Białe glutki w kupce - skrobia?

10.08.06, 16:14
Co to może być? Jedyne, co mi przychodzi na myśl, to mąka ziemniaczana, którą
wczoraj zjadłam w kisielu. Wiecie, jak to odróżnić od np. grzybów? Te glutki
są różnej wielkości, jak ścięte białko.
    • patyska Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 16:16
      a to nie sluz?
      • mama.wojtusia Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 16:21
        Śluz swoją drogą smile. Cała kupa się klei, a to takie różnej wielkości totalnie
        białe jak ugotowane białko.
        • patyska Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 16:22
          nie obraz sie, myslac, ze cos sugeruje wink ale nie bardzo rozumiem... ty zjadlas. a czyja kupa?
          • mama.wojtusia Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 16:27
            Hi hi smile. Zjadłam ja, a kupa Wojtka - mojej Stonki smile, karmię piersią.
            • patyska Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 16:28
              no to jak sobie wacpanna winszuje z jej cyca taki efekt? wink
              co maly jadl ostatnio?
              • mama.wojtusia Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 16:58
                Co jadł ostatnio... to tu sobie popiszemi smile. Tylko cycusia. A z niego w
                ostatnich trzech dniach kaszę jaglaną, ryż, cukinię, kalarepkę, sałatę i mąkę
                ziemniaczaną plus sok z czarnej porzeczki.
                Trzeba na gwałt rozrzerzać dietę, bo skończył pół roku, a od miesiąca waga stoi
                i coraz bardziej odjeżdżamy od siatki centylowej (waży 6300). Tylko od czego
                zacząć jeśli nie ma nic pewnego? Ja głoduję, ważę już 46 kilo i kolana mi się
                uginają smile, a raczej nie mogą ugiąć, bo coś mi wlazło. Do rzeczy - pojęcia nie
                mam, co uczula, moja dieta jest wyłącznie eliminacyjna i nic się nie posuwamy
                do przodu. Jem tony ryżu albo kaszy jaglanej plus mikry dodatek w postaci
                cukinii albo kalarepki. Po wszystkich owocach, warzywach, mięsie - ewidentnie
                gorzej. Na tym minimum dojechaliśmy do punktu, w którym skóra bez jednej
                krostki, za to w kupie zawsze śluz i w końcu krew. Potem wysysypało całą buźkę
                i ramiona, poszło też w zgięcia łokci i kolan i podejrzenie padło na żelazo i
                wit. C. Jako że medycy konwencjonalni kupy olewają, a póki nie ma strupów i
                posoka się nie leje, to i skórę też, trafiłam do homeopatki. Żelazo w odstawkę,
                szczepienia też, dostaliśmy kulki, pech chciał, że tego samego dnia
                kompulsywnie zeżarłam puszkę Bebilonu Pepti - i przyczyna megabiegunki z
                następnego dnia pozostanie nieznana. W jednym i drugim jest laktoza. I tak mija
                kilka tygodni, skóra coraz gorsza, rano Wojtuś wygląda jak po niezłej imprezie,
                jak pobity, potem to blednie, ale cały zsypany i wysypka idzie w dół, na ręce,
                dekolt, a tego nie było. Lamblie i grzyby w trakcie badania. Dostaliśmy w
                ciemno Sankombi - czy to może powodować aż taką wysypkę (grzybkowe die-off)?
                Nie wiem co robić, widać, że wyczerpały się moje zapasy, bo po dwóch miskach
                ryżu ssie mnie z głodu. I mimo, że w szpitalu, w którym rodziłam jestem pewnie
                legendą-pomnikiem matki walczącej o karmienie, chyba się w końcu poddam. Z
                powodu katorżniczej diety i tej cholernej bezradności mam deprechę, bo to już
                nie jest spadek nastroju, za długo trwa i mam ogólną niechęć "przewróciło się,
                niech leży". Trza działać, tylko jak?

                • katis1 Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 17:09
                  A czy mały dostaje jakiś lek przecialergiczny? Zmiany skórne jak sie rozszerzają to są nadkazone prawdopodbnie- u mnie tez tak było u córki.Smaarowałam clortimazolem przez 2 tygodnie i wtym czasie już fenistil mała dostała, zmiany sie zatrzymały ale stanęły w jednym miesjcu- przeszłysmy na diete- sama jej zaczęłam gotować i wywaliłam soczki, teżmało przybiera na wadze. Dostała w końcu ketotifen i na zmiany steryd z detromecyną i jak ręką odjał- teraz ma zyrtek. A kupy to poprawiły sie jak dałam jej probiotykii na pare dni w ogóle odstawiłam zupy tylko cyc przez 5 dni, potem dałam probiolac, krew jeszcze była- skończyła sie jak dostała ketotifen- teraz muszę sprawdzić czy nie ma utajonej.
                  • mama.wojtusia Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 17:22
                    Nie dostaje żadnych leków poza 3-razowo homeo Silicea i teraz Sankombi -
                    przeciwgrzybiczy, ale w ulotce przylekowej opisany jako przeciwalergiczny. Czy
                    to nadkażenie u Twojej córeczki było w jakiś sposób widoczne gołym okiem czy
                    tylko większy obszar tej samej wysypki? Cały czas podajesz jej probiolac?
                    • 5_monika Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 20:19
                      po lekach homeo też skóra może się pogorszyć, mówiłaś o tym lekarzowi ?
                • patyska Re: Białe glutki w kupce - skrobia? 10.08.06, 20:15
                  a czemuz ty kobito dajesz dziecieciu swemu takie jakies cuda homeo? une tyz nie
                  bez influencji moga przeca byc! jaki tam die-off! a ma co kitowac w ogole? wink
                  jak kruffa mowi, ze kupa jest ok, to moze i jest ok, bo ona na biezaco wink w
                  kazdym razie nie podoba mi sie twoj die-off, ktory niechybie nastapi jesli jesc
                  jak human being nie zaczniesz - i wiem, co gadam, bom lepsza od ciebie, jako ze
                  43 osiagnelam na eliminacyjnej wink
                  wez no kolezanko zamelduj mi sie na gazetowy priv - cos ciekawego w sekrecie ci
                  przekaze wink
    • kruffa To jest prawidowa kupa cycującego malucha :-))) 10.08.06, 19:08
      Jeśli są to białe gródki - jak ścięte białko jajka to jest to najzwyklejsza
      rzecz w kupie dziecięcia karmionego wyłącznie piersią. Jest to zdaje się
      niestrawiony tłuszcz, ale nic niepokojącego. Jak poszperasz na forum "karmienie
      piersią" to znajdziesz opis prawidowej kupy. Może ona własnie zawierac takie
      białe cuda smile)

      Kruffa
      • katis1 Re: To jest prawidowa kupa cycującego malucha :- 10.08.06, 21:47
        Jeżeli chodzi o nadkażenie to to stwierdził lekarz- nie robiłam na to badania zeskrobka - bo w mojej dziurze( mieście ) tego nie robią. Wiesz jak to wyglądało- najpierw małej wylazło na szyjce jeden rumień z grudkową wysypką i jedna ta plama na klatce piersiowej i na nóżce. Oprócz tego miała takie inne same suszki na rączkach i nóżkach i samo zaczerwienie pod kolankiem. Dostała steryd = amoksycylina-w maści- i wtedy z szyi zeszło pięknie z kolanek też- suszki na rączkach nie drgnęły na klatce piersiwoej tochę zblakło ale zostało. Po odstawieniu sterydu powróciła zmiana na szyi i ta na klatcesie zaczerwieniła i tak z dnia na dzień zmiany grudkowe na rumieniu wychodziły córce coraz niżej i niżej klatki piersiowej( a byłam już na diecie bezmlecznej- karmię małą piersią) i te zmiany tak schodziły i schodziły i przeraziłam sie i poszłam do innego lekarza- ten przepisał clortimazol i stwierdził jakieś nadkażenie mała jakoś już od tygodnia brała fenistil po clortimazolu zmiany stanęły w miejscu i tak stały trochę przyblakły i tak sobie były lekarz wtedy stwierdził, ze to jak blizny ale potem jeden z lekarzy w klinice w której lerzałam ( te zmiany od wyjścia prawie dwa miesiące były w tym miesiąc takie już przybladł ale były )no i wtej klinice stwierdzili, że to coś nie tak, ze musi to być gronkowcem nadkażone( mała ma w kale gronkowaca ale niby nie chorobotwórczego) i tak zmienili jej fenistil na ketotifen trzy dni tak a mała zaczęła sie tak drapać , że szok fenistil odstawili no i wymyslili, żeby posmarować maścią steryd (hydrokortyson 1% i detromecyna ) no i tak smarowałam tak z pięć dni i odstawiłam potem jeszcze trzy dni przerwy i dwa razy i jak ręką odjął znikły i już nie wróciły a były takie wstrętne) Teraz mała ma zyrtek bo ten ketotifen jakoś źle na nią dział. Nie wiem czy zmiany były nadkażone czy nie ale co ci szkodzi zapytać lekarza - clortimazol jest bez recepty steryd na receptę- sterydu nie można nadużywać- to ważne.JA nie wiem co bardziej pomogło córce czy leki przeciwalergiczne czy to smarowanie- teraz ma piękną skórkę - odpukać- czasem jej sie tak zaróżowi pod szyjką. Nie je nabiału ani mleka ja ją karmię i też nie ję- ale czasem na coś sie skuszę głównie jakieś ciasto.Mała nie reaguje w zadne sposóba nato.może jak jest tak źle to może warto jakiś lek przeciwalergiczny może pomoże- sama nie wiem juz co lepsze - mówią ze leki przeciwalergiczne zapobiegają astmie i niby leczą alergię ale jaka prawda i ile czasu trzeba dawać leki to nie wiem i tu nikt mi z lekarzy nie chce powiedzieć i pomóc- oni sami nie wiedzą.
      • mama.wojtusia Re: To jest prawidowa kupa cycującego malucha :- 11.08.06, 16:15
        Mam nadzieję, że to nic niepokojącego, chociaż jak czegoś nie trawi, a
        wchłanianie jest ewidentnie do bani, bo nie przybiera na wadze od ponad
        miesiąca i w badaniach krwi jak wół zaburzona gospodarka lipidowa, to ja się
        niepokoję... To pewnie tak jak ze śluzem - mówią, że norma, ale chyba na takiej
        zasadzie jak normą są krzywe kręgosłupy dzieciaków. Lekarka, u której byłam
        ostatnio mówi, że śluzu nie ma prawa być. Ale wiadomo - co rok to... smile
        Tak czy inaczej, oboje głodujemy, psychicznie siedzę w studni i nie wiem, gdzie
        drabinę podstawić smile. Co mamy jeść?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja