balsam kapucyński - obserwacje własne

    • misia.50 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 14.02.11, 11:20
      Minęły już 3 tygodnie i teraz mamy przerwę.Mąż przez 2 dni miał boleści brzucha,u najstarszego dziecka wystąpiła wysypka na twarzy,na nic więcej się nie skarży.U średniego ból gardła i głowy(wczoraj),u najmłodszego jakaś wysypka i swędzenie całego ciała(wcześniej,ciągłe problemy ze skórą).U mnie:2 razy było mi ogromnie niedobrze i ból głowy,ale po jednym dniu mijało,swędzenie na całym ciele bez żadnych objawów;żadnego zaczerwienienia,żadnej wysypki,ot tylko swędziało;na brodzie,w okolicach ust trochę mnie wysypało.No i od wczoraj swędzi mnie koło odbytu,dzieci i mąż na nic się nie skarżą.W porównaniu z innymi opowieściami przechodzimy to oczyszczanie łagodnie.
      • marti2706 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 17.02.11, 14:31
        A my mamy dzisiaj ostatni dzień - tzn. córka dzisiaj bierze ostatnią dawkę z drugiej serii. Sporadyczny kaszel się utrzymał, ale nie ma już powiększonego węzła chłonnegosmile Zauważyłam też, że język nie jest już biały, tylko ładny, różowy, taki, jaki powinien być. Boję sie jedynie, że jak przestanę jej podawać balsam, to wszystko wróci. Czytałam, że po kuracji powinno się raz w tygodniu wziąć jedną dawkę, tak profilaktycznie. Może to pomoże?
        Ja też zaczęłam brać balsam, ale tylko raz dziennie. Na początku chciałam jedynie zminimalizować obrzęk gardła, brałam po jednej łyżeczce na noc przez kilka dni - pomogło. Potem stwierdziłam, że może będę tak brała balsam przez trzy tygodnie. Pojawiły się zawroty głowy, a w drugim tygodniu brania balsamu - czyli teraz - nasilił się obrzęk migdałów, pojawił katar. Myśliscie, że moze byc to spowodowane balsamem, mimo że biorę go tylko raz dziennie?
        • misia.50 marti2706 18.02.11, 12:54
          To super,że u córeczki wszystko dobrze.My,po skończonej kuracji będziemy brać balsam co 10 dni,2x dziennie.Myślę,że do lata.Potem jest tyle świeżych ziół,warzyw i owoców,że można sobie odpocząć od balsamu;które też likwidują pasożyty.smile.Dziwi mnie,że całą rodziną nie braliście balsamu,bo tylko wtedy jest szansa,że nosicielami różnych pasożytów nie są domownicy.Ale nic straconego:zrób kuracje dla całej rodzinki.Twoje objawy,Marti,to jak najbardziej skutek brania balsamu.Organizm walczy i poprzez śluz(katar)usuwane są bakterie-tak mi się zdaje.
          • marti2706 Re: marti2706 24.02.11, 16:09
            Mokry kaszel się utrzymuje, choć już minął tydzień od ostatniej dawki balsamu. Oprócz tego córka skarżyła się na ból ucha (we wtorek) oraz ból gardła (wczoraj). Nie wiem co o tym myśleć. Byłam u lekarza. Niby nic nie stwierdził. Zrobiłam kontrolne badania ASO na paciorkowca. Po kuracji balsamem kapucyńskim spadło o 200, ale norma dla dziecka nadal jest przekroczona. Walczymy zatem dalej.
            Od wtorku podaję córce MUMIO. No i może jeszcze sprowadzę miód manuka. Próbujemy wszystkiego. Niestety czas jest niesprzyjający. Wokół mnóstwo chorych dzieci a mała chodzi do przedszkola. Boję się, że złapie jakąś infekcję no i już wtedy bez antybiotykoterapii się nie obejdzie.sad

            Co do pasożytów - z badań kału nie wyszło nic. Podawałam córce balsam raczej jako środek wzmacniający odporność i działający bakteriobójczo.
            • lilia-wodna Re: marti2706 28.02.11, 21:06
              Witajcie,

              Tak podczytuję Wasz wątek - niestety nie mam czasu czytać wszystkiego od deski do deski, bo wątek jest bardzo obszerny wink

              Dlatego z góry przepraszam, jeśli odpowiedź na moje pytanie już była i dziękuję za odpowiedź. Dużo piszecie, że balsam zwalcza pasożyty - a jak jest z alergią taką "zwykłą", tj. nie związaną z pasożytami? I ile balsamu podawać 3 latkowi ważącemu ok. 16 kg - przez 3 tygodnie 3x dziennie - a potem przerwa i znów tydzień? I po ile kropli/

              Pozdrowienia smile
              • cardua Re: marti2706 01.03.11, 07:54
                Link do ulotki klasztornej balsamu:
                zdroworodzinni.blogspot.com/2008/12/balsam-kapucyski-stara-ulotka.html
                Wg ulotki dzieci 10-20kropli, więc rozpiętość jest duża.
                Na wątku często wypowiadali się rodzice, którym lekarze zalecili stosowanie balsamu. Ogólnie wychodzi na to, że jedna kropla na 1 kg wagi dziecka, czyli w Twoim przypadku 16kropli 3xdziennie. Wg informacji na stronie braci Kapucynów kuracja powinna przebiegać: 3 tygodnie, tydzień przerwy, znów 3 tygodnie. Niektórzy z wątku stosują 3 tygodnie, tydzień przerwy, 1 tydzień.
                Warto w tym czasie stosować dobre bakterie - Lackid czy coś podobnego, powinno się ograniczyć słodycze.

                Prawda jest taka - niestety - że powodem alergii bardzo często są pasożyty. Możesz przeczytać artykuł dr Wartołowskiej:
                wege.dzieciak.pl/viewtopic.php?t=1755Pozdrowienia
              • misia.50 lilia-wodna 01.03.11, 09:50
                Myślę,że na początek możesz zacząć od paru kropelek i stopniowo zwiększać do 16.Całą rodziną powinniście się poddać kuracji.
                • cardua Re: lilia-wodna 01.03.11, 14:15
                  Misia ma rację - cała rodzina powinna się poddać kuracji, wszyscy tak zalecają. Leczenie jednej osoby nie ma sensu, bo wszystko wróci.
                  Powodzenia!
      • misia.50 balsam kapucyński - obserwacje własne 01.03.11, 09:46
        Jesteśmy w 6 tygodniu zażywania balsamu.Minęło swędzenie skóry,w kale nic nie ma.Najmłodsze dziecko od środy skarży się na ból brzuszka,miał gorączkę i teraz kaszel, katar. Dziś idę z nim do lekarza,być może jest to reakcja na balsam,ale też tyle dzieci choruje,że może coś złapał.
    • arekbrowarek Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 01.03.11, 19:47
      Dobry wieczór! Czy mierzył ktoś ile wchodzi ml na te zalecane 40-50 kropel? Niestety nowe buteleczki nie zawierają żadnego aplikatora.
      • lilia-wodna Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 02.03.11, 08:46
        Jeszcze raz Wam dziękuję za odpowiedzi smile Na razie rozpoczęłam kurację męża - sama muszę poczekać (spodziewam się drugiego dziecka). Dziś mam wizytę u homeopaty - zobaczymy, co doradzi.... Myślę, że wkrótce rozpocznę też kurację synka smile

        Pozdrowienia!
      • cardua Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 02.03.11, 09:32
        Kiedyś mniej więcej zmierzyłam i wychodzi niepełna łyżeczka, na ml nie sprawdzałam. W aptece można kupić zakraplacz do oczu i odmierzać dokładnie - zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci, bo tu ma to duże znaczenie, dorosły poradzi sobie i z większą dawką smile.
        Pozdrawiam!
        • zaba772 wychodzi jakies 2ml:) 08.03.11, 22:31
    • marti2706 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 09.03.11, 15:37
      Zaczęłam drugą serię.
      Niestety w międzyczasie złapałam jakąś infekcję, nie wiem jeszcze czy bakteryjną (mam nadzieję, że nie) czy wirusową. W każdym razie migdały mam wielkie jak śliwki, gardło obrzęknięte, czuję dyskomfort przy połykaniu i poruszaniu głową oraz ucisk, ale nic mnie nie boli, nie piecze, nie kłuje. Nie mam też gorączki.
      Dziwne to. Myślicie, że balsam pomoże?
      Czy można go aplikować bez cukru. Leję sobie go na łyżeczkę i po prostu łykam. Może zaszkodzić?
      • cardua Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 09.03.11, 16:07
        Myślę marti, że powinnaś iść do lekarza, balsam na pewno nie zaszkodzi (sami go teraz stosujemy na wszystko smile i bardzo często wyprowadził nas - dorosłych - z chrób [grypa, krtań, nawet angina ropna] ), ale nie w każdym przypadku zadziała. Czasem lepiej poradzić się lekarza.
        My przy bólach gardła łykamy bez cukru, by bakterie nie miały pożywki. Czasem bierzemy profilaktycznie na noc, też nie dajemy cukru, nic nam się nie dzieje. Myślę, że skoro Kapucyni polecają go na bóle zębów, przy leczeniu próchnicy, radzą też płukanie bolącego gardła to musi wtedy być stosowany bez cukru, inaczej mijałoby się to z celem, ale to tylko moje logiczne myślenie, ekspertem nie jestem...
        Życzę zdrowia, daj znać, co u ciebie - dziwne objawy, jakby jakiś straszny atak wirusów...
        • misia.50 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 10.03.11, 08:32
          Marti,my rano bierzemy z odrobiną cukru,a potem bez i trzymamy się tego,że 1godź.po posiłku i pół godź.przed,w tym czasie też nić nie pijemy.My kończymy już całą serię.Mnie boli czasem okropnie głowa i miałam okropne problemy z paznokciami:łamały się przy każdej okazji,dalej są słabe,ale nie tak kruche już(chyba to też jest objaw pasożytów)Najmłodsze dziecko gorączkowało,bolało je gardło i byłam u lekarza,ale wszystko dobrze,w sumie organizm sam sobie poradził.Średnia córka też miała katar,ból głowy i już jest zdrowa:leczona tylko herbatkami,inhalacją z Amolu.W kale nic nie znaleźliśmy,co nie znaczy,że nic nas nie męczyło,bo mnie swędzenie odbytu(dzieci się nie skarżyły),u męża minęło zgrzytanie zębów.Teraz mnie czeka ponownie wielkie sprzątanie,pranie,wietrzenie.Może nie byliśmy tak zarobaczeni,bo jemy od zawsze czosnek,kefiry,mleko rzadko( jak już,to od gospodarza) kwaszonki,słodyczy prawie wcale,choć wcześniej najstarsza córka miała napady na słodkie,teraz już nie;woli owoc przekąsić.Syn stał się bardziej opanowany,spokojniejszy,bo wcześniej był bardzo nadpobudliwy.Po skończonej kuracji,my dorośli,przeprowadzamy oczyszczanie wątroby,a dzieci łykają tran.Balsam będziemy łykać co 10 dni,aż do lata,bo potem jest obfitość warzyw,owoców,ziół,dzięki którym też można zwalczać niechcianych gości w naszym ciele.Balsam kapucyński na zawsze zagości już w naszym domu.W rodzinie staram się podpowiadać mamom o tym,że choroby ich dzieci(a strasznie chorują,antybiotyk za antybiotykiem)mogą być skutkiem pasożytów,ale nie przynosi to skutku,więc dałam sobie spokój.Pozdrawiam i życzę zdrowiasmile
          • ewa01022508 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 13.03.11, 15:06
            Zamierzam odrobaczyc siebie i 7 letniego syna balsamem kapucynskim ale niewiem jak uniknac podczas odrobaczania zatrucia toksynami.
            Podobno stosuje sie urosept i sól gorzka i cos jeszcze i kiedy w jakich proporcjach i czy cos jeszcze.
            bardzo [prosze o pomoc jak to zrobic własciwe
          • misia.50 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 16.03.11, 11:08
            U nas kuracja zakończyła się ponad tydzień temu a młodsza córka skarży się,że jest jej niedobrze i zbiera się na wymioty.Ma podobne objawy jak we wrześniu,gdy wykryto u nie helicobakter pyroli.Po zakończeniu leczenia,po 4 tyg.zrobiłam ponownie test,który wyszedł ujemnie.Nie wiem już,może to lambie?Bo czytałam,że podobne objawy,ale przecież braliśmy balsam,to powinna być wyleczona.Dodam,że nigdy nie chorowała i nie miała żadnych sensacji żołądkowych,aż do września.Pozostali domownicy czują się dobrze.smile
        • ewa01022508 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 13.03.11, 15:09
          Chce odrobaczyc siebie i 7 syna balsamem kapucuńskim.mały ma astme .jedyna rzecza jak mnie blokuje to strach przed zatruciem organizmu toksynami przy odrobaczaniu. co należy podawac i w jakim czasie zeby temu zapobiec. czytałam gdzies o urosept ze trezba podawac ale niewiem co i jak i do czego to

          • misia.50 ewa 14.03.11, 08:14
            Wcale nie musi być tak źle,więc nie martw się na zapas.W razie jakiś złego samopoczucia można podać węgiel,bo urosept jest od 12 r.ż.Powodzeniasmile
            • diplodokk Re: ewa 21.03.11, 17:03
              powracajac jeszcze raz do nowej nazwy balsamu - niestety wraz z nowymi unijnymi przepisami zmienil sie sposob wytwarzania.
              receptura pozostala na szczescie ta sama - jednak na efekt koncowy zasadniczy wplyw ma sposob produkcji.
              w skrocie praktyczne calkowicie zostal wyeliminowany proces tzw. macerowania
              i zostal zastapiony przepuszczaniem alkoholu pod cisnieniem...
              niestety tym sposobem otrzymuje sie mniej i mniej skoncentrowanych skladnikow...
              krotko mowiac unia po raz kolejny nas na sile uszczesliwila
    • marti2706 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 06.05.11, 13:01
      Mam jeszcze jedno zasadnicze pytanie: jak często mozna powtarzać kuracje? albo w ogóle podawac balsam? Moja córeczka zakończyła kurację jakieś 2 miesiące temu. Jesli teraz gorzej się czuje, mogę znowu zacząć jej podawać?
      • misia.50 marti 10.05.11, 07:50
        Witam.Też się nad tym zastanawiam,skończyliśmy brać balsam prawie 3 m-ce temu,ale co 7-10 dni nadal bierzemy 2xdziennie.Więc w tym wypadku,myślę że nie ma potrzeby ponownego przechodzenia kuracji.
        • zaba772 Re: marti podbijam:) 07.06.11, 08:52
          To i ja sie podczepie pod to pytaniesmile 4 miesiace temu przeszlismy kuracje i naprawde bylo SUPER!
          Niestety spodziewalam sie powrotu owsikow, chociaz kwarantanna w domu byla maxymalna...ale wiadomo przedszkole itp. robi swojewink
          Chcialabym znowu zastosowac nalewke. Synek ma 3lata i 9 miesiecy. Czy znowu robic 2 tygodnie, przerwa i 2 tygodnie. Czy moze wystarczy tydzien-2tyg przerwy-i znow tydzien?
          Pomozcie proszesmile
          • misia.50 zaba772 26.06.11, 20:56
            zaba,czy podajesz profilaktycznie balsam raz na 7-10 dni 2x dziennie?
            • zaba772 Re: zaba772 28.06.11, 22:42
              niestety nie podawalam taksad
              • farfalina czy balsam moze zaszkodzic?? 20.10.11, 09:09
                chce podac corce 7 lat,od ponad roku walcze z ziarniniakiem obraczkowatym na stopie,przyczyna choroby nieznana jak i leczenie.Sa przypuszczenia tylko i wyłacznie i blędne kolo.Ukaszenie,pasozyty,przebyta infekcja,zab,migdaly,stres i...nie wiadomo co jeszcze.Zrobilam wszystkie badania z krwi i wszystko w normie,wymazy z gardla,stomatolog itd wszystko ok.wiec?szukam dalej i juz nie mam sily bo to jest walka z wiatrakami.Sa to zmiany skorne nieszkodliwe(niby),nie bola,nie swedza a w necie pisza,ze trzeba nauxzyc sie z tym zyc...hmmm ta wersja mi sie nie podoba.pojawia sie i znika i znow za pare tyg/mcy wyskakuje w innym miejscu.Nie chce dalej meczyc malej masciami sterydowymi,ktore wyciuszaja na chwile problem.

                mysle o balsamie kap.ale czy nie nasila sie te zmiany???boje sie bardzo,nie wiem co robicsadczy ktos wyleczyl balsamem podobne problemy?
    • magdalena.sz Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 23.10.11, 22:48
      Podaje balsam mojemu 4-latkowi. W sumie w ciemno. Antek zgrzyta zębami od dawna, bardzo niespokojnie śpi, ma też problemy ze skórą. Jest nerwowy i płaczliwy. Generalnie jednak dramatu nie ma. Jest pod opieką alergologa, ale póki co żadnej poprawy nie ma. Zmieniamy tylko maści na nowsze. Moje pytania o pasożyty i alergolog i pediatra zbywały milczeniem.
      W każdym razie zdecydowałam się mu balsam podać. Jest kaszel, pogorszenie na skórze, jest też pojawiająca się gorączka. Co ciekawe od 3 dni pojawia się o tej samej porze - kolo 10-11 - przez dwa pierwsze dni zbijałam, ponieważ byó 38,5 a dzisiaj nie podałam leku i po godzinie sama spadła. Po takim skoku temperatury Antek jest chłodny i przez resztę doby gorączka nie wraca. MAcie jakieś pomysły? Podaję balsam już 10 dni. Podawać dalej? Dzis jeszcze doszły pobolewania brzuszka i rzadsza kupka. W sumie humor ma nie najgorszy. Wprawdzie idziemy za dwa dni do pediatry, ale sama nie wiem czy powiem o balsamie. Robiliśmy niedawno badania na krew i mocz. W sumie ok, płytek nieco poniżej normy. Za to IGG całkowite nam wyszło prawie 600 - gdzie norma jest 60.
      Spotkałyscie się z czymś takim? Najbardziej z pantałyku zbija mnie ta gorączka. Takie "pogorszenie" przy odrobaczaniu????Antek generalnie jest zdrowym dzieckiem, teraz poszedł do przedszkola i coś tam znosi do domu smile
      Za wszelkie sugestie z góry dziękuje.
      Magda
      • cardua Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 01.11.11, 21:13
        Witaj!
        Ja bym starała się dokończyć kurację. Balsam nie może być szkodliwy (z tego założenia wychodzę - skoro od wieków był stosowany, w tym jeszcze do niedawna oficjalnie mógł być podawany dzieciom, to nie może szkodzić [zmiany przepisów zabroniły podawania dzieciom leków na bazie alkoholu, stąd zmiany]). Jednak decyzja należy do rodziców.
        Osobiście nie przyznałam się lekarce, że podawałam dzieciom balsam (6 i 2 lata), zmiany wyszły nam naprawdę na dobre, mały stał się spokojniejszy, wrócił apetyt itd, itp. mogłabym tak pisać i pisać (pisałam o tym już we wcześniejszych postach). Faktem jest, że np. córce w testach wychodziło uczulenie na coś tam (już dokładnie nie pamiętam), po kuracji robione miała ponownie testy i nie wyszło nic (alergolog zdziwiona smile)! Wymaz z gardła ujemny, uporczywe bóle brzucha minęły i naprawdę jest lepiej.
        Problem jest taki, że trzeba kurację przejść całą rodziną. Zachować rygor np. mycie zabawek, ograniczyć do minimum wtedy słodycze, podawać bez przerwy podczas tej kuracji bakterie jelitowe (jelita są bardzo obciążone podczas wydalania pasożytów, dlatego tzw. dobre bakterie są niezbędne - my podawaliśmy dzieciom podczas całej kuracji,sami też je braliśmy), powinno się ograniczyć mleko, mięso (nie do przesady, ale spróbować można), dużo czosnku do potraw (w miarę możliwości), ogórki kiszone też bardzo wskazane i to, co zawiera krzem, wit. C też bardzo wskazana.
        Rozpisałam się, ale balsam przyniósł dużo dobrego w naszej rodzinie i do dziś nie może go zabraknąć w naszej apteczce.
        Jeśli uda ci się skonczyć kurację i będziesz robić badania, to napisz, jakie wyszło IGG.
        Co do pediatrów - to mają bardzo niewielką wiedzę, jeśli chodzi o pasożyty i wolą milczeć, a bardzo nie lubią, gdy rodzice leczą dzieci na własną rękę (w sumie im się nie dziwię smile).
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości i zdrowia!
        • patrilla wątek trochę umarł nikt nie stosuje? 17.01.12, 10:42
          MY też balsamujemy tzn mąż i 4 letnia córka daję 2 razy balsam córka 17 kg - 17 kropli mąż 60 kropli zobaczymy na razie córce po tygodniu wzrósł apetyt ale pojawił sie katar zielony nie wiem czy to powiązane poza tym czują sie dobrze ...
          ja nie odważyłam się brac karmie jeszcze piersią ale czuję ze na wiosnę i ja i półtoraroczny wtedy maluch sobie zafundujemy kurację ...
          • iwonagos Re: wątek trochę umarł nikt nie stosuje? 23.01.12, 12:20
            Stosujemy wszystkie od 6 dni, dwa razy dziennie. Ja 50 kropli, córki: 2,5 roku 16 kropli, 6 lat 22 krople. Nic się w sumie nie dzieje.... Najmłodsza ma zielony katar, ale ona tak cały czas i suche poliki, ale to też cały czas.... Zobaczymy, co będzie dalej.
            • masyko Re: nasze objawy 23.01.12, 19:01
              u nas trzeci dzień stosowania balsamu i nagle pojawiły się objawy: młodszy syn- 2 lata- zielono-żółty katar, starszy syn - 3,5 - okropny męczący kaszel na zmianę mokry z suchym jak przy krtani, córka - 10 lat - grudkowata wysypka na twarzy, wcześniej miała takie grudki pojedyncze a teraz obsypane ma całe policzki i nos, ja ból gardła i gęsta wydzielina z nosa spływająca do gardła, do tego "odezwały się" hemoroidy, mąż nic u siebie nie zauważył
              • patrilla Re: nasze objawy 30.01.12, 17:21
                U nas Mąż i córka 4,5 roku zakończyli pierwsze 3 tyg mają przerwę pierwszego dnia po odstawieniu córka dostała temp 39 stopni katar zielony miała już ponad tydzień nie wiem czy to ma związek mąż też dostał katar i jakby alergię.
                Ja po tygodniu stosowania chrypa i ból gardła sad
                ale moze to basen i nie ma związku ...
                na razie walczę inhalacjami syropem z cebuli i sinupretem
      • moonspell2 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 18.02.12, 10:38
        U nas odrobaczanie całej rodziny. Ja mam najgorzej - w 2 tygodniu stosowania oprócz zatok, gardła, oskrzeli - w końcu wziąłem jednak antybiotyk, straszna wysypka na rękach (wierzchnia strona dłoni) z małymi białymi bąblami - jeden na drugim, świąd, skóra czerwona, opuchnięta, dłonie jak balony - jak z tym się pokazać ludziom? Co na to brać, czym smarować? Zadzwoniłem do benedyktynów i powiedzieli, że nie powinno być takich reakcji, że to może być uczulenie na któryś ze składników balsamu - są tam różne pyłki i kazali przerwać stosowanie.
        Czy ktoś miał podobne doświadczenia przy kuracji? Ja prawdopodobnie spróbuje odrobaczania innymi środkami. Pozdrawiam forumowiczów!
    • extra-mocne-bez-filtra Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 11.02.12, 19:48
      Z moich odkryć to świetne działanie na oparzenia, opryszczke, zgagę i ... chorobę morską. Zawsze musi być pod ręka - jedna flaszka w robocie, druga w samochodzie, trzecia w domu - mówią że się uzależniłam smile Jedno jest pewne, zachorowalność spada, grypy i przeziębienia - zapominam co to jest. Trochę ciekawostek znajdziecie na stronie sudawia.pl/sklep-sudawia/produkty-klasztorne-karmelici-oblaci-benedyktynskie-boni/balsam-kapucynski-suplement-diety/
      • yula Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 02.03.12, 21:52
        Ja od tygodnia podaję balsam sobie i dzieciom (7 i prawie 9lat) na razie na cukrze, bo inaczej są problemy z podaniem. Na razie u mnie jedynym nietypowym objawem jest pragnienie od 2-ch dni smilem co mnie cieszy bo normalnie potrafię cały dzień nic nie pić, co nie jest zdrowe uncertain U syna nie widzę żadnej reakcji, córkę dziś zaczęło boleć gardło i pojawił sie katar, nie wiem czy reakcja na balsam, czy zbieg okoliczności. Właściwie to zaczęłam go podawać w akcie desperacji, po tym jak na prośbę u lekarza na coś na odporność dostałam coś homeopatycznego, a to do mnie nie przemawia, a mam powyżej uszu ciągłych katarów u dzieci i siebieuncertain Jak by przy okazji podnoszenia odporności wytłukł jakichś niepożądanych lokatorów to byłoby miło smile Całkiem możliwe że jakichś mamy, bo dzieci w końcu chodzą między inne dzieci, a syn dodatkowo ma problemy z przestrzeganiem zasad higieny uncertain Owszem myje ręce po ubikacji, powrocie ze spaceru, przed jedzeniem itp, ale co z tego jak potrafi lizać szyby czy poręcze w tramwaju, albo gryźć paluchy którymi przed chwilą rysował na ziemi itp uncertain
        • notoczo Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 18.03.12, 21:51
          czy można ten balsam zażywać w ciąży?
          • yolinka78 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 01.04.12, 16:19
            A w czasie karmienia?
            A co myślicie o podaniu 4 miesięcznemu maluchowi?
            • patrilla Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 11.04.12, 13:00
              takiemu maluchowi bym nie podawała...
              My po 2 seriach u siebie nie widzę żadnych zmian ani na + ani na -, córka mhyyy mniej ją ciągnie do słodyczy zniknęła wysypka na twarzy.
              Mąż bez zmian, choć docenia płukanie balsamem na ból gardła i migdałów ...
              • walkonair Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 14.06.12, 10:43
                1. Czy ktoś z Państwa pozbył się tym gronkowca?
                2. Ile czau trwać powinna kuracja u osoby dorosłej?
                3. Ten zestaw o którym piszecie, poza balsamem, co jeszcze zawiera?

                Mi lekarz powiedział, że z gronkowcem złocistym nie ma sensu walczyć bo trudno go pokonać, a i tak wróci bo jest wszędzie.
                • walkonair Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 14.06.12, 12:21
                  I jak stosować balsam w nowej wersji u osoby dorosłej?
                  • ben_10 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 20.12.12, 13:46
                    Witam,

                    Chciałam zapytać , czy po stosowaniu tego balsamu nie zostala jakaś alergia u Was lub dzieci na stałe ??? Czy byla tylko w trakcie kuracji ??
                    Czy nie pogorszyla stanu zdrowia ???
                    Bardzo bym prosila o odp, te osoby, które sa juz 1-5 po kuracji , lub miały problem z AZS wcześniej.
                    Dziękuję i pozdrawiam.
    • tafti Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 01.01.13, 18:17
      Co jaki czas mozna bezpiecznie powtarzac kuracje balsamem? Czy kapucyni cos o tym wspominaja gdzies? Moze ktos z Was sie orientuje?
      • karo736 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 12.01.13, 16:07
        Stosuję ten balsam 5 dzień i objawy mam straszne. Ściska mi przełyk i żołądek i ciągle płaczę... Na niczym nie moge sie skupić, na nic nie mam ochoty, mam stany depresyjne. Ból rozprasza okropnie. Czy ktoś ma podobne objawy, bo zaczynam sie niepokoić czy ten balsam na pewno nie szkodzi...
        • maxara222 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 20.01.13, 18:59
          witam, podaje balsam coreczka maja lamblie(22 miesiace i 4,5 roku) od 5 dni ja tez sie z mezem leczymy. Zauwazyłam ze dziewczynki wiecej jedza maja apetyt, nie wiem czy to z powodu braku słodyczy ale ja tez to zauwazyłam na sobie. Ale tak to tez sie kiepsko czuje, boli woreczek zolciowy i jakis taki dziwny bol w klatce piersiowej przy zebrach i kaszel. Starsza skarzy sie ze ja dupka piecze i ma czerwona. Obie robia kupki nie strawionego jedzenia. Wiaze duże nadzieje w tym balsamie bo nie bede sie sama truc metronidazolem a dziewczynek furonidazolem bo podobno i tak efekty sa słabe bo to dziadostwo wraca. Dziewczyny wspierajmy sie razem....
          • maxara222 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 28.01.13, 17:51
            czy sa na forum mamy ktore sa w trakcie lub juz po kuracji balsamem kapucynskim? u nas 12 dzien podawania dziewczynki maja bardzo sucha skore i dobry apetyt jak do tej pory, CZekamy na jakies pogorszenie!
        • darsha bol mostka i zoladka ,plecow problemy z trawieniem 25.01.13, 20:30
          ja mam takie objawy ale nie wiem uzywalam jeszcze balsamu kapucynskiego .....nie moge juz normalnie funckjonowac w tym spoleczenstwie zaczelam chodzic do rodzinnego lekarza juz od pazdziernika i wydaje mi sie ze to virusowa infekcja ze wzgledu na zmiane klimatu i stylu zycia ale mam ataki dusznosci nie moge oddychac ...silny bol za mostkiem od zoladka ....raz zlapalo mnie na ulicy myslalam ze to juz koniec dopadlo mnie i umre nie moglam mowic ledwo lapiac oddech pocilam sie rozbierajac sie prawie do naga bol byl tak cholernie mocny mdlalam a tego dnia nie bylo wcale tak cieplo odpowiedzia lekarza byla nerwica wiec skoro on to olal zmuszona tez to olalam ale nie zgodzilam sie pozniej doszedl ze to refluks zaczelam czytac o dusznicach ....czasem w domu przy -18 otwieram okno by zlapac powietrze i zasnac i wcale sie przy tym nie przeziebiam daje mi to ulge w moich bolach ....przez to ze lekarz mnie zlewa juz sie tak pogorszylo ze siedze w domu i nie moge za duzo wychodzic a wakacji nie mam dostaje depresji przez ciagle bole to zoladek to mostek teraz juz nawet plecy przeszywajace moje cialo czasem promieniuja w lewa strone mocno dokola i przechodza w lewa ale te w mostku sa inne i wiele czesci to jakis koszmar .juz mam wiele roznych atakow i zaden juz sie nie staje podobny ...a w tym kraju by sie dowiedziec naprawde co ci dolega trzeba wydac kupe kasy bo lekarz ci nic nie pomoze ten rodzinny a trzeba uwazac na tych co biora kase a i tak patrza na ciebie jak na idiote i daja ci tabletki psychotropowe ten kraj to jakis obled czasem jestem w takiej rozpaczy ze krzycze o ile mam sily i sie wykanczam ....chyba bede musiala olac moje studia i plany i moja pasje i pojechac do innego kraju gdzie sluzba zdrowia opiekuje sie mna a lekarze lecza a nie udaje ze lecze nie zdajac sobie sprawy jak wiele zycia mi ucieka i jakie sa konsekwencje ich zlewania mnie mam nadzieje ze nie mam raka przelyku czy tetniaka nie wiem juz moze to zwykla nieleczona infekcja wirusowa ktora przerodzi sie w cos gorszego jak sie tego nei pozbede mam dopiero 29 lat odkad wrocilam do kraju moje zycia to wieczna walka i horror kazde godziny zdrowia wykorzystuje tylko na prace a ciagle jestem chora i nic z tego co mi przepisuja albo wnioskuja nie jest tym co ja czuje powoduje to we mnie dodatkowa depresje i nerwice .....jak im opowiadam to tylko ze nerwica owszem po tylu dniach bez pomocy lekarza a idioty mozna sie nabawic nerwicy a ja chce zyc a nie gnic lub faszerowac sie tabletkami nie wiadomo na co dzisiaj kolejny dzien kiedy moge sie cieszyc brakiem bolu w mostku plecach tylko zoladek mi swidruje .....ani pogotowie ani pomoc lekarza wybieram sie do specjalistow ale juz sie zastanawiam czy to nie bedzie tylko wydawanie kasy w dziure ......jak widze ich podejscie to juz nie mam wiary w cokolwiek ale mam silna wole i walcze juz tyle przeszlam nie poddam sie oby tylko takie zaniedbanie mnie nie zabilo wtedy napewno od razu postawia diagnoze bo tak latwiej ......probowalam juz wszystkiego od cwiczen po soki noni bardzo zdrowe jedzenie ktore tylko dostarcza witamin nie jem zadnych smieci i wcale nei jest lepiej ........pije duzo wody czytam studiuje medycyne ale nie jestem wstanie sama tego ogarnac .....sok noni cos mi pomaga ale bolu nie uleczy yoga tez tylko teraz z tymi bolami nie moge jej robic znowu mam oslabiony organizm biore gertiavit a po takich przejsciach odrozniam ataki nerwicy od wewnetrznego dyskomfortu mojego ciala zreszta juz teraz napewno mam i nerwice nie wiem jak ogromna cierpliwosc i ile jeszcze moge wytrzymac .....musze zakonczyc pewna sprawe tutaj i musze zostac w swoim kraju przez jakis czas ale ten czas zamienil sie w jakis koszmar i walke o kazde sily niepamietam kiedy moj organizm byl bez bolu jest to tak destrukcyjne dla mojego psychicznego i fizycznego stanu ze graniczy z cudem by to wytrwac a lekarz rodzinny nie chce mi nawet wypisac badan na krew lub badan ktore mogloby naprowadzic na jakas diagnose kryminal .......jeszcze raz i jeszcz jeden dzien atakow bolow a poddam sie oszaleje psychicznie mam sesje i wiele planow a ledwo udaje mi sie zrobic cos od tych wszystkich bolow .....gdyby nie moja wczesniejsza intensywna praca jak jeszcze moglam cos robic to teraz mialabym niezle klopoty ....nie pale nie pije alkoholu nie biore dragow moze powinnam bo w tym kraju to jedyne rozwiazanie by nie zwiariowac ....ale to nie moje podejscie do zycia jestem cholernym optymista wiec wierze w nauke i wszystko co poglebia twoje zycie o inne wartosci niz jego rzeczywistosc a tutaj taki brak pasji we wszystkim lekarz ktory chce leczyc powinien studiowac cialo zycie i objawy pacjenta i znalezc wiele jego mozliwych powodow powinien dac rade na lepsze jutro a jesli jej nie ma to przynajmniej wyjasniec wiele spraw by bylo latwiej to przezywac i wytrwac jabym nie mogla spac zrobilabym totalny wywiad wysluchalabym wszystkich objawow ktore moglyby mnie na cos naprowadzac i studiowalabym a ja tez swojej pasji poswiecam zycie i to za darmo ....bo to chyba nei jest normalne ze osoba 29 letnia prowadzaca aktywny tryb zycia nagle nie moze jego kontynuiwac w taki sam sposob by sie rozwijac skoro nie moze to oczywiste jest ze cos jest nie tak nie mam ochoty juz na nic tutaj i tesknie za moim cialem bez bolu i moja praca to wieczne zmeczenie i tylko kilka godzin oki w ciagu calego tygodnia to nic a jesc musze jak nie jem zbyt dlugo to tez zle a apetyt mam tylko przed i po ciezkich atakach mam gorszy apetyt i momentach frustracji tak sobie funkcjonowalam chodzac tlumaczac ze bol jak bol az wkoncu nie moge chodziec z takim bolami sa ciezsze i czestsze i boje sie atakow po ktorych dochodze do siebie 6'7 dni pozniej 1.2 dni oki i znowu zle ......nei spotykam sie juz ze znajomymi nie wychodze bo czas i kazda chwila energii to moje jedyne zycie gdy moge sie oddac pasji i pracowac nad obowiazkami zwiazanymi z uczelnia i nie tylko a milionerem nie jestem by placic za wszystkie badania bez skierowania lekarza chyba oczywiste ze przy takich objawach wskazane sa wszyskie badania by wykluczyc juz rak endoskopia i tak dalej lepiej byc w miare pewnych niz odchodzic od zmyslow ....kazdy dzien oki daje mi nadzieje ze jednak jest dobrze ale kazdy kolejny bol i atak to alarm mojego organizmu ....a by zyc funkcjonowac nie jest sie wstanie z takimi bolami i atakami ma ktos cos podobnego ? nie opisalam dokladnie wszystkiego ale tak ogolnie .....ciekawe czy inni walcza tak jak ja i sa tak samo bezradni zdani na innych specjalistow zlewajacych zycie drugiego czlowieka .......pociesz mnie jedynie fakt ze kiedys sie to pieklo skonczy ale nie wiem moze bede zmuszona wyjechac z tego kraju by ocalic sobie zycie ..........lub dowiedziec sie na zachodzie ze chodze z jakas infekcja i nieleczona atakuje mi organizm alarmujac wszelkimi mozliwymi sposobami .......cokolwiek bylebym nareszcie miala swoje silne cialo i mogla dzialac .....bo jak narazie to przepasc ......a ja skacze po krawedziach tej przepasci modlac sie o cud .......
          • maxara222 Re: bol mostka i zoladka ,plecow problemy z trawi 26.01.13, 11:17
            nie wiem, co mam Ci poradzić!!! ale powiem Ci jedno, ze ja tez mialam i do tej pory mam klopoty trawienne(teraz juz mniejsze dzieki kuracji balsamem kapucyńskim), nerwowosc, potliwosc w nocy, bol w okolicy pepka potem bol pod prawym zebrem, kaszel suchy. Nie wiedzialam co mi jest mialam usg jamy brzusznej, gastroskopie w ktorej wyszedl stan zapalny zoladka i rtg klatki piersiowej w ktorej nic nie wyszlo. Mam dwojke malych dzieci coreczki 2 i 4 latka ale nawet nie pomyslalam ze za te dolegliwosci moze odpowiadac pasozyt lamblia. Cala rodzina sie leczy bo wszyscy mamy brzydkie "kupki- niestrawione:. Od 10 dni leczymy sie balsamem i mama nadzieje ze wyleczymy sie z tego paskudstwa bo ja juz przez to dostaje depresji. Kup sobie balsam i pij 2 razy dziennie rano i wieczorem po 50 kropelek. Ja wierze w ziola i nie chcialam truc rodziny farmakologicznymi srodkami typu metronidazol (wzielam raz 2 tabletki kiedy lekarz mi przepisal to w nocy myslalam ze mi zoladek wyskoczy tak mnie bolal. wiec dalam sobie spokoj. Wierze w balsam!!!!To forum to potwierdzenie ze efekty leczenia sa. Ja narazie zauwalylam u dziewczynek lepszy apetyt u siebie i u meza tez, sucha skore na dupce czerwone placki jakies dziwne krosteczki. Czekam tez na jakis kaszel mokry , katar itp to jak pisaly inne mamy bo to podobno znak ze balsam dziala i organizm sie wysci. pozdrawiam
          • tygrysek7511 Re: bol mostka i zoladka ,plecow problemy z trawi 27.01.13, 12:07
            Przeczytaj moje objawy które opisałam jakiś czas temu, jesli podobne to zapewne to są lamblie. Ja wzięłam sumamed i miałam spokój na kilka lat, wszystko przeszło.
            pozdrawiam smile
            • tygrysek7511 Re: bol mostka i zoladka ,plecow problemy z trawi 27.01.13, 12:08
              forum.gazeta.pl/forum/w,86962,101474171,101780457,Re_Lamblie_przewodnik_po_leczeniu_objawach_it.html
              to link smile za szybko kliknęłam wyślij smile) pozdro smilel
          • ines1977 Re: bol mostka i zoladka ,plecow problemy z trawi 28.01.13, 07:23
            Darsha a boreliozę wykluczyłaś?
            • maxara222 Re: bol mostka i zoladka ,plecow problemy z trawi 28.01.13, 17:52
              mamy stosujace balsam odezwijcie sie!!
              • ben_10 balsam kapucyński 30.01.13, 14:47
                Kupiłam i zaczęłam stosować najpierw sama. Jestem akurat w trakcie przerwy miedzy nastepną kuracją. Nalewkę brałam 3 razy dz. po 50 kropli. I przez kilka dni nic nie zauważylam, zadnego kaszlu, kataru-nic. Po kilku dniach załatwilam się , a stolec był normalny, tyle, ze oblepiony na biało jakby galaretą, to chyba grzyby, było tego duzo, jak nigdy.. Później już było coraz mniej, a załatwialam sie co kilka dni..

                Co zauważylam jeszcze, to (miałam swędzącą skorę suchą na nogach-podejrzewałam cukrzycę..), to,że ta skora mnie nie swędzi, a kiedy posmarowałam w jednym miejscu jedna nogę (dla porównania ), na drugi dzień już zauważyłam,ze mi.. włosy wyrosły smile). Na jednej nodze, taki delikatny,ale dłuzszy meszek.. Chyba dobry ten balsam jest dla łysych smile .

                Na ból glowy miałam brać Ibuprom, ale pomyslałam,przecież mam balsam, co się bedę truć chemią.. No i zaraz mi przeszedł..smile .

                Acha, brałam też kefir dla wspomagania bakterii.

                Po 2 dniach od zakonczenia 1 kuracji wzięłam PROFILAKTYCZNIE 1 łyzkę Flegaminy (żeby nie chorować, robie tak 2 razy w roku). Dopiero się zaczął katar i to zółty, jakby to zaczęło dopiero spływać z zatok..I to kilka dni mialam.. Może i dobrze,że się oczyściły, nie zalegnie wydzielina na oskrzelach..

                Nadmienię,że przed i w trakcie kuracji nie chorowałam na grypę i inne..

                Córka 15 l. również brała. U niej zginął przykry zapach z ust (alergiczka) i katar . U niej (zaczynalo sie przeziębienie - polowa klasy chora) wyleczyłam to przeziębienie balsamem-pila 3 r.dz. po 30 kropli i na noc smarowałam plecy (wygrzewa). Dla porównania koleżanki brały antybiotyki..
                Po drugiej kuracji opiszę objawy..
                Pozdrawiam smile . Piszcie..
                • maxara222 Re: balsam kapucyński 01.02.13, 12:02
                  My jestesmy juz prawie przy koncowce pierwszej serii i mam nadzieje ze wybijemy lamblie. Jakis wielkich zmian nie widze, mlodsza 2 latka ma bardzo sucha skore, strasza tez ale mniej, ale nie wiem czy to przez balsam czy moze od proszku, bo teraz czesto piore ich ciuszki , posciel. Maja apetyt. U Ciebie oczyscil sie organizm prze katar i kaszel. My nadal czekamy, moze w przerwie sie pojawi. pozdrawiam
                  • ben_10 Re: balsam kapucyński 01.02.13, 12:50
                    Sucha skora może być też z bardzo suchego powietrza w pomieszczeniu, dawaj córeczkom więcej picia smile .
                    Bardzo dobrze na sucha skórę działa umycie się w wodzie z dodatkiem mleka koziego, jest wprost aksamitna smile .
                    • maxara222 Re: balsam kapucyński 03.02.13, 19:51
                      dziekuje za rade! mamy pisały we wczesniejszych postach ze skora moze sie pogorszyc w czasie brania balsamu! Ju zsama nie wiem! pozdrawiam
    • pysiek1988 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 01.02.13, 14:55
      Witajcie. Czytam i czytam co piszecie i proszę Was o radę ... Jestem zdesperowaną Mamą 11 miesięcznej Córeczki, od urodzenia mamy problemy z brzuszkiem, po jakimś czasie wyszło że to niby nietolerancja laktozy, mleko zmienione poprawa niewielka, była też na mleku bezbiałkowym i też żadnej poprawy. Sprawia wrażenie jakby wszystko jej szkodziło, po prostu wszystko włącznie z mlekiem właśnie, codziennie odkąd się urodziła ma dyskomfort w brzuszku, do 3 miesiąca jak to klasyczne kolki bywają potrafiła płakać 8 h cały czas, aż sina była ... Po 3 miesiącach poprawa taka, że Córka nie płacze ale ma na tyle duży dyskomfort, że jako podkreślam 11 miesięczne dziecko potrafi nie spać właśnie do 8h to już takie ekstremum ale zdarza się coraz częściej, 5h bez snu to "normalka" (np wczoraj pobudka z 15 minutowej drzemki około 14.15 dopiero umęczona zasypia o 19, śpi 40 minut, pobudka i zasypia dopiero o 1 w nocy) Badania na pasożyty nie wychodzą pozytywne, badane już chyba 5 czy 6 razy, morfologia wychodzi kiepska, fosfataza alkaliczna też podwyższona, w poniedziałek badanie na mukowiscydozę czego się ogromnie boje ... W dodatku Córka ma 1 dziwny objaw, głównie na siedząco rusza jej się brzuch, wydyma go jak murzyńskie wygłodzone dzieciątko, jakby była w ciąży i ten brzuch się porusza, dzieje się to jak wspomniałam szczególnie na siedząco i największe są te ruchy po kąpieli, trwa to chwilę i koniec, na leżąco brzuch się nie rusza, ale Córka robi nazywany przez Nas mostek, ciało wygięte w łuk opiera się tylko na główce i piętkach brzuch w tym momencie wydęty ale się nie rusza, policzki nadyma chwila moment i po sprawie bawi się zabawkami czy pokazuje coś paluszkiem z pełnym uśmiechem ... Gastrolog nie pomógł, alergolog dopiero 2 razy Nas widziała, nie wiem co robić dalej. Było 2 razy robione USG brzuszka jak miała 3 miesiące wszystko było ok (USG ze względu na to że urodziła się z infekcją wrodzoną) 2 USG zrobione 23 stycznia wykazało refluks żołądkowo przełykowy w stopniu MIERNYM czyli rozumiem to tak jakby go nie było, ponadto duża ilość gazów szczególnie w jednej części jelita, jakieś 2 dni przed stwierdzeniem refluksu Córka zaczęła się łapać za uszka, ściska je lub ciągnie dzieje się to przy ruchach brzucha ... Nie wiem już co robić, czy to mogą być jakieś pasożyty, czy zaryzykowałybyście podanie takiemu maluchowi balsamu? Biorąc pod uwagę, że to nie tylko dyskomfort brzucha ale coś się dzieje złego, może to od początku były te pasożyty tylko się namnożyły i stąd takie objawy? Proszę o wszelkie sugestie, dodam że cały czas jesteśmy pod opieką lekarza ale wg badań kału wszystko ok ... Poradźcie proszę!
      • ben_10 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 16.02.13, 14:20
        Pysiek1988, tu poczytaj, było podobne forum :

        forum.gazeta.pl/forum/w,578,75682555,75682555,Duzy_brzuszek_u_dziecka.html
        Co do spania, to z wiekiem dziecko bedzie spać coraz mniej, moja wcale nie spała w dzień sad .
        Może tez wychodzą twojej córci ząbki i spać nie może..
        Na brzuszek dajesz herbatkę miętową z cukrem ?? Może brala jakieś leki -poczytaj o ich skutkach ubocznych ..

        Co do pasożytów - czytalam ,ze nie ma po co robić badań, bo co z tego,jak się dowiesz,ze ma, czy nie ma . I tak na pewno nie bedziesz wiedzieć.. Że lepiej patrzeć na objawy u dziecka..

        Balsam jest na alkoholu, więc nie wiem, moze kilka kropelek nie zaszkodzi, ale to malutkie dziecko.. Moze lepiej lepsze byłyby "Krople bezalkoholowe przeciw pasożytom" też robione przez zakonnikow. Tu link :

        sklep.balsamkapucynski.pl/Herbarium-Sw-Franciszka_Syropy-i-nalewki%283,2122,%29.aspx
        Acha, czytałam forum o tych kroplach-pisał pan,ze po nich zaczął mu sie brzuch ruszać..później przestał.




        • ben_10 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 16.02.13, 14:28
          Coś sobie przypomniałam...

          Na robaki dobra jest lewatywa. Kiedyś zrobiłam córci taką z dobrze cieplej wody i dużej ilości mydła (piany) gruszką, no i zaraz wyszły owsiki.. (dużo tego było).
          Tylko później trzeba dziecku dać pić,żeby się nie odwodnilo i kefiru troszkę..
          • maxara222 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 18.02.13, 13:25
            jak tam po kuracji balsamem? My jestesmy w 5 dniu drugiej serii. W przerwie dziewczynki (2 latka, 4) dostały kataru i kaszlu i jednodniowej goraczki i katar u mlodszej jest nadal. U mnie samopoczucie okropne, tez dostałam mega kataru i czuje sie jak na poczatku brania balsamu, bol przy watrobie i jakis kaszel i rano brak apetytu. U mlodszej kupek juz mniej bo wczesniej robila po 3, 4 dziennie, nie strawione. Tak sie zastanawiam czy po zakonczeniu kuracji balsamem nie dac im tych kropelek na pasozyty.Tak na wybicie . Tam w skladzie jest piolun oman itp
            • ben_10 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 19.02.13, 14:10
              Ja niestety jeszcze nie brałam drugiej serii (kurcze nie mam kasy, a trzeba kupić i dla dzieci), moze w nast. m-cu. sad . Zamówiłam jedynie taki syrop na pasożyty, podobny do tych kropli, tylko ma inny sklad (może przydałoby się kupić obydwa.. ?)
              maxara-jak chcesz te krople podać dzieciom, to moze najpierw zrób przerwę ok. tydzień i zobacz na sobie też, inaczej nie bedziesz wiedziała nic na pewno..

              A "po" kuracji odrobaczenia dobrze jest zrobić sobie i dzieciom takie coś przed kapielą (wetrzeć mocno miód w ciało) . Zobaczcie film :

              www.youtube.com/watch?v=GiHtUFuGgSA&hl=pl&gl=PL
              • maxara222 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 19.02.13, 16:04
                juz zamowilam te krople na pasozyty. jak skonczymy 2 serie za 2 tyg to dam krople. Ale ja wezme jako pierwsza, ta kuracja jest krotsza tydzien brania tydzien przerwy i znowu tydzien brania. Mam nadzieje ze 2 butelki nam starcza. Licze ze sam balsam nas wyleczy, ale nie zaszkodzi jeszcze wziasc cos na dobicie. Moja mlodsza coreczka ma nadal katar taki teraz wodnisty, nigdy nie miala tak dlugo kataru. W pierwszej serii bylo oki ,ale najwidoczniej 2 seria działa. (tak wyczytalam we wczesniejszych postach)
    • ines1977 Re: balsam kapucyński - wątpliwości 07.03.13, 10:20
      A czy są jakieś osoby które nic nie zauważyły??? Czy ja jestem jakaś dziwna?
      Czytałam ten wątek niemal z wypiekami na twarzy. Cudowny specyfik, którego nie znałam. Zakupiłam no i próbowałam.
      Najpierw zrobiłam pełną kurację z mężem i zupełnie nic się nie działo. Nic z nas nie wyłaziło, nic nas nie bolało, w ogóle nic...
      Brałam podczas chorób (grypa i przeziębienie). Też nie odnotowałam szybszego ozdrowienia.
      Trzykrotnie próbowałam zwalczyć tym opryszczkę wargową: wcierałam, wmasowywałam no i tez nic.
      • ofizis Re: balsam kapucyński - wątpliwości 14.03.13, 03:29
        STOSOWAŁAM BALSAM. PODAWAŁAM GO TEŻ CÓRCE (MA SIŃCE POD OCZAMI, CZĘSTO ZACZERWIENIENIA WOKÓŁ ODBYTU).
        BALSAM ABSOLUTNIE NIE ZADZIAŁAŁ. PO DRUGIEJ BUTELCE STOSOWANIA 7LETNIA CÓRKA ZACZĘŁA USKARŻAĆ SIĘ NA BÓLE BRZUCHA. Odstawiłam balsam, bo bałam się, że on może uszkodzić jej jakiś narząd w brzuszku.
        • aleksa51 Re: balsam kapucyński - wątpliwości 16.03.13, 08:03
          Z tego co pamiętam to trzeba spełnić w trakcie kuracji pewne "warunki" np nie spożywać produktów mlecznych i mleka, nie jeść słodyczy, odstawić leki. Balsam brać na pusty żołądek i nie popijać/przegryzać...
          Nie każdy też musi mieć pasożyty a pogorszenie jest oznaką, że padają dranie.
          JA znam balsam od dawna bo mam dzieci z zaburzeniami odporności więc pasożyty są u nich co chwilę. Obecnie zdecydowałam się podać balsam wszystkim łącznie z 19-nasto miesięcznym synem ponieważ u synka już w grudniu przyłapałam żywego owsika wykurzonego przez kurację antybiotykową. Wtedy bałam się jeszcze podać balsam takiemu maluchowi więc wszyscy braliśmy Pyrantelum. Ale o recepty nie było łatwo-dla dzieci do pediatry, dla nas do dwóch różnych lekarzy rodzinnych, a i tak przepisali dla nas tylko na jeden raz...no ręce opadały. Np pediatra przepisała małemu pyrantelum, a lekarka dla mnie nie chciała wypisać bo ja małego karmię piersią- więc brać nie mogę...Ale przeleczyliśmy się w końcu powtarzając dawkę, a jeszcze w styczniu po kolejnym antybiotyku zauważyłam u synka znów padlinę. I co robić? Musimy się wszyscy przeleczyć porządnie.
          Kurację już nieraz robiłam pozostałym członkom rodziny i była nieskuteczna wtedy gdy nie odstawiałam dzieciom leków i pozwalałam jeść nabiał oraz słodycze.
          • isabe11e Re: balsam kapucyński - wątpliwości 25.03.13, 11:11
            My zaczelismy brac balsam 3 dni temu (ja, maz, corka 7 lat i syn 3 lata)
            Dzieciaki strasznie wysypalo na nogach - nie czytalam aby ktokolwiek z Was zauwazyl takie objawy...
            Mlody jest strasznym alergikiem i widze u niego podraznienie krtani, juz pojawia sie sluz w drogach oddechowych i pokaslywanie. Pewnie zaraz bedzie zapalenie skrzeli uncertain

            Z mezem mam wielki problem bo wcina slodycze tonami - po kilka opakowan ciastek na raz. No i zaraz po wzieciu balsamu pije kawe, bo zawsze ja pije tuz po wstaniu. Nic do niego nie trafia. Nie wiem jaki sens ma terapia w tych okolicznosciach sad
            • bogna_78 Re: balsam kapucyński - na refluks? 10.04.13, 20:53
              witajcie. nie jestem w stanie przeczytac całego wątku, przeleciałam po "łebkach", więc pytam smile
              czy balsam kapucyński (ten na alkoholu) jest w stanie złagodzić/wyleczyć dolegliwości związane z refluksem, zgagą, odbijaniem i tego typu przypadłościami? ma to byc dla osoby dorosłej. czy słyszałyście o takich właściwościach tego balsamu? nie mogę znaleźć w necie żadnych konkretnych informacji co do tego, tylko takie bardzo oględne.
      • znasz_prawde Re: balsam kapucyński - wątpliwości 25.11.13, 14:13
        Strona ta utrzymuje się na pierwszej pozycji od kilku miesięcy - tyle mam sprawdzone, po wpisaniu w wyszukiwarkę balsam kapucyński. Możliwe jest więc płatne pozycjonowanie strony, czego za darmo nikt nie robi. Wątek zaczęty i kontynuowany jest od razu w tym samym dniu. Nakręcony i kontynuowany przez te same nicki albo i osobę z innej rejestracji. Osoby te potem długo udzielają się w dyskusji... Mnie zastanawia, zwłaszcza po wypróbowaniu balsamu, czy te chwalące wpisy stworzyli ci co zarabiają na balsamie ??? Zarobek na tym jest duży, uważam, że 50 % min. Jest więc dobra i łatwa kasa. Ile sztuk trzeba na milion zł ???
        Zażywam ponad dwa tygodnie. Na objawy pasożytów jelitowych nie pomógł. Na języku jak był biały nalot tak jest. Na pytanie do kapucynów co jest lepsze na pasożyty balsam czy coś innego po 1.5 miesiąca otrzymałem odpowiedź, że balsam nie jest przebadany medycznie a na pasożyty mają jeszcze to, to i to. Czyli jak nie pomoże to kupią "wierni" ich inny preparat. Na czym kościołowi i jego przedstawicielom zależy najbardziej to widać zewsząd. Jak siła sprawia, że ludzie tego nie widzą, a jak widzą, to zachowują siś tak jakby nie widzieli ???
        Chwalą go niby na pasożyty dla dzieci, bo na dzieci jest najłatwiej naciągnąć, większość fundacji zbiera na przecież "dzieci ". Tylko że zawiera ten balsam 55% alkoholu. Jak podać go dzieciom ??? Zwłaszcza 2 letnim ??? Piszą, aby nie rozwadniać, można na cukier ale po co cukier przy owsikach ??? Zażywając to samo podrażniłem sobie gardło, moja znajoma także - aż przerwała do wyleczenia tego. a dzieci ??? Zmienili nazwę z balsam na nalewka - niby unia ... Ale na opakowaniu brak jest składu i dawkowania, Czy unia tego nie wymaga ??? Co tam było, że unia zabroniła ??? Może jak w citrosepcie - chemia która tak naprawdę pomagała na jedno a rozwalała drugie. Znalazłem w necie szeroki opis tego niby wyciągu z grejpfruta. Poczytajcie też dokładnie ( jak chcecie) o PARAPROTEX - kolejna ściema aby zarobić. Sami piszą pozytywne opinie. Na odporność jakby pomogła mi kiedyś vilcacora, co prawda kapsułki.( podobno jest też na pasożyty) Nie chorowałem ponad dwa lata. Potem nie brałem. Teraz mam korę do zaparzania, taką grubą też jest wiele podróbek. te drobno mielone są podejrzane. Najbardziej wiarygodnie dla mnie wyglądała firma uncaria - zioła z peru. Wysyłają poprzez czechy, w polsce nie mają. przedstawicielstwa.
    • znasz_prawde Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 25.11.13, 13:57
      Strona ta utrzymuje się na pierwszej pozycji od kilku miesięcy - tyle mam sprawdzone, po wpisaniu w wyszukiwarkę balsam kapucyński. Możliwe jest więc płatne pozycjonowanie strony, czego za darmo nikt nie robi. Wątek zaczęty i kontynuowany jest od razu w tym samym dniu. Nakręcony i kontynuowany przez te same nicki albo i osobę z innej rejestracji. Osoby te potem długo udzielają się w dyskusji... Mnie zastanawia, zwłaszcza po wypróbowaniu balsamu, czy te chwalące wpisy stworzyli ci co zarabiają na balsamie ??? Zarobek na tym jest duży, uważam, że 50 % min. Jest więc dobra i łatwa kasa. Ile sztuk trzeba na milion zł ???
      Zażywam ponad dwa tygodnie. Na objawy pasożytów jelitowych nie pomógł. Na języku jak był biały nalot tak jest. Na pytanie do kapucynów co jest lepsze na pasożyty balsam czy coś innego po 1.5 miesiąca otrzymałem odpowiedź, że balsam nie jest przebadany medycznie a na pasożyty mają jeszcze to, to i to. Czyli jak nie pomoże to kupią "wierni" ich inny preparat. Na czym kościołowi i jego przedstawicielom zależy najbardziej to widać zewsząd. Jak siła sprawia, że ludzie tego nie widzą, a jak widzą, to zachowują siś tak jakby nie widzieli ???
      Chwalą go niby na pasożyty dla dzieci, bo na dzieci jest najłatwiej naciągnąć, większość fundacji zbiera na przecież "dzieci ". Tylko że zawiera ten balsam 55% alkoholu. Jak podać go dzieciom ??? Zwłaszcza 2 letnim ??? Piszą, aby nie rozwadniać, można na cukier ale po co cukier przy owsikach ??? Zażywając to samo podrażniłem sobie gardło, moja znajoma także - aż przerwała do wyleczenia tego. a dzieci ??? Zmienili nazwę z balsam na nalewka - niby unia ... Ale na opakowaniu brak jest składu i dawkowania, Czy unia tego nie wymaga ??? Co tam było, że unia zabroniła ??? Może jak w citrosepcie - chemia która tak naprawdę pomagała na jedno a rozwalała drugie. Znalazłem w necie szeroki opis tego niby wyciągu z grejpfruta. Poczytajcie też dokładnie ( jak chcecie) o PARAPROTEX - kolejna ściema aby zarobić. Sami piszą pozytywne opinie. Na odporność jakby pomogła mi kiedyś vilcacora, co prawda kapsułki.( podobno jest też na pasożyty) Nie chorowałem ponad dwa lata. Potem nie brałem. Teraz mam korę do zaparzania, taką grubą też jest wiele podróbek. te drobno mielone są podejrzane. Najbardziej wiarygodnie dla mnie wyglądała firma uncaria - zioła z peru. Wysyłają poprzez czechy, w polsce nie mają. przedstawicielstwa.
    • znasz_prawde Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 25.11.13, 14:00
      sigvaris napisała:

      > Czytając ten wątek musisz wiedzieć,że:
      > 1. nie jest to polecanie balsamu do stosowania
      > 2. zanim podałam balsam zastanawiałam się ponad rok i czekałam aż dziecko
      > skończy 2 latka.
      > 3. podając balsam nie stosowałam żadnych innych leków (nie jestem
      > zwolennikiem leczenia na wszystko i to na raz) i nie wiem jak on może działać
      > przy jakichś kombinacjach.
      > 4. dokładnie odmierzam preparat, nie leję na oko.
      > 5. piszę o balsamie tylko dlatego, ze zastosowałam go na własnym dziecku i
      > jest to tylko i wyłącznie moja obserwacja.
      > Pisze te pkt. 1-5 po pewnych doświadczeniach z forum, na tyle dla mnie
      > bolesnych, że piszę to co widać powyżej.



      Strona ta utrzymuje się na pierwszej pozycji od kilku miesięcy - tyle mam sprawdzone, po wpisaniu w wyszukiwarkę balsam kapucyński. Możliwe jest więc płatne pozycjonowanie strony, czego za darmo nikt nie robi. Wątek zaczęty i kontynuowany jest od razu w tym samym dniu. Nakręcony i kontynuowany przez te same nicki albo i osobę z innej rejestracji. Osoby te potem długo udzielają się w dyskusji... Mnie zastanawia, zwłaszcza po wypróbowaniu balsamu, czy te chwalące wpisy stworzyli ci co zarabiają na balsamie ??? Zarobek na tym jest duży, uważam, że 50 % min. Jest więc dobra i łatwa kasa. Ile sztuk trzeba na milion zł ???
      Zażywam ponad dwa tygodnie. Na objawy pasożytów jelitowych nie pomógł. Na języku jak był biały nalot tak jest. Na pytanie do kapucynów co jest lepsze na pasożyty balsam czy coś innego po 1.5 miesiąca otrzymałem odpowiedź, że balsam nie jest przebadany medycznie a na pasożyty mają jeszcze to, to i to. Czyli jak nie pomoże to kupią "wierni" ich inny preparat. Na czym kościołowi i jego przedstawicielom zależy najbardziej to widać zewsząd. Jak siła sprawia, że ludzie tego nie widzą, a jak widzą, to zachowują siś tak jakby nie widzieli ???
      Chwalą go niby na pasożyty dla dzieci, bo na dzieci jest najłatwiej naciągnąć, większość fundacji zbiera na przecież "dzieci ". Tylko że zawiera ten balsam 55% alkoholu. Jak podać go dzieciom ??? Zwłaszcza 2 letnim ??? Piszą, aby nie rozwadniać, można na cukier ale po co cukier przy owsikach ??? Zażywając to samo podrażniłem sobie gardło, moja znajoma także - aż przerwała do wyleczenia tego. a dzieci ??? Zmienili nazwę z balsam na nalewka - niby unia ... Ale na opakowaniu brak jest składu i dawkowania, Czy unia tego nie wymaga ??? Co tam było, że unia zabroniła ??? Może jak w citrosepcie - chemia która tak naprawdę pomagała na jedno a rozwalała drugie. Znalazłem w necie szeroki opis tego niby wyciągu z grejpfruta. Poczytajcie też dokładnie ( jak chcecie) o PARAPROTEX - kolejna ściema aby zarobić. Sami piszą pozytywne opinie. Na odporność jakby pomogła mi kiedyś vilcacora, co prawda kapsułki.( podobno jest też na pasożyty) Nie chorowałem ponad dwa lata. Potem nie brałem. Teraz mam korę do zaparzania, taką grubą też jest wiele podróbek. te drobno mielone są podejrzane. Najbardziej wiarygodnie dla mnie wyglądała firma uncaria - zioła z peru. Wysyłają poprzez czechy, w polsce nie mają. przedstawicielstwa.
      • cardua Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 01.12.13, 20:57
        "Znasz prawdę" - ależ zacietrzewienie u ciebie widać - trzy razy ten sam post! Podziwiam, że ci się chciało.
        Muszę cię rozczarować - twoje teorie spiskowe nijak się mają do rzeczywistości. Jeśli chcesz zdeprecjonować balsam w oczach innych, to ci się nie uda. Specyfik jest tak znany od wieków, że naprawdę nie trzeba mu reklamy. To forum to rozmowa zrozpaczonych często rodziców, którzy próbują walczyć o zdrowie swoich ciągle chorujących dzieci. To forum świadomych rodziców, którzy wiedzą, że choroby bardzo często mają podłoże pasożytnicze, a pediatrzy leczą skutki, a nie przyczyny.
        Jestem jedną z takich osób. W czasie, gdy moje dzieci bez przerwy chorowały, szukałam przyczyn i gdy usłyszałam od koleżanki o balsamie, zastosowałam, a ponieważ nam bardzo pomógł, postanowiłam podzielić się z innymi moimi doświadczeniami. I tu masz "znasz prawdę" odpowiedź, dlaczego niektóre osoby okresowo się tu udzielają.
        Jeśli się zastanawiasz, dlaczego dzieciom i co unia - to zachęcam do przeczytania moich poprzednich postów - zanim podałam dzieciom, też miałam wątpliwości i temat zgłębiałam m.in. starszych pracowników aptek, którzy pamiętają, że jeszcze jakiś czas temu balsam był tam sprzedawany i że na ulotkach było, ile kropli podawać DZIECIOM.
        Mam nadzieję, że trochę zrewidujesz swoje poglądy smile
        Chcesz szukać teorii spiskowych - nie tu.
        Chcesz atakować kościół - nie tu.
        To forum głównie rodziców, którzy szukają pomocy dla swoich dzieci.

        PS Gdybym się chciała pobawić w teorie spiskowe, to mogłabym zapytać: skąd taki atak na balsam - może to właśnie ty dostajesz kasę od tych, którzy sprzedają antybiotyki za to, by podważać wiarygodność mądrości zakonników...

        • znasz_prawde Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 02.12.13, 19:19
          TAK TAK wiarygodność i mądrość zakonników wydać zewsząd.
          A na chorych dzieciach i ich rodzicach pasożytować najprościej.
          Czytaj zresztą ze zrozumieniem. Ja przed zakupem wysłałem do nich zapytanie. Tak są przejęci że odpowiedzieli po miesiącu, że balsam badań nie ma a typowe na pasożyty są inne preparaty.
          Do tego na swojej stronie oferują też inne pojedyncze zioła i przyprawy o kilka razy droższe niż w sklepie. To zapewne też z troski, zapewne o kasę, na pewno dla biednych i potrzebujących ....
          Informacji w necie o braku działanie balsamu jest wiele. Te pozytywne pisać może jedna i ta sama osoba bazując niby na swoich dzieciach - jak im podałaś 55 % alkohol ??? opierając się na niewłaściwym stosowaniu, niewłaściwej diecie i ataku ze strony koncerny farmaceutycznego. Dlaczego nie dołączają instrukcji, dlaczego nie ma jej na opakowaniu ???
          Przy okazji znalazłem informacje o pozytywnym działaniu lewatyw z czosnku lub ziół. Podaje się to zresztą tam gdzie pasożyty bytują pomijając nie zawsze dobre działanie ziół na wątrobę np piołun, wrotycz - który podobno jest wycofany z tego powodu a ja u Bonifratów go znalazłem - wolno czy nie ??? Koncern farmaceutyczny nie zaleca ziół ...
    • wolanska03 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 02.04.14, 11:51
      inovmed.pl/pl/p/-Pain-Gone-Podreczny-Przyrzad-Przeciwbolowy/80
      • ira38 balsam kapucyński -kamienie woreczku 09.09.14, 13:39
        Mam pytanie czy ktoś z Państwa używał tego balsamu przy kamieniach woreczku żółciowym ????
        bo czytałam ze nie wolno jak sa ma nawet problemy z nerkami ...
        • ira38 balsam kapucyński - a kamienie woreczku żółciowym 09.09.14, 21:56
          Myślałam ze mi ktoś odpisze a tu taka cisza sad
          mam nadzieje ze ktoś pił podczas kamieni bo chciałam podać córce , oczywiście dorosłej ale trochę się boje ...

    • samika7 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 07.10.14, 17:42
      Jestem tu nowa i z przyjemnością dołączam do grupy
      Właściwie prawie już zdecydowałam ze chce podać balsam półtorarocznemu dziecku no i wszystkim domownikom. Naszym problemem są lamblie które powodują kwaśne rzadkie niestrawione kupy dziecka. Braliśmy już tynidazol - chemia jest bezradna, więc na inne specyfiki tego typu już się chyba nie zdecyduję. Moim problemem jest to że jeszcze karmię małego piersią. No i tu mam pewne obiekcje. Wiem że moje toksyny mogą zasilić szeregi toksyn dziecka. Leczyć się musimy jednak wszyscy. Wiem że organizm małego sam sobie nie poradzi i lamblie zeżrą mu układ pokarmowy, a to przecież bardzo intensywny czas jego rozwoju, dlatego o konieczności leczenia jestem przekonana. No a z drugiej strony mam obawy o to karmienie piersią z którego na razie nie chce rezygnować. To tak... chciałam się z Wami podzielić moją sytuacją. Prześledziłam dużą część tego wątku ale nie wszystko. Może kojarzycie czy już ktoś podawał dziecku balsam podczas kp, a może któraś z was ma wiedzę medyczną czy faktycznie te toksyny przenikają do mleka?
      • ben_10 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 16.10.14, 10:48
        Witaj, Samika7 smile
        Jeśli Twoje toksyny maja zasilać organizm dziecka, to moim zdaniem powinnaś przerwać karmienie piersią (oczywiście stopniowo - np. raz zamiast karmienia piersią podac mleko z butelki, później częściej) i leczyć go, bo jeśli leczysz dziecko, a tym samym zasilasz toksynami jego nie odporny jeszcze organizm, to tak właśnie może być, że chemię bierze długo i bez skutków (a dla kazdego organizmu to też bardzo szkodliwe jest w przyszłości, tfuu). Leki też przenikają do mleka.

        Zanim kupisz balsam, spróbuj podać dziecku (i sobie) sok z jagód, najlepiej jak ktoś robi jagody takie z lasu, nie ze sklepu.. Postaraj się gdzieś, zapytaj mamy, teściowej.. Na lamblię (jeśli to naprawdę ona) nie pomogą, ale na uregulowanie kupki to na pewno - już po podaniu 2 łyżeczek smile Nie musze mowić, że dzieci bardzo lubia jagody wink Jeśli nie masz, to kup w sloiczku (dla niemowląt) lub dzem, jogurt jagodowy, ale wtedy trzeba więcej podawać, bo wiadomo, ile tam jest jagódek..
        Dobrze jest zrobić co roku choć kilka słoiczków (po koncentracie), aby miec na takie wszelkie dolegliwosci dziecka i dorosłych. Są baardzo skuteczne na salmonellę (mi nic nie pomogło na ciężkie zatrucie, żadne leki od lekarza, leciałam z nóg, wymioty.itd.., a 2 łyżeczki jagód z sokiem od znajomej - choć musiałam iść pół km. po nie, natychmiast).

        Myślę, że dziecko jest za małe na ten balsam, może gdybyś nie karmiła... są też tam inne specyfiki, specjalnie dla dzieci, poczytaj..
        Miętę też można podawać i zsiadłe mleko.
        Pozdrawiam smile





        • znasz_prawde balsam kapucyński - obserwacje własne 20.10.14, 22:57
          Polecam informacje na temat NUŻENIEC - większość dermatologów o tym ma 0 pojęcie.
          I INNE STRONY. - o tymolu i mentolu, zast siarczanu magnezu i soli epsom
          f.kafeteria.pl/temat/crotamiton-nuzeniec-demodex-p_3689201/32
          Tekst z tej stronki: Polecam maści i płyny wg przepisów dr Różańskiego , zerknijcie sobie; www.rozanski.ch/demodex_therapsynt.htm
          Tam jest napisane wszystko, co trzeba, aby wyleczyć tego dziada.
          Ja na poczatku smarowałam maścią siarkową, ona mnie uczulała, jeszcze większy miałam wysyp, odstawiłam, następnie smarowałam crotamitonem, tez odstawiłam, bo swędzi po nim jeszcze bardziej... teraz stosuję mazidła i plyny wg przepisów Różańskiego (sama sobie umieszałam, wszystko jest w aptekach, sklepach zielarskich albo w necie) i jestem zadowolona, wysypki nie wracają, juz nie swędzi, usmiech.gif , taki sobie ustaliłam tryb leczenia: przemywam płynem : srebro koloidalne + izopropanol + delacet / proporcje 1:1:1, naparem z ziółek z tego forum ( imbir+ arcydzięgiel,glistnik, piołun, świetlik/ 1:1:1:1:1), rano smaruję olejkiem herbacianym nierozcieńczonym, po południu takim olejkiem: (olejek pichtowy, olejek sandałowy, nafta kosmetyczna 1:1:1), na noc maścią z balsamem peruwiańskim i olejkiem eukaliptusowym. Tuz po posmarowaniu tymi rzeczami skóra piecze i robi sie czerwona jak burak, ale po 15 min pieczenie mija, rumień znika i jest ok., a ja czuje ze kolejną grupę tych dziadów zmasakrowałam usmiech.gif . Poza tymi zabiegami robię parówki z ziołami, olejkami lub solą himalajską i maseczki pell-off. Wewnętrznie wzmacniam się pijąc olej z czarnuszki(łyżkę rano na czczo), srebro koloidalne(2łyżki dziennie) i olejek pichtowy (3krople na łyżeczke 3x dziennie)

          NA PASOŻYTY ZIOŁA
          Przepis na wytępienie pasożytów i wirusów ,podaję jeszcze raz. Uwaga
          mieszanka bardzo silna.
          Na początku mogą być objawy zasłabnięcia lub bardzo silnego poczucia
          niemocy.
          Im większy efekt po wypiciu pierwszej porcji…tym większe zarobaczenie
          organizmu :

          Liść babki lancetowatej 90 g (silne własności regenerujące)
          Liść bobrka trójlistkowego 140 g (przeciwzapalne, poprawia przemianę
          materii)
          Ziele fiołka trójbarwnego 140 g (silny antybiotyk roślinny, działa
          wiruso- i bakteriobójczo, ma zdolność tłumienia w mieszankach nawet
          prątków gruźlicy)
          Kwiat kasztanowca zwyczajnego 125 g (poprawia wchłanianie mieszanki do
          drobnych naczyń krwionośnych i przez barierę krew-mózg),
          Kwiat lawendy lekarskiej 140 g (regeneruje skórę i śluzówki, działa
          uspokajająco i aspetycznie)
          Korzeń mniszka pospolitego (lekarskiego) 230 g (odtruwa i oczyszcza
          organizm, działa moczopędnie, przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie)
          Kwiat stokrotki 180 g (silnie przeciwwirusowy, działa również
          przeciwnowotworowo, działając tłumiąco na wirusy onkogenne)
          Ziele czystka 115 g (tego samego, który jest stosowany jako profilaktyka
          przeciwboreliozowa, czyli Ciscus incanus; czystek działa
          przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo)

          Zioła dokładnie wymieszać w dużym naczyniu

          Dziecko i osoba drobna może zaparzać w termosie 2 – 3 stołowe płaskie
          łyżki dziennie, wypijać na czczo (czyli 0,5 godziny przed jedzeniem lub
          2 godziny po).
          „Pełnowymiarowy” dorosły może zaparzać 3 czubate łyżki (jak w
          większości kuracji ziołowych).
          Wszystko w czasie trwania choroby wirusowej, bo ostatecznie to organizm
          musi zwalczyć przyczynę choroby.
          po kilku dniach picia tej miksturki ,będziecie mieli problem z zaśnięciem ,jest to efekt wytępiania pasożytów ,które sobie świetnie funkcjonują również w mózgu.
          Należy wówczas przed położeniem się spać ,około pół godziny wziąć 4 tabletki hepatilu,który jest ornityną ,lub sobie kupić ornithynę w internecie.
          Ornithyna wiąże mocznik wytworzony przez pasożyty ,który powodoje nadmierne sygnały zakłócające czynność mózgu ,stad kłopoty z zaśnięciem .
          W swojej książce „Kuracja życia”
          H. Clark zwraca na to szczególną uwagę .

          A w kwestii propagowania czegokolwiek przez kler polecam:
          kefir2010.wordpress.com/2014/07/05/szokujace-manipulacje-kosciola-katolickiego-sa-niczym-pakt-z-diablem/
          kefir2010.wordpress.com/2013/11/25/krytyka-kosciola-katolickiego-mroczne-rytualy-magiczne-katolicyzmu/
      • znasz_prawde Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 25.01.17, 20:42
        balsam jest też bezradny, poczytaj więcej.
        starszym zioła ale w proszku popić, cherbatki są neutralizowane w kwasie żołądkowym,
        należy przestać jeść mięso co zakwasza organizm.
        Co do Ciebie i dziecka to jedno, na pewno nie "balsam"
        • znasz_prawde Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 25.01.17, 20:54
          TAK TAK wiarygodność i mądrość zakonników wydać zewsząd.
          A na chorych dzieciach i ich rodzicach pasożytować najprościej.
          Ja przed zakupem wysłałem do nich zapytanie. Tak są przejęci że odpowiedzieli po miesiącu, że balsam badań nie ma a typowe na pasożyty są inne preparaty.
          Do tego na swojej stronie oferują też inne pojedyncze zioła i przyprawy o kilka razy droższe niż w sklepie. To zapewne też z troski, zapewne o kasę, na pewno dla biednych i potrzebujących ....
          Informacji w necie o braku działanie balsamu jest wiele. Te pozytywne pisać może jedna i ta sama osoba bazując niby na swoich dzieciach - jak im podałaś 55 % alkohol ??? opierając się na niewłaściwym. Dlaczego nie dołączają instrukcji, dlaczego nie ma jej na opakowaniu ???
          Przy okazji znalazłem informacje o pozytywnym działaniu lewatyw z czosnku lub ziół. Podaje się to zresztą tam gdzie pasożyty bytują pomijając nie zawsze dobre działanie ziół na wątrobę np piołun, wrotycz - który podobno jest wycofany z tego powodu a ja u Bonifratów go znalazłem - wolno czy nie ??? szukajcie zielarek, blogów, lecz się sam. Lekarze ani klechy cię nie wyleczą bo na chorobie zarabiają ... U lekarzy bywają przypadki wyleczenia ... ale za rzadkie.
    • dorciap1975 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 09.12.14, 16:07
      dzieci są w czasie leczenia zentelem.5dni lpus 11 dni pzrerwy.a w 17 dobie podać 1 dawke zentelu,w mieedzy czasie 11dniowej przerwy podawac mam parafarm....ok.ale co dalej robic żeby wiedzieć być pewnym czy już jest ok.czy jesteśmy na dobrej drodze?
      córka 3,5roku,alergia na mleko.obserwacja pod względem celiakii jest ok na dziś.kupy zgniłe zielone od ukończenia przez nią roku.do dzis tak jest,since pod oczami.syn 14lat celiakia od 10roku życia,apetyt na słodycze ogromny,drapanie w pupie.
      chce wyjasnić te kupy,since pod oczami,co jest u małej.dlatego wziełam się za odrobaczanie...wiem że dieta przy tym bezmleczna,bezgl.i bez cukru.piszecie o dobrodziejstwach balsamu kapucyńskiego,ija chętnie go kupię,zastosuję....zapytam kiedy oczekiwałyście,zauważyłyscie efekty poprawienia chociażby stolca udziecka,kiedy since znikały....
      • szurie1 Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 05.12.16, 12:08
        Balsam kapucyński, jego wpływ na krzepliwość krwi i leki przeciwzakrzepowe - Czy ktoś z Państwa ma na ten temat informacje? Zadzwoniłam w tej sprawie bezpośrednio, telefon odebrała Pani, która powiedziała, że nie zna się na działaniu balsamu, bo wie jedynie że jest on na "wzmocnienie organizmu". Zapytałam czy wie gdzie można się tego dowiedzieć jakie jest działanie tych ziół, odparła, że nie ma takiej wiedzy i mogę pytać o to swojego lekarza. Trochę mnie to wszystko wybiło z tropu, bo 1,5 tyg temu reklama balsamu tak na mnie zadziałała, że postanowiłam go wypróbować- piję od tygodnia- czekam cierpliwie na efekty. Chciałam uraczyć tym balsamem męża- a on jest 1rok po operacji wymiany zastawki-( przydałoby mu się wzmocnienie odporności po wielu antybiotykach jakie musiał brać po operacji) w związku z czym przyjmuje na stałe warfin- stąd też moje zapytanie o wpływ balsamu kapucyńskiego na krzepliwość krwi. Tak czy inaczej ilość pochwał na temat balsamu jest tak szeroka, że miałam nadzieję, że istnieją jacyś znawcy jeśli chodzi o działanie, ale to chyba jednak jakiś magic show jest skoro podstawowych informacji nie ma się gdzie dowiedzieć. Myślę, że mój lekarz, do którego przez Panią z manufaktury kapucynów zostałam w sprawie tego balsamu odesłana, raczej nie ma takiej wiedzy....
        • znasz_prawde Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 25.01.17, 20:32
          to jest ewidentny przykład na to jak klechy działają, kup i wypie...j, A te pochlebne komentarze to piszą sprzedający to gó.... Przecież wg nich jest 99 % katolików, to jest na kim biznes robić, Przecież SŁUDZY swojemu PANU kłamstwa nie zarzucą !!! A kto mówił że ta dziwna mikstura ma kogoś wyleczyć ??? BO LECZY JAK WODA PRZEZ NICH ŚWIĘCONA, a teraz będą leczyć powikłania po szczepieniach obowiązkowych na HPV - poczytajcie co to robi ale nie u kleru ani u rydzyka !!
      • znasz_prawde Re: balsam kapucyński - obserwacje własne 25.01.17, 20:37
        a robiłaś dziecku badanie na grzyb candida ??
        szukaj po blogach o ziołach, o odkwaszeniu organizmu, lecz się sam
        balsam to ściema i dzieciom jak podasz jak zalecają bez rozcienczenia - nie podając dlaczego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja