niestrawione jedzenie w k....

02.12.06, 19:57
co to dokładne oznacza? czy należy definitywnie odstawić te produkty i nie
podawać ich dziecku jeśli w kupce znajduję np. kawałki buraka, marchewki lub
fasolki. Od pewnego czasu wprowadziłam do diety masło - skóra ok ale pojawiły
się niespodzianki w kupce, czy masło może być ich przyczyną?

Pozdrawiam
    • blueluna Re: niestrawione jedzenie w k.... 02.12.06, 22:31
      Wedlug gastroenterologa u ktorego ostatnio bylismy - obecnosc w kale
      niestrawionych czesci roslinnych nie jest zadnym powodem do odstawienia ich -
      jedynie przez jakis okres czasu mozna podawac je zmielone zeby zwiekszyc
      strawnosc.
      Skoro wiazesz podanie masla z pojawieniem sie tego zjawiska - to raczej odstaw
      na krotko maslo i poobserwuj.
      • marki0 Re: niestrawione jedzenie w k.... 02.12.06, 23:08
        no właśnie. Ja sie nigdy tym kupkom az tak nie przypatrywałam.Kupa jak
        kupa.Jesli nie zawierała śluzu raczej nie panikowałam a na niestrawiony pokarm
        nie byłam az tak wyczulona, ale po lekturze tego forum spanikowałam bo moj np 5
        latek pojadł wczoraj kukurydzy w puszce i za 4 godz zrobił kupke w której były
        całe ziarna kukurydzy.Nigdy wczesniej nie rozkładałam mu kup na czynniki
        pierwsze/no chyba ze był w okresie niemowlęcym/.
        A córka ma 14mcy i jak zje jabłuszko czy marchewke w kawałku to kawałki tego sa
        potem w kupce.Mam panikowac czy nie?
        Wiem ze mi nie odpowiecie jednoznacznie zrestż od diagnozy jest lekarz ale
        chociaz sobie pogadam.Generalnie nigdy nie było krwi w kupoce, nie maja i nie
        miały nmigdy bolesci brzuszka, wodnistych biegunek,jedynie mała czsami ma kupke
        ze sluzem ale tez nie zawsze.
        • blueluna Re: niestrawione jedzenie w k.... 02.12.06, 23:39
          Ale to ze kukurydza wyszla cala jest norma smile
          Jesli nie zostanie dokladnie pogryziona a perystaltyka jest szybka - to prawie
          zawsze wyjdzie niestrawiona smile

          Uklad pokarmowy malego dziecka musi nauczyc sie trawic nowe rzeczy, nie jest
          jeszcze w pelni wydolny - jesli pokarm nie jest drobno rozdrobniony a w dodatku
          surowy, czyli z nienaruszonymi scianami komorkowymi - to enzymy trawienne nie
          zdaza go naruszyc zanim zostanie wydalony. I stad kawalki pokarmu w kale.
          • marki0 Re: niestrawione jedzenie w k.... 02.12.06, 23:52
            czyli nie musze pedzic do gastrologa, jak myslisz?
            szerze mówiąc juz po tylu specjalistach z tymi dziecmi sie włócze że mam juz ich
            po dziurki w nosie!!!!!!!!!!!.a to neurolog, a to okulista, a to psyholog/bo syn
            ucieka mi w rózne choroby z zazdrości o córke/, a to alergolog,
            drmatolog,laryngolog, nie wspomne o lataniu po lab z kupkami-generalnie byłam
            juz u wszystkich w ciagu ostaniego kwartału i to po kilkka rzy! I mam dosc! Nie
            była tylko nigdy u gastrologa/raz na oddizle syna badał i uznał ze bebilon pepti
            nie uczula i gadam głupoty ze dzieciak po tym dostaje wstrzasu.Po godzinie
            mówiła juz inaczej-*głupia baba a w dodatku pani ordynator dużego Łódzkiego
            szpitala dzieciecego! Chyba mam dzień na wyzalanie sie.! A cha, nie dodałm
            jeszce ze jak córa/14mcy/ cos wypije płynnego i ja podnosze to słysze takie
            bulgu bulgu. Mówiłam o tym pediatrze na rejonie ale stwierdziła ze to nie jste
            nic niepokojacego i moze buc taki odgłos przy zmianie pozycji u dziecka. Ale syn
            tak nie miał tyle ze on był sumo/3mce -7 kg/ a ona drobinka /14mcy-9kg, ale masa
            urodzeniowa tez była niewielka bo 2700/.
      • kruffa Re: niestrawione jedzenie w k.... 03.12.06, 08:46
        No widzisz - co lekarz to inna opinia. Alergolog moich dzieci i gastrolog u
        którego byłam (uważany za bardzo dobrego) uważają, że jeśli coś jest
        niestrawionego w kupie (szczególnie alergika) powinno byc wyrzucone z diety.
        Ja jestem tego samego zdania, po obserwacji kupy córki. To własnie marchew
        powodowała u niej brzydkie kupy. Cała reszta była strawiona. I tak na chłopski
        rozum, jeśli czegoś dziecko nie trawi oznacza to że jego układ trawienny sobie z
        tym nie poradził i obciąża go - tak więc lepiej nie podawac. Tym bardziej, że
        ułomny układ trawienny naszych dzieci jest w części odpowiedzialny za ich alergię.
        Natomiast człowiek nie trawi nasion i skóry tak więc jesli zjemy kukurydzę i jej
        ni pogryziemy na miazgę, to nie zostanie ona strawiona.
        Jak połknięcie całą wiśnię to też przeleci ona niestawiona.

        Kruffa
        • blueluna Re: niestrawione jedzenie w k.... 03.12.06, 10:20
          Mysle ze chyba wszystko zalezy od konkretnego dziecka, ze nie ma zlotych zasad.
          U jednego dziecka konieczne jest odstawienie pokarmu ktorego dziecko nie trawi
          wlasciwie - u innego bedzie to bledem.
          Wedlug naszego gastroenterologa - uklad pokarmowy malutkich dzieci wogole jest
          niedoskonaly, wystarczy jakakolwiek nieprawidlowosc lub wprowadzenie nowego
          pokarmu - by pojawily sie trudnosci ze strawieniem pokarmow ktore sa choc
          troszke trudniej strawne lub tego nowego - a wiele roslin takich jest -
          szczegolnie surowych.

          I po prostu organizm musi nauczyc sie je trawic.
          Czesto pomaga podawanie przez jakis czas tego nietrawionego pokarmu w postaci
          papki - enzymy trawienne znacznie latwiej go wtedy rozkladaja.

          Moj Przemek po tych historiach z candida - jesli je papke to wychodzi pieknie
          przetrawiona i nie chodzi tylko o nieobecnosc kawalkow pokarmu - ale o wyglad
          kalu, jego kolor i zapach. Jesli je pokarm sam go gryzac - to wystarczy
          cokolwiek co zaburza trawienie - kolejny zab (ma wtedy rozwolnienia), za duzo
          wypitego plynu (rozciencza soki trawienne) - by to co zje - wychodzilo z niego
          niemal zupelnie niestrawione - mialo nawet zapach swiezego pokarmu.

          Gdybym miala odstawiac to czego w takich sytuacjach nie trawi - to nic by nie
          zostalo.

          Ale pewnie wszystko zalezy od tego co powoduje nietrawienie pokarmu.
          • kruffa Re: niestrawione jedzenie w k.... 03.12.06, 10:27
            Tylko idąc tą drogą to ja nie odstawiając córce marchwi tylko pogarszałabym jej
            stan. Na początku kupy były ok (jak jadła papki), po pewnym czasie zrobiły się
            zaczeły się robiś "porwane", jak wprowadziliśmy jej warzywa w kawałkach to
            szybko doszliśmy do przyczyny tego stany rzeczy, bo w kupie była tylko marchew
            niestrawiona. Odstawienie spowodowało poprawę. Co 6 m-cy robiliśmy prowokacje,
            kupy były juz ok, ale nadal były resztki. Jak miała 3 lata wszystko minęło.
            Jej organizm nauczył się ją trawic, gdy marchew została odstawiona. Po prostu
            miał czas dojrzec bez obciążania. Podejrzewam, że gdybym ją podawała sytuacja
            tylko by sie pogarszała.

            Kruffa
    • czarna.perla Re: niestrawione jedzenie w k.... 02.12.06, 23:12
      u mojego dziecka kawałki jedzenia w kupie to jeden z glównych objawów candidy,
      jelita są uszkodzone i dlatego nie moga trawić tak jak powinny. zrób dla
      świętego spokoju badania pasożytów i grzybów.
Pełna wersja