Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał???

24.04.06, 21:35
3 miesiące temu wykryto u synka w badaniu kału gronkowca złocistego
przeleczyliśmy go z sukcesem antybiotykiem i teraz co jakis czas robie
badania kontrolne. Dziś odebrałam wyniki i wyszło u małego Proteus vulgaris ,
skąd to cholerstwo nie mam pojecia. Tak cieszylam sie ze wygralismy z
gronkowcem a tu znowu coś. Mam doła bo znowu bede miala problem z lekarzem
pewnie wladuje na dzien dobry antybiotyk. Czy ktos wie jak wyglada leczenie
tego gada ? Czy robi sie do tego antybiogram (czy cos takiego, nie wiem czy
dobrze napisalam).
Podpowiedzcie cos dziewczyny
    • dziunia_f Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 22:20
      Bakterie z rodzaju Proteus powszechnie wystepuja w glebie, wodzie; moga wchodzic
      w sklad flory komensalnej (czyli nie wywolujacej szkod) przewodu pokarmowego
      czlowieka i zwierzat. P. vulgaris jest izolowany od pacjentow z obnizona
      odpornoscia i po antybiotykoterapii. Wiec nadmierny przerost tej bakterii (o ile
      jest przerost, bo nie piszesz w jakiej ilosci wyizolowano ta bakterie) moze byc
      skutkiem antbiotykoterapii, po prostu zachwiana zostala flora fizjologiczna.
      Warto sie wspomoc podawaniem probiotykow.
      • ewelina78 Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 22:30
        Dziekuje ci Dziuniu, wlasnie gdzies doczytalam ze ta bakteria występuje jako
        składnik normalnej mikroflory kałowej. Miejmy nadzieje ze tak jest faktycznie
        zobaczymy co powie lekarz.
        A co do tej antybiotykoterapii to nie pasuje mi do nas bo nie bralismy juz
        dawno antybiotyku tzn w styczniu bralismy na gronkowca i lamblie Furazolidon
        (nie wiem czy dobrze pisze)wiec to raczej nie od antybiotyku ale moze u nas
        bardziej dotyczy obnizonej odpornosci bo prawdopodobnie lamblie dalej sa (w
        tygodniu wysylam próbki do Warszawy zobaczymy co pokażą) i mamy candide
        pojedyncze ilości.
        Sama nie wiem co myslec...
        Mam nadzieje ze antybiotyk nie bedzie tu potrzebny bo moja walka z candida moze
        zakonczyc sie przez to fiaskiem.
        Dziekuje i pozdrawiam
        • dziunia_f Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 22:36
          Pewnie nie pociesze, ale jesli rzeczywiscie sa lamblie, to obnizenie odpornosci,
          szczegolnie tej w jelitach, gdzie kolonizuja bakterie jest wlasciwie faktem. Z
          lambliami prawie zawsze w parze idzie gronkowiec i Candida lub inne patogenne
          bakterie. U mojego dziecka przy lamblioze wlasnorecznie izolowalam gronkowca i
          Candide. Sprawa wyglada tak, ze poki nie pozbedziecie sie lamblii, nie ma co
          wojowac z bakteriami, bo problem bedzie wracal jak bumerang.
          • ewelina78 Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 22:39
            Wiem zdaje sobie z tego sprawę, musze zwalczyc lamblie ale wizyte w Wawie u dr
            M mam na koniec maja wiec jeszcze poczekam. Tu w okolicach Wroclawia i samym
            Wroclawiu nie znalazlam nikogo (tzn zadnego kompetentnego lekarza)który mogłby
            mi pomoc z lambliami.
          • nowajulka Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 22:40
            Dziunia, a jak poradziliście sobie z tym problemem ? Najpier leczyłaś lamblie,
            a potem co ? Gronkowca czy candidę ?
            • dziunia_f Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 22:56
              Tak naprawde Nowajulka to jeszcze nie wiem czy sobie poradzilismy z problemem.
              Badania kontrolne na lamblie zrobie po majowym weekendzie. Schemat leczenia u
              nas wygladal tak-odrobaczanie (3 powtorki)+dieta i Sanum na Candide, potem
              preparaty na lamblie, oczywiscie caly czas z zachowaniem diety. Coz moge
              powiedziec na razie? Otoz zniknal bialy nalot na jezyku, skorka pomimo roznych
              mniej lub bardziej cyklicznych zaostrzen (ktore wpedzaly mnie nota bene w
              "dola") wyglada po prostu cudnie (tfu tfu), zadnego zacerwienienia, wypryskow,
              liszajow (dopiero od niedawna jest taka sliczna i az oczom uwierzyc nie moge i
              az boje sie cieszyc). Badalam kontrolnie kal pod katem Candidy i tez jest super.
              Zobaczymy jak bedzie dalej.
              • ewelina78 Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 23:19
                Dziunia a u kogo leczysz dziecko? Pytam bo jesli u dr M to ciekawi mnie ile
                wizyt musialas odbyć, jestem zza Wrocławia i podróz do Warszawy to nie lada
                wyczyn z moim synkiem zastanawiam sie ile takich wizyt bede musiala odbyc zeby
                przeleczyc te lamblie i candidie. Na owsiki skonczylismy leczenie 3 tyg temu
                (leczenie z 3 powtórkami), mysle ze nie bedziemy musieli tego leczenia owsików
                jeszce raz przechodzic u dr M ale kto wie.
                • dziunia_f Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 23:35
                  Jestem ze Szczecina. Z lambliami wojujemy juz okolo 2 lat, a ze tutejsi lekarze
                  rozkladali rece, zdecydowalam sie za namowa i dzieki nieocenionej pomocy
                  Sigvaris i Kerstink na wizyte u M. Dr M. zaordynowala leczenie. W Warszawie
                  bylam raz. Fakt, byla to niemal wyprawa zycia- pobudka bladym switem, 5 godzin w
                  pociagu, wizyta u M. ze zmeczonym juz Mlodym, potem jeszcze troche atrakcji i
                  powrot tego samego dnia. Mysle, ze bylo warto. I mam nadzieje, ze leczenie bylo
                  skuteczne i obedzie sie bez ponownych konsultacji w Warszawie.
                  • ewelina78 Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 24.04.06, 23:50
                    Mam nadzieje ze u nas tez jedna wizyta wystarczy, ze nie bedziemy musieli
                    wracac do dr z dodatnimi wynikami lamblii. Nas tez czeka długa podróz mamy 450
                    km do Wawy i tez musimy to załatwic w jeden dzien. Wierze ze tu znajdziemy
                    pomoc i finał naszych problemów. U nas tez są nawracające wysypki skórne
                    których nie potrafie wyjasnic nic z pokarmów nie pasuje wysypka według mnie
                    jest niezależna od diety. Choc wszyscy lekarze twierdza ze cos nie tak z dieta
                    a mały juz prawie nic nie je. Koszmar!
                    Życzę ujemnych wyników Dziunia.
                    Pozdrawiam
                    • dziunia_f Re: Proteus vulgaris czy ktoś się z tym spotkał?? 25.04.06, 00:14
                      U nas bylo to samo-nawracajace problemy skorne, niezalezne od mocno okrojonej
                      diety. Mam nadzieje, ze leczenie u Was bedzie skuteczne, bez koniecznosci
                      powtorek. Trzymam kciuki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja