jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzieci ?

20.07.06, 11:50
... gdy inne dzieci opychają się tymi paskudnymi, niezdrowymi ale za to
pieknie zapakowanymi i smacznymi serkami, soczkami, cisteczkami, lizaczkami,
żelkami itp. ??? Moje dziecko podchodzi do dzieci i opiekunów majacych
te "cuda" i przygląda się, ma ochotę na takie łakocie. To juz nawet nie
chodzi o to że nie może. Ostatnio, od około miesiąca jest u nas NAGLE jakby
lepiej. Dostał jogurt naturalny i tragedii (w sensie reakcjii alergicznej)nie
było. Dostał różne owoce i też całkiem, całkiem; dostał ryż i też bez
tragedii. A jeszcze przed chwilą jadł jedno warzywo i dwa owoce. Być może że
danonek od czasu do czasu by mu nie zaszkodził, ale nawet gdyby moje dziecko
mogło to jeść to nie chciałabym aby było karmione tym świństwem. Co mu brać
do piaskownicy aby jadł gdy inni opiekunowie wszyscy na raz wyciągają
te "oszukaństwa"? Podpowiedzcie jakieś pomysły.
Puza
    • kura17 Re: jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzi 20.07.06, 12:45
      moj syn ma alergie (na razie wink tylko na orzeszki ziemne, wiec nie ma problemu,
      ale Ci odpowiem, poniewaz ja tez NIE bede dawac tych roznych swinstw. nie z
      powodu alergii, ale z powodu zdrowia i dobrego zywienia. tak sobie postanowilam,
      mam nadzieje, ze wytrwam smile
      jeszcze nie mam patentu (synek ma 16 miesiecy), ale mam "plan" wink
      mysle, ze po prostu trzeba nauczyc nasze dzieci (nie wazne, czy z alergia, czy
      bez), zeby jadly zdrowe przekaski! dawc im pyszne owoce, ktore lubia, jogurty
      naturalne lub z owocami, ewentualnie jakies domowe ciastka, chocby owsiane, w
      ktorych wiecej jest dobrego niz zlego smile
      moj syn uwielbia gruszki, truskawki, banany, czerwone porzeczki, ogorki. i to
      dostaje na spacerze. bardzo tez lubi dostac ciemna buleczke i jesc po kawalku.
      albo ciastka, najlepiej bez cukru (z miodem) i z pelnoziarnistej maki. tez dostaje.
      ale zawsze je tylko w wozku lub siedzac, nie daje mu bawic sie i jesc w tym
      samym czasie.
      na razie nie protestuje, je ze smakiem.
      mam nadzieje, ze nim zacznie zauwazac dzieci jedzace w piaskownicy, bedzie mial
      wyrobiony smak i nawyk i uda mi sie go "uchronic" od paskudnego jedzenia smile

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
      • monika9920 Re: jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzi 20.07.06, 13:24
        Moj syn tez nie był karmiony swinstwami w domu (chipsow, coli, mamb itd...)po
        prostu nie jada sie u nas, jakie bylo moje zdziwienie gdy jak mial 2,5 roku po
        prostu wyrwal przez pol plazy do ludzi ktorzy jedli chipsy, zanim go zlapalam
        zdazyl sie poczestowac - a wlasciwie to malo powiedziane napychal sobie buzie,
        jakby dwa lata nie jadl - podobne reakcje potem zauwazalam na mambe i inne tego
        rodzaju wynalazki..... wiec to wcale nie jest tak, ze jak ma dobre nawyki to
        nie bedzie chcial jesc "byle jakiego" jedzenia.
        M
    • kruffa Re: jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzi 20.07.06, 13:37
      Z moja 3-latka nie miałam nigdy problemu. Zawsze miała cos, zeby mogła cos zjesc.
      U nas w domu sie takich rzeczy nie jada i córka wie dlaczego. Gdy kolezanka
      chciala ja poczestowac Mamba - odpowiedziła, ze ona tego nie jada bo to swinstwo.
      Od małego jednak tłumaczymy jej dlaczego nie jadamy takich rzeczy.

      Kruffa
      • gyokuro Re: jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzi 21.07.06, 01:07
        Możesz brac wafle ryżowe, banany, jabłko pokrojone, flipsy. Julek zawsze lubił
        takie rzeczy. Świństw nie zawierająsmile
        • beciaw2 Re: jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzi 21.07.06, 08:41
          A ja mam odwrotnie, to do Małgośki dzieci na placu zabaw się zlatująsmile Zawsze
          wyposażam babcie w torbę na spacer a wniej oprócz wody do picia: umyte owoce,
          domowe ciasteczka lub kawałki ciasta i popcorn. Ty mi powiedz które dziecko nie
          lubi popcornu?
          Jedyna uciązliwość dla babci- musi całej tej zgrai umyć łapki mokrymi
          chusteczkami po grzebaniu w piaskownicy, ale jakoś nie narzekasmile
      • nowajulka Re: jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzi 21.07.06, 11:08
        Krufa, nie upilnujesz dziecka w przedszkolu czy szkole. Jesli nawet wpoisz
        Córce, że mamba czy chipsy to syf i jesli nawet jakims cudem nie spróbuje tego
        nawet w szkole, dzieci będą traktowac ją jak odmieńca. Poza tym w dziecku,
        które słyszy, że je świństwa prędzej czy później wbudzi to agresje. Co boleśnie
        odczuje Twoja córka.
        Tak nawiasem mówiąc, nie wierzę, aby kilkuletak, mając taka mozliwość nie
        skorzystał z poczęstunku i nie spróbowal mamby. Z pewnościa spróbuje, najwyrzej
        Ci o tym nie powie.
    • patyska Re: jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzi 21.07.06, 10:31
      akurat moj wie, ze te "przysmaki" wink nie sa dla niego, bo tak jakos niezauwazalnie i bezbolesnie udalo
      nam sie go nauczyc, ze ma alergie, wiec pewnych rzeczy jesc nie moze. nie uczymy go, ze to syfy, bo
      nie chce, zeby rosl w poczuciu, ze jest jakis lepszy od innych, bo inni jedza syfy, a on nie. wiec jesli to
      mozliwe, tlumacz malemu jak jest - dzieci sa bardzo inteligentne wbrew pozorom wink i wszystko
      rozumieja. do dzis wymiekam ze smiechu jak sobie przypomne mine Jeremiego, jak go narzeczona
      poczestowala galaretka (dziewczynka bardzo madra, wie, ze Jeremi nie moze czekolady, wiec chiala mu
      cukierka z galaretki w cukrze dac wink). podpowiedzialabym ci co mozesz mu brac do piaskownicy w
      zamian, gdybym wiedziala co twoj synek moze jesc...
    • nowajulka Re: jak radzicie sobie w piaskownicy gdy inne dzi 21.07.06, 11:01
      U nas był to gromny problem, bo Syn poznał wcześniej smak czekolady, chrupek
      kukurydzianych czy bułeczek drożdźowych. Z początku przynosiłam Mu zawsze cos w
      zastepstwie, ale na niewiele to się zdawało, więc przez jakieś pół roku
      starałam się unikać towarzystwa dzieci, które jadły świństwa. Teraz mały pije
      soczki (nie szkodzą mu), od czasu do czasu dostaje paluszki (zawsze biore je z
      sobą na kinderbale, aby mieć coś, kiedy zabraknie wyrobów domowej roboty, które
      może jeść0. Poza tym idąc w odwiedziny do znajomych biore mu racuchy z owocami,
      owsianke z owocami, która uwielbia lyb pieke ciasteczka z kasz i jabłek. Do
      piaskwnicy przychodzi najedzony. W zastepstwie syfów przynoszę mu obranego
      greipfruta, kawałki jabłuszek czy....zupe, której akurat nie zjadł.
Pełna wersja