czy mam pozbyć się moich kotków?

03.11.06, 23:00
Byłam wczoraj z moją 4 miesięczną córeczką na długo wyczekiwanej wizycie w
poradni immunologicznej w IMiD w Warszawie u p Dr Gołębiewskiej (może znacie).
zostałyśmy tam skierowane po pobycie w szpitalu z powodu zapalenia oskrzelików
(jak miała 2 mce), którym zaraziła się z kolei na litewskiej, gdzie była z
powodu zapalenia ucha (miała wtedy 5 tyg). wchodzę do gabinetu i mówię, że
żyjemy ze zwierzętami (mamy 3 koty) a pani doktor nawet jeszcze jej nie
zbadała i kazała się ich pozbyć, tak samo z kwiatkami, nie używać odkurzacza,
detergentów do czyszczenia mieszkania... no poprostu dramat! moja córeczka
rzeczywiście już po raz drugi od wyjścia ze szpitala ma katar ale czy to nie
przesada? z resztą miała robione badania z krwi na alergie na psa i kota i nic
nie wyszło, a ona na to, że to nic nie znaczy, ja już nie wiem co mam o tym
myśleć, czy sądziecie że to może być alergia?

    • luty71 Re: czy mam pozbyć się moich kotków? 03.11.06, 23:16
      Może byc alergia ale warto sprawdzić tez pasożyty zanim wyrzucisz wszystko z
      domu. Rok temu (kiedy stan skory mojego synka był koszmarny) odwiedziliśmy
      alergologa, ktory po zrobieniu testow orzekł, że mam wyrzucić wszystkie
      kwiatki , dywany, zasłony, prać, gotować, wymrażać itd, itp. - nie kazał zbadać
      tylko jednego - pasozytów. Wywrócilam dom i nasze życie do gory nogami a po 7
      miesiącach (stan synka pogarszał się) zachęcona lekturą tego forum zrobiłam
      badania kału na obecność pasożytów i wyszła glista ludzka - po przeleczeniu
      prawie wszystkie objawy zniknęły. Warto zbadać kał!!!! Pozdrawiam K
    • blueluna Re: czy mam pozbyć się moich kotków? 04.11.06, 06:27
      Zanim zaczniesz zmieniac swoje mieszkanie w sterylna sale szpitalna do ktorej
      mozna wejsc tylko w fartuchu i w maseczce na twarzy - postaraj sie powykluczac
      wszelkie inne mozlowisci, poobserwowac, poszukac dobrego lekarza.

      Niestety, wielu jest zwolennikami sterylizowania otoczenia - tak jakby to wiele
      moglo zmienic, bez szukania prawdziwych przyczyn.
      Zdarzaja sie dzieci o nizszej odpornosci i one po prostu musza swoje
      przechorowac - przy wsparciu lekarskim - zeby im sie uklad odpornosciowy
      wzmocnil.
      I zamiast trzymac je w szklanym kloszu - trzeba je przede wszystkim dobrze
      zdiagnozowac, poszukac przyczyny, wesprzec w walce.

      Oczywiscie, rozsadek trzeba zachowac, ale bez przesady.

      Piszesz ze Twoja coreczka zarazila sie podczas pobytu w szpitalu - do tego nie
      trzeba nawet za niskiej odpornosci u dziecka.
      A zapalenie ucha?
      Toz to bardzo czesta przypadlosc u malych dzieci, moze wynikac chocby z
      ulewania sie mleka. A nawet jesli to czysto infekcyjne - to tez sie zdarza, nie
      mozna od razu uwazac ze dziecko jest mimoza ktora nie moze zyc w normalnym
      mieszkaniu skoro w wieku 5 tygodni przeszlo zapalenie ucha.

      Przede wszystkim przebadaj dokladne coreczke - kal przede wszystkim, ale ja bym
      dodatkowo poszukala dobrego, rozsadnego lekarza.
      • luty71 Re: czy mam pozbyć się moich kotków? 04.11.06, 08:00
        Jak zwykle zgadzam się w 100%!!!!!!! Pozdrawiam serdecznie o poranku i posyłam
        dobre myslismile
        • blueluna Re: czy mam pozbyć się moich kotków? 04.11.06, 16:53
          smile
          Dziekujemy za dobre mysli smile

          A do autorki watku - nie daj sobie wmowic ze otaczanie dziecka sterylnoscia
          wyjdzie mu na dobre.
          Owszem, zdarzaja sie sytuacje skrajne - ze tak trzeba.
          Ale to tylko promil przypadkow.

          Co do kotow - ja mam ich osiem smile
          Przez cala ciaze slyszalam ze mam je oddac - bo choroby straszne przenosza.
          Jak sie syn urodzil, to samo - bo mial chora skore - wiec to na pewno wina
          kotow. Nic innego sie nie liczy - sa koty, sa winni.
          A okazalo sie ze dzieki obcowaniu z kotami i tarzaniu sie w ich klakach - moj
          syn ma niesamowita odpornosc.
          Poradzil sobie sam (w duzej mierze, dopiero dowiemy sie czy cos nie zostalo -
          ale to i tak chyba cud ze tak dobrze sie to skonczylo) z dwiema powaznymi
          infekcjami - ktorymi nie od kotow, ale ode mnie sie zarazil, w ciazy.
          I to te infekcje sa przyczyna tego co sie po porodzie dzialo.

          Musisz znalesc dobrego lekarza, to podstawa.
Pełna wersja