iziak80
06.05.06, 15:49
Dziewczyny pomóżcie.
Bartek jest zdrowy, nie choruje, nigdy nie miał kolek ani innych kłopotów, do
6 miesiąca był na cycu, potem mleko modyfikowane i rozszerzanie diety. teraz
je wszystko i pije bebiko.
W grudniu przechodził zapalenie oskrzeli, ciągnęło się to jakieś dwa tygodnie.
W połowie stycznia dostał na policzkach coś na podobieństwo liszaji, myślałam,
że to po antybiotyku. Zeszło.
Od tego stycznia właściwie Bartek ma czerwone plamy na policzkach. Nie swędzą
nie bolą, czasami są mocno czerwone, czasami ich nie widać. Oczywiście poliki
są suche. Nigdzie więcej na ciele nie ma żadnych zmian, nadal nie ma problemów
żołądkowych, kupy też ok.
Wszystkie podejrzane produkty testowałam i nic. Plamy pojawiają się i znikają.
Dziś wygląda mój syn jakby policzki miał farbkami pomalowane

Dziewczyny co ja mam robić???? Czym mu smarować te policzki, czy iść do
alergologa, jeżeli tak, to czym się kierować przy wyborze? A może ktoś miał
taki problem?
Pomóżcie mi...