maguis
13.06.06, 09:34
Sivgaris kiedys pisalam do Ciebie na priv i bardzo mi wtedy pomoglas. Potem
myslalam, ze problem mamy za soba, bo wszystkie podejrzane objawy zniknely.
Teraz niby nic sie nie dzieje, ale... Chcialabym zeby ktos mi powiedzial, ze
jestem przwrazliwiona, ze mam zdrowe dziecko i zebym w to uwierzyla. Mala
sypia CZASEM niespokojnie, budzi sie kilka razy i narzeka, ze nozki ja bola.
Mowia, ze bole wzrostowe, ze duzo dzieci to ma i, ze jej przejdzie. Ok. Ma
tendencje do zaczerwienionego sromu - wystarczy przemyc rumiankiem i
przechodzi na jakis czas. Ma czasem brzydki oddech. Kilka razy slyszalam jak
zgrzyta zebami przez sen. Miewala (teraz juz coraz rzadziej, nie pamietam
kiedy ostatnio) napady zlosci polaczone z zaciskaniem piesci i mialam
wrazenie, ze zupelnie nic do niej nie dociera. Przy jedzeniu twierdzi, ze
boli ja brzuszek - ostatnio bardzo czesto dlatego sie niepokoje. Apetyt
generalnie dobry. Przez ostatni rok przybrala ok. 2kg, jest przecietnego
wzrostu jak na swoj wiek, waga miedzy 3 a 10 centylem. Dziecko raczej pogodne
(chociaz miewa dni, ze jest placzliwa), bardzo energiczne. Wogole nie
choruje. Jest bardzo drobna, ma lekko podkrazone oczy. Co o tym sadzicie?
Wiem, ze musze ja przebadac, na pewno pod katem lambli, ale jakie jeszcze
badania? Grzyby? Bakterie?(zaczerwieniony srom). Moje miejscowe laboratoria
nie wchodza w gre. Ewentualnie Krakow, Slask, ale teraz jedziemy nad morze w
okolice Trojmiasta i czytalam o tym laboratorium w Gdyni? Gdybyscie mialy
jakies namiary na nie - adres, nr tel bylabym wdzieczna. Wiem, ze sa duzo
gorsze sytuacje, wieksze problemy, ale nie chcialabym czegos przeoczyc, zeby
nie doprowadzic do gorszego stanu - wole dmuchnac na zimne. Mam wrażenie, że
lekarze naprawde nie maja w wiekszosci pojecia co to jest lamblia i jak do
niej podejsc. Byla juz leczona na lamblie 3x, pierwsze 2 bezsensu z tego co
pozniej doczytalam, trzeci ok z zachowaniem wszystkich srodkow. Czy to znowu
to paskudztwo? W sumie teraz juz normalnie je mleko, slodycze tez, ale nie
czesto i nie duzo. Moze to blad? Zaczelam jej podawac balsam kapucynow,
profilaktycznie, ale chyba za pozno. Przepraszam, ze tak sie rozpisalam.
Pomozcie.