Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował?

13.09.06, 05:35
Witam,
w niedawnych wątkach opisywałam problem wysypki u mojej 4 letniej córci.
Zrobiłyśmy badania, morfologia ok, mocz ok, 3x kał ok, test elisa na lamblie
dodatni.
Pediatra powiedziała, że mimo chodzenia do przedszkola i dużego narażenia na
takie robale, należy dziecko przeleczyć, ponieważ występują u niej objawy:
wysypka, duże migdały, cienie pod oczami, blada cera.
Przepisała nam antybiotyk Sumamedsad(( (powiedziała, że leczyła nim dzieci w
szpitalu, już z objawami wątrobowymi przez lamblie i z bardzo dobrym
skutkiem)-podobno badania w USA potwierdzają, że działa na lamblie.
Mamy go zastosować 1X 7 ml przez 3 dni, później pranie pościeli i bielizny, a
za 3 miesiące kolejny test elisa.
Mam pytanko, czy któraś z Was stosowała ten antybiotyk na lamblie, czy pomógł.
Czy są jakieś poważne skutki uboczne.
Martwię się, bo to nasz pierwszy w życiu antybiotyk, nigdy nie brałyśmy i nie
bardzo chciałam aby go przepisała, ale Pani doktor powiedziała, żeby małą
lepiej przeleczyć.
A po kuracji będziemy stosować Luivac na odporność (rok temu bardzo nam pomógł).
Proszę o wszystki sugestie.
Ps. Wspominałam o innych lekach na lamblie na T..., ale powiedziała, że tamte
są niedobre i się dłużej bierze, a ten tylko trzy dni.
Powiedziała, że nie wariować z generelnym
sprzątaniem i wielką dietą, bo przy tak rozległych kontaktach to bez sensu.
Wyprać pościel, bieliznę itp. odstawić słodycze i myć ręce.
I nie gwarantowałami, że nie wrócą.
Pozdrawiam
    • vailet Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 13.09.06, 12:10
      podciągam wątek
    • sigvaris Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 01:05
      Pierwsze słyszę o leczeniu tym lekiem lamblii. Szukałam jego opisu, ale nie
      znalazłam ani w necie, ani u siebie w materiałach. Masz ulotkę? Zobacz, proszę,
      co tam jest napisane przy działaniu tego leku. Szukaj info czy lek ma działanie
      niszczące pierwotniaki lub ameby.
      • vailet Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 10:18
        Witam,
        w ulotce nie ma nic napisane o pierwotniakach, amebach, itp. Ja również
        szukałam po interku, aż w końcu znalazłam małą notkę, że azytromycyna (jest to
        skład tego leku) działa z dobrym skutkiem na pierwotniaki jelit (wypowiedź
        prof. dr hab. Mariana Karwczyńskiego z Kliniki Gastroenteologii Dziecięcej i
        Chorób Metabolicznych Instytutu Pediatri Akademii Medycznej w Poznaniu).
        Na ulotce jest napisane, że jest to antybiotyk należący do azalidów
        • sigvaris Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 10:35
          widzę, że jesteś. smile))
          Nie, moja wiedza jest taka jak każdej dociekliwej matki.
          Po prostu moje dziecko było fatalnie diagnozowane, fatalnie leczone. Więc
          zaczęłam sama szukać. Podobnie jak Ty bałam sie eksperymentów z lekami,
          zaczęłam bac sie lekarzy z ich niefrasobliwymi wyrokami "na oko".
          Co do badań kontrolnych. Nie musisz czekac do grudnia. Możesz zrobić badania po
          upływie 3 tygodni od ostaniej dawki tego leku. Oczywiście lepsza byłaby wtedy
          metoda mikroskopowa badań - jeśli masz w zasięgu lab, który potrafi takie
          badanie wykonać.
          Sama jestem ciekawa czy sumamed zadziała. Byłoby to znacznie lepsze w leczeniu
          lambliozy niż podawanie metronidazolu dzieciom. I zwiększało by pule leków
          konwencjonalnych, które w tej chwili stosuje sie do jej leczenia (furazolidon,
          metronidazol, macmiror). Zwłaszcza u małych dzieci.
    • sigvaris Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 10:15
      Udało mi się sprawdzić ten lek.
      Ponad wszelką wątpliwość lek ten raczej nie nadaje się do leczenia lambliozy.
      Ma działanie antybakteryjne, patrz np. to źródło:
      www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2051
      Co oznacza, że na pierwotniaki nie działa.
      Lamblia ponad wszelką wątpliwość jest pierwotniakiem, to organizm całkowicie
      nie podobny do bakterii... Nie udało mi sie dotrzeć do badań, na które powołuje
      się ta lekarka.
      • vailet Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 10:59
        Witam Cię smile))
        zadzwoniłam nawet do przychodni, mam telefon umówiony na 12.00 z Panią doktor,
        bo ma teraz pacjentów, aby rozwiała moje wątpliwości, powiem, że na ulotce nic
        nie jest napisane o pasożytyach, itp. Mam nadzieję, że się nie obrazi, że
        zwątpiłam w jej kompetencje, ale nie sądzę, że to co mówiła było wyssane z
        palca.
        Ona nie jest chętna do przepisywania mocnych leków, ale powiedziała, że lamblię
        trzeba przeleczyć (chociaż nie gwarantuje nawrotów), mówiła, że te leki o
        których piszesz są niedobre (chyba chodziło jej o smak i siłę działania) i
        trzeba długo podawać, a ten krótko bo 3 dawki(tak mamy obliczone). Nic innego
        mi nie pozostaje jak "eksperyment".
        Pozdrawiam
        Ps. Mam do Ciebie jeszcze pytanie, czy rzeczywiście muszę robić generalne
        porządki i specjalna dietę stosować, przy sytuacji gdy mała pójdzie później do
        leczeniu do przedszkola????
        Nie sądzę aby w przedszkolu zrobili porządki i przeleczyli dzieci, niestety
        • vailet Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 12:59
          rozmawiałam, pocieszyła mnie, że bardzo mądrze postępuję, że sprawdzam i
          dzwonię do niej.
          Powiedziała, że rzeczywiście ulotka nie przewiduje leczenia lambli, ale
          antybiotyk ją leczy.
          Informacja jest z zachodnio europejskich źródeł. Jest sprawdzona.
          Oni jako lekarze też byli zdziwieni, że nie ma tego w ulotce i dzwonili w tej
          sprawie do tych źródeł. Potwierdzili to, ale jakoś nie przewidzieli zanotowania
          tego w ulotkach tego leku, bo coś tam.
          Jest to nowość.
          Mogę śmiało podawać, dziecku nie zaszkodzi, a pomoże
          Więc zaczynamy dzisiaj.
          Dam znać jak nam poszło, aby inne emamy mogły to w przyszłości wykorzystać.
          Kurcze, czuje się jakbyśmy na jakieś eksperymenty szły jako pierwsze, a on już
          jest stosowany na zachodzie.
          Pozdrawiam
          • 5_monika Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 13:07
            eksperyment jest tylko w stossunku do lambii, bo sumamed nie jest nowym lekiem.
            powodzenia smile
          • kerstink Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 13:11
            Pomimo to zwroc uwage na zwiazek pomiedzy odpornoscia a mozliwoscia zarazenia
            sie lambliami, to cos o czym nasza lekarka mowi: lamblia czesto moze sie
            zalegnac z powodu oslabionej odpornosci, w przypadku mojej corki to moze byc
            Candida.
            I tu na forum sa, i rowniez znam osobiscie osoby, ktorym leki konwencjonalne nie
            pomogly.

            K.
            • vailet Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 13:45
              wiem, że sumamed nie jest nowym lekiem i jest według ulotki stosowany przy
              bakteriach.
              Zarazić się można w różnych sytuacjach, niestety, ale nie zawsze można się
              przed tym uchronić. Nasza córka w tamtym roku brała szczepionkę na odporność
              luivac i w tym roku też ją dostała po kuracji sumamedem.
              Nie ma gwarancji przy żadnym leku, że pomoże, każde dziecko jest inne i inaczej
              reaguje na leki, jednym pomaga drugim nie. Czasami nawet te niekonwencjonalne
              mogą nie pomóc.
              Pozdrawiam
              • kerstink Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 13:49
                To jest oddzielna sprawa; chcialam zwracac uwage, ze warto sie zastanowic, czy
                byl powod, dla ktorego sie zarazila.
                Swoja droga, to drugi raz bedzie sumamed.

                Dlaczego dajesz luivac ?

                K.
                • vailet Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 14:09
                  Nie wiem jaki mógłby być powód, mała chodzi do przedszkola, wcześniej chodziła
                  do żłobka, może tam się zaraziła od kogoś, a równie dobrze może z innego
                  powodu, o którym nie wiem i ciężko mi to stwierdzić.
                  Jak drugi, nie bardzo rozumiem, dla nas to pierwszy raz, ogólnie rzecz biorąc
                  to nasz pierwszy w życiu antybiotyk, nigdy jeszcze nie była leczona
                  antybiotykiem.
                  Luivac został nam przepisany prze laryngologa, mała w żłobku często miała
                  zapalenia oskrzeli i kolorowy katar, przy tym powiększone migdały.
                  Laryngolog stwierdziła, że nie będziemy wycinać, skierowała nas do Instytutu na
                  Pstrowskiego (czekamy na wizytę)badanie słuch i badanie fibroskopowe, a na ten
                  czas przepisała nam luivac. Dzięki niemu nasze kłopoty z oskrzelami i
                  kolorowymi katarami się skończyły i mała przestała chrapać. Nadmienię, że nie
                  miała bezdechów, zapaleń ucha, anginy, itp. tylko chrapała i spała z otwartą
                  buzią, noi te oskrzela i katary
                  Pozdrawiam
                  • kerstink Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 14:18
                    To zle zrozumialam, bo wyzej pisalas 'też ją dostała po kuracji sumamedem.',
                    czyli ma ja dostac dopiero po kuracji.

                    Co do powodu, u mojej corki najwyrazniej byla to Candida - a moze jest (?), bo
                    lekarka nadal nas trzyma na diecie bezmlecznej i bez slodyczy, co jest troche
                    klopotliwe po letnich szalenstwach. Ale widocznie jeszcze nie koniec u nas.

                    Problemy z powiekszonym migdalem moga byc spowodowane rowniez mleczna dieta w
                    zlobku. Przeszlam to z synem. Wyciecie migdala co prawda spowodowalo, ze nie
                    bylo juz katarow i nastepstwa (u niego zapalenia ucha), natomiast zaczely sie
                    klopoty ze skora. Teraz wiem, ze gdyby mi ktos wtedy powiedzial o zwiazku z
                    mlekiem, to byc moze ten trzeci migdal by sie cofnal. Bylismy wtedy rowniez na
                    Pstrowskiego - stwierdzili tam tylko, ze wszystko to na tle alergicznym, dali
                    Zyrtec i juz - to nie pomoglo. Wyciecie migdalka zaordynowala inna lekarka.

                    To tak pisze, zebys moze przemyslala diete.
                    K.
                    • vailet Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 14:36
                      tak najpierw kuracja sumamedem, przerwa parę dni i dopiero mogę podać luivac.
                      też mamy odstawić słodycze, ale mała z tego powodu nie cierpi, bo nie przepada
                      za słodyczami.
                      Mała teraz chodzi do przedszkola i codziennie patrzę na jadłospis, ma bardzo
                      zróżnicowany i o dziwo nie mają dużo mleka, są dni, że nie mają wcale mleka,w
                      domu też dużo nie dostaje mleka.
                      U nas te migdały mogą być powodem lambli, ale to się okaże po kuracji, czy się
                      zmniejszą.
                      Luivac nam bardzo pomógł. A słyszałam również, że około 7 roku życia migdały
                      same się obkurczają. Napewno nie zamierzam jej wycinać.
                      A co do jakiejś ciekawej diety (tak na wszelki wypadek)masz sugestie?
                      Pozdrawiam
                      • kerstink Re: już po rozmowie z pediatrą :) 14.09.06, 14:47
                        > U nas te migdały mogą być powodem lambli, ale to się okaże po kuracji, czy się
                        > zmniejszą.

                        Tego nie rozumiem. Nie sadze, zeby kuracja Sumamedem spowodowala zmniejszenie
                        migdalow, ale lekarzem nie jestem.
                        Wykluczylabym mleko kompletnie.

                        K.
      • skarolina Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 14:25
        sigvaris napisała:

        > Udało mi się sprawdzić ten lek.
        > Ponad wszelką wątpliwość lek ten raczej nie nadaje się do leczenia lambliozy.
        > Ma działanie antybakteryjne, patrz np. to źródło:
        > www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2051
        > Co oznacza, że na pierwotniaki nie działa.

        Sigvaris, ja Cię proszę, przy całym moim szacunku dla Ciebie i podziwie dla
        Twojej wiedzy i chęci pomocy w walce z lambliami, jednak nie wiesz wszystkiego,
        a tyle, ile uda Ci się znaleźć. A czasem w szukaniu można coś przeoczyć. Proszę,
        tu link, który po przeczytaniu tej dyskusji znalazłam w 5 minut. Niestety, mój
        angielski jest bardzo słaby, zwłaszcza w przypadku literatury fachowej, niemniej
        jednak, po pobieżnej lekturze odnoszę wrażenie, że potwierdza to tezę z
        pierwszego postu.



        www.medscimonit.com/pub/vol_4/no_3/637.pdf#search=%22sumamed%20giardia%20lamblia%22
        • vailet Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 15:02
          sumamed nie ma zmniejszyć migdałów (nie pisałam tego), ma on zwalczyć lamblię,
          która może być powodem powiększonych migdałów, choć niekoniecznie.
          Ale przetworów mlecznych nie zamierzam dziecku całkowicie odstawiać, bo to jest
          jej potrzebne w rozwoju.
          Forum też traktuję z "przymrużeniem oka" (bynajmniej staram się), bo jakbym
          brała wszystko do siebie, to wpadłabym w nerwicę wink, a moje dziecko, nie jadło
          by nic, bo wszystko szkodzi, albo na coś źle działa, albo ma 10 różych chorób,
          bo te albo inne objawy na to wskazuję.
          Chodzę do lekarza wtedy kiedy muszę.
          I mam nadzieję, że i tym razem lekarka miała rację.
          Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka
          • kerstink Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 15:12
            Widocznie kazdy musi sie uczyc z wlasnych bledow.
            K.
        • sigvaris Re: Sumamed na lamblie-czy ktoś stosował? 14.09.06, 15:19
          To co przytoczyłaś to opis badań. Eksperymentu na chyba dość małej grupie
          chorych. Mimo braku biegłości w angielskim mogłam się tego doczytać.
          Zależy więc jak i czego się szuka.

          "Nauczona" różnymi przypadkami leczenia lambliozy np. Vermoxem i Pyrantelum
          wskazałam eMamie rzecz zdaje się wiarygodną jaką jest ulotka i opis producenta
          leku. Tam słowa o leczeniu pierwotniaków nie ma. Wg. mnie sprawdzenie działania
          leku opiera się głównie na opisie producenta lub opisie substancji które dany
          lek zawiera. Uczciwie też napisałam (czego już nie cytujesz), że nie znalazłam
          nic o badaniach, na które powołuje się lekarka. Szukałam dłużej niż 5 minut, z
          tym że także pewnie za krótko, żeby przeczytać wszystko co jest o sumamedzie
          napisane.
          Jeśli Cię uraziłam swoją indolencją, przepraszam.
          • 5_monika do przeczytania 14.09.06, 17:00
            www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=961&print=1&_tc=885434D9233540618724AFDA765A9B7D
    • monika262 Przeczytajcie!!! 19.09.06, 15:36
      Dziewczyny, jestem bardzo zaskoczona czytając ten wątek...
      Wklejam link, w którym prawie rok temu opisywałam historię mojego synka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=31074829&a=31074829
      Przez ponad 4 MIESIĄCE męczyliśmy sie z powodu straszliwego płaczu synka i jego
      nocnego niepokoju, dodatkowo występowały te objawy które powyżej przytaczam.
      Dziecko miało robione szereg badań (w tym pobyt w szpitalu) i nic...
      Byliśmy u dr Mikołajewicz i też żadnej poprawy.
      Jeden wielki KOSZMAR!!!
      Mniej więcej po 4 miesiącach dziecko miało infekcję oskrzeli i dostało właśnie
      Summamed.
      Po trzeciej dawce tego leku wszystkie objawy zniknęły jak ręką
      odjął!!!!!!!!!!!!!
      Lekarze, którym o tym mówiłam (byliśmy słynni na cały szpital z tym
      diagnozowaniem niepokoju małego) wzruszali ramionami i rozkładali ręce, mówiąc,
      że Summamed COŚ przy okazji wyleczył, ale nie wiadomo co...
      Czyżby lamblie........?
      Co o tym sądzicie?
      • vailet Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 20.09.06, 09:33
        Witam ponownie,
        zacznę od tego, bo może przydać się w przyszłości innym mamom, iż Sumamed jest
        również skuteczny w walce z lamblią, zasięgnęłam opini u dwóch pediatrów, jedną
        skopiuję z forum pediatrycznego:
        "Witam!
        Sumamed wykazuje aktywność i skuteczność przeciwko lambliom. Oficjalnie nie
        jest to tzw. lek pierwszego rzutu w lambliozie, ale w zasadzie nie jest to zły
        pomysł..."

        -----------------
        Pozdrawiam!
        Jarosław Kwiecień
        Śląskie Centrum Pediatrii w Zabrzu

        Podając ten lek nic niepokojącego się nie działo, w międzyczasie dawaliśmy
        osłonowo priobiotyk też przez 3 dni.
        Ostatnią dawkę daliśmy w sobotę i zrobiliśmy porządki (pranie pościeli i
        ręczników, odkurzanie, mycie i pastowanie podłóg), jednocześnie dawaliśmy
        kwaśne ogórki, czosnek (1 ząbek dziennie), pestki dyni suszone (niestety),
        pozostałej diety nie zmienialiśmy, bo pediatra powiedziała, że nie ma potrzeby,
        ograniczyłam w tym czasie mleko i nie dawałam słodyczy.
        Zaznaczam, że my się nie leczyliśmy, na moje sugestie żeby nas przeleczyć,
        pediatra zapytała, czy mamy objawy, mówię, że nie, więc nic nie dostaliśmy. Jak
        wariatka pilnowałam mycia rąk, mąż powiedział, że przesadzam, bo w przedszkolu
        jej juz nie dopilnuję, a tam nikt się nie będzie przejmował.

        Po kuracji zmian nie zauważyłam (ale może dlatego, że ciągle łaże za małą i ją
        oglądam), wysypka nadal jest, może minimalnie się zmniejszyła, ale jeszcze
        jest, cienie też (ale to może mieć po mnie)migdały chyba też bez zmian, kupa
        normalna, apetyt taki jak zwykle, chumor i energia do zabaw też jestsmile
        Dzwoniłam do pediatry, powiedziała, że wysypka powinna już zanikać, ale może u
        małej to musi potrwać, powiedziała, że jeżeli nic się nie zmieni w ciągu
        tygodnia to mamy iść do dermatologa, może on coś poradzi, bo pewnie to coś w
        jedzeniu lub proszek. Od dziś za zgodą pediatry podejemy luivac na odporność.
        Powiedziała, że badania testem elisa wcześniej jak w grudniu nie możemy zrobić,
        bo będzie niemiarodajny.

        Pytanie do Was teraz dziewczynki, co mam zrobić. Czekać i obserwować, czy znika.
        Ja osobiście nie daję wiary w to jedzenie i proszek.
        Nie chcę latać po dermatologach, bo wiem jak to się skończy, przepisze mi maść
        ze sterydem i każe smarować.
        Czy mogę wprowadzić balsam kapucyński tak profilaktycznie i na doleczenie???
        Jakie dawki, takie jak jedna z emam pisała 15 kropelek 2x dziennie przez 3
        tygodnie, przerwa i znowu? Czy my z mężem też możemy pić te kropeli w tym samym
        czasie i ile? Czy poczekać jeszcze z tym balsamem i zrobić badania prywatnie,
        do której z Pań mam się udać (polecanych tutaj na forum)i kiedy po 3 tygodniach
        od kuracji. Chciałabym potwierdzić coś lub wykluczyć, abym wiedziała na 100% co
        jest, a nie żyła na domysłach. Czy da się u jednej lekarki zrobić badania i
        podjąć leczenie??? A może dodatkowo zrobić Ig (czy jakoś tak), czy wykluczy to
        alergię? Ale przecież jeżeli by była alergia na coś, to przy podawaniu tego
        alergenu, wysypka by się zaogniała i powiększała, a tak nie jest.
        Nie wiem co mam myśleć, mam straszny mętlik w głowie. Może ma jeszcze jakiegoś
        pasożyta, którego badanie 3x kał nie potwierdziło.

        Proszę poradźcie jak postąpić i jak w kolejności mam zrobić aby miało to ład i
        skład.
        Zaznaczam, że mała chodzi do przedszkola i jest ciągle narażona
        na "paskudztwa", a narazie nie możemy sobie pozwolić na zabranie jej z
        przedszkola na dłuższy okres.

        Pozdrawiam i czekam na Wasze sugestie.
        • vailet Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 20.09.06, 09:44
          zapomniałam dodać, jesteśmy z Warszawy
          • sigvaris Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 20.09.06, 14:48
            Moje dziecko dostało sumamed (sprawdziłam to,śledząc ten wątek dalej, a był to
            pierwszy jej antybiotyk) przy zapaleniu ukł. moczowego. Jednak wtedy na lamblie
            nie zadział.
            Jednak sądząc z badań opublikowanych w necie i cytatów i pewnie doświadczenia
            tej lekarki - macie szansę na wygraną. O sumamedzie fakt pisze się na razie w
            necie jako leku o szerszym działaniu niż tylko bakteryjne.
            Furazolidon i Metronidazol - też nie są skuteczne w 100%. Ok. 10% populacji
            chorych na lambliozę jest oporna na te leki!!! Więc pewności faktycznie nigdy
            nie ma...

            Balsam jak najbardziej podaje sie dorosłym.
            Jednak po kuracji wstrzymałabym sie z obciążaniem wątroby dziecka. Odczekaj do
            badań pokontrolnych.
            Wiem, ze net nie jest dla Ciebie w pełni wiarygodnym źródłem i nformacji i
            słusznie, ale weź pod rozwagę opcje badań w terminie ok. 3 tygodni od ostatniej
            dawki leku.
            Wtedy polecam metodę mikroskopową (100% pewna, bo jeśli będą cysty, to one
            FIZYCZNIE będą w kale) u Marty Kamirskiej. Ta Pani robi doktorat z lamblii i
            jest naprawdę doskonałym adresem na takie badanie pokontrolne. Test Elisa może
            być dodatni, bo to badanie polega na procesie chemicznym. Poziom przeciwciał
            może być wysoki, test wykaże lamblioze, której wcale juz nie musi być. Zespół
            prof. Stefaniaka z AM w Poznaniu badał tym testem osoby wyleczone, u niektórych
            wysoki poziom przeciwciał utrzymywał sie nawet 10 lat po wyleczeniu lambliozy.
            Dlaczego warto odczekać 3 tygodnie? Lamblie lubią chowac się do przewodów
            żółciowych w niesprzyjających dla siebie okolicznościach (np.
            antybiotykoterapii). Nie będzie ich więc w kale.
            Po badaniach ze względu na przedszkole możesz rozważyć podanie balsamu w
            kuracji, którą cytowałaś.

            W tym okresie 3 tyg. karencji... Trzeba unikać miejsc takich jak przedszkola,
            żłobki, baseny, sauny, przebieralnie. Miejsca zbiorowego żywienia.. Co się da
            unikajcie.
            • vailet Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 20.09.06, 15:11
              o jesteś, niepotrzebnie zakładałam nowy wątek smile))
              więc po kolei:
              teraz odpoczywamy i czekamy 3 tygodnie?
              po 3 tygodniach idziemy do p. Kamirskiej zrobić badania? Czy mogę u niej też
              zrobić wszystkie badania (owsiki, glista, itp.)? Jaki jest koszt wszystkiego i
              jakiś namiar mogę prosić. Czy my z mężem też musimy robić te badania? Czy tam
              Panie wszystko mi wyjaśnią? Czy ta Pani Kamirska też przepisuje leczenie, czy
              tylko robi badania?
              Po zrobieniu badań niezależnie od wyników mogę podać balsam leczniczo bądź
              profilaktycznie? Wtedy możemy wszyscy zacząć brać jednocześnie?
              W trakcie kuracji, czy w przerwie po kuracji unikać miejsc? Przedszkola nie
              damy rady unikać, ale może coś przez ten czas wykombinujemy, wszystko inne da
              radę.
              Sigvaris, a co myślisz o tej wysypce, możliwe, że w naszym przypadku może
              trochę dłużej potrwać, czy powinno odrazu zleźć, przyznam, że już mam chopla na
              tym punkcie, a dziecko mnie ma dość, bo wciąż za nią łażę i ją oglądamwinkTa
              wysypka bardziej mi przeszkadza niż jej.
              Może być tak, że już lambli nie ma, a jest coś innego, ale co?
              A co myślisz o wizycie u dermatologa???
              Czy kwaśne, czosnek, dalej stosować?
              Pozdrawiam serdecznie i wielkie dzięki
              • sigvaris Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 20.09.06, 22:11
                Jest tak dużo pytań, że odpowiem DUŻYMI (za co przepraszam adminów), ale to dla
                wyłowienia odpowiedzi między pytaniami.

                więc po kolei:
                teraz odpoczywamy i czekamy 3 tygodnie? TAK, TAK CI nieśmiało radzę.

                po 3 tygodniach idziemy do p. Kamirskiej zrobić badania? TAK, jeśli masz
                zaufanie do doktoranta.

                Czy mogę u niej też zrobić wszystkie badania (owsiki, glista, itp.)? TAK, u
                niej komplet robi sie z 3 pobrań kału pobieranych co dwa dni. Próbki trzyma sie
                w lodówce do dnia otatniego pobrania.

                Jaki jest koszt wszystkiego i jakiś namiar mogę prosić. ODPOWIEDŹ: 75 zł za
                komplet z 3 pobrań, na 3 grupy pasożytów za jedną osobę. Namiar:ul .Wał
                Miedzeszyński 870, 03-917 Warszawa; na Saskiej Kępie , dojazd od strony ulicy
                Walecznych. Czynne od 11.00 do 19.00 w dni powszednie, a w soboty od 10.00 do
                13.00. Telefony- 0 22 423 51 17;0 501 752 315


                Czy my z mężem też musimy robić te badania? TAK. JAK NAJBARDZIEJ, SKORO NIE
                LECZONO WAS Z DZIECKIEM!!!! Nie polecam badań u dorosłych jeśli decydują sie
                na solidarne leczenie, a dla dobra dziecka solidarne leczenie jest wskazane.

                Czy tam Panie wszystko mi wyjaśnią? Czy ta Pani Kamirska też przepisuje
                leczenie, czy tylko robi badania? WYJAŚNIĄ co do przygotowania próbek. Dr
                Kamirska nie leczy ludzi. Jest weterynarzem i parazytologiem. Specjalizuje się
                w badaniach parazytologicznych, czyli pierwotniaki, ameby, robaki, oznacza
                grzyby jełśi znajdzie (nie jest mykologiem).


                Po zrobieniu badań niezależnie od wyników mogę podać balsam leczniczo bądź
                profilaktycznie? CZY LECZNICZO... ZOBACZYSZ. Profilaktycznie tak, jeśli
                podejmiesz taką decyzję.

                Wtedy możemy wszyscy zacząć brać jednocześnie? TAK JEDNOCZEŚNIE, ułatwia to
                także pilnowanie wszystkich...

                W trakcie kuracji, czy w przerwie po kuracji unikać miejsc? Przedszkola nie
                damy rady unikać, ale może coś przez ten czas wykombinujemy, wszystko inne da
                radę. I W TRAKCIE I PO, min. te 3 tygodnie.


                Sigvaris, a co myślisz o tej wysypce, możliwe, że w naszym przypadku może
                trochę dłużej potrwać, czy powinno odrazu zleźć, przyznam, że już mam chopla na
                tym punkcie, a dziecko mnie ma dość, bo wciąż za nią łażę i ją oglądamwinkTa
                wysypka bardziej mi przeszkadza niż jej. PRZY PASOŻYTACH NIE MA REGUŁY. Ale
                toksyny nagle nie znikną jak zaczarowane. Przez te 3 tygodnie organizm wydala
                je i pracuje nad tym ze zdwojoną siłą. Tylko nie łudźmy sie też, że poradzi
                sobie w 3 tygodnie. Taki proces oczyszczania trwa czasami i kilka miesięcy.
                Jednak ta wysypka może byc ciągle spowodowana toksynami. Musisz uzbroić sie w
                cierpliwosć i nadzieję. Nie ma wyjścia, nawet jak zrobisz badania jutro i tak
                zadręczałsbyś się, czy oby wiarygodne...


                Może być tak, że już lambli nie ma, a jest coś innego, ale co? MOŻE. U NAS
                WYLAZŁY WTEDY grzyby. Przyjrzyj się odbytowi, czy jest czerwona obręcz wokół
                odbytu?

                A co myślisz o wizycie u dermatologa??? ODRADZAM NA JUŻ. On też jasnowidzem
                nie jest (nie powie czy wysypka od lamblii, jej toksyn z wybijania, od innego
                gada), a po co Ci kolejne maści. Lepiej teraz dziecko kąpać w krochmalu, na
                zmianę z nadmanganianem potasu i na zmianę np. z solą bocheńską. I obserwować w
                którą stronę to idzie.

                Czy kwaśne, czosnek, dalej stosować? NIE STOSUJE się w czasie podawania
                antybiotyków (zbyt duże obciążenie dla wątroby). Ale teraz możesz w małych
                ilościach.


                ZASADA przy leczeniu pasożytów: CO NAGLE TO PO DIABLE. I pasuje ta formułka
                tutaj - BAAARDZO! Powoli i tak już jesteś na prostej, bo znasz wroga.
          • sigvaris Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 20.09.06, 14:54
            Co do jednego jeszcze.. Mój mąż nie miał żadnych objawów - był chory. Podobnie
            mój teść. Przebadaliśmy się wtedy wszyscy.
            Dziś wiem, ze to był niepotrzebny wydatek takie badania całej rodziny- przy
            lambliozie leczy się wszystkich. Zwłaszcza dla dobra dziecka.
            Patrz: "Zakażenia i zarażenia człowieka" pod redakcją W. Magdzika i D.
            Naruszewicz-Lesiuk, Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Książka dostępna w
            księgarniach, nie w necie...

            I jeszcze pytanie: czy w czasie podawania leku lub po zakończeniu dawkowania
            mieliście pogorszenie? Mam na myśli stan zdrowia małej. Czegokolwiek: skóry,
            samopoczucia?
            • vailet Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 20.09.06, 15:19
              aha, więc my badań nie będziemy robili, jeżeli pediatra lub inny lekarz nie da
              mi recepty, pozostanie nam picie balsamu i porządne trzymanie higieny.
              Nie Sigvaris, nie było żadnego pogorszenia, (bynajmniej zauważalnego), wysypka
              się nie powiększyła, nie było wymiotów, nic ją nie bolało, może kupkę zrobiła
              troszkę mięksiejszą, ale to nie była biegunka. Wszystko wyglądało tak jakby
              piła herbatę, dosłownie ten syrop jej smakował, jakby mogła to by nawet go nie
              popijała.
              Pozdrawiam
              • sigvaris Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 20.09.06, 22:18
                Odpowiedziałam powyżej:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=48511113&a=48965595
                I co do męża i Ciebie - napisze jeszcze raz. Skoro NIE byliście leczeni -
                powinniście zrobić badania. Jeśli ktoś leczy się solidarnie z chorym dzieckiem -
                nie ma potrzeby badać wtedy całej rodziny - wystarczy jeden chory (takie były
                moje intencje wypowiedzi).

                Objawy pogorszenia często towarzyszą objawom wybicia lamblii. Nie jest to
                regułą, ale tak bywa. Pogorszenie bywa różne. U nas była to niesamowita
                potliwość, u innych (z forum) nasilenie wysypki, czasami temperatura, czasami
                kaszel napadowy i inne. Obserwuj spokojnie dalej.
                • vailet Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 21.09.06, 08:37
                  bardzo Ci dziękuję sigvaris za radysmile)) i przepraszam za ilość pytań, ale u
                  lekarza bym nie dostała tak wyczerpujących odpowiedzi.
                  Będę obserwowała dalej, jeżeli wszystko zniknie to ok, zrobię dopiero w grudniu
                  test, a jeżeli nie to pójdę za 3 tygodnie do laba i zobaczymy, co dalej.
                  Wczoraj dokładnie obejrzałam małą, jeżeli chodzi o wysypkę na brzuszku to nie
                  widać (zbladła), dopiero można ją zauważyć po mocnym światłem i pod pewnym
                  kątem, że jest coś na brzuchu. W zgięciu rączki jest lekko zaczerwieniona
                  (malutkie krosteczki-bez zmian), za to wczoraj pod kolanem mocno się zaogniła
                  (były czerwone krwiki i nawet jej skórka pękła)wystraszyłam się i po kąpieli
                  posmarowałam jej maścią hydrocortizon (aby jej się to nie zaczęło babrać)i do
                  rana ładnie skórka doszła do siebie i troszkę przybladło, rano też jej jeszcze
                  posmarowałam (długo nie bedę smarować, bo wiem, że nie można).
                  Za Twoją radą obejrzałam odbyt, jest lekko zaczerwieniony, raz mniej raz
                  więcej, co to jest i czym smarować?
                  Zacznę ją też kąpać w tym co radzisz, dziś lecę do apteki, bo ja obecnie kąpię
                  ją w parafinie.
                  My z mężem byliśmy i jesteśmy gotowi na leczenie (prócz lekarki) więc nie wiem
                  czy będziemy robić badania, odrazu się chyba przeleczymy, ale tak jak mówię,
                  jak nie wydębię recepty to pozostanie nam balsam, albo może wybiorę się do
                  polecanej na tym forum pediatry????
                  Aha mała wczoraj była wczoraj mierzona i warzona: przy wieku 3,11 ma 99 cm i
                  13,8 kg, mimo że od urodzenia jest drobniusia (ja byłam gorsza)to i tak łączę
                  to z tymi robalami, prawda???
                  Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki
                  • sigvaris Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 22.09.06, 01:10
                    Przy tej obręczy na odbycie warto zrobić te kąpiele.
                    Podawać kilka kropli cebionu dziennie.
                    Jeśli będzie ją to swędzieć zaopatrz się w clotrimazol -krem. Nie można go
                    stosować za długo... max 10 dni.

                    Przy lambliozie prawie zawsze jes przerost grzyba candida albicans. Ta obręcz
                    niestety to potwierdza. Więc dieta przeciwgrzybiczna Wam sie bardzo przyda i
                    to co napisałm powyżej. Tu masz link do diety:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=34695152&a=34829700
                    • vailet Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 22.09.06, 10:26
                      Witam,
                      kobieto, czy Ty spać nie możesz, że o tej godzinie siedzisz przy kompie????
                      Oglądałam małej pupcie, nie jest typowo czerwona, tylko lekko brązowa (tak jak
                      chyba u wszystkich)i ma takie fioletowe kółko, jakby żyłka i nie ma
                      charakterystycznego smrodku (sorki smile). Zauważyłam, że lekkie zaczerwienienie
                      robiło się po kupce, a potem samo schodzi, nic ją nie swędzi. A jakie
                      zaczerwienie powinno mnie zaniepokoić, coś takiego jakby odparzenie?
                      Kąpać i tak ją będę w tym co proponujesz, przecież nie zaszkodzi, narazie z
                      dietą się wstrzymam, ograniczę pewne rzeczy, a dodam inne.
                      Jeżeli się okaże, że mała ma grzybicę to w przedszkolu będę musiała zgłosić co
                      może, a co nie,tak ogólnikowo bez mleka krowiego i pochodne i bez cukru i
                      pochodne???
                      Sigvaris, a czy mam jej nadal podawać lacidofil, bo przestałam jej podawać, a
                      lekarka nie powiedziała przez ile dawać. Czy to nie będzie kolidowało z
                      luivakiem?
                      Zamęczę Cię tymi pytaniami, sory
                      Pozdrawiam serdeczenie i dużo zdrówka życzę.
                      Ps. Czytałam u którejś emamy (chyba dziuni), że balsam spowodował powiększenie
                      wysypki, ale nie pamiętam, czy należy go wtedy odstawić, czy dawać dalej?
                      • vailet Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 22.09.06, 13:13
                        aha, a ile czeka się na wyniki, bo np. 9.10 bym dała materiał do badania, a
                        19.10 mamy bilans 4 latka, więc chciałbym te wyniki pokazać naszej pediatrze,
                        co ona na to i jej może coś zasugerować?
                        Pozdrawiam
                      • sigvaris Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 22.09.06, 20:35
                        Te godziny to mój w tej chwili jedyny czas dla siebie...
                        Chodzi o obręcz, czerwoną lub lekko fioletową - jeśli jej nie ma i nie ma
                        świądu, powinno być OK. Ale ta dieta i tak jest dobra do "gojenia" jelit po
                        lamblii.
                        Co do probiotyków cza mało o nich wiem, żeby coś radzić. Nie powinno się ich
                        podawać np. w trakcie podawania leków przeciw lamblii, tyle wiem. Ale to za
                        mało.

                        Tymek Dziuni_f się wyleczył chyba w końcu balsamem, czy to nie był ktoś inny?

                        Co do Kamirskiej - wynik 1-3 dni od dostarczenia wszystkich 3 próbek kału.
                        Można poprosić i uzgodnić termin przy składaniu próbek. Wynik skanują i ślą
                        mailem jak się poprosi.
                        • vailet Re: My już po kuracji-moje wnioski-długie 22.09.06, 21:04
                          ok, dzięki, dam znać jak nam poszło.
                          tej obręczy nie widzę, prócz tego normalnego "brązu" dookoła wejścia...., ale
                          będę obserwować, czy się nic nie dzieje.
                          Wykąpałam małą dzisiaj w tym potasie, woda lekko różowa, a tyłek brązowy i nie
                          chce się zmyć husteczkami mokrymismile)
                          Pozdrawiam i życzę zdrówka
                          Dziękuję
                          • tygrysek7511 sumamed na lamblie - stosowałam !!! w 2005 roku! 15.06.13, 11:22
                            Podbijam wątek bo myślę, ze jest ważny. Ja stosowałam sumamed w 2005 r po diagnozie z sondy dwunastniczej. Pisałam o tym wcześniej ale nie odnalazłam wpisu- inny login. Ja przyjęłam 4 tabletki i było ok. Tak ostatnio zastanawiam się,czy to nie wtedy po paru miesiącach wyszła mi glista, marchew i czosnek i chyba poszła sobie bo byłam zdrowa jak rydz po tych kuracjach. Lamblie siedzą w wątrobie i zioła raczej ich nie wykurza. Jak ktoś ma w dwunastnicy tylko lub ten gatunek słabszy to ok. Teraz mi wyszły jakieś inne pierwotniaki które też ponoć występują w ciepłych krajach...wyjaśnię, ze przedtem miałam gatunek lamblii złośliwy czyli występujący w ciepłych krajach.Są dwa i ten drugi trudno zniszczyć , a objawy to tragedia. Sumamed mi pomógł. Teraz zastanawiam się czy brać na te enteromonasy czy jakoś tak antybiotyk...10 lat nie brałam żadnego...Czy znacie jakiś lek delikatniejszy? Miałam wziąć sumamed bo przy okazji miałam paciorkowca jeszcze w zimę...ale o cudzie bez leczenia znikł...po 4 miesiącach...Zastanawiam się czy był w ogóle...Ach te laboratoria nasze.
                            Poradźcie i napiszcie jak teraz się czujecie i co stosujecie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja