badanie kału-laboratorium-gdzie?

04.07.06, 13:56
chcialabym zrobić dziecku badanie na pasożyty w kale, poleccie mi prosze
jakies dobre laboratorium na ursynowie
pozdrawiam
joanna
    • sigvaris Re: badanie kału-laboratorium-gdzie? 04.07.06, 14:55
      Hmm na Ursynowie.. No nie da rady. Mamy szczęście bo W Wa-wie jest jeden lab.
      Niestety jeden. Choć badanie robi niby każde laboratorium.
      Laboratorium mieści się od dnia kwietnia tego roku przy:
      ul. Wał Miedzeszyński 870, 03-917 Warszawa; na Saskiej Kępie , dojazd od
      strony ulicy Walecznych.
      Czynne od 11.00 do 19.00 w dni powszednie, a w soboty od 10.00 do 13.00.
      Telefony pozostały niezmienione- 0 22 423 51 17;
      0 501 752 315
      Laborant kierujący badaniami: Marta Bogdanowicz -Kamirska
      Koszt 75 zł (w tym 3 krotne bad. robaków, lamblie, grzyby).
      Grzyby badane są też tylko mikroskopowo, stąd okres oczekiwania jest krótki.
      Wynik badania zawiera info czy są, czy nie.

      Trzeba dzwonić i dopytać jak przygotować próbki, bo musza być ich 3 sztuki,
      zbierane są co dwa dni. Kał przechowuje się w lodówce i zawozi komplet próbek.
      Wyniki można dostać na mail.
      • anetanie Re: badanie kału-laboratorium-gdzie? 04.07.06, 15:10
        A wiesz może czy jest możliwość dostarczenia próbek kurierem/ pocztexem, bo
        mieszkam daleko od Warszawy a w okolicy nie ma dobrego laboratorium, czy ze
        wzgledu na "materiał" takie rozwiazanie odpada
        • sigvaris Re: badanie kału-laboratorium-gdzie? 04.07.06, 15:14
          Wiele osób wysyłało. Jednak najlepiej zadzwonić i zapytać tam o szczegóły.
          • anetanie Re: badanie kału-laboratorium-gdzie? 04.07.06, 15:30
            Dzieki za informację, ale jak zrobię badanie i wynik będzie pozytywny, to
            czy "zwykły" pediatra będzie potrafił poprowadzić leczenie, bo w okolicy
            niestety nie ma specjalistów, mieszkamy na wsi
            • sigvaris Re: badanie kału-laboratorium-gdzie? 04.07.06, 15:55
              Zobaczymy, jak napiszesz co zlecił. Wielu lekarzy zna się na rzeczy. Wielu nie.
              Zależy od człowieka. Zależy czy na medycynę poszedł, bo rodzice kazali, czy z
              własnej inicjatywy.
              Uczciwie Ci powiem, że często lekarze "ze wsi" są lepsi od adiunktów z CZD.
    • sweet.joan Re: badanie kału-laboratorium-gdzie? 04.07.06, 15:14
      A czy wie ktoś coś o laboratorium na Ursynowie przy Lanciego 13? Sąsiadka tam
      robiła i wyszły i lamlie, i robaki. Ponoć mają dobry sprzęt.
      Ja miałam robić u P. Kamirskiej, ale na Lanciego mam bliziutko, więc się
      zastanawiam...
      • aska34 do sigvaris 04.07.06, 20:45
        Sigvaris jestes wielka,
        Bardzo Ci dziękuje za namiary na to laboratorium, dziecko jest uczuleniowcem
        ale niestety nie wiemy na co. Jutro robimy badania IgE ogólne a potem bedą
        szczegółowe. Mimo wszystko jednak po tym co przeczytałam na tym forum uważam,
        ze trzeba bedzie sprawdzic jeszcze jego kał.
        Wielkie dzieki
        Joanna
        • sigvaris Re: do sigvaris 04.07.06, 21:26
          Dzięki, ale to nie z "wielkości" tu piszę. Myślę, że to rodzaj długu, mnie też
          kiedyś ktoś podpowiedział ten trop i wyleczyłam dziecko. Moje dziecko.
          To wielka sprawa.
          smile)))

          Ps. wiedz, że ja przy lambliozie (wieloletniej, jak podejrzewam) miałam
          podwyższone IgE (do ok. 500) i pozytywne wyniki testów skórnych (komosa,
          bylica, sierść psa), od wiosny byłam na wziewach przez ostatnie kilka lat. Po
          wyleczeniu lamblii - owa alergia zniknęła. Także te wyniki testów alergicznych
          przy pasożytach są nic nie warte. Uppss, przepraszam - mogą być. Bo przecież
          może być i alergia i pasożyty.
    • brucha Re: badanie kału-laboratorium-gdzie? 11.07.06, 16:16
      witam,

      jesli laboratorium na Lanciego to to, które przeniesiono niedawno z
      Żabińskiego, to wyniki badań pasozytów mieli u nas takie jak na Saskiej Kępie,
      czyli nic z pasożytów nie znaleźli.
      grzyby hodowali, że sprawdzić czego i ile jest (hodowali do skutku, czyli ok 2
      tygodnie, ale już następnego dnia po oddaniu próbki dowiedziałam się, że są
      liczne grzybnie). wynik na candidę jak u Kamirskiej.
      niestety na Saskiej Kępie nie sprawdzają owsików, o czym dowiedziałam się po
      odebraniu wyników dopiero. no i czułam się tam jak piąte koło u wozu.
      jakiekolwiek pytanie zostało zbyte burczeniem i tekstem, ze za długo to trzeba
      tłumaczyć. pytanie, czy mozliwe jest aby żadna z 3 próbek nie ujawniła
      obecności pasożytów pomimo ich faktycznego istnienia wywołało oburzenie.
      ostatecznie pani wyceniła się na >90% pewności. najbardziej wkurzyła mnie
      drażliwość przy pytaniach. to tak trudno zrozumieć, że przeciętna matka polka
      nie zna się na robalach, a chciałaby wiedzieć jak najwięcej jesli cos takiego
      grozi jej dziecku? oczekiwałabym obok fachowości jednak troche uprzejmości. w
      końcu płacę za to.

      m.
    • martucha1 a Sobieskiego? 12.07.06, 09:50

      Mam najbliżej ale nie wiem czy warto.
      Marta
      • sylwia961 czym leczycie lamblie? 13.07.06, 12:32
        Jakie środki przepisał lekarz na lamblie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja