mam złe przeczucia...

15.10.06, 22:34
ponieważ piszę po raz pierwszy na tym forum przeczytawszy masę Waszych opinii
i porad proszę o ustosunkowanie się do mojej, a właściwie do sytuacji
zdrowotnej mojej córeczki (3,3). od początku przedszkola tj. od pewnego czasu
(ja umiejscawiam to na początek września - Z. poszła do przedszkola)pojawiły
się bóle brzuszka, i dość regularne bo po spozyciu czegokolwiek Z. biegła do
kibelka i niestety oddawała lużną kupkę. myślałam, że to zmiana diety -
przedszolne jedzonko, więc nie przykładałam do tego wielkiej wagi, tym
bardziej, że te kupki nie zdarzały się co dzień. nie mniej jednak od tygodnia
kupki są z nami co dzień, a w dniu wczorajszym - w nocy Z. dostała pokrzywki
niemalże na całym ciele. dzisiaj również pokrzywka pojawiała się miejscowo -
starałam się łagodzić Wapnem i Fenistilem w żelu. dzisiaj po przeczytaniu
masy inf. wiem, że jutro MUSZĘ iśc do lekarza, bo to nie dieta przedszkolna,
lecz co innego. Z. je wszystko. i nadmienię tylko, że od roku walczymy z
egzemą na wewnętrznej stronie dłoni, co zaleczamy co jakiś czas Protopic.
poradźcie drogie mamki, co Wy o tym wszystkim sądzicie...
dziekuję, K.
    • luty71 Re: mam złe przeczucia... 15.10.06, 22:48
      Dobrywieczoreksmile Pierwszą rzeczą jaką bym zrobiła to porządne, parokrotne!!!!
      badanie kału w kierunku wszystkich pasożytów tj. robaków (glisty, owsiki itd.),
      lamblii i grzybów. Biorąc pod uwagę moje doświadczenia w tym temacie, jestem
      zdania, że to powinno byc pierwsze i podstawowe badanie w sytuacji niejasnych
      biegunek, bólów brzuszka, wysypek, egzem i innych "alergii" - zwłaszcza, że jak
      piszesz córeczka zaczęła chodzić do przedszkola. I jeszcze jedno: czy
      zauważyłaś jekieś inne objawy - niespokojny sen, brak apetytu, podkrążone oczy,
      świąd nosa? Pozdrawiam K
      • pupawolowa Re: mam złe przeczucia... 15.10.06, 22:55
        własnie teraz kończę czytać post sigvaris i niestety coraz bardziej utwierdzam
        się w przekonaniu, że bez badań się nie obejdzie.
        niespokojny sen - tak, choć tak jak mówiłam wstępnie Z. zaczęła chodzić do
        przedszkola - co mocno przezyła, ale rzeczywiście tak było - teraz już nie.
        podkrążone oczy - Boże a ja byłam zdania, że tak ajej uroda.
        apetyt - dopisuje, humor również.
        dlateg to mnie wszystko nie pokoi...
        świąd nosa - ciągle dłubie w nosku...
        dzięki z odp.smile
        • luty71 Re: mam złe przeczucia... 15.10.06, 23:12
          Zrób badania koniecznie! Dokładnie rok temu, to ja przeglądałam posty sigvaris
          szukając odpowiedzi na to, co tak strasznie męczy mojego synka (koszmarny stan
          skóry i świąd stały graniczący z obłędem - cięzka postać AZSu). Teraz znam
          wroga - walczymy z glistą. Większość objawów ustąpiła. Jest prawie idealnie.
          • pupawolowa Re: mam złe przeczucia... 16.10.06, 10:46
            witam, więc jestem po wizycie u lekarza. jestem tak wkurzona, że szok!!!!!!!!!!
            nasza słuzba zdrowia nadaje się do d....! wiecie, czym lekarz zachciała leczyć
            to coś co pojawiło się u Z>???? BISEPTOLEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!no szok. zmieniam
            lekarza w trybie pilnym. aha, dowiedziałam się również z przedszkola, że panuje
            tam Rotawirus, tylko Panie zapomniały mi powiedzieć, że dziecko w piątek
            robiło często kupki... ale mam zły poniedziałek...
            • kruffa Re: mam złe przeczucia... 16.10.06, 11:17
              W tak btw to kto przepisał ci Protopic?

              Kruffa
              • pupawolowa Re: mam złe przeczucia... 16.10.06, 11:57
                dermatolog
                • kruffa Re: mam złe przeczucia... 16.10.06, 12:14
                  I nie szukał przyczyny, tylko tak po prostu zaserował ci najmocniesza maśc z
                  niesterydowych?

                  Kruffa
                  • pupawolowa Re: mam złe przeczucia... 16.10.06, 14:26
                    ponieważ ja nie chciałam smarować sterydami - o czy powiedziałam Pani
                    dermatolog na wizycie. ona uznała to tylko za kosmetyczny przypadek - i
                    przepisała mi tę maść. nikt nigdy nie robił ani nawet nie wspomniał nt. badań
                    jakichkolwiek, nad czym po przeczytaniu wczoraj Waszych postów strasznie
                    ubolewam. i normalnie stukam się w głowę w jakiej nie wiedzy żyłam.
                    • sigvaris Re: mam złe przeczucia... 16.10.06, 15:29
                      Szukaj przyczyny "w środku". U dzieci często problemy "w środku" objawiają się
                      zewnętrznymi odczynami (krosty, plamy, suchosc skóry, itp). Organizm wtedy tez
                      jakby próbował sie oczyścić : są kaszle, wymioty, pocenie się. Są, niestety nie
                      zawsze, bo objawów może być multum.
                      Szukaj dobrego labu w Twojej okolicy. Jak piszesz czytałaś moje nudnawe posty.
                      Mniej więcej więc kierunek znasz - nie czekaj na zlecenie od lekarza. Badania
                      kału to nie wielki wydatek (porównując koszty testów alergicznych, spirometrii,
                      USG, rezonansu!) i są na tyle banalne i nieinwazyjne, że naprawdę z czystym
                      sumienieniem moge napisać, że lekarz do nich NIE JEST potrzebny.
                      Można samemu zrobić tę podstawową diagnostykę - jak coś wyjdzie wtedy szukać
                      pomocy jakiegoś lekarza z powołaniem.
                      • pupawolowa Re: mam złe przeczucia... 16.10.06, 15:48
                        tak, teraz wiem....dziękuję Ci, że napisałaś tyle mądrych rzeczy. A badania
                        jutro.tymczasem dzisiaj kupek nie było wogóle, ale w tym przypadku wolę dmuchać
                        na zimne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja