wiki1977
24.08.06, 15:34
o orzeczenie niepełnoprawności dziecka w związku ze stwierdzeniem alergii
pokarmowej (mleko krowie i wszystkie jego pochodne)oraz podejrzenie astmy
oskrzelowej.
Jestem wściekła,
- najpierw czekanie na komisję prawie 3 miesiące ( urlopy i dużo wniosków)
- teraz pomimo tego że załączyłam do wniosku ksero dokumentów potwierdzonych
za zgodne z oryginałami przez lekarza to chcą oryginałów a dr Zawadzka na
urlopie.
- i ostatni dylemat, właśnie odebrałam wyniki testów z krwi które zaleciła
jeszcze wykonać wspomniana wyżej dr i jestem załamana wynikami.
Całkowite IgE - 129 IU/ml (norma w wieku 4 lat to 52 IU/ml
pozatym w swoiste IgE wykazało uczulenie na : mleko 1 klasa, kazeina 2 klasa,
pyłek dębu 1 klasa, pies 1 klasa.
Nie wiem co mam o tym sądzić ponieważ dziecko jest ponad rok na zyrtecu,
budesonidzie. Dwa poprzednie lata dziecko dostawało zapalenia oskrzeli
systematycznie co dwa miesiące w okresie od lutego do maja, nawet czerwca (
nie muszę mówić że zanim trafiłam do dr Zawadzkiej pediatrzy leczyli dziecko
antybiotykami. Poza tym dziecko kładło się głowa w dół po zmęczeniu, w nocy
notorycznie miała kaszel, a po śladowych ilościach mleka wymiotuje do dziś,
po jogurcie dostaje kataru i kaszlu.
Co w takim razie ma znaczyć ta pierwsza klasa w dodatku opisana : wynik
wątpiliwy , na ogół brak klinicznych objawów uczulenia.
Czy to znaczy że szanowna komisja bankowo podważy chorobę mojego dziecka.
Dodam jeszcze że to w ubiegłym roku trafiłam do dr z objawami astmy
oskrzelowej i od tej pory jesteśmy pod stałą jej kontrolą.
Jestem dobita , pomóżcie mi to wszystko zinterpretować. Pod koniec tamtego
roku wzięłam specjalnie urlop wychowawczy który teraz chciałam wydłużyć.