Do mam stosujących balsam kapucyński...

03.10.06, 13:25
Dostałam zalecenie od dr M stosowania balsamu kapucyńskiego. Poradzcie mi bo
juz z tego wsyztkiego nie dopytalam pani dr, jak podajecie ten specyfik swoim
dzieciom? a szczegolnie tym najmniejszym, smakuje to nieciekawie a na ulotce
pisze zeby nie popijac itp wiec jakie macie sposoby na podanie dziecku
balsamu? Czy wazne jest to aby podawac przynajmniej pol godziny przed
posilkiem? I czy w trakcie leczenia tym specyfikiem tak samo sprzatałyscie
jak przy lekach chemicznych? My jestesmy po leczeniu tradycyjnym, potem
bylismy u dr M i leczylismy sie wedlug jej schematu ( zioła chinskie itp)
teraz mam pewne podejrzenia ze cos moze jeszcze siedziec w nas wiec stad ten
balsam. Badań nie robilam bo krucho z kasą. Czytalam na forum ze jestescie
zadowolone z dzialania balsamu, czy zdarzyly wam sie jakies dzialania
nieporządane, bo o troche sie boje bo synek jeszcze mały (własnie kończy 2
latka). Czy stosowałyście balsam u tak małych dzieci?
Za wszelkie uwagi bede niezmiernie wdzięczna.
Pozdrawiam
Ewelina
    • mamamartynki1 Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 04.10.06, 08:14
      Podciągam bo dzisiaj z mężem wzieliśmy balsam a ja pracuję i z 2 letnią córką
      siedzi babcia. Miała dać jej 10 krpelek na cukrze. mała się rozpłakała że ją
      boli języki praiw wogóle tego nie wzieła, to jest świństwo i nie wiem co robić
      dawać jej czy nie a jak już to jak zeby ona to zażyła. Jak wy podajecie to
      swoim maluchom w jakich dawkach i przez jaki okres czasu.Mała miała już 2 razy
      lamblie i nie pomogły porządki i przeleczenie całej rodziny. Teraz też jesteśmy
      po kuracji chemicznej jakieś 3 tygodnie
      • malka21 Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 04.10.06, 11:22
        Mój 19-sto miesięczny synek i 4 letnia córeczka biorą balsam bez cukru, sam na
        łyżeczce. Przez pierwszy tydzień mały brał w miarę chętnie choć się krzywił i
        kaszlał, później musiałam niestety dawać mu siłą, teraz jest lepiej choć nie
        chce, ale wyjścia nie ma... Zaczynamy właśnie trzeci tydzień balsamu i jak
        dotąd widzę efekty u małego. Bardzo poprawiły się kupki choć idealne pewnie nie
        są, ale przed balsamem wiele rzeczy przechodziło nie strawionych, kupki były
        poszarpane, z pasmami śluzu i kwaśno pachnące. No i było ich sporo, od 2-3
        dziennie. Teraz jest jedna i sporadycznie widać nie strawione małe fragmenty.
        Skóra też się poprawia, jest prawie idealna. W diecie nie wprowadziłam zmian.
        Oby tak dalej.
        Mamamartynki, jeśli masz wątpliwość czy dawać balsam może upewnij się najpierw
        czy lamblie są (chyba że masz już pozytywny wynik). Ja mam zdecydowanie silną
        motywację żeby małego katować balsamem bo lamblie z pewnością są (lub były).
        • mamamartynki1 Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 04.10.06, 12:15
          Były na 100% dwa razy w kwietniu i we wrześniu 3 tygodnie temu.I strasznie boję
          się ze bedą znowu dlatego chce podać ten balsam żeby wytruć je całkowicie. Mała
          nie ma apetytu dalej a ten balsam może coś zadziała. Dam jej bez cukru.
          • malka21 Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 04.10.06, 12:26
            Czy po tym wrześniowym wyniku dawałaś małej leki chemiczne i teraz balsam na
            wzmocnienie kuracji? Jeśli tak, to może nie trzeba całych trzech tygodni?
            Dziunia mi pisała, że kuracja wg ulotki dla dzieci jest tygodniowa, tydzień
            przerwy i powtórka kolejny tydzień. Jednak ona synkowi dawała 3 tygodnie ze
            względu na długoletnią lambiozę. Wg mojej ulotki ale dla dorosłych jest
            wyraźnie 3 tygodnie kuracji, przerwa co najmniej tydzień i powtórka. Sama nie
            wiem co Ci radzić. Najlepiej obserwuj jak mała reaguje na balsam. Jak będzie ok
            to może można pociągnąć te trzy tygodnie? Sama musisz zdecydować. U mojego
            małego było lekkie pogorszenie a później poprawa już w pierwszym tygodniu
            stosowania. Teraz sama mam dylemat jaką zrobić przerwę i jak długą powtórkę.
            • mamamartynki1 Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 04.10.06, 13:49
              Leczyłam mała furazolidonem we wrześniu a ja z mężem brałam metronidazol
              Właśnie jesteśmy te 3 tyg po leczeniu. Chyba dam małej prze tydzień a my
              wezmiemy prze 3 tyg . Dzięki za radę
    • kerstink Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 04.10.06, 09:33
      Wazne jest, zeby podac na czczo i te pol godziny przed posilkiem. Moje dzieci (4
      i 7) braly bez cukru, poniewaz synowi sie nie robilo dobrze, gdy probowalam z
      cukrem. Pierwsze trzy dni corka nie chciala, ale potem juz dzieci same sie
      zaczely pytac o balsam. Mozna sie przyzwyczaic.
      Porzadki bym robila bardziej pod koniec pierwszej serii balsamu (trzeci
      tydzien), a przed tem przeciez i tak zmienisz pewnie z raz posciel, odkurzysz
      pare razy. Zabawki mozna juz zaczac myc i schowac.

      K.
      • ewelina78 Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 04.10.06, 22:30
        My dostalismy 15 kropli na 2 latka tutaj piszecie ze dajecie 10 , hmmmm mam
        nadzieje ze nie przesadze z tymi 15 kroplami.
        Kerstink myslisz ze nie musze tak szalec z tymi porzatkami ? Podloge i szafki
        przecieram prawie codziennie na mokro (walka z kurzem -zalecenie alergologa),
        posciel zmieniam co tydzien wiec chyba wystarczy te zabawki wymyc. Mam nadzieje
        ze starczy tyle bo juz mam dosc na mysl o kolejnych mega porzadkach. Zaczynam z
        balsamem za kilka dni az sie boje jak moj mały przyjmie to swinstwo. Trzymajcie
        kciuki.
        Pozdrawiam
        • kerstink Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 05.10.06, 07:34
          Reczniki zmieniasz i tak regularnie. Zabawki to wazne przy takim 2-latku.
          Przyjrzyj sie, z czym dziecko ma tez ciagly kontakt - moze jakies klamki,
          wlaczniki itd. I tak zrobisz tyle ile mozesz, a na wiecej juz nie bedziesz miala
          czasu - jestem przekonana o tym, matki tak juz maja.

          K.
    • mamamartynki1 Re: Do mam stosujących balsam kapucyński... 05.10.06, 08:31
      Ja znlazłam sposób na podanie tego balsamu. Na łyżeczkę daję cukier ale puder
      wkraplam odpowiednią ilość balsamu i czekam z 3 min aż odparuje alkohol bo jak
      wczoraj dawałam bez odparowania to strasznie małą szczypało w język a ten
      sposób jest dobry i nie podaję jej alkoholu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja