magda-lis
21.08.06, 21:45
Po przeleczeniu lambli i przejściu na dietę beglutenową (bezmleczną i
bezjajeczną) mamy wyraźną poprawę.
Skóra zrobiła się idealna, bez podskórnych kaszek wysypek.
Mięliśmy pare razy jakieś dziwne krosty, ale trudno orzec czy to alergiczne -
myślałam że to pokrzywka ale alergolog wyprowadziła mnie z błędu i
powiedziała ze to pogryzienie, ale w to raczej trudno mi uwierzyć.
Uregulowały sie stolce i poprawiła się konsystencja oraz trawienie.
Udało nam się wprowadzić banana, ogórka, cynamon i chyba pstrąga.
Moje pytanie jest następujące: Mały jadł pstrąga przez pięć dni i nie było
objawów.Szóstego dnia nie jadł już ryby, bo pojechał z babcią na wakacje
(droga w samochodzie kilkaset km)podobno tego dnia wieczorem pokazała się
taka podskórna wysypka na tylniej stronie uda - placek z podskórnymi
krostkami podobno bladymi. Zszedł na drugi dzień. Czy powinnam obwiniać za to
rybę czy to raczej zbieg okoliczności? Czy tak w ogóle może się manifestować
uczulenie na rybę i czy tego typu objaw jest powodem żeby tą rybę odstawić?
dzięki za odpowiedzi
Magda