iwka7
11.10.06, 17:09
Synek ma prawie 3 latka i od września zaczął chodzić do przedszkola. Od 5
tygodni ma katar a od 4 tygodni kaszel. Początkowo przez tydzień katar był
wodnisty jednak mały złapał wirusa i katar zgęstniał oraz doszedł od razu
mokry kaszel i temperatura przez 2 dni max.38.2 C. Infekcja przeszła w ciagu
niecałego tygodnia i katar zmienił się z powrotem w wodnisty a kaszel
przeszedł w suchy (męczący w nocy-powodował wybudzanie ok.2-3 w nocy i każde
kolejne kaszlniecie zdawało się podrazniać coraz bardziej aż momentami
myslałam że synek za chwilę zwymiotuje)i tak przez 2 tygodnie głównie w nocy
i rano. Zaczęłam stosować mu Flixotide, który przepisała mu w zeszłym roku
pani alergolog na równie dlugi lecz tylko suchy kaszel zakwalifikowany przez
nią jako nadreaktywny. Międzyczasie synek ponownie zainfekował katar bo znowu
stał się żółty i po kichnięciu leciało mu z nosa po sam pas ( po raz pierwszy
w życiu miał taki mocny katar) a kaszel stał się znowu mokry i bardzo
brzydki. Po prawie tygodniowym stosowaniu sterydu wziewnego kaszel nocny się
wyciszył lecz w ciagu dnia pozostał, szczególnie nasila się po wysiłku a z
nosa leci bardzo mało lecz wydaje mi się że w środku jeszcze siedzi.
Osłuchowo jest czysty i gardło było tylko lekko zaczerwienione. Obydwoje z
mężem jesteśmy alergikami a synek jak dotąd miał alergię na cytrusy,
truskawki i czekoladę ( ta ostatnia wydaje się że przeszła bo od 2 miesięcy
codziennie synek pije kakao i je czekoladę i nic). Miał okresowo zmiany
skórne ktore w miarę szybko ustępowały. Niedługo mam wizytę u alergologa. Ale
za nim co chciałabym poznać Wasze opinie.