malka21
12.07.06, 09:58
Może Wy coś pomożecie, bo ja mam już dość. Od jakiegoś okresu mamy
zdecydowanie gorszy okres. Poodstawiałam parę rzeczy ale ze skórą wciąż raz
lepiej raz gorzej. Teraz od ok. 2-3 tygodni mały ma wysypkę na ramiorach,
między łopatkami i dekolcie. Krostki schodzą coraz niżej. Na buzi też trochę
punkcików. Ramiona są w kaszce a na innych częściach ciała czerwone punkty.
Generalnie ciałko nie jest suche czy łuszczące się i nie swędzi. Ponieważ
pojawienie się jej zbiegło się z upałami to myślałam, że to potówka bo
gdzieniegdzie są krostki z ropnymi końcówkami. Wogóle mały ma wrażliwą skórę
i po spaniu, od poduszki pojawiają mu się krostki. Jedne znikają, drugie
wychodzą. W tym momencie nie za bardzo widzę alergen w pożywieniu. Mały ma
prawie 17 m-cy i je: kaszę jaglaną i gryczaną, tapiokę, mięso z indyka
(najczęściej) czasem królika i jagnięcinę, cukinię, dynie, brokuł, kalafior,
niewielkie ilości pietruszki, fasolkę szparagową, kapustę białą, por, cebulę,
soczewicę, cieciorkę, nutramigen,lacidofil. Ostatnio pije wywar z siemienia
lnianego ale zmiany zaczęły się wcześniej. Spróbował czereśni, arbuza ale to
było jakiś czas temu. Generalnie inne owoce wycofałam, tak samo jak zboża.
Jeśli to uczulenie, to raczej na to co jadł wcześniej.
Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić czy to potówka czy nie (oprócz wizyty u
alergologa bo to przed wyjazdem na wakacje nam się nie uda)? Jeśli nie
potówka to jak szukać alergenu. Na jak długo trzeba wycofać produkt, żeby się
przekonać czy jest winny? Szczerze powiedziawszy to ostatnio tylko wycofuję,
zamiast iść do przodu i to mnie załamuje.
Będę wdzięczna za każdą poradę.