ad310
28.11.06, 10:12
bylam z dzieckiem u kogos,kto leczy wlasna energia.Dokladnei nei pamietam jak
to sie nazywa?Polecil mi to znajomy powaznie chory,jemu to pomoglo.Wiec
postanowilam sprobowac i isc z dzieckiem.Do tej proy moje dizecko bylo
leczone na alergie pokarmowa,na candide.tak naprawde do dzis zaden z lekarzy
nie wie co jej jest?Kazdy rozklada rece albo stawia swoja diagnoze.Ta osoba,
u ktorej teraz bylismy stwierdzila ze moje dziecko ma alergie w plucach,
czyli tzw. alergie wziewna.W zyciu bym jej nie podejrzewala,bo nie ma takich
objawow.Nie ma kaszlu,kataru ani klopotow z oddychaniem.Bylismy na jednej
takiej wizycie.I co?Na pewno u mnie sie cos poprawilo,ale nie bede pisac
co.Natomiast co z dzieckiem?Za bardzo sie chyba wiercila i cos mi sie wydaje
ze wiecej energii poszlo na mnie a nie na nia.Ogolnie u niej widze lekka
poprawe,ale nie do konca jeszcze niestety.Po drugiej wizycie podobno ma to
przejsc zupelnie.Ale jak bedzie czas pokaze. Druga wizyta za 2 tyg.