xxxinkaxxx
06.11.06, 14:28
mam metlik w glowie, rece mi opadaja (inne czesci ciala zreszta tez)
nie wiem czego sie spodziewam po tym poscie, ale moze jednak cos mi doradzicie
moja mala- 2l 3m-ce jest nader wybrednym alergikiem z mocnym charakterem, co
do zasady- jedzenie nie jest 'be'
ze starszym mialam podobnie, ale ze to chlop to sie go dawalo 'zagadac' i
przemycic conieco, ale mala nie da sie robic 'w trabe', jak nie chce to nie
zje chocby nie wiem co
czasami jest naprawde glodna, ale jesli nie trafie z potrawa- zje doslownie
dwa kesy i koniec, problem w tym ze mala nie ma nawet swojej ulubionej
potrawy, raz np. marchewka 'wchodzi' a innym razem jest 'fuj', nie pomagaja
nawet dluzsze przerwy w podawaniu...
moj dotychczasowy sposob to calodzienne 'trafianie' w to co w koncu zje- jak
nie zupa, to ziemniaki (same bo w zestawie to zawsze 'be'), jak nie ziemniaki
to pierogi, jak nie pierogi to kotlecik itd itd itd
czyli doslownie spedzam dzien w kuchni...
chcialabym wrocic do pracy, ale ktorej opiekunce bedzie sie chcialo tak
kombinowac?- w dodatku- jak wiadomo- z ograniczonej ilosci dozwolonych
produktow?
dodam, ze proby karmienia przez nie-domownikow (babcia, ciocia itp) to juz w
ogole fiasko
czy ktos to 'przerabial'???