w momencie, kiedy już go stosowałam i widziałam
        efekty. Jednak zauważ, że od razu, kiedy wystapiły dolegliwości napisałam o tym
        na forum. Nie sądzisz, że to jest uczciwe podejście do sprawy ? Owszem
        popełniłam błąd, dając je dziecku. Ale nie dałam go sama, ale za aprobatą
        lekarza. Zauważ także, że nie tylko ja pisałam o srebrze.
        Tak czy siak miło, że chociaż Ty nie uważasz mnie za potwora.
        • mavva Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 11:07
          nowajulka napisała:

          > Patyska - ja pisałam o srebrze w momencie, kiedy już go stosowałam i widziałam
          > efekty. Jednak zauważ, że od razu, kiedy wystapiły dolegliwości napisałam o tym
          >
          > na forum. Nie sądzisz, że to jest uczciwe podejście do sprawy ? Owszem
          > popełniłam błąd, dając je dziecku. Ale nie dałam go sama, ale za aprobatą
          > lekarza. Zauważ także, że nie tylko ja pisałam o srebrze.
          > Tak czy siak miło, że chociaż Ty nie uważasz mnie za potwora.

          Nieprawda. Wielokrotnie potem pisałaś o srebrze, że jest skuteczne i polecałaś.
          Do przemywania ran! Na wodzie utlenionej jest ostrzeżenie, a Ty polecasz srebro
          do ran.
          Przyjmij do wiadomości, że są ludzie, którzy mogą wziąć Twoje rady na poważnie.
          O to chodzi, rozumiesz??
          Z lekami nie ma problemu, bo musi je wypisać lekarz, ale Ty polecasz dostępne w
          internecie specyfiki, które nie są sprawdzone, rozumiesz? W internecie można
          sprzedać wszystko!
          Są ludzie, którzy pakują w swoje dzieci różne rzeczy. Nie tylko Ty.
          Na forum candida są matki, które dają wszystko, jak popadnie!
          Ty jesteś jedną z takich osób. Upierasz się jeszcze, że rzekomo znalazłaś lek -
          cud. Za każdym razem tak myślisz. I przekonujesz innych do tego. Nieważne, że
          potem sie okazuje, że to jednak nie to. Ty jesteś odporna, próbujesz następne
          paskudztwa i abarot swoją krucjatę, znaczy misję.
          Do tego kwestionujesz i atakujesz osoby, które leczą dzieci lekami przepisanymi
          przez lekarzy.
          Pisać można wszystko, bo jest wolność słowa, tylko, że to forum jest po to żeby
          dawać rzetelną wiedzę i nie wprowadzać w błąd.
          Alergii nie wyleczysz tymi swoimi specyfikami i nie wmawiaj matkom, że tak nie
          jest! Bo krzywdzisz ich dzieci.

          Swoją drogą, jeszcze wczoraj tak się oburzałaś, że Twoje metody są skuteczne.
          Nie są?
          Jednak nie są?
          • nowajulka Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 12:09
            Prawda. Nadal uzywam srebra do przemywania ran. I u nas ono pomaga. Ty tego nie
            spróbowałas, więc guzik na ten temat wiesz. Tak jak na inne tematy, w których
            się wypowiadasz a o których nie masz zielonego pojęcia.
            Piszesz, że leki tradycyjne są bezpieczne ? Czy aby na pewno ? Obawiam się, że
            niestety nie. Przekonałam sie o tym na własnej skórze. Leki podawane przez dr
            med z licznymi tytułami przed nazwiskiem guzik dawały - mało tego, szkodziły -
            szanowna pani rdynator z Prokocimia aplikowała dziecku steryd, którego
            nośnikiem była...........laktoza. Więc nie pisz mi o ograniczonych lekarzach,
            którzy z zasady wlepiają malcom sterydy bez ich diagnozy. Wapię czy Twój lekarz
            zdiagnozował dziecko. Czy porobił mu wszystkie badania, aby wykluczyć inne,
            pseudoalergiczne objawy. Ale to, jak leczysz dziecko zależy wyłącznie od Ciebie.
            Dla mnie głupotą jest chociaż nie spróbować naturalnych metod leczenia. Takich,
            które nie zaszkodzą a moga pomóc. I oczywiście takich, które zaaprobuje lekarz.
            Tylko aby takiego znaleźć trzeba się nieźle nachodzić. A nie iść na łatwiznę i
            iść na wizytę do pierwszego z brzegu lekarza.

            Poza tym wybiórczo czytasz moje posty. Niejednokrotnie wspominałam o tym, że
            Syn nie może prawie żadnych "tradycyjnych " leków. Syropy go uczulały, w
            tabletakch jest laktoza, której nie może. W innych rumianek. Dla nas medycyna
            niekonwencjonalna jest jedynym, co lekarz może nam zaproponować.
            Być może Twoje dziecko znosi dzielnie końskie dawki sterydów i inne leki, które
            aplikuje mu lekarz. Do czasu. Prędzej czy później skutki uboczne dadzą o sobie
            znać. No bo chyba nie wierzysz w to, że regularne podawanie sterydów czy
            jakichkolwiek innych leków będzie obojętne dla organizmu ? Poczytaj sobie
            ulotki tych tradycyjnych leków. Będzisz bardziej świadoma co może się zdarzyć.
            Nie wiem czy wyleczę alergię noni czy akupresurą. Na razie Synek jest zdrowy.
            Nie choruje. Nie harczy w nocy. Nie kaszle. Nie ma kataru. Nie świszczy. Nic Mu
            nie rzęzi. Nie ma kaszki na przedramieniach ani suchej skóry. Odkąd podaję noni
            nie byliśmy w szpitalu. Potworne przeziębie (jedno od lutego !!! - u nas to
            sukces), które normalnie skończyłoby się krtanią skończyło się po.........4
            dniach. I mnie to wystarczy.
            Jednak nietolerancję mleka ma z pewnoscia nadal - zobaczymy, może mu minie. Dla
            mnie wykluczenie z diety jedynie mleka jest niczym, w porównaniu do tego co
            mieliśmy.

            I chcę właśnie, aby Mamy traktowały to na powaznie. To, że srebro nie wypaliło -
            cóż - jednym pomaga innym nie.Ale nie znam przypadku, aby noni zaszkodziło
            komukolwiek. I z tego powodu będę go polecać wszystkim. Wszystkim, którzy nie
            są uczuleni na cytrusy.
            • mavva Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 12:33
              nowajulka napisała:

              > Prawda. Nadal uzywam srebra do przemywania ran. I u nas ono pomaga. Ty tego nie
              >
              > spróbowałas, więc guzik na ten temat wiesz.

              Nie próbowałam. Ale to nie oznacza, że przestrzegam przed przemywaniem ran
              specyfikiem, którego zawartości nie znasz.
              przemywaj się czym chcesz, ale nie polecaj tego innym.
              Na wsi gospodarz dawał swoją ranę do wylizania psu. Działało swietnie, ale ja
              tego nikomu nie polecę, rozumiesz? I nie będę pisać w 100 wątkach, że jemu
              pomogło, to może i Wam pomoże.
              Ty nie rozumiesz tej subtelnej granicy, Ty jesteś odporna na argumenty i
              przekraczasz sferę i naruszasz granice relacji międzyludzkich, której ludzie
              normalni nie przekraczają.
              I dlatego tego nie rozumiesz.



              >Tak jak na inne tematy, w których
              > się wypowiadasz a o których nie masz zielonego pojęcia.>

              Ja się na żadne skomplikowane tematy nie wypowiadam. Piszę o swoich
              doświadczeniach, głównie pytam i proszę o radę.

              > Piszesz, że leki tradycyjne są bezpieczne ? Czy aby na pewno ? Obawiam się, że
              > niestety nie. Przekonałam sie o tym na własnej skórze. Leki podawane przez dr
              > med z licznymi tytułami przed nazwiskiem guzik dawały - mało tego, szkodziły -
              > szanowna pani rdynator z Prokocimia aplikowała dziecku steryd, którego
              > nośnikiem była...........laktoza. Więc nie pisz mi o ograniczonych lekarzach,
              > którzy z zasady wlepiają malcom sterydy bez ich diagnozy.

              Nigdzie nie napisałam, że tradycyjne leki są bezpieczne.
              Właśnie cały czas piszę, żeby uważać, na wszystkie leki!!
              Ty nic nie kumasz.



              >Wapię czy Twój lekarz
              >
              > zdiagnozował dziecko. Czy porobił mu wszystkie badania, aby wykluczyć inne,
              > pseudoalergiczne objawy. Ale to, jak leczysz dziecko zależy wyłącznie od Ciebie


              To sobie wątp. Jakie to ma znaczenie, powiedz?
              Twoje wątpliwości o sprawie, o której nie masz pojęcia? smile)
              Pseudoalergiczne powiadasz?smile)
              Nowajulko, to na pewno jest candida, zgłoszę się do Ciebie po leczenie.
              Masz już taką wiedzę, że na pewno trafnie ocenisz, co mu jest.


              > Dla mnie głupotą jest chociaż nie spróbować naturalnych metod leczenia. Takich,
              >
              > które nie zaszkodzą a moga pomóc. I oczywiście takich, które zaaprobuje lekarz.
              >
              > Tylko aby takiego znaleźć trzeba się nieźle nachodzić. A nie iść na łatwiznę i
              > iść na wizytę do pierwszego z brzegu lekarza.


              Oczywiście, że to głupota. Dlatego apeluję, aby nikt nie korzystał z porad
              pierwszego lepszego z brzegu doradcy, czyli Ciebie.


              > Poza tym wybiórczo czytasz moje posty. Niejednokrotnie wspominałam o tym, że
              > Syn nie może prawie żadnych "tradycyjnych " leków. Syropy go uczulały, w
              > tabletakch jest laktoza, której nie może. W innych rumianek. Dla nas medycyna
              > niekonwencjonalna jest jedynym, co lekarz może nam zaproponować.
              > Być może Twoje dziecko znosi dzielnie końskie dawki sterydów i inne leki, które
              >
              > aplikuje mu lekarz.


              Moje dziecko nigdy nie brało i nie bierze końskich dawek sterydów.
              Ma takie leki, jak większość dzieci na forum. Bardzo skutecznych i uznawanych
              obecnie jako jedyne skuteczne leki w walce z astmą. Na szczęście leczenie jest
              na tyle pomyślne, że powoli leki są odstawiane.
              Może dlatego, że nie jest tak chore jak Twoje dziecko, na którym
              eksperymentujesz i wmawiasz sama mu różne choroby, wyszukujesz, co można
              przeczytać w Twoich licznych wątkach.


              > Do czasu. Prędzej czy później skutki uboczne dadzą o sobie
              > znać. No bo chyba nie wierzysz w to, że regularne podawanie sterydów czy
              > jakichkolwiek innych leków będzie obojętne dla organizmu ? Poczytaj sobie
              > ulotki tych tradycyjnych leków. Będzisz bardziej świadoma co może się zdarzyć.

              Na pewno nie będą to takie skutki jak po podawaniu srebra, prawda Julciu?

              > Nie wiem czy wyleczę alergię noni czy akupresurą. Na razie Synek jest zdrowy.
              > Nie choruje. Nie harczy w nocy. Nie kaszle. Nie ma kataru. Nie świszczy. Nic Mu
              >
              > nie rzęzi. Nie ma kaszki na przedramieniach ani suchej skóry. Odkąd podaję noni
              >
              > nie byliśmy w szpitalu. Potworne przeziębie (jedno od lutego !!! - u nas to
              > sukces), które normalnie skończyłoby się krtanią skończyło się po.........4
              > dniach. I mnie to wystarczy.
              > Jednak nietolerancję mleka ma z pewnoscia nadal - zobaczymy, może mu minie. Dla
              >
              > mnie wykluczenie z diety jedynie mleka jest niczym, w porównaniu do tego co
              > mieliśmy.

              Bo Ty nie leczysz dziecka, Ty na nim eksperymentujesz, dlatego efekty mogą być
              tylko takie niestety.
              Dla Ciebie wszystko jest: może mu minie..
              Do nastepnego specyfiku, prawda? Może następny zadziała, może następny.itd.
              A czas leci, płynie.

              >
              > I chcę właśnie, aby Mamy traktowały to na powaznie. To, że srebro nie wypaliło
              > -
              > cóż - jednym pomaga innym nie.Ale nie znam przypadku, aby noni zaszkodziło
              > komukolwiek. I z tego powodu będę go polecać wszystkim. Wszystkim, którzy nie
              > są uczuleni na cytrusy.


              A ja będę z powodu tego, ze jesteś złośliwa, agresywna, nie masz żadnej
              rzeczowej wiedzy tylko skład niepowiazanych ze sobą informacji przestrzegać
              wszystkich przed Twoimi poradami.
              Bo nie masz dobrych intencji.
              • nowajulka Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 12:42
                Tak, nie ja leczę dziecko, ale lekarz . Nie kapujesz tego, prawda ? Czyżbyć
                była blondyneczką ? Jesli nie, przefarbuj się. Kolor włosów bedzie pasował do
                Twojej głupoty.
                Nie za bardzo rozumiem przed czym chcesz przestrzegać. Czy którakolwiek z mam
                ucierpiała na moich radach? Nie. Wręcz przeciwnie - są mi wdzięczne za rady
                leczeniu candidy. Więc nie za bardzo wiem przed czym chcesz przestrzegać. Bo
                Tobie się nie podoba noni czy inne naturalne leki ? Innych, Mava ,mało
                obchodzi Twoje zdanie w tej kwestii. A wiesz dlaczego ? Bo Ty tego nie
                używałaś . I nic na ich temat nie wiesz? Kiedy w końcu to zrozumiesz ?

                Leczenie przebiega pomyślnie u Twojego Synka ? Leczenie czego ? No bo chyba nie
                liczysz na to, że wyleczysz Go z alergii czy astmy ? Nikt Ci nie powiedział, że
                nie mozna w astmie odstawiać leków ? No chyba, że to nie jest astma ? Pewnie
                sama nie wiesz co.
                • mavva Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 12:46
                  nowajulka napisała:

                  > Tak, nie ja leczę dziecko, ale lekarz . Nie kapujesz tego, prawda ? Czyżbyć
                  > była blondyneczką ? Jesli nie, przefarbuj się. Kolor włosów bedzie pasował do
                  > Twojej głupoty.
                  > Nie za bardzo rozumiem przed czym chcesz przestrzegać. Czy którakolwiek z mam
                  > ucierpiała na moich radach? Nie.

                  tego nie wiem. Bardzo bym chciała, aby się tak nie stało właśnie.
                  Wystarczy, że Twój dzieciak już cierpi.


                  >Wręcz przeciwnie - są mi wdzięczne za rady
                  > leczeniu candidy. Więc nie za bardzo wiem przed czym chcesz przestrzegać. Bo
                  > Tobie się nie podoba noni czy inne naturalne leki ? Innych, Mava ,mało
                  > obchodzi Twoje zdanie w tej kwestii. A wiesz dlaczego ? Bo Ty tego nie
                  > używałaś . I nic na ich temat nie wiesz? Kiedy w końcu to zrozumiesz ?
                  >

                  Nie używałam. I nie będę, bo Twój przypadek ze srebrem uświadomił mi, że to nie
                  żarty.
                  Wyleczyłaś mnie skutecznie z zakusów użycia takich rzeczy.
                  Zamiast leczenia.
                  Konsekwentnego, przez dobrego lekarza.

                  > Leczenie przebiega pomyślnie u Twojego Synka ? Leczenie czego ? No bo chyba nie
                  >
                  > liczysz na to, że wyleczysz Go z alergii czy astmy ? Nikt Ci nie powiedział, że
                  >
                  > nie mozna w astmie odstawiać leków ? No chyba, że to nie jest astma ? Pewnie
                  > sama nie wiesz co.

                  Nie masz racji. Astma ma różny przebieg, można ją zaleczyć. Każdy przypadek jest
                  inny. Niektóre leki można po jakimś czasie odstawić. Inne brać okresowo.
                  Ale co Ty możesz wiedzieć o tym?
                  Przecież Twoje dziecko nie ma astmy. smile))


                    • mavva Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 14:07
                      nowajulka napisała:

                      > Gdybym słuchała lekarzy Twego pokroju, lekarzy którzy wmawiali mi, że syn ma
                      > astmę na pewno by cierpiał. Na częście nie zidiociałam do reszty. I Syn jest
                      > zdrowy - w przeciwieństwie do Twojego.


                      Czyli jednak było podejrzenie astmy?
                      W takim razie Twoje dziecko jest naprawdę biedne i sprawa jest o wiele
                      poważniejsza niż myślałam.
                      Mam nadzieję, że w końcu ktoś Ci się dobierze do .... i zrobi z tym porządek.

                      • nowajulka Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 14:13
                        Twoje dziecko naprawdę jest biedne mając taką mamusie. Mam znajomą na osiedlu
                        bardzo podobną do Ciebie - tylko tradycyjne leki. Ona się na nich przejechała -
                        Ty też sie przejdziesz i kiedy Dziecko bedzie miał lat naście - będziesz latała
                        po gastrologach z płaczem "pomóźcie" buuuuuuuuu............
                        • isma Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 14:39
                          Taaaaaak. Zapewniam Cie, ze moj ojciec, bioracy od lat ponad dwudziestu sterydy
                          DOUSTNIE (ze nie wspomne o sterydach wziewnych) nie lata po nikim z placzem i
                          cieszy sie, ze zyje. Owszem, ma cukrzyce. Ale jego ojciec, ktory sterydu na
                          oczy nie widzial, tez mial ;-O. Owszem, ma osteoporoze - jak polowa populacji w
                          jego wieku.

                          A Mavva ma racje - sterydy wziewne maja przede wszystkim dzialanie
                          przeciwzapalne, bo kazdy stan zapalny, spowodowany rowniez ekspozycja na
                          alergen, pogarsza mozliwosci pracy oskrzeli i ryzyko astmy staje sie wieksze.
                          RYZYKO. Jesli organizm przestanie reagowac na alergeny (np. samoistnie, w
                          okresie dojrzewania), to i leki przeciwzapalne mozna odstawic, bo nic nie
                          wyzwala procesow zapalnych. Ot i cala tajemnica.
                • isma Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 15:02
                  Julka - co do tego lekarza. Ostatnio informowalas, ze odkrylas alergologa
                  dzieciecego (?) na Skawinskiej. Rozumiem, ze to ten specjalista. Czy bedziesz
                  uprzejma podac nazwisko tej pani, tak jak poleca tu swoich lekrarzy wiele
                  zadowolonych z nich mam?
    • szwedka_kredka Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 11:39
      Ja uważam, że każdy ma swoją wolę i może zdecydować, jak leczyć dziecko,
      wybierając odpowiedniego lekarza. Preparaty, które podwała Nowajulka są ogólnie
      dostępne w atekach - srebro kolidalne i sok Noni. Nie są to więc "leki z
      podziemia". Srebra bym nie podała, choć sami je z mężem zażywamy, bo jest
      napisane na etykiecie, że dzieciom się nie podaje, ale jeśli lekarz powiedział
      co innego...
      Nie chcę dzielić matek na lepsze i gorsze, bo jedne podają sterydy, a drugie na
      przykład homeopatię. Każda wierzy, że robi najlepiej dla swojego dziecka. Ja
      jednak leczę moje dziecko naturlanie (w tym homeopatycznie), ale nie dobieram
      mu sama lekarstw rzecz jasna, tylko chodzimy do pediatry (bo studiach
      medycznych smile, która jest jdnocześnie homeopatką. Wiele osób wskakuje na
      naturalne metody leczenia, który opisuje Nowajulka, ale nigdy nie próbowały
      niczego oprócz trdycyjnej "chemii". Ja mam za sobą i antybiotyki, i sterdydy -
      i nie chcę do tego wracać, bo widzę SPEKTAKULARNE efety innego leczenia
      (homeo). Alergikiem co prawda nadal jest (tzn. dieta raczej skromna), ale
      wszelie zapalenia krtani (wcześniej na sygale na Niekłańską), ucha, oskrzeli,
      które też mają przecież podłoże alergiczne, udaje nam się omijać bardzo
      szerokim łukiem. I moim zdaniem mamy, które podają dziecku sterdy nie są
      absolutnie głupie (Często jak widać mają ogromną wiedzę), w dużej mierze są
      natomiast nieświadome. Nieświadome innych rozwiązań. A swoją wiedzę o
      homeopatii opierają na przykład na bardzo tendencyjych artykułach z Wprost.
      A co do większości lekarzy, to ja niestety nie mam o nich dobrego zdania - albo
      antybiotyki, albo sterydy, albo hormony, albo stół operacyjny - to cały
      repertuar.
      • mavva Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 11:56
        szwedka_kredka napisała:

        > Ja uważam, że każdy ma swoją wolę i może zdecydować, jak leczyć dziecko,
        > wybierając odpowiedniego lekarza. Preparaty, które podwała Nowajulka są ogólnie
        >
        > dostępne w atekach - srebro kolidalne i sok Noni. Nie są to więc "leki z
        > podziemia". Srebra bym nie podała, choć sami je z mężem zażywamy, bo jest
        > napisane na etykiecie, że dzieciom się nie podaje, ale jeśli lekarz powiedział
        > co innego...
        > Nie chcę dzielić matek na lepsze i gorsze, bo jedne podają sterydy, a drugie na
        >
        > przykład homeopatię. Każda wierzy, że robi najlepiej dla swojego dziecka. Ja
        > jednak leczę moje dziecko naturlanie (w tym homeopatycznie), ale nie dobieram
        > mu sama lekarstw rzecz jasna, tylko chodzimy do pediatry (bo studiach
        > medycznych smile, która jest jdnocześnie homeopatką. Wiele osób wskakuje na
        > naturalne metody leczenia, który opisuje Nowajulka, ale nigdy nie próbowały
        > niczego oprócz trdycyjnej "chemii".


        Skąd wiesz, że nie próbowały?
        Uważasz, że homeopatia to nie jest chemia? wink
        Każdy leczy po swojemu, jest tu całe mnóstwo wątków o leczeniu naturalnym.
        Są mamy, które się na tym znają i umieją udzielić kompetentych informacji.
        Ale taką osobą nie jest Nowajulka. W tym sęk, że jej rady sa nieodpowiedzialne,
        chaotyczne i mogą wprowadzać w błąd.
        O to chodzi. Tylko o to.


        Ja mam za sobą i antybiotyki, i sterdydy -
        > i nie chcę do tego wracać, bo widzę SPEKTAKULARNE efety innego leczenia
        > (homeo). Alergikiem co prawda nadal jest (tzn. dieta raczej skromna), ale
        > wszelie zapalenia krtani (wcześniej na sygale na Niekłańską), ucha, oskrzeli,
        > które też mają przecież podłoże alergiczne, udaje nam się omijać bardzo
        > szerokim łukiem. I moim zdaniem mamy, które podają dziecku sterdy nie są
        > absolutnie głupie (Często jak widać mają ogromną wiedzę), w dużej mierze są
        > natomiast nieświadome. Nieświadome innych rozwiązań. A swoją wiedzę o
        > homeopatii opierają na przykład na bardzo tendencyjych artykułach z Wprost.

        To jest nieprawda. Ja próbowałam dla dziecka homeopatyków u lekarza medycyny i
        niestety nie było żadnych dobrych efektów. Sama też się tak leczyłam więc nie
        mów, że nie wiedzą. Na niektórych może to nie działać, weź to pod uwagę.
        Tak samo jak lekarstwa tradycyjne, też nie wszystkie działają. Po to jest
        lekarz, żeby dobrał do konkretnego pacjenta leki. Czasem trzeba zmienić i leki i
        lekarza.
        I zauważ, że nikt tu nie przestrzega przed homeopatią (choć zdanie swoje może
        wyrazić) tylko przed specyfikami ściąganymi z internetu i samowolnemu dawkowaniu.
        Nie widzisz różnicy?


        > A co do większości lekarzy, to ja niestety nie mam o nich dobrego zdania - albo
        >
        > antybiotyki, albo sterydy, albo hormony, albo stół operacyjny - to cały
        > repertuar.

        Ja też nie mam dobrego zdania.
        Ale dzięki temu forum spotkałam jednego lekarza, który potrafi leczyć.
        I dlatego z lękiem czytam rady osoby niekomptentnej, która pisze, żeby w razie
        ataku astmy masować płucka.
        Ja wiem, że ludzie są inteligentni i nie dadzą sobie wmówić bzdur, ale..
        ale jesteśmy zdesperowanymi matkami i za wszelką cenę chcemy wyleczyć dzieci.
        Dlatego, chrońmy to miejsce.
        • szwedka_kredka Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 12:05
          to prawda, że są osoby oporne na homeopatię - choć zdarza się to rzadko,
          zawsze może też być kwestia źle dobranych leków

          a srebro koloidalne i sok noni nie są jak piszesz "specyfikami ściąganymi z
          internetu", tylko są już niemal w każdej aptece

          No, i rzeczywiście uważam, że homeopatia nic z chemią nie ma wspólnego, chyba,
          że rozumujemy na zasadzie "człowiek to też chemia" smile
          • mavva Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 12:10
            szwedka_kredka napisała:

            > to prawda, że są osoby oporne na homeopatię - choć zdarza się to rzadko,
            > zawsze może też być kwestia źle dobranych leków
            >

            Możliwe.
            > a srebro koloidalne i sok noni nie są jak piszesz "specyfikami ściąganymi z
            > internetu", tylko są już niemal w każdej aptece
            >

            Nowajulka ściąga je z internetu i pisze rozbrajająco, że nie wie, co jest w
            środku i chyba przedawkowała. Kwitując to "hi,hi,hi"
            Polecając leki, pisząc o nich trzeba być ostrożnym. O to chodzi właśnie.
            Nawet tych z apteki. I nie polecać na lewo i prawo różnych specyfików, bez
            składu i ładu.
            Chodzi o beztroskę. Nikt nie ma wpływu na innego człowieka, i co on zrobi, ale
            nie można kogoś wprowadzać w błąd i przekraczać bezpiecznej granicy.
            Odpowiedzialny człowiek to rozumie.

            > No, i rzeczywiście uważam, że homeopatia nic z chemią nie ma wspólnego, chyba,
            > że rozumujemy na zasadzie "człowiek to też chemia" smile

            Ano właśnie. Ale homeopatia to cała sztuka i ogromna wiedza, a nie zabawa
            różnymi lekami.

      • sigvaris Re: Szwedko_kredko! 21.04.06, 12:09
        To nie chodzi o o wybór takiej czy innej drogi leczenia. To także nie chodzi o
        to, że jedna matka leczy sterydami, a druga noni.
        To chodzi o sposób udzielania rad.
        Wiadomo, że ta co leczy sterydami nie poleci drugiej: "lecz i dawaj, bo ja
        daję". Jestem na forum rok i nie spotkałam sie z takimi radami, żadnej z matek.

        Natomiast w tym przypadku mamy doczynienia z poradami:

        Re: Sok z noni - czy można dawać dzieciom? Pytanie jednej z eMam.
        Autor: nowajulka
        Data: 12.04.06, 10:55

        Nowajulka odpisuje:-------------------------------------------------------------
        Można. Ja daję i obserwuję zaskakujące rezultaty.
        Jako odesłanie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=40147789&a=40168596
        Możesz prześledzić cały wątek i takich jest więcej. Dziś albo wczoraj wmawia
        nam się, że ktoś tu odsyła do lekarzy. Otóż nie odsyła. Autorytatywnie
        stwierdza: MOŻNA. Bez dopisków.
        Przecież sama wiesz jak jest w rozpaczy przy chorym dziecku. Gdybym rok temu
        przeczytała: "można" - nie koniecznie poszłabym z tym do lekarza. Byłam wtedy
        (jak większośc z nas tutaj) - tak zrażona do pediatry (który źle diagnozował
        moje dziecko), do specjalistów, do specjalistycznych placówek.. do wszystkiego.
        Spójrz na wątek z akupresurą. Czy tam jest coś o lekarzu (do momentu
        interwencji Mavvy)? Nie. Tam jest o babci i mamie. Tam jest
        sformułowanie "wygram" ( w liczbie pojedyńczej i bez dopisków o lekarzach) - i
        mowa o metodach i lekach do których proste skojarzenie wskazuje, że lekarz jest
        niepotrzebny (no bo skoro babcia i mama dały wskazówki).
        To własnie sposób przekazywania informacji jest niebezpieczny.
        Nie akupresura, czy noni.

        Choć z drugiej strony spójrz:

        Re: Moja opinia
        Autor: ana256
        Data: 20.04.06, 10:45

        --------------------------------------------------------------------------------
        Noni nie jest lekiem. Nigdzie nie znalazłam takiego określenia.
        Znalazłam natomiast informacje że nie kobiety w ciąży i dzieci do lat 12!!!
        nie powinny tego zazywać. Taka informacja była przy jednym z preparatów ( sok.
        Po drugie poleca się przyjmowanie soku na czczo w określonych dawkach i przez
        określony czas.Preparatów noni jest juz bardzo duzo.

        Ja bardzo ostroznie podchodze do takich "rewelacji" rynkowych. Już tego trochę
        było. Najbardziej denerwuje mnie to ze dystrybutorzy tak odważnie przedstawiają
        zbawienne działanie takich preparatów. Alveo tez jest "najlepszym" preparatem.
        Niedawno Aloes był najlepszy.


        Dlaczego tą informacje podaje Ana256? A nie Nowajulka (orędownik noni)
        odsyłająca do stron internetowych, nie podając różnocześnie żadnego konkretnego
        adresu www?




        • nowajulka Re: Szwedko_kredko! 21.04.06, 12:17
          Podałam konkretny link do noni. Widać przegapiłaś. Albo i nie chciałaś go
          przeczytać.
          Przy Thaitan noni nie ma przeciwskazań co do wieku użytkownika.

          I Ty sie czepiasz sposobu udzielania rad ? Zabawna jesteś, wiesz ? Ze swoim
          dawkowaniem leków na lamblie i wmawianiem matkom, że negatywny wynik kału na
          lamblie nic nie znaczy. Pewnie, że nic nie znaczy - skoro radzisz im trzymać
          kał w lodówce przed dobę. I piszesz zbdury, że owsików nie widać albo że widać
          je tylko przy totalnej owsicy. A skąd Ty Mądralo wiesz, że ktoś ma totalną czy
          nietotalną owsicę ? Nie wiesz - no właśnie.
          Tak, przy akupresurze lekarz nie jest potrzebny. Chociaż takim laikom ja Ty z
          pewnoscią by się przydał.
          • sigvaris Re: Nie dość.. 21.04.06, 13:06
            że ubliżasz już wszystkim.
            Nie dość, ze bawisz się w demagoga.
            Nie dośc, że przeinaczsz fakty.
            Nawet 3 posty dalej od wyjaśnienia sprawy.
            To jeszcze nie wykazujesz najmniejszych choćby objawów zastanowienia sie nad tą
            sytuacją.
            Kruffa ma rację.
            • nowajulka Re: Nie dość.. 21.04.06, 13:46
              Sigvardis - To Ty sie powinnaś zastanowić nad całą sytuacją. Bawienie w lekarza
              zostaw na zabawy z córką. Udzielasz rad co do silnych leków, bez odpowiedniej
              wiedzy. To, że jedna czy druga matka cos napisze wymaga potwierdzenie, u
              konkretnego specjalisty, a nie wertowania jednej ksiązki. Jesteś nierzetelna.
              • dziunia_f Re: Nie dość.. 21.04.06, 13:57
                Nowajulka wyznajesz zasade, ze najlepsza obrona jest atak? Sigvaris nie udziela
                rad co do dawkowania lekow, zawsze odsyla do ulotki, zaleca konsultacje z
                lekarzem. Ewentualne weryfikacje przepisanego blednego dawkowania oparte sa na
                rzetelnej wiedzy fachowcow od parazytologii, z ktorymi Sigvaris ma kontakt.
                Wiesz, pamietam poczatek mojej prywatnej korespondencji z Sigvaris, kiedy
                leczenie lamblii u mojego syna zaordynowane przez lekarza bylo co najmniej
                nieprawidlowe. Sigvaris bardzo delikatnie i ostroznie sugerowala przyjrzec sie
                temu leczeniu, bynajmniej bez zalecen co do dawkowania, zmiany tego dawkowania,
                czasu trwania kuracji. Tylko mowila, ze cos jest nie tak, a ja juz dalej
                drazylam temat u lekarza. Naprawde Nowajulka nie jestes w stanie obiektywnie
                ocenic pracy Sigvaris tu na forum, bo cos przeslania Ci obiektywizm. I tylko Ty
                wiesz co to jest.
                • nowajulka Re: Nie dość.. 21.04.06, 14:03
                  Tak - najlepszą obroną jest atak.
                  P.S. A Ty sądzisz, że info o candidzie i diagnozowaniu alergii wyssałam z palca
                  lub z netu ?!?!? Nie, i dlatego boli mnie, że ktoś mi zarzuca niewiedzę.
                  Kiedyś była kłótnia na temat dł€gości przechowywania próbek w labie. I tego, że
                  grzyb to to samo co pleśń. Teraz sprawa noni. Będę polecać ten specyfik
                  wszystkim zresztą już to robię. Tak jak każdy ma prawo wiedzieć o pasożtyach
                  czy grzybie tak samo każdy ma prawo wiedzieć że istnieje coś takiego. Noni jest
                  na świecie od dwana - nie jest to lek, który pojawił się kilka miesięc temu.
                  • dziunia_f Re: Nie dość.. 21.04.06, 14:14
                    "Tak - najlepszą obroną jest atak."
                    Mam akurat odmienne zdanie. A juz na pewno nie uznaje ataku na slepo, z
                    argumentami jak przyslowiowe trafianie kula w plot. Ja jestem za konstruktywna
                    dyskusja.
                    Widzisz Nowajulka, ja mam wrazenie, ze na forum Alergie chcesz zaszczepic pewne
                    metody postepowania stosowane na forum Candida. Tylko zasadnicza roznica jest
                    taka, ze tam wiekszosc osob to ludzie dorosli, ktorzy moga na sobie
                    eksperymentowac z roznymi specyfikami. W koncu robia to na swoja wlasna
                    odpowiedzialnosc. Tu mamy do czynienia z dziecmi. Alergicznymi dziecmi, w
                    przypadku ktorych rozwaga, ostroznosc w podawaniu roznych preparatow, ba,
                    jedzenia nawet sa szalenie istotne. I to to chodzi w przypadku Noni.
                      • dziunia_f Re: Nie dość.. 21.04.06, 18:13
                        Hmmm, dziekuje za uznanie. Tak naprawde Nowajulka to wszelkie poradnictwo tu na
                        forum to kwestia indywidualnej wrazliwosci i sumienia. Wiesz, nigdy nie pisalam
                        i nie napisze o pewnych niekonwencjonalnych metodach, ktore zostaly zastosowane
                        w leczeniu mojego dziecka. Po prostu zbyt malo wiem, to co sprawdzilo sie u
                        mojego dziecka, nie musi sie sprawdzic u innego i tylko lekarz o doborze
                        specyfikow moze decydowac. To jest niesamowicie wielka odpowiedzialosc pisac
                        sobie tu cos, co pojdzie w swiat, co moze byc odczytane przez inne mamy jako
                        jedyna sluszna droga leczenia alergii czy pasozytow. I mam wrazenie, ze o Noni
                        zbyt malo wiadomo aby sobie tak bezkrytycznie je polecac do zastosowania u
                        dzieci. Dla forum dla doroslych nikt zapewne by sie Ciebie "nie czepial".
                        Mysle, ze powinnas uznac argumentacje matek alergikow, ze to, co moze pomoc,
                        moze tez zaszkodzic.
    • dziunia_f Re: o noni 21.04.06, 12:41
      Fajna stronke znalazlam
      www.tahitiannoni.com/united_states/english/retail/company/index.html
      Wcale a wcale mnie to nie przekonuje do noni, tylko pokazuje, ze to produkt jak
      kazdy inny, z doskonale zorganizowana siecia dystrybucji, spotkaniami
      agitacyjnymi i innymi hokus pokus. W USA to sie swietnie sprawdza.
      Mieszkalam kiedys w USA i zszokowana bylam ile na polkach w supermarketach jest
      roznego rodzaju suplementow zywnosci, witaminek, mineralow, srodkow na
      potencje, porost wlosow, piekna figure. Na zdrowiu mozna swietnie zarobic.
    • kruffa Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 12:42
      Jestem tego samego zdania co wy, ale po co tracicie czas na jałowe dyskusje? Nie
      przekonacie jej - nie ma na to siły, a świadczy o tym inny watek, który ma już
      prawie 200 postów.
      Kiedyś była tutaj Izado/Monaluiza, teraz jest Nowajulka. Wystarczy krótko
      skomentowac jak coś błędnie radzi i tyle. Szkoda czasu.

      A do ciebie Nowajulko - pisałaś kiedyś o problemach rodzinnych. Może jednak na
      nich powinnaś się skoncentrowac i w ogóle na własnym dziecku a nie na siedzeniu
      w tym wirtualnym swiecie. Wiem, że forum może uzaleznic, ale nie trzeba się
      dawac. Obok jest świat realny - o wiele ciekawszy.

      Kruffa
    • jamila Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 14:54
      Tak czytam i czytam...i jak zwykle widze to samo: jedna "porzadna
      forumowiczka", merytorycznie nastawiona (pelna najlepszych intencji
      oczywisciewink)) robi nagonke na druga...I bedzie sie czepiac kazdego slowa,
      przeinaczac (nowajulka pisze, ze syn juz zdrowy, ale mavva juz powtorzy, ze
      cierpi!.....ROTFL do potegismile))))))))

      Dziewczyny, uspokojcie sie. To przypomina zwykla pyskowke, a same wiecie, ze
      bardzo wiele mam na tym forum udziela roznych RAD i to czesto autorytatywnie,
      tonem 'lekarza'. Nazbieraloby sie pare nikow, nie? Znam to forum od 2003 roku,
      wiec mam przeglad.
      sad((
      • iwonaholka Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 15:21
        Ja też się dołączę. Co będzie jak jakaś mama po raz pierwszy dziś wejdzie na to
        forum? Zobaczy post "ostrzegam przed..." i pomyśli że tu jakieś szarlataństwo
        się uprawia, że trzeba uważać na porady udzielane na forum i zrezygnuje. A może
        miała poważny problem? Może nie ma szczęścia do lekarzy i jej dziecku można by
        pomóc? Może dziecko ma robale/lamblie/grzyba a ona nigdy wcześniej o tym nie
        słyszała? Ja kiedyś napisałam entuzjastyczny post, że dzieciom z suchą skórą
        można dawać nabial, jeśli nawet są uczulone. Dowiedziałam się tego od wielce
        szanownego dr gastrologii, ale Wy wyprowadziłyście mnie z błędu i chwała Wam za
        to. Myślę, że nowajulka też nie chce nikomu krzywdy zrobić. Dzieli się swoją
        radością, że znalazła dobry specyfik i innym też tego życzy. Nie widzę tu
        złośliwości z jej strony. A każda mama i tak sama rozsądzi co poda dziecku.
        Pozdrawiam!
        • izzunia1 Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 15:56
          Alez dziewczyny maja jak najbardziej racje przestrzegajac przed radami, ktore
          nie maja jakiegokolwiek uzasadnienia leczniczego.
          Rozumiem, ze zawsze znajda sie matki lubiace eksperymentowac - nawet na
          wlasnych dzieciach, niestety maja do pewnego stopnia prawo. Ale naklanianie do
          tego inne matki zakrawa w najlepszym przypadku na kpine.
          Ani srebro koloidalne ani Noni nie nadaje sie dla malych dzieci. Takich
          informacji jednak nie radzilabym szukac na stronach producentow tych lekow. Nie
          sugerowalabym sie tez tym, ze sa dostepne w aptekach - jest tam tez mnostwo
          innych bezuzytecznych rzeczy - przypominam rowniez, ze obie te rzeczy nie sa
          zarejestrowane przez Ministerswo Lekow, a przez Instytut Zywnosci - nie sa wiec
          lekami.
          Bez problemu mozna znalezc na stronach internetowych informacje takie jak ta:
          "Marketers claim that the key medicinal component of noni is an alkaloid
          called “xeronine.” 1 However, a thorough review of the chemical literature does
          not substantiate the existence of such a compound, and the original discoverer
          of xeronine, Dr. Heinicke, did not publish any of his findings. The only
          information on the subject is found in promotional materials for noni"

          Po prostu nie ma jakichkolwiek naukowych dowodow na skutecznosc noni i bardzo
          powszechnie jest podawana informacja, ze z tego powodu nie zaleca sie podawania
          go ciezarnym, matkom karmiacym i wlasnie dzieciom. Chocby tutaj:
          healthlibrary.epnet.com/GetContent.aspx?token=8ce583c0-2d91-46f6-af0a-aa4c845a0528&chunkiid=24443

          Proponuje Nowajulce zalozyc forum: Leczenie noni, a forum Alergie pozostawic
          leczeniu alergii.
          • jaskag Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 21.04.06, 23:08
            nie mam już siły śledzić waszej jatki,
            ale tak sobie pomyślałam, ze skoro jest forum candida, a nowajulka czuje się w
            tej działce mocna to może powinna zmierzyć się z candidowcami, bo w końcu to
            forum o alergii i nie oszukujmy się, nawet jak przy okazji nasze alergiczne
            dzieci zaliczą candidę to wcale nie znaczy to, ze alergii nie ma, nie było i nie
            będzie,

            jaska
              • marki0 Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 22.04.06, 21:33
                Jestem tu z Wami od niedawna/ dwa m-ce/i dodam, że z tego co widzę część matek
                to forum traktuje jak biblię/zresztą nie tylko jak do tej pory ja to zauważyłam/
                i dawanie jakiś dziwnych i niemądrych porad może zrobić bardzo wiele złego.
                Dodam, że czasem matki sa juz tak zmeczone i zdesperowane chorobą swojego
                dziecka, że jak widzą iz medycyna niewiele jest jej pomocna biorą sprawę w swoje
                ręce i zaczynają szukać pomocy dosłownie wszędzie i zaczynaja leczyć dziecko
                same bez jakich kolwiek konsultacji. No, to nie jest chyba zbyt madre i chcąc
                dobrze mogą zrobić wiele złego takiemu dziecku. Radzmy ostrożnie wszystkie gdyż
                nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie i w ajki sposób z tych rad
                skorzysta. Ja osobiście mam już tak dośyć tych zapaści po nabiale u mojego, że
                gdyby ktoś mi poradził abym np ogoliła go na łyso a głowę wysmarowała
                denaturatem i posypała srebrem koloidałnym, to już kurcze nie wiem czy w chwili
                desperackiego załamania bym nie skorzystałą gdyby ktoś napisał, że też ma takie
                dziecko i to pomaga. Ja osobiście z tutejszego forum dowiedziałam się o
                istnieniu robali i wpływie na alergię że za min radą nowajutki latam co chwila z
                kupami po labolatoriach, na szcżęście załatwiam sobie skierowania, bo nie
                wyobrazam sobie za nie bulić prywatnie! A wiem że matki lataja płacą i nawet nie
                kompinują ze skierowaniem, a potem okazuje się że nie tędy droga. Tak jak to
                jest u mnie. Na dzięń ddzisiejszy żadnych robali, żadnych grzybów, zadnych
                owsików. Alergik na maxa i tyle!
                Pozdrawiam. Miałam sie nie odzywać, bo tak jak mówie jestem nowa, ale post cały
                czas jest w czołówce, ma jak dotąd chyba najlepsze powodzenie i to mnie skusiło!
                • nowajulka Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 22.04.06, 23:17
                  Marki, no popatrz. Teraz masz pewnośc, że to jest alergia, prawda ? A gdybyś
                  nie zrobiła tych badań ? Wtedy nie byłabyś pewna co leczysz.
                  P.S. Nie przyszłoby mi do głowy, aby dać dziecku cokolwiek bez konsultacji z
                  pediatrą. Nawet nie sądziłam, że którakolwiek z mam mogłaby coś takiego zrobić.
    • babsee Re: Przestrzegam przed radami Nowajulki!!! 22.04.06, 23:03
      Jak słusznie zauważyła Dziunia-każde forum ma inne zasady-jestem obecna
      regularnie na 4 -emama -homeopatia -candida -alergie.Na każdym jest inny
      sposób prowadzenia dyskusji,inne zasady nawet co do zakładania wątków.I powiem
      w ten sposób;mnie też szokuje,jak Matki-bez żadnego potwierdzenia diagnozy u
      drugiego lekarza,ładują w dzieci sterydy przez rok.Każdą diagnozę(mowie o
      poważnych chorobach)należy potwierdzić.
      Co innego alergia objawiająca sie katarkiem a co innego ta-ktora sprawia,że
      dzieciątka mają otwarte rany na ciele, ataki duszności,zdiagnozowaną astmę lub
      też zapaść po jakimś alergenie.
      Rady na forum-no cóż..je należy filtrować,potwierdzać,sprawdzać.
      I rozumiem zarówno oburzenie Mam-które walczą z cięzką alergią u swoich dzieci
      jak i Nowajulkę-która zdesperowana sięga po medycynę alterntywną(ja też
      przeszłam na ciemną stronę Mocy-czyt.homeopatię).
      Jednak powiedzmy sobie szczerze-Mamy które dawkują leki idąc tylko za radami z
      forum,są chyba na tyle..hm....jakby to ładnie ująć....niemądre?,że i tak szkoda
      rozprawiać na temat słuszności udzielania rad na łamach forum.
    • asiabed form to nie gabinet lekarski 23.04.06, 12:54
      Kobiety, Internet i fora netowe maja swoje "prawa". Tutaj nie wchodzi sie po
      recepty. Kazdy moze pisac swoje uwagi, wnioski, obserwacje, doswiadczenia. ale
      to nie znaczy, ze zaraz ktos inny ma to bezrefleksyjnie stosowac (u siebie, czy
      u dziecka). Co najwyzej moderator moze zwrocic uwage i skasowac post.
      Czepiaja sie niektorzy Nowajulki, bo poleca jakies specyfiki - poleca, bo jej i
      jej dziecku to pomaga. Inne osoby polecaja stosowac leki - dostpene tylko za
      okazaniem recepty, ale tez polecaja te, ktore jej czy dziecku pomogly (odnoszac
      sie jednoczesnie do innych lekow z rezerwa). Wielu za tymi radami (bez obrazy
      dla Autorow) biegnie do lekarzy i wymusza przepisanie toksycznych jednak lekow,
      nie majac pozytywnych wynikow badan, albo wykupuje leki w zaprzyjaznionej aptece...
      Moim zdaniem jest niesprawiedliwoscia tworzyc post w stylu "uwazajcie na rady
      Nowajulki", czy innej forumowiczki....
      Kazda z e-mam (czy e-tatusoiw) powinna pamietac, ze na to forum (czy inne) nie
      wchodzi sie po gotowe recepty...
      A ze wielu tak robi, no coz, na wlasna odpowiedzialnosc. A nie na
      odpowiedzialnsc tej z forumowiczek , ktora dany specyfik wyprobowala z
      pozytywnym skutkiem i o tym pisze.

      Zaraz pewnie mnie zbesztacie, bo ani ze mnie matka, a tym bardziej e-mama.
      Alergia u mnie w rodzinie wystepuje, stad moja obecnosc na tym forum. Ale, ze
      forum jest dostepne praktycznie dla wszsytkich - to zabieram glos.

      Pozdrawiam,
      Asia
      • mavva Re: form to nie gabinet lekarski 23.04.06, 13:34
        asiabed napisała:

        > Kobiety, Internet i fora netowe maja swoje "prawa". Tutaj nie wchodzi sie po
        > recepty. Kazdy moze pisac swoje uwagi, wnioski, obserwacje, doswiadczenia. ale
        > to nie znaczy, ze zaraz ktos inny ma to bezrefleksyjnie stosowac (u siebie, czy
        > u dziecka). Co najwyzej moderator moze zwrocic uwage i skasowac post.
        > Czepiaja sie niektorzy Nowajulki, bo poleca jakies specyfiki - poleca, bo jej i
        > jej dziecku to pomaga.

        Tiaaa. Szczególnie sreberko pomogło.


        Inne osoby polecaja stosowac leki - dostpene tylko za
        > okazaniem recepty, ale tez polecaja te, ktore jej czy dziecku pomogly (odnoszac
        > sie jednoczesnie do innych lekow z rezerwa). Wielu za tymi radami (bez obrazy
        > dla Autorow) biegnie do lekarzy i wymusza przepisanie toksycznych jednak lekow,
        > nie majac pozytywnych wynikow badan, albo wykupuje leki w zaprzyjaznionej aptec
        > e...

        A skąd to wiesz, przecież nie bywasz na tym forum. Bo się udzielasz na Candida. smile
        Leki w zaprzyjaźnionej aptece. Dobre.
        > Moim zdaniem jest niesprawiedliwoscia tworzyc post w stylu "uwazajcie na rady
        > Nowajulki", czy innej forumowiczki....

        A dlaczego niesprawiedliwością?
        Skoro można pisać wszystko.

        > Kazda z e-mam (czy e-tatusoiw) powinna pamietac, ze na to forum (czy inne) nie
        > wchodzi sie po gotowe recepty...
        >A ze wielu tak robi, no coz, na wlasna odpowiedzialnosc.

        Na własną. Jasne.
        Ciebie jakoś nie rusza, że ktoś może przedawkować lek ogólnie dostępny pod
        wpływem Twoich rad? Chce, to ma?
        Gratuluję wrażliwości i empatii.
        Właśnie to jest cecha Nowajulki, z którą mamy tu problem.
        Będziesz mamą, to zobaczysz, co to jest odpowiedzialność za najbliższą osobę.

        A nie na
        > odpowiedzialnsc tej z forumowiczek , ktora dany specyfik wyprobowala z
        > pozytywnym skutkiem i o tym pisze.
        >
        > Zaraz pewnie mnie zbesztacie, bo ani ze mnie matka, a tym bardziej e-mama.
        > Alergia u mnie w rodzinie wystepuje, stad moja obecnosc na tym forum. Ale, ze
        > forum jest dostepne praktycznie dla wszsytkich - to zabieram glos.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Asia


        Właśnie dlatego, że nie jesteś matką, ani nie korzystasz z tego forum być może
        nie masz pojęcia w czym jest sedno.Wierz mi, ja też doniedawna nie miałam
        pojęcia o co chodzi w tym wszystkim. Żeby to wiedzieć, trzeba pobyć, poczytać,
        mieć doświadczenia z chorym na alergię dzieckim i przejść różne etapy (jednym z
        nich jest negacja występowania alerii i astmy)
        Jesteś za to aktywnym uczestnikiem forum Candida, co niejako tłumaczy Twoją
        obecność tutaj w tym momencie. smile
        Odwołujesz się do ogólnej dostępności forum. To prawda, jest ono ogólnie
        dostępne, panuje wolność słowa, demokracja.

        I ona właśnie pozwala mi sformułować taki oto wniosek:
        matki wchodzące na to forum mają alternatywę -
        1. pytać, radzić się, korzystać z wiedzy takich osób jak:
        - Kruffa
        - Dziunia
        - Sigvaris
        - Patyska
        - Isma
        - Chalsia
        - Jaskag

        (jeśli kogoś pominęłam to przepraszam, mam mających dużą wiedzę jest tu więcej!
        wymieniam te, które nie zgadzają się często z tym, co mówi Nowajulka)
        Są to osoby, które oprócz tego, że mają wiedzę zdobytą w trakcie choroby swoich
        dzieci i bliskich, przekazują swoją wiedzę w sposób odpowiedzialny, (nie
        znaczy, ze na forum nie zdarza sie polemika i dyskusja! także o sposobach
        leczenia i powodach alergii, każda mi inne doświadczenia)konsekwentny, ostrożny,
        a niektóre mają też wykształcenie formalne związane z tematem, o którym mowią. I
        są etyczne w przekazywaniu informacji.
        To jest właśnie wartość tego forum.
        Forum, które stało się społecznością i wypracowało zasady współdziałania.

        2. albo skorzystać z rad Nowajulki, której rady w większość stoją w opozycji do
        rad mam wyżej wymienionych, a na ich uwagi i próby sprostowania nawet
        podstawowych pojęć, dostają reakcję agresywną, a co najgorsze niekompetentną i
        niekonksekwentną, bowiem Nowajulka co chwilę zmienia swoje zainteresowania,
        plączą jej się pojęcia, jest chaotyczna, i jej rady bardzo często nie są dla
        alergików właściwe.

        Matki wchodzące na forum po raz pierwszy mogą o tym nie wiedzieć, dlatego trzeba
        im to uświadomić.
        A wyboru i tak dokonają same oczywiście.
        • asiabed Re: form to nie gabinet lekarski 23.04.06, 14:15
          Wlasnie dlatego, ze nie jestem matka - nie szaleje az tak na tym forum. W wielu
          dyskusjach z uwagi na ten fakt nie zabieram glosu. Ale to nie znaczy, ze osoby,
          na ktorych mi bardzo zalezy nie maja problemow podobnych do tych, z ktorymi
          boryka sie wiele tutejszych matek.

          Nie pisz co mnie rusza, a co nie. Bo nie masz o tym zielonego pojecia.

          Widze, ze lubisz oceniac jednoznacznie (choc uwazam, ze pochopnie)czyjes
          poczyniania,ba - nawet kogos - tylko na podstawie wypowiedzi forumowych.
          A problem z Nowojulka masz chyba glownie Ty? Ale jestes chyba madra kobieta i
          pewnie szybko sie z nim uporasz...

          Czym innym jest zanegowac sposob dawkowania leku, czy nawet sam lek w danym
          watku na ten temat, a czym innym jest tworzenie watku negujacego w pewnym sensie
          dana osobe (o ktorej wiele tak naprawde nie wiesz). Mozna przeciez uwtorzyc
          watek na temt srebra koloidalnego, czy noni. A nie na temt Nowajulki i jej
          porad. To moze ja zaproponuje watek nt wypowiedzi Mavvy. Moze to jest dobre
          rozwiazanie. przeciez mozemy tak o Tobie podyskutowac.
          Takie watki tak naprawde staja sie wedlug mnie, z czasem smieciem na forum. Bo
          dyskusja toczy sie bardziej wokol osoby, a nie leku, specyfiku, czy sposobu
          dawkowania. Poza tym zageszcza sie atmosfera i robi sie malo przyjemnie....

          Tak samo jak Ty negujesz rady Nowajulki, tak wielu lekarzy neguje sposoby
          leczenia podawane przez Sigvaris np (z calym szacumkiem dla Niej). Tak juz
          niestety jest - wszystko jest wzgledne....I fakt, ze swego rodzaju autorytetem w
          pewnych dziedzinach sa dla Ciebie wymienione przez Ciebie osoby, nie oznacza, ze
          musza byc guru dla wszystkich. Po prostu. Takie jest zycie.

          A jak masz potrzebe przemowienia komus "do rozsadku" bo czujesz, ze masz racje -
          to napisz na priva. Pogadaj sobie z dana osoba "na osobnosci". Moze wtedy Twoje
          dzialanie bedzie bardziej efektywne. I moim zdaniem bedzie tez bardziej
          "grzeczne", po prostu. Pisze to, bo zauwazylam jak uwagi ad persona "dziela"
          towarzystwo na danym forum (mam doswiadczenia z innego forum), na ktore baaardzo
          rzadko juz zagladam, bo pelno tam wlasnie tego typu watkow. Szkoda, zeby tutaj
          zrobilo sie podobnie.

          I dlatego ja wlasnie koncze w tym momencie te dyskusje.
          Dalsza jej kontynuacja wydaje mi sie byc bez sensu.
          pozdrawiam.



          • mavva Re: form to nie gabinet lekarski 23.04.06, 14:32
            asiabed napisała:

            > Wlasnie dlatego, ze nie jestem matka - nie szaleje az tak na tym forum. W wielu
            > dyskusjach z uwagi na ten fakt nie zabieram glosu. Ale to nie znaczy, ze osoby,
            > na ktorych mi bardzo zalezy nie maja problemow podobnych do tych, z ktorymi
            > boryka sie wiele tutejszych matek.

            Nie, to nie to samo.
            Jak będziesz mamą chorego na alergię dziecka to wtedy (może) pojmiesz.


            >
            > Nie pisz co mnie rusza, a co nie. Bo nie masz o tym zielonego pojecia.
            >
            > Widze, ze lubisz oceniac jednoznacznie (choc uwazam, ze pochopnie)czyjes
            > poczyniania,ba - nawet kogos - tylko na podstawie wypowiedzi forumowych.
            > A problem z Nowojulka masz chyba glownie Ty? Ale jestes chyba madra kobieta i
            > pewnie szybko sie z nim uporasz...
            >

            Nie tylko ja mam problem z Nowajulką, jeśli można to tak oczywiście nazwać i
            rozpatrywać w kategoriach problemu.
            Proponuję przejrzeć historię Nowajulki i jej wypowiedzi, wtedy łatwiej Ci bedzie
            zostać jej adwokatem, na razie operujesz tylko przypuszczeniami, co w obronie
            nie jest zbyt mocną stroną.

            > Czym innym jest zanegowac sposob dawkowania leku, czy nawet sam lek w danym
            > watku na ten temat, a czym innym jest tworzenie watku negujacego w pewnym sensi
            > e
            > dana osobe (o ktorej wiele tak naprawde nie wiesz).

            Wiem bardzo dużo niestety. sad
            Dyskusja w danym wątku nic nie daje, od dawna.
            Nie neguję osoby, tylko jej postępowanie.

            Mozna przeciez uwtorzyc
            > watek na temt srebra koloidalnego, czy noni. A nie na temt Nowajulki i jej
            > porad. To moze ja zaproponuje watek nt wypowiedzi Mavvy.

            Masz takie prawo i możesz z niego skorzystać.
            Bardzo proszę.

            Moze to jest dobre
            > rozwiazanie. przeciez mozemy tak o Tobie podyskutowac.

            Bardzo proszę.

            > Takie watki tak naprawde staja sie wedlug mnie, z czasem smieciem na forum. Bo
            > dyskusja toczy sie bardziej wokol osoby, a nie leku, specyfiku, czy sposobu
            > dawkowania. Poza tym zageszcza sie atmosfera i robi sie malo przyjemnie....


            Też tak uważam, ale niestety Nowajulka nie przyjmuje zadnych argumentów i na
            kazdą uwagę reaguje agresywnie oraz wprowadza w błąd - to jest najgorsze.

            > Tak samo jak Ty negujesz rady Nowajulki, tak wielu lekarzy neguje sposoby
            > leczenia podawane przez Sigvaris np (z calym szacumkiem dla Niej). Tak juz
            > niestety jest - wszystko jest wzgledne....I fakt, ze swego rodzaju autorytetem
            > w
            > pewnych dziedzinach sa dla Ciebie wymienione przez Ciebie osoby, nie oznacza, z
            > e
            > musza byc guru dla wszystkich. Po prostu. Takie jest zycie.


            Nie muszą. Ale przyznasz, że na forum jest taka alternatywa? smile
            Mamy wybiorą same, takie jest życie, to proste. Pełna zgoda.

            >
            > A jak masz potrzebe przemowienia komus "do rozsadku" bo czujesz, ze masz racje
            > -
            > to napisz na priva. Pogadaj sobie z dana osoba "na osobnosci".

            Niestety, ale ten przypadek nie nadaje się do tego, żeby przemawiać do rozsądku,
            co wskazują liczne prośby, dyskusje na forum.

            Moze wtedy Twoje
            > dzialanie bedzie bardziej efektywne. I moim zdaniem bedzie tez bardziej
            > "grzeczne", po prostu. Pisze to, bo zauwazylam jak uwagi ad persona "dziela"
            > towarzystwo na danym forum (mam doswiadczenia z innego forum), na ktore baaardz
            > o
            > rzadko juz zagladam, bo pelno tam wlasnie tego typu watkow. Szkoda, zeby tutaj
            > zrobilo sie podobnie.


            W aktywności ad personam prym wiedzie Nowajulka, która wyzywa rozmówców
            rynsztokowymi określeniami, mam nadzieję, że to widzisz.
            Chyba, że określenia typu "Ty półmózgu" są dla Ciebie grzeczne.
            A to przepraszam, kultura i poczucie estetyki to rzęcz względna przecież. smile

            > I dlatego ja wlasnie koncze w tym momencie te dyskusje.
            > Dalsza jej kontynuacja wydaje mi sie byc bez sensu.
            > pozdrawiam.
            >

            Szanuję to.
            I też pozdrawiam.
              • bea2222 Do mawa 23.04.06, 19:35
                Naprawdę umiesz odpowiadać tylko na wycięte z kontekstu zdania osób , wiesz ja
                bym nie miała na to czasu i ochoty.Być tak zawziętą osobą jak to mnie nie dziwi
                patrząc na syt. polityczną.Wiele wypowiedzi na forum też nie przypadło mnie do
                gustu ale nie znaczy że mam prowadzić "jadkę " piblicznie.
                pozdrawiam mimo wszystko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka