pom
01.05.06, 11:38
Mój synek ma 7 tygodni i ma uczulenie, najprawdopodobniej na krowie mleko.
Maluch jest kolkowy, ma problemy z gazami i kupą, bardzo ulewa, nawet odbity
godzinę po posiłku potrafi ulać ale nie zawsze.
Wcześniej aż płakał zanim się wyprukał i zrobił rzadką kupę.
Dostał początkowo Espumisan i była nieznaczna poprawa ale nadal robił po
kilkanaście wodnistych kup dziennie, wystękanych bardzo aż mu naczynka pękały
i pojawiała się w nich krew.
W międzyczasie, od ok. 2 tygodni pojawiły mu się liszaje w okolicy noska,
dokładnie na łukach brwiowych i powoli się zwiększają, zauwazyłam też
niewielką ilość łuszczącej sie skóry na płatkach uszu. Poza tym skóra wyglada
nieźle, chociaż na buzi bywa minimalnie chropowata.
Pediatra zalecił połowę dawki Espumisanu i wprowadził połowę dawki Debridatu,
oprócz tego lakcid.
W związku z liszajami na brwiach, przy okazji szczepień, pediatra stwierdził,
że to uczulenie na krowie mleko i przepisał mi Nutramigen - na dokarmianie, bo
karmię przede wszystkim piersią.
Dietę miałam umiarkowaną, w tej chwili eliminuję mleko i jego pochodne
(wczesniej jadłam dużo żółtego sera - no comments).
Ale martwi mnie jeszcze jedna sprawa - synek strasznie stęka w nocy - czasem
się już gubię, czy dobrze odbił, podnoszę do kilka razy w nocy, czy preży się
na gazy, czy na kupę. To stękanie nocne jest chwilami nie do wytrzymania.
Dodam, że maluch robi to przez sen, rzadziej niż przedtem płacze z tego
powodu, chociaż jak zrobi kupę potrafi się wybudzić i płakać.
I jeszcze jedno: na etykieci lakcidu jest napisane jedno przeciwskazanie:
nietolerancja na krowie mleko - i już sama nie wiem, czy powinnam mu lakcid
podawać, czy nie.
pozdrawiam serdecznie