alergik niejadek.... co ja mam robić?

06.11.06, 14:28
mam metlik w glowie, rece mi opadaja (inne czesci ciala zreszta tez)

nie wiem czego sie spodziewam po tym poscie, ale moze jednak cos mi doradzicie

moja mala- 2l 3m-ce jest nader wybrednym alergikiem z mocnym charakterem, co
do zasady- jedzenie nie jest 'be'

ze starszym mialam podobnie, ale ze to chlop to sie go dawalo 'zagadac' i
przemycic conieco, ale mala nie da sie robic 'w trabe', jak nie chce to nie
zje chocby nie wiem co

czasami jest naprawde glodna, ale jesli nie trafie z potrawa- zje doslownie
dwa kesy i koniec, problem w tym ze mala nie ma nawet swojej ulubionej
potrawy, raz np. marchewka 'wchodzi' a innym razem jest 'fuj', nie pomagaja
nawet dluzsze przerwy w podawaniu...

moj dotychczasowy sposob to calodzienne 'trafianie' w to co w koncu zje- jak
nie zupa, to ziemniaki (same bo w zestawie to zawsze 'be'), jak nie ziemniaki
to pierogi, jak nie pierogi to kotlecik itd itd itd

czyli doslownie spedzam dzien w kuchni...

chcialabym wrocic do pracy, ale ktorej opiekunce bedzie sie chcialo tak
kombinowac?- w dodatku- jak wiadomo- z ograniczonej ilosci dozwolonych
produktow?

dodam, ze proby karmienia przez nie-domownikow (babcia, ciocia itp) to juz w
ogole fiasko

czy ktos to 'przerabial'???
    • kruffa Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 06.11.06, 14:39
      Może nie aż tak ciężko było, ale u nas jedynym sposobem było nieodpuszczanie.
      Dzieciak decydował co chce jesć danego dnia na obiad - jaka zupa i co na drugie
      danie a do tego czytanie książek w czasie jedzenia.
      Tylko to się okazało przekleństwem dla nas i teraz zastanawiam się jak szybko
      ją nauczyc czytac, bo już nie wyrabiamy z czytaniem smile

      Kruffa
      • asia_nie Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 06.11.06, 14:46
        U nas to "rodzinna tradycja" (dopiero teraz rozumiem jak meczyla sie ze mna
        moja mama...a podobno bylam jeszcze gorsza, bo wszystko wypluwalam). Nie wiem
        czy Cie pociesze, ale z wiekiem to mijasmile

        pozdr
        J&K

        ------------------------------
        Quand le doigt montre le ciel,
        l'imbécile regarde le doigt.
    • jagoda9999 Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 06.11.06, 14:58
      Ja to przerabiam! HA,Ha! Mój mały ma 15 m-cy i też z nim tak jest. Od pewnego
      czasu zaczęłam podawać mu wit. C 2 x 5 kropelek i poprawiło się. Nie jest
      idealnie, a kiedy gorzej się czuje jest okropnie, ale poprawiło się. Może
      trzeba poprawić jej apetyt witaminką, tylko nie można przesadzać.
      • 2barb Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 06.11.06, 15:26
        a może jej się nudzi i próbuje się z Tobą tak bawić,
        ciekawe, czy jeżeli byś ją na 1 dzień komuś "oddała", czy zachowywała by się
        identycznie
      • mama_marunia Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 06.11.06, 15:27
        Witamina C na poprawę apetytu?
    • patyska Inus!!! 06.11.06, 15:31
      Inus, to nie to forum wink to problem wychowawczy. zadzwon do mnie - nie wiem, czy masz nowy telefon, w
      razie czego puszcze ci na priv.
    • momi-m Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 06.11.06, 15:57
      Hej Ineczko,miałam ten problem i pomogło udawanie że mi nie zależy (z bólem
      serca bo miałam wizje chudeuszka,który nie ma co jesc i nie chce jesć) oraz
      zabawa w trakcie posiłku: przede wszystkim rysowanie i książeczki(Noody!) - po
      około 2 tygodniach było ok i tak jest nadal (odpukac)
    • setia Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 06.11.06, 21:34
      na pewno wszelkie proby zagadywania, podstępnego "wciskania" biegania za
      dzieckiem z jedzeniem do nikąd nie prowadzą. pogłębiają tylko problem. u nas
      doszło do tego, ze babcia wychodzi na spacer z małą z kotletem w woreczku (na
      spacerze jakos zje), do kąpieli z kaszą itp. paranoja. długo nie pozwalałam na
      takie zachowania, ale dałam w koncu spokój, bo inaczej dziecko chodziłoby cały
      dzien głodne.
      i tak chodzi sad cały dzien gotuję, cuduję, mala i tak nie chce jesc.
      ostatecznie ratują nas placki ziemniaczane - te zawsze zje, chociaz tez powoli
      zaczynają się jej nudzić.
      wszystko to u nas zaczyna przypomniać błedne koło: to co dziecko moze jesc juz
      się mu znudziło i nie chce jesc, to czego nie moze - szkodzi i potem tez przez
      kilka dni nic nie chce jesc. jednak myslę ze powinnam zacząc wprowadzac jej nowe
      smaki: sukcesem okazało się u nas np. wprowadzenie śledzi- przez dwa dni
      opychała się na sniadanie i kolacje śledziami.
    • tijgertje Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 06.11.06, 22:39
      Nie chce cie straszyc, ale 2-latki sa juz baaardzo kumate... Moj syn miewa
      podobne zagrywki, uparty jest strasznie ( po mamie), ale wie, ze ze mna nie
      wygra. Nie chce jesc, trudno, nie je, ale zawsze wie, ze jak nie zje, to ma
      szlaban na telewizje i wszystkie przegryzki do kolejnego posilku. Tatusiowi jak
      ponudzi, to dostanie cos innego do jedzenia, wysepi jakies slodycze, o co ja
      robie wojne. Maluch wie, ze mama jak powie cos raz, to juz zdania nie zmieni i
      urobic sie nie da. Tylko stanowczoscia mozna cos osiagnac. Dziecko ma czasem 2-
      3dni, ze nie je wlasciwie nic, potem przez kilka dni nadrabia. Trudno go
      wyczuc, zwlaszcza, ze podobnie jak u twojej corki raz cos mu smakuje, nastepnym
      razem pluje. Bieganie za dzieckiem z jedzeniem, zabawianie, przekupywanie czy
      zmuszanie nic nie daje. Czasem sa krotkotrwale efekty, ale dzieciaki sa sprytne
      i szybko ucza sie wykorzystywac sytuacje. Wiem, ze niektorym wydaje sie to
      bezlitosne, ale dla mnie to jedyna skuteczna metoda: Dziecko dostaje swoj
      talerz, widelec czy lyzke i ma jesc, zawsze siedzimy przy stole razem i jemy
      wszyscy, jezeli to tylko mozliwe. Posilki i owoce o stalych porach, jak ladnie
      zjada, to moze w miedzyczasie dostac np ciastko czy cukierka (moj uwielbia
      mietowki i suchary oliwkowe), jak nie je, trudno, do nastepnego planowanego
      posilku nie dostaje do jedzenia nic, moze pic tylko wode. U mnie dziala, czasem
      sie dzieciak buntuje, ale jest to kwestia proby sil, jezeli sie raz ugniesz, to
      koniec, dziecko bedzie toba dyrygowac. Przemysl, czy chcesz kolejne nascie lat
      spedzic w kuchni spelniajac zachcianki rodzinki (po jakims czasie inni tez
      zaczna wybrzydzac, masz to jak w banku).
    • kerstink Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 07.11.06, 08:13
      Moje corka rowniez potrafila nie jesc nic, oprocz slodyczy. U niej sie okazalo,
      ze namieszala Candida i lamblia. Po miesiacu leczenia zaczela jesc, zniknal
      odruch wymiotny. Nie bylo to jednak znowu takie oczywiste, troche pomogl
      przyklad starszego brata, troche niestety krzykow, troche zachety. My jemy
      posilki zawsze razem, nie ma podjadania w miedzyczasie ani dla doroslych, ani
      dla dzieci. Nie pozwalam na marudzenie, ze dzisiaj chce inna zupe - moja
      odpowiedz jest, ze dzisiaj jest TA zupa, a nie inna. Staram sie pamietac o tym,
      ze pewnych rzeczy naprawde nie lubi (np. ziemniaki).

      Czasami zastanawiam sie, czy 'nic nie jesc' dla wszystkich oznacza to samo. Ja
      sie zadowolilam tym, gdy corka 'cos' jadla. Znam dzieci, ktore jadly wiecej,
      choc byly mniejsze, a mama uwazala, ze nic nie je. Jesli nie ma przyczyny,
      dziecko dobrze spi i nie jest glodne, to chyba nalezy wychodzic z zalozenia, ze
      same sie nie zaglodzi. Nie jest dobrze tez, gdy mysli ciagle kreca sie wokol
      jedzenia.

      Mysle, ze opiekunka moze sobie poradzic calkiem dobrze - to moze byc szansa.
      Rowniez mysle, ze dzieci lepiej jedza w przedszkolu razem z innymi dziecmi.

      K.
      • kruffa Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 07.11.06, 11:30
        Nie na wszystkie dzieci to działa Kerstink. Myśmy taką metodę zastosowali i
        dziecku zaczęły żebra wystawać - zawsze była szczupła, a zrobił się z niej
        chudzielec.

        Kruffa
    • setia Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 07.11.06, 11:17
      ja myślę, ze podstawą jest nie stawianie tego problemu w centrum uwagi (co
      zreszta ktos juz napisał) zeby dziecko nie odczuwało silnej presji otoczenia, bo
      wtedy jescze bardziej blokuje sie psychicznie.
      my staramy sie robic tak: mówię dziecku, ze ja z tatą idę jesc obiad i żeby
      przyszła do nas do kuchni. wtedy zazwyczaj skusi sie na cos, ale nie zawsze.
      staram się nie robic z tego problemu. chociaz potrafi przezyc dzien na dwoch
      wafelkach ryzowychsad
      jestem głeboko przekonana, ze niechec do jedzenia wynika z tego,ze cos dziecku
      szkodzi i podswiadomie to czujac odmawia jedzenia. ja niestety nie potrafie
      zlokalizowac winowajcy, a ograniczac juz bardziej diety nie chcę. moze przeleczę
      ja jeszcze na candidę (chociaz nie wyszła w badaniach neiktore objawy moga
      wskazywac na jej obecnosc).
      • ana256 Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 07.11.06, 11:39
        Tak, to jest problem jak mały terrorysta upiera się że to a nie tamto.
        Ale na pewno stałe poory posiłkow, a nie ganianie za dzieckiem złyżeczką są
        barzdiej skuteczne. Poza tym jedzenie razem z dzieckiem. często jest tak ze
        cała rodzina pokreśla problem ( często dziadkowie).Dziecko nie jest
        zainteresowane zmainami w jadłospisie.
        Można zachęcić dziecko prponując wspólne przygotowanie jakiegoś prostego
        posiłku. Jedzenie nie może byc nagrodą, nie można obiecywac : jak zjesz to to
        dostaniesz to co lubisz. Lepiej zaproponowac wspólną zabawe, spacer.
    • jagoda9999 Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 07.11.06, 12:52
      A ja dalej będę mówić swoje z wit.C. Mój mały je teraz lepiej, a kiedy
      wcześniej próbowałam postawić sprawę jesz to, albo nic - nie jadł nic, a w nocy
      budził się głodny.
      Mój mąż będąc dzieckiem był zmuszany do jedzenia potraw, które "właśnie jedzą
      wszyscy" i teraz reaguje na te potrawy odruchem wymiotnym.
      Ja sama też byłam długo niejadkiem i nie wyobrażam sobie, aby dziecko zostawić
      głodne, kiedy czegoś nie lubi.
      Zgadzam się też, że nie można biegać za dzieckiem z łyżeczką... Chyba trzeba
      znaleźć coś po środku.
      • mama_marunia Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 07.11.06, 15:25
        U na sproblem się pogłębia... Dziś np. Babcia zadzwoniła, że nie zjadł ani
        jednej łyżki obiadku...Teściowa jednak ma zawsze problemy z jego karmieniem, a w
        dodatku łamie regguły i zamiast karmić go tak, jak przykazałam tylko w jego
        krzesełku i tylko w kuchni, to karmiła go na oknie, a dziś na kolanach, choc
        tyle razy prosiłam...
    • xxxinkaxxx Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 07.11.06, 22:54
      chyba jestem bardzo wredna, bo troche mnie to pociesza, ze nie ja jedna walcze
      z niejadkiem smile

      obawiam sie jednak, ze nie ma zadnej uniwersalnej metody, niestety...

      Ameryki nie odkrywam- kazde dziecko jest inne i 'metoda na gloda' pewnie tez
      musi byc inna, tylko czasami trudno ja znalezc

      • karotka11 Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 08.11.06, 13:23
        Ja stosuję chyba najbeznadziejnieszą możliwość, bo moja ostatnią deską ratunku
        są Teletubisie. Wiem, ze to tragiczne, ale cóż, lepszy rydz niż nic.
    • pasmo30 Re: alergik niejadek.... co ja mam robić? 09.11.06, 00:43
      U nas podobny problem. Ja jednak postawiłam na jedzenie niż na zdrowe jedzenie.
      Moja córka (2 latka) nie je żadnych owoców a z warzyw ewentualnie ziemniaki
      (raz na 2 tyg). Ona ma kilka rzeczy które lubi i praktycznie codziennie je to
      samo. Nic z nowości nie tknie. Nie głodzę jej na zasadzie "jak nie zjesz tej
      zupy to nie dostaniesz nic do kolacji", gdyż wiem że nic to u niej nie da. Woli
      wyć z głodu niż zjeść coś na co nie ma ochoty. U niej problem jest taki, że ona
      na wygląd już wie czego nie lubi. A jak już jakimś cudem spróbuje to i tak
      jest "nie doble".
      Od kiedy moje dziecko jest na "swojej diecie" (je to co lubi) zaczęła dużo
      lepiej przybierać na wadze. Z 3 centyla wskakuje na 10. A je tylko rosół,
      makaron, naleśniki, kurczaka, suchy chleb lub bułkę i pije Bebilon Pepti.
      Podaję jej też Multi Sanostol.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja