Gość edziecko: gutki
IP: *.*
30.06.02, 10:43
Jestem poczatkujaca mama malego alergika (ma to po tacie). Ma 2 miesiace i klasyczna wysypke na buzi, szyi, glowie, uszkach... Odstawienie mleka prze zemni tylko troche polepszylo jego stan. Poczytalam troche o diecie eliminacyjnej matki i wlos mi sie zjezyl: nie wiem, czy wytrzymalabym pol roku na ziemniakach, brokulach i indyku. Nie lubie miesa, ciezko mi wyobrazic sobie zycie bez serow. Potrzebowalabym b. silnej motywacji... W zwiazku z tym mam prosbe: przekonajcie mnie, ze warto sie tak poswiecic, stosowac diete i jednak karmic piersia zamiast zastapic ja niealergizujacym nutramigenem. (wiem o przeciwcialach odpornosciwych... ale za to przynajmniej wiadomo wtedy, ze nie narazam malucha na kontakt z alergenami pokarmowymi).Dodam, ze starsze dziecko karmilam piersia (i baaaardzo mi sie to podobalo), potem ostroznie wprowadzalam nowosci i w efekcie teraz, jako prawie czterolatka panna moze jesc praktycznie wszystko. Ale ona tylko przez moment jako niemowalk miala takie objawy, ktore same sie wycofaly, zanim odkrylam, na co w mojej diecie jest