beataklaudia
20.09.06, 16:21
Witajcie, dawno mnie tu nie było, bo wyglądało na to , że problemy wysypkowe
na policzkach ustały tak same od siebie....ale jednak "to coś" nie dało za
wygrana i wrociło tyle, że w zgoła innej postaci. Wcześniej Klaudia miała
nieco chropowate policzki, natomiast to co zastałam wczoraj po powrocie z
pracy to był szok.. biorę małą na ręce i widzę, że na nosku - tu gdzie
opierają się okularki ma jakby odparzenie, taką wypukłość...patrzę niżej , a
tu broda cała w różowych plackach, wypukłych ... patrzę na szyję ..cała w
czerwonych wypukłych plackach oraz drobnych różowych punktach..a jak
ściągnęłam Jej bluzeczkę to myślałam, że padnę - cała klatka piersiowa i plecy
w górnej części w plamach, pod pachami niemalże ognisto czerwone..Klaudia
wyglądała jakby górną częścią ciała wpadła w gąszcz pokrzyw , a ponoć jakieś 2
godz. wczesniej jak mąż ja przebierał to nie miała ani jednej plamki

((((
Lekarka nasza przez telefon powiedziała, że wygląda to na pokrzywkę...kazała
podać Clemastine, wapno i Encorton - podałam, choć ten Encorton trochę bez
przekonania, bo to niezbyt sympatyczne świństwo...ale zadziałało..rano Klaudia
obudziła się tylko z drobnymi pojedynczymi małymi plamkami...aż się boję co
przyniesie dzisiejszy wieczór...zastanawiam się czy to na pewno
pokrzywka...Kiedys już tu pisałam o jeszcze jednej dziwnej rzeczy u
Klaudii..raz na czas (zdarzyło sie to tez przedwoczoraj)Klaudia zaraz po
obudzeniu, jak ja np podnoszę..ma jakby oduch wymiotny...nie mam pojęcie co to
jest , a występuje to wprawdzie nie często , ale już od ok. 1,5 roku...
Dodam , że Klaudia raczej do tej pory , poza tymi nie całkiem aksamitnymi
policzkami, nie miała żadnych innych objawów alergii, a ma juz prawie 3
latka...je od dawna wszystko..
Czy macie jakis pomysł na to co jej jest??